Reklama

Wiadomości

CBOS: 16% Polek i 11% Polaków odwiedza religijne strony i portale

16% Polek i 11% Polaków regularnie odwiedza religijne strony i portale internetowe. Poszukują w nich informacji z życia Kościoła lub lokalnej wspólnoty. Dla większości użytkowników odwiedzanie tych stron jest uzupełnieniem religijnej aktywności poza siecią - wynika z badania CBOS.

[ TEMATY ]

internet

badania

Minerva Studio/pl.fotolia.com

W komunikacie omawiającym wyniki badania CBOS zaznacza, że trudno dokładnie określić liczbę polskojęzycznych religijnych stron i portali internetowych, m.in. ze względu na fakt, że część z nich to strony prywatne lub blogi, których religijny charakter jest kwestią subiektywnej oceny. Trzeba jednak odnotować rozwój w ostatnich latach polskojęzycznych serwisów religijnych.

Religijne portale społecznościowe, np. twojaparafia.pl czy deon.pl, coraz liczniejsze kanały religijne w serwisie YouTube, grupy na Facebooku czy konta religijnych wspólnot i organizacji na Twitterze należy, zdaniem CBOS, uznać odpowiedź na zapotrzebowanie internautów, zarówno jeśli chodzi o różnorodność, jak i format witryn religijnych.

Potrzebę aktywnego udziału w mediach dostrzegają niemal wszystkie instytucje religijne. CBOS cytuje także ks. Pawła Rytel-Andrianika, nowo wybranego rzecznika Konferencji Episkopatu Polski, który stwierdził, cytując jednego z kościelnych hierarchów: „Musimy uczyć się przekazu Ewangelii w 140 znakach, bo tyle mieści Twitter”.

Reklama

CBOS podkreśla, że choć coraz więcej wiadomo o samych witrynach religijnych, to jednak nie ma podobnej wiedzy o ich użytkownikach.

Kto korzysta z religijnych stron i portali internetowych?

W ubiegłorocznym badaniu (czerwiec 2014) stwierdzono, że strony i portale religijne odwiedziało 14% respondentów.

Reklama

W tym roku odsetek ten nie uległ zmianie. Wśród osób deklarujących korzystanie z nich więcej było kobiet (16%) niż mężczyzn (11%). Chętniej z portali religijnych korzystały osoby w wieku 55–64 lata oraz 44–55 lat, najmniej było osób starszych (powyżej 65. roku życia), co może wynikać z faktu, że osoby takie w ogóle stosunkowo rzadko korzystają z sieci.

Wśród użytkowników stron religijnych najliczniejszą grupę stanowili respondenci z wyższym wykształceniem.

Podobnie jak rok temu, największe zainteresowanie religijnymi stronami przejawiali mieszkańcy wsi oraz małych miast (po 15%). Większe zainteresowanie wśród takich osób może wynikać z ograniczonego dostępu do informacji w lokalnej wspólnocie religijnej: dzięki dostępowi do sieci użytkownicy mogą przekroczyć to ograniczenie, mają także możliwość nawiązania i utrzymania kontaktu ze współwyznawcami spoza miejsca zamieszkania.

Na korzystanie ze stron religijnych wskazywać może częstość praktyk religijnych i deklarowany poziom religijności: wśród osób praktykujących kilka razy w tygodniu religijne witryny odwiedzała większość (66%), podczas gdy wśród osób praktykujących raz w tygodniu odsetek ten wynosił 16%.

Osoby deklarujące głęboką wiarę były użytkownikami stron religijnych znacznie częściej (44%) niż respondenci określający się jako „wierzący” (13%). Wśród zdecydowanie niewierzących odsetek użytkowników wynosił natomiast 9%.

Respondenci pytani o to, czym jest dla nich korzystanie z serwisów religijnych, w większości wskazywali na uzupełnianie religijnej aktywności poza siecią (np. uczestnictwa w praktykach religijnych) lub twierdzili, że odwiedzanie takich stron jest niezwiązane z ich aktywnością religijną.

Najrzadziej deklarowali, że korzystanie z religijnych serwisów stanowi alternatywę dla pewnych form aktywności religijnej poza siecią.

Najczęściej poszukiwanie alternatywy deklarowali respondenci z przedziału wiekowego 25–34 lata, co zdaniem CBOS jest interesującym wynikiem, gdyż "intuicyjnie oczywiste wydawałoby się wskazanie raczej na najmłodszych użytkowników jako poszukujących nowych, alternatywnych form religijności, tymczasem to osoby będące na początku życiowej stabilizacji wykazywały takie zainteresowanie najczęściej".

Najczęściej odwiedzane strony internetowe

W porównaniu z badaniem ubiegłorocznym zmieniły się nieco deklaracje dotyczące najczęściej odwiedzanych stron.

Jedna trzecia ankietowanych (32%) wskazuje na strony nieinstytucjonalne, w tym strony mediów religijnych (np. wiara.pl, Nasz Dziennik) oraz religijne portale społecznościowe (np. deon.pl).

Druga w kolejności deklaracja (29%) to brak konkretnej strony, czyli sytuacja, w której respondenci nie pamiętali nazwy lub adresu serwisu albo też twierdzili, że wpisują konkretne hasła w wyszukiwarkę i na tej podstawie dokonują wyboru odwiedzanych stron.

Na trzecim miejscu znalazły się strony instytucjonalne, kierowane zarówno do lokalnych wspólnot (np. strony parafii), jak i do wszystkich wiernych polskojęzycznych (np. jw.org, ekai.pl).

Najczęściej poszukiwane treści

W badaniu z ub. roku respondenci najczęściej wskazywali, że na religijnych stronach poszukują informacji z życia lokalnej wspólnoty. W tym roku dominowało poszukiwanie informacji z życia Kościoła (46%), natomiast informacje o aktualnych wydarzeniach w lokalnej parafii czy wspólnocie interesowały 40% respondentów.

Ogólnych informacji o religii lub religiach poszukiwało łącznie 33% badanych, a rozważania i artykuły na tematy religijne były poszukiwane przez 23% respondentów. O 3 pkt. procentowe wzrósł odsetek wskazań na porady duchowe (12%). Na dalszej pozycji znalazła się chęć dyskusji z innymi użytkownikami religijnych serwisów.

Powyższe wyniki prezentują się ciekawie w zależności od płci i grupy wiekowej. Kobiety chętniej niż mężczyźni poszukiwały porad duchowych oraz informacji o wydarzeniach w lokalnej parafii i wspólnocie.

Mężczyźni wyraźne dominowali natomiast w deklaracjach zainteresowania informacjami z życia Kościoła, ale też możliwością rozmowy i dyskusji z innymi użytkownikami stron religijnych.

Ta ostatnia aktywność interesowała najczęściej najmłodszych użytkowników (18–24 lata), natomiast najstarsi respondenci poszukiwali przede wszystkim rozważań i artykułów na tematy religijne oraz tekstów religijnych online.

Przyczyny nieodwiedzania stron i portali religijnych

W badaniu CBOS 39% respondentów nieodwiedzających stron religijnych uznało, że nie czuje potrzeby korzystania z takich stron, niezależnie od swojej religijności. Brak zainteresowania ich treścią wskazywało 32% badanych z tej grupy, a brak czasu był powodem, dla którego 31% nie korzystało z religijnych serwisów internetowych.

Niektórzy respondenci stwierdzili, że „wystarczy im to, co mają w Kościele”, a więc uczestnictwo w życiu religijnym offline spełnia ich potrzeby i oczekiwania na tyle, iż nie poszukują dodatkowych informacji gdzie indziej.

Zdaniem Marty Kołodziejskiej z CBOS, autorki badania, użytkownicy stron i portali religijnych wciąż stanowią wśród internautów mniejszość, ale ich preferencje co do rodzaju wybieranych stron i zagadnień pozostają relatywnie stabilne w stosunku do badania z ub. roku.

W podsumowaniu badania przypomina ona, że korzystanie z religijnych serwisów internetowych respondenci postrzegają przede wszystkim jako uzupełnienie aktywności religijnej poza siecią lub jako czynność, której nie wiążą z formami aktywności religijnej.

Można zatem uznać, że użytkowników stron religijnych interesuje przede wszystkim zdobywanie wiedzy na temat własnej religii, pozostawanie w kontakcie ze wspólnotą, a znacznie rzadziej – poszukiwanie nowości czy eksperymenty z tożsamością religijną.

"Nieodczuwanie potrzeby korzystania z takich stron i brak zainteresowania ich treścią były najczęściej wskazywanymi powodami, dla których respondenci nie odwiedzali religijnych serwisów.

Nie jest to więc kwestia braku ich znajomości, ale raczej nieciekawej czy nieodpowiadającej potrzebom użytkowników oferty" - uznała Marta Kołodziejska.

Ciekawym zagadnieniem jest korzystanie z religijnych stron i portali przez osoby niewierzące. Respondenci nieuczestniczący w praktykach religijnych oraz określający się jako niewierzący deklarowali korzystanie z portali religijnych częściej niż „raczej niewierzący” i uczestniczący w praktykach kilka razy w roku. Może to wynikać z faktu, że w Polsce dla wielu osób niewierzących tematy związane z Kościołem i religią w ogóle są interesujące lub ważne.

Badanie przeprowadzono w dniach 14-20 maja na 1048-osobowej grupie dorosłych mieszkańców Polski.

