Reklama

Porady

Prawnik wyjaśnia

Jak wyjść z długów?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Czy ogłoszenie upadłości konsumenckiej oznacza umorzenie długów?

Odpowiedź eksperta
Celem ogłoszenia upadłości konsumenckiej jest oddłużenie, czyli zatrzymanie spirali zadłużenia, umożliwienie niewypłacalnej osobie wyjścia z długów – ugodowej spłaty zadłużenia przez ustalenie realnego planu spłaty wierzycieli. Zgodnie z aktualnie brzmiącą ustawą postępowanie upadłościowe prowadzone wobec konsumentów (osób fizycznych, nieprowadzących działalności gospodarczej) należy prowadzić tak, aby umożliwić umorzenie zobowiązań upadłego, a dopiero w dalszej kolejności zaspokoić roszczenia wierzycieli w jak najwyższym stopniu. Ustawodawca przyznał więc prymat idei oddłużenia osoby zadłużonej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Od czasu nowelizacji z 2014 r.wniosek o ogłoszenie upadłości konsumenckiej może być złożony przez dłużnika posiadającego tylko jednego wierzyciela (wcześniej ich minimalna liczba wynosiła 3).

Kluczową przesłanką do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości konsumenckiej jest stan niewypłacalności, czyli niemożności spłaty swoich długów. Taki wniosek może złożyć jedynie osoba fizyczna nieprowadząca działalności gospodarczej.

Postępowanie upadłościowe dzieli się na trzy etapy, po zakończeniu których następuje całkowite umorzenie wszelkich zobowiązań dłużnika. Dochodzi więc do całkowitego oddłużenia, a dotychczasowi wierzyciele tracą prawo do występowania z roszczeniami.

Pierwszy etap rozpoczyna się w chwili złożenia wniosku i trwa do wydania przez sąd postanowienia o ogłoszeniu upadłości lub postanowienia o jego oddaleniu.

Drugi etap, którego początkiem jest wydanie postanowienia o ogłoszeniu upadłości, zmienia całkowicie sytuację prawną dłużnika. Traci on zarząd nad swoim majątkiem, który staje się masą upadłościową i musi zostać przekazany syndykowi wyznaczonemu przez sąd. Od tego momentu dłużnik podlega specjalnej ochronie, tzn. zawieszeniu ulegają wszelkie prowadzone przeciw niemu postępowania sądowe, administracyjne i egzekucyjne dotyczące jego masy upadłości.

Reklama

Zadaniem syndyka na tym etapie jest likwidacja składników majątku upadłego, a z uzyskanych środków pokrycie kosztów postępowania i proporcjonalne zaspokojenie wierzycieli.

Trzeci etap odbywa się już bez udziału syndyka i rozpoczyna się od wydania przez sąd postanowienia o ustaleniu planu spłaty wierzycieli. W postanowieniu tym sąd decyduje również o tym, jaka część długów powstałych przed ogłoszeniem upadłości zostanie umorzona.

Wniosek o ogłoszenie upadłości składa się na specjalnym formularzu, który jest dostępny w internecie.

2023-01-03 13:52

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Strzelnica w centrum miasta

Niedziela Ogólnopolska 7/2024, str. 64

[ TEMATY ]

Prawnik wyjaśnia

Robert Przybysz/fotolia.com

W środku osiedla mieszkaniowego jest otwarta strzelnica. Huk wystrzałów zakłóca spokój mieszkańców przez cały dzień. Ani władze spółdzielni, ani władze miasta nie reagują na skargi mieszkańców. Co można zrobić?

CZYTAJ DALEJ

Marcin Zieliński: Znam Kościół, który żyje

2024-04-24 07:11

[ TEMATY ]

książka

Marcin Zieliński

Materiał promocyjny

Marcin Zieliński to jeden z liderów grup charyzmatycznych w Polsce. Jego spotkania modlitewne gromadzą dziesiątki tysięcy osób. W rozmowie z Renatą Czerwicką Zieliński dzieli się wizją żywego Kościoła, w którym ważną rolę odgrywają świeccy. Opowiada o młodych ludziach, którzy są gotyowi do działania.

Renata Czerwicka: Dlaczego tak mocno skupiłeś się na modlitwie o uzdrowienie? Nie ma ważniejszych tematów w Kościele?

Marcin Zieliński: Jeśli mam głosić Pana Jezusa, który, jak czytam w Piśmie Świętym, jest taki sam wczoraj i dzisiaj, i zawsze, to muszę Go naśladować. Bo pojawia się pytanie, czemu ludzie szli za Jezusem. I jest prosta odpowiedź w Ewangelii, dwuskładnikowa, że szli za Nim, żeby, po pierwsze, słuchać słowa, bo mówił tak, że dotykało to ludzkich serc i przemieniało ich życie. Mówił tak, że rzeczy się działy, i jestem pewien, że ludzie wracali zupełnie odmienieni nauczaniem Jezusa. A po drugie, chodzili za Nim, żeby znaleźć uzdrowienie z chorób. Więc kiedy myślę dzisiaj o głoszeniu Ewangelii, te dwa czynniki muszą iść w parze.

Wielu ewangelizatorów w ogóle się tym nie zajmuje.

To prawda.

A Zieliński się uparł.

Uparł się, bo przeczytał Ewangelię i w nią wierzy. I uważa, że gdyby się na tym nie skupiał, to by nie był posłuszny Ewangelii. Jezus powiedział, że nie tylko On będzie działał cuda, ale że większe znaki będą czynić ci, którzy pójdą za Nim. Powiedział: „Idźcie i głoście Ewangelię”. I nigdy na tym nie skończył. Wielu kaznodziejów na tym kończy, na „głoście, nauczajcie”, ale Jezus zawsze, kiedy posyłał, mówił: „Róbcie to z mocą”. I w każdej z tych obietnic dodawał: „Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych” (por. Mt 10, 7–8). Zawsze to mówił.

Przecież inni czytali tę samą Ewangelię, skąd taka różnica w punktach skupienia?

To trzeba innych spytać. Ja jestem bardzo prosty. Mnie nie trzeba było jakiejś wielkiej teologii. Kiedy miałem piętnaście lat i po swoim nawróceniu przeczytałem Ewangelię, od razu stwierdziłem, że skoro Jezus tak powiedział, to trzeba za tym iść. Wiedziałem, że należy to robić, bo przecież przeczytałem o tym w Biblii. No i robiłem. Zacząłem się modlić za chorych, bez efektu na początku, ale po paru latach, po którejś swojej tysięcznej modlitwie nad kimś, kiedy położyłem na kogoś ręce, bo Pan Jezus mówi, żebyśmy kładli ręce na chorych w Jego imię, a oni odzyskają zdrowie, zobaczyłem, jak Pan Bóg uzdrowił w szkole panią woźną z jej problemów z kręgosłupem.

Wiem, że wiele razy o tym mówiłeś, ale opowiedz, jak to było, kiedy pierwszy raz po tylu latach w końcu zobaczyłeś owoce swojego działania.

To było frustrujące chodzić po ulicach i zaczepiać ludzi, zwłaszcza gdy się jest nieśmiałym chłopakiem, bo taki byłem. Wystąpienia publiczne to była najbardziej znienawidzona rzecz w moim życiu. Nie występowałem w szkole, nawet w teatrzykach, mimo że wszyscy występowali. Po tamtym spotkaniu z Panem Jezusem, tym pierwszym prawdziwym, miałem pragnienie, aby wszyscy tego doświadczyli. I otrzymałem odwagę, która nie była moją własną. Przeczytałem w Ewangelii o tym, że mamy głosić i uzdrawiać, więc zacząłem modlić się za chorych wszędzie, gdzie akurat byłem. To nie było tak, że ktoś mnie dokądś zapraszał, bo niby dokąd miał mnie ktoś zaprosić.

Na początku pewnie nikt nie wiedział, że jakiś chłopak chodzi po mieście i modli się za chorych…

Do tego dzieciak. Chodziłem więc po szpitalach i modliłem się, czasami na zakupach, kiedy widziałem, że ktoś kuleje, zaczepiałem go i mówiłem, że wierzę, że Pan Jezus może go uzdrowić, i pytałem, czy mogę się za niego pomodlić. Wiele osób mówiło mi, że to było niesamowite, iż mając te naście lat, robiłem to przez cztery czy nawet pięć lat bez efektu i mimo wszystko nie odpuszczałem. Też mi się dziś wydaje, że to jest dość niezwykłe, ale dla mnie to dowód, że to nie mogło wychodzić tylko ode mnie. Gdyby było ode mnie, dawno bym to zostawił.

FRAGMENT KSIĄŻKI "Znam Kościół, który żyje". CAŁOŚĆ DO KUPIENIA W NASZEJ KSIĘGARNI!

CZYTAJ DALEJ

Prezydent: W expose szefa MSZ znalazło się wiele kłamstw, manipulacji i żenujących stwierdzeń

2024-04-25 11:13

[ TEMATY ]

Andrzej Duda

PAP/Radek Pietruszka

W wypowiedzi szefa MSZ znalazło się wiele kłamstw i manipulacji - ocenił w czwartek w Sejmie prezydent Andrzej Duda, komentując informację szefa MSZ Radosława Sikorskiego dotyczącą kierunków polityki zagranicznej. Podkreślił, że niektóre wypowiedzi szefa MSZ wzbudziły jego niesmak.

Prezydent powiedział, że "nieco ze zdumieniem i dużym rozczarowaniem" przyjął zwłaszcza początek wystąpienia szefa MSZ. Według niego po pierwszych słowach Sikorskiego o wspólnym budowaniu polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, "nastąpił atak na politykę, która była prowadzona przez ostatni rząd w ciągu poprzednich ośmiu lat".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję