Młodzi bezkrytycznie wchodzą w kulturę masową i nie potrafią wybrać z niej odpowiednich dla swego rozwoju treści. Chcemy przez swoje działanie i propozycje pokazać,, jak wartościowo mogą spędzać czas, idąc za ideami ks. F. Blachnickiego – mówi Krzysztof Dymarek, inicjator nowej Diakonii Ruchu Światło-Życie.
W bielskim kościele św. Pawła Apostoła 7 stycznia odbyło się spotkanie inicjujące działalność nowej struktury, którą założyli studenci Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach i Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie.
– Każda osoba z grupy inicjatywnej posiada młodsze rodzeństwo. Z bliska więc przyglądamy się temu, jak ono się zachowuje oraz jak zachowują się ich rówieśnicy. Pandemia spowodowała, że oni chętniej przebywają w świecie wirtualnym niż realnym. Chcemy ten trend odwrócić – dopowiada K. Dymarek. W planach diakonii jest organizacja dla młodych ludzi wycieczek górskich i imprez bezalkoholowych, a dla ich rodziców warsztatów edukacyjnych, z których dowiedzą się, jak bezpiecznie poprowadzić dziecko po meandrach współczesnych technologii. Do współtworzenia diakonii jej członkowie zapraszają wszystkich, którzy mają pomysły i pasję do tego, aby powalczyć o nieletnich i zapewnić im alternatywę wobec telefonu komórkowego i komputera. Nad duchowym wzrostem przedsięwzięcia czuwa ks. proboszcz Piotr Leśniak. Najbliższe spotkanie grupy zaplanowane jest na 25 lutego o godz. 9.30, w salkach parafii św. Pawła Apostoła na os. Polskich Skrzydeł. Bliższe informacje można uzyskać pod adresem: diakonianowejkutury.bz@gmail.com. Głównym zadaniem diakonii jest promocja trzeźwego stylu życia w łączności z Bogiem. Wśród inicjatyw, które wyszły z tego środowiska, są: Droga Krzyżowa w intencji trzeźwości narodu w Oświęcimiu, mitingi dla grup AA, adwentowe i wielkopostne rekolekcje dla uzależnionych i współuzależnionych. Diakonię Wyzwolenia tworzą osoby m.in. z Bielska-Białej, Cieszyna, Międzybrodzia, Pierśćca, Wilkowic.
Składanie deklaracji Krucjaty Wyzwolenia Człowieka
Mam na imię Małgosia i posługuję jako animatorka w Ruchu Światło-Życie. Chcę napisać czym jest dla mnie dzieło Krucjaty Wyzwolenia Człowieka (KWC) i dlaczego w nim trwam. Jestem członkiem KWC, co oznacza, że podjęłam Krucjatę na tak długo, na ile będzie to potrzebne. Pamiętam, że kiedy zastanawiałam się czy ją podpisywać ksiądz opowiadający o Krucjacie powiedział, że pierwszym pytaniem, które powinniśmy sobie postawić przed podjęciem decyzji nie jest „czy wytrwam w abstynencji?”, albo „czy będę pamiętała, miała siłę, żeby się modlić?” tylko „czy miłuję? Czy ta decyzja wypływa z mojej miłości do bliźniego? Czy chcę przez trwanie w KWC wyrażać i uczyć się miłości?”. Te słowa bardzo mnie dotknęły. Uświadomiłam sobie, że Krucjata to dzieło, które powstało z miłości i dla miłości wobec bliźnich, że właśnie miłość jest najważniejsza! A miłość, jak jest w modlitwie KWC, to „posiadanie siebie w dawaniu siebie”. Trudne, ale piękne zadanie! Dla mnie chyba najtrudniejsze. Bo w Krucjacie każdy ma swój krzyż. Dla jednych jest to trwanie w całkowitej abstynencji, dla innych systematyczna modlitwa, a dla mnie – nauka miłości do obcych ludzi. Nie znałam wówczas konkretnej osoby, w intencji której chciałam podjąć Krucjatę, prosiłam więc Boga, żeby taką osobę mi wskazał. Wiedziałam, że bardzo ciężko byłoby mi modlić się za człowieka, którego nie widziałam na oczy. I spotkałam pewnego dnia osobę, która siedziała skulona na ławce, a z głowy leciała jej krew. Nie wiedziałam, że była w stanie upojenia alkoholowego. Wezwałam karetkę. Nie spodziewałam się też, że kilka dni później spotkam ją drugi raz. Znowu pijaną i to tak, że nie mogła dojść samodzielnie do domu. Wtedy pomyślałam, że może właśnie jej potrzebna jest moja abstynencja, moja modlitwa, moje trwanie w Krucjacie. Była to trudna decyzja – podjąć Krucjatę za obcą właściwie osobę. Teraz bardzo rzadko ją widuję, ale dzięki Bogu, od tej pory już nie w tak złym stanie.
Medal z wizerunkiem św. Benedykta, założyciela zakonu benedyktynów
Od 30 czerwca do 3 lipca przebywała w Rosji Delegacja opatów i mnichów Konfederacji Benedyktyńskiej. Celem wizyty było poznanie życia monastycznego Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej oraz nawiązanie kontaktów sprzyjających dialogowi między wspólnotami monastycznymi.
Konfederacja Benedyktyńska zrzesza ponad 6 tys. mnichów i 12 tys. mniszek na całym świecie. Delegacji przewodniczył opat-prymas Jeremias Schroeder. W jej skład weszli m.in. opat opactwa Pannonhalma Kirill Hortobagyi, opat opactwa Montecassino Luca Fallica oraz opat klasztoru Einsiedeln Urban Federer.
Przepełnione świątynie, dodatkowe Msze, transmisje dla wiernych, którzy nie mieszczą się w środku, i nowe działki pod przyszłe parafie – tak wygląda dziś rozwój Kościoła na południowym wschodzie Stanów Zjednoczonych. Liczba katolików szybko rośnie, ale biskupi ostrzegają: bez formacji, powołań i włączenia nowych wiernych we wspólnotę wzrost nie stanie się trwałą odnową – donosi National Catholic Register.
W archidiecezji Atlanty, obejmującej ponad 1,2 mln katolików, 30 proc. parafii ma przynajmniej jedną weekendową Mszę odprawianą przy wypełnionym lub przepełnionym kościele. Parafie zwiększają liczbę Mszy, otwierają dodatkowe przestrzenie i prowadzą transmisje.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.