2015-06-17 12:57

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

New York Times: chińscy hakerzy włamali się do watykańskich sieci komputerowych

2020-07-29 11:03

[ TEMATY ]

Watykan

internet

Chiny

BOŻENA SZTAJNER

W ciągu ostatnich trzech miesięcy chińscy hakerzy włamali się do watykańskich sieci komputerowych - piszą na łamach „New York Timesa” czołowi dziennikarze tego dziennika David E. Sanger, Edward Wong i Jasona Horowitz. Wskazują, że ataki zostały przeprowadzane w sposób podobny do metod stosowanych w przeszłości przez cyber piratów oskarżanych o finansowanie przez rząd w Pekinie.

Działania te zostały wykryte i monitorowane przez ekspertów ds. bezpieczeństwa cybernetycznego w Recorded Future, specjalistycznej firmie z siedzibą w Somerville, w stanie Massachusetts.

W przeszłości chińscy hakerzy w podobny sposób zbierali informacje na temat grupy buddystów tybetańskich, muzułmańskich Ujgurów i członków sekty Falun Gong mieszkających poza granicami Chin.

Po raz pierwszy pojawiają się natomiast wiadomości o tego typu działaniach szpiegowskich wymierzonych przeciwko Stolicy Apostolskiej. Informacja o nich pojawiła się w szczególnie delikatnym momencie, ponieważ we wrześniu powinny rozpocząć się rozmowy na temat zasad mianowania biskupów i statusu miejsc kultu, obecnie regulowanych przez tymczasowe porozumienie podpisane w 2018 roku.

Według „New York Timesa” włamania do watykańskich komputerów rozpoczęły się na początku maja od pliku – pułapki umieszczonego na oficjalnym liście substytuta, arcybiskupa Edgara Peña Parry skierowanym do przedstawicieli Kościoła w Hongkongu.

Zawierał on przesłanie sekretarza stanu Stolicy Apostolskiej, kardynała Pietro Parolina. Nie jest jasne, czy list został sfałszowany, czy też jest to prawdziwy dokument, który hakerzy uzyskali, a następnie połączyli ze złośliwym oprogramowaniem szpiegowskim, aby uzyskać dostęp do komputerów urzędów kościelnych w Hongkongu i serwerów w Watykanie.

CZYTAJ DALEJ

Modlitwa odpocznienia

[ TEMATY ]

modlitwa

Adobe Stock

W czasie wakacji warto przypomnieć, że modlitwa może być też duchowym odpoczynkiem. Trzeba powiedzieć, że istnieje także modlitwa, którą św. Teresa z Avili nazywa po prostu modlitwą odpocznienia. Jest to oczywiście jedna z form modlitwy, obok modlitwy uwielbienia, prośby, dziękczynienia czy przebłagania. W modlitwie odpocznienia – jak z samej nazwy to wynika – trzeba po prostu odpoczywać. Jak to zrobić? Oto kilka wskazówek św. Teresy.

Modlitwa odpocznienia to modlitwa przyjmowania

W tym rodzaju modlitwy człowiek musi pozwolić duszy odpocząć w Bogu. Nie potrzeba w niej żadnego wysiłku, żadnych dociekań. Głównym zadaniem człowieka jest wtedy, aby otworzył się na przyjmowanie. W modlitwie odpocznienia wszystko połączone jest z niezmiernie wielką pociechą, a z tak małą pracą, że rozmyślanie nikogo nie zmęczy i nie znuży. Kiedy Bóg daje człowiekowi odpoczywać na modlitwie nie powinno się burzyć tego odpoczynku przez intelektualne rozmyślanie albo przez szukanie słów. W takiej modlitwie człowiek ma zachować ciszę i nie robić hałasu. Hałasem w tym przypadku jest silenie się rozumu na znalezienie myśli i wielu słów, na dziękczynienie Bogu za wszelkie dobrodziejstwa. Hałasem jest także gromadzenie w pamięci własnych grzechów i przewinień w poczuciu winy, że się nie zasłużyło na łaskę pokoju, która płynie z tej modlitwy. W modlitwie odpocznienia masz przyjmować wszelkie Boże smaki i nie próbować się za nie odwdzięczać Bogu. Żeby odpocząć na modlitwie, pozwól Bogu na obdarowywanie siebie i nie szukaj na siłę sposobów odwzajemnienia się. W tej modlitwie mamy zapomnieć o sobie i z wdzięcznością przyjmować to, co jest nam dane.

Możesz dodać tylko kilka swoich „ździebełek słomy”

Kiedy Bóg daje ci łaskę modlitwy odpocznienia, nie oznacza to jednak twojej całkowitej bierności. Możesz do tej łaski Boga dołożyć kilka swoich „ździebełek słomy”. Z wyczuciem zacznij kołysać się na falach Bożego prowadzenia. Jeśli czujesz potrzebę skierowania do Boga kilku słów, zrób to. Nie należy w modlitwie odpocznienia zaniechać całkowicie modlitwy wewnętrznej albo niekiedy i ustnej. Jeśli dusza chce i może, pozwól jej wypowiedzieć kilka słów miłości wobec Boga. W modlitwie odpocznienia mamy być spokojni i czuć się dobrze. Kiedy wypowiadamy jakieś słowo, to tylko wtedy, gdy czujemy taką spontaniczną potrzebę. Najważniejsze jest poddawanie się wewnętrznym impulsom.
Trzeba też pamiętać, że przyjście i odejście modlitwy odpocznienia nie jest w naszej możności. Dusza po prostu pozwala od początku do końca prowadzić się Bogu. Zachowuje się tutaj jak celnik, spuszczając oczy z pokorą. Spróbuj więc skosztować w te letnie, wakacyjne dni, jak wspaniały odpoczynek może ci dać Bóg, kiedy zaczniesz się do Niego modlić.

CZYTAJ DALEJ

Stali się natchnieniem

2020-08-06 23:55

Józef Wieczorek

W czwartkowy poranek, 6 sierpnia z krakowskich Oleandrów wyruszył 55. Marsz Szlakiem I Kompanii Kadrowej. Dzień wcześniej organizatorzy i uczestnicy marszu modlili się katedrze wawelskiej, uczestnicząc w Mszy św.

Start marszu rozpoczął się tradycyjnie uroczystym apelem, w którym wzięli udział przedstawiciele władz państwowych, wojskowych i samorządowych. Uczestniczącemu do lat w tej uroczystości prezydentowi Krakowa, Jackowi Majchrowskiemu organizatorzy wręczyli statuetkę „Skrzydło niepodległości”.

Honorowy komendant marszu, minister Jan Józef Kasprzyk, szef urzędu ds. kombatantów i osób represjonowanych, przypomniał : - Tu zaczęło się coś, co jest niezwykle ważne. Tutaj Józef Piłsudski i żołnierze I Kompanii Kadrowej chcieli pokazać Polsce i światu, że dla Polaków nie ma rzeczy niemożliwych, że trzeba wybudzić się ze snu, trzeba wybudzić się z letargu, że trzeba udowadniać swoją postawą, ryzykując tak jako oni swoje życie, że chcieć to móc, że trzeba pokonywać wszelkie trudności, jakie w 1914 roku były dla nas niewyobrażalne. Minister Kasprzyk zauważył, iż żołnierze porwali się na rzecz, która wydawała się niemożliwa – dokonali rzeczy wielkiej; wybudzili naród i przekonali rodaków, że marzenia się spełniają. I zaznaczył: - A dla tego pokolenia największym marzeniem była wolna Polska. Tę wywalczono 4 lata później.

Głos zabrał także znany działacz środowisk niepodległościowych Jacek Smagowicz, który przekonywał: -Najjaśniejsza Rzeczpospolita jest wspólnym dziełem Pana Boga i walczących Polaków o wolność, suwerenności i o wiarę. Zauważył też, że Kadrówka jest w tej chwili jedynym uniwersytetem, w którym na co dzień mówi się o Bogu i o ojczyźnie: - Myśli się o tym. Pamięta się. Czci się pamięć bohaterów i świętych. I to jest dobry kierunek. Zaznaczył także rolę IPN- u w realizacji tej misji. I podkreślił wpływ Kadrówki na historię Polski: - Ludzie Kadrówki odbudowali państwo, przeszli do legendy, stali się natchnieniem dla kolejnych pokoleń Polaków.

Uczestnicy marszu przejdą ponad 120 km taką samą trasą, jaką 106 lat temu pokonali strzelcy Józefa Piłsudskiego: Kraków – Michałowice – Słomniki - Miechów – Wodzisław – Jędrzejów – Choiny nad Nidą– Chęciny – Szewce – Kielce, gdzie dotrą 12 sierpnia.

I Kompania Kadrowa została utworzona przez Józefa Piłsudskiego 3 sierpnia 1914 r. Liczący 144 żołnierzy oddział składał się ze słuchaczy szkół oficerskich Strzelca i Polskich Drużyn Strzeleckich - organizacji mających wykształcić kadry przyszłego Wojska Polskiego. Zgodę na mobilizację oddziałów strzeleckich Piłsudski otrzymał od wojskowych władz austriackich 2 sierpnia 1914 r. Wówczas także poinformowano go, iż po wybuchu wojny rosyjsko-austriackiej polskie formacje mają działać na kierunku Miechów - Jędrzejów - Kielce.

I Kompania Kadrowa stała się zalążkiem 1 pułku piechoty, który następnie rozrósł się do I Brygady Legionów Polskich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję