Reklama

Kultura

Co rozgrzewa nasze serca

Najnowsza książka Bohdana Urbankowskiego to porywający zbiór esejów poświęcony najciekawszym zjawiskom polskiego romantyzmu.

Niedziela Ogólnopolska 7/2023, str. 54

[ TEMATY ]

książki

Materiał prasowy

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Autor – wybitny literaturoznawca i poeta – prowadzi nas szlakiem przez twórczość najwybitniejszych postaci, istniejących powszechnie w świadomości narodowej Polaków, jak również prezentuje dorobek pisarski literatów mniej znanych, a mimo to zasługujących na zaistnienie u szerszego kręgu odbiorców.

Romantyzm polski jest książką pełną niezwykłego uroku, tajemniczości i emocji – jak cały romantyzm. I zarazem odkrywczą; któż bowiem zna lub pamięta takich wspaniałych poetów jak Alojzy Feliński, Kazimierz Brodziński, Antoni Malczewski, Mieczysław Romanowski... Oczywiście, królują Adam Mickiewicz, Juliusz Słowacki i Zygmunt Krasiński, lecz nie są samotni – otacza ich grono różnorodnych znakomitych artystów, nie tylko piszących, ale także malujących czy komponujących. „Na miano polskich Tyrteuszy zasługują też dwaj najwięksi: Adam Mickiewicz, podpowiadający nowe, makiaweliczne sposoby walki, potem opisujący obronę Reduty Ordona i poświęcający wiersz Emilii Plater, a także Juliusz Słowacki – piszący serię wierszy patriotycznych w pierwszych dniach Powstania Listopadowego” – wyjaśnia Bohdan Urbankowski.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Wszyscy mają dwie rzeczy wspólne: głęboki patriotyzm i to, że umierali młodo lub bardzo młodo. Większość z nich miała też przed sobą lub za sobą doświadczenia bitewne i więzienne.

Reklama

Przyjęło się za początek romantyzmu w Polsce uznawać rok 1822, kiedy to ukazały się Ballady i romanse Adama Mickiewicza. Ale Urbankowski wywodzi polski romantyzm z okresu znacznie wcześniejszego, widzi w nim nie tylko kierunek w sztuce, ale też pewien styl życia i sposób widzenia świata. Twórczość artystyczną autor książki ukazuje na tle burzliwych wydarzeń historycznych i obyczajów epoki. Czyni to z właściwą sobie elokwencją, erudycją i błyskotliwym intelektem.

Polski romantyzm różni się od tego zachodnioeuropejskiego, co autor wyraźnie podkreśla zarówno w swoich komentarzach, jak i w wybranych, obszernych fragmentach poezji. „Zgadzając się więc na określenie «romantyzm» – pisze Urbankowski – trzeba pamiętać, że to tylko połowa definicji zjawisk zachodzących w naszej kulturze ostatnich dwustu lat. Konieczna jest differentia specifica: polski”.

Nawet pobieżna lektura polskich romantyków ukazuje ich poświęcenie dla ojczyzny, kult rycerskiego honoru i pogardę dla tchórzostwa. Bardzo istotna jest rola Boga, nawet gdy twórcy próbują się z Nim wadzić. Kunszt literacki i oryginalność języka są tak wielkie, że tłumaczenie utworów polskich romantyków od początku napotykało olbrzymie trudności. Polskość tych poetów nic nie straciła na aktualności – rozgrzewa nasze serca.

Romantyzm polski
Bohdan Urbankowski
Format 19,5 x 23,5 cm
Liczba stron: 560
Oprawa: twarda
Wydawnictwo: Biały Kruk

Specjalna promocja dla czytelników Niedzieli:

Jeden egzemplarz książki Romantyzm polski – 79 zł (zamiast 99 zł), a dwa egzemplarze – 154 zł. Pakiet książek Romantyzm polski wraz z inną publikacją Bohdana Urbankowskiego: Bohaterowie i zdrajcy – 129 zł (zamiast 178 zł).

Proszę dzwonić pod numery tel.: 12 254 56 19, 12 260 32 90 lub wysłać wiadomość na adres: dystrybucja@bialykruk.pl .

Do zamówienia należy doliczyć koszt wysyłki (16 zł).

2023-02-07 13:52

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W zwierciadle sztuki

Był niezrównanym mistrzem satyry i fantastyki w czasach, które Europie Północnej przyniosły dynamiczne zmiany.

Pieter Bruegel sporą część życia spędził w Antwerpii, która nie bez powodu została nazwana w jego czasach „największym bankiem i targowiskiem Europy”. Rozwój handlu, żeglugi oraz bankowości sprawił, że ta część kontynentu stała się dla wielu rajem na ziemi. Co bardziej obrotni ludzie zbijali fortuny. Zachęceni tymi spektakularnymi sukcesami mieszkańcy Europy ściągali do Antwerpii, co zmieniło ją w tygiel języków, kultur i religii. Zapewne tym obrazem zainspirował się Bruegel, malując swoją słynną Wieżę Babel – była to wymowna satyra na ówczesną sytuację społeczno-ekonomiczną Antwerpii, pełnej pychy i bogactwa.
CZYTAJ DALEJ

„Znak Jonasza” w Ewangelii oznacza przede wszystkim osobę proroka

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pl.wikipedia.org

Jonasz głosi w Niniwie, grafika Gustawa Doré

Jonasz głosi w Niniwie, grafika Gustawa Doré
Jonasz słyszy słowo Pana „po raz drugi”. Księga ukazuje Boga, który ponawia posłanie, gdy prorok wraca z drogi ucieczki. Niniwa jest „wielkim miastem”, znakiem potęgi Asyrii, państwa budzącego grozę w Izraelu. Przepowiadanie ma formę skrajnie krótką. W hebrajskim brzmi: ʿôd ʾarbaʿîm yôm wə-nînəwê nehpāket – pięć wyrazów. Czasownik nehpāket pochodzi od rdzenia hāpak, „przewrócić, odmienić”. Ten sam rdzeń opisuje „przewrócenie” Sodomy, a tutaj staje się zapowiedzią, która prowadzi do przemiany całego miasta. Liczba czterdzieści w Biblii wiąże się z czasem próby i oczyszczenia. Reakcja Niniwitów zaczyna się od wiary: „uwierzyli Bogu”. Potem pojawia się post, wór i popiół, od możnych do najuboższych. Uderza włączenie zwierząt w znak publicznej pokuty. Tekst podkreśla także konkretną zmianę postępowania: odejście od „gwałtu” (ḥāmās), czyli przemocy i wyzysku. Finał nie opisuje wzniosłych uczuć, lecz czyny: „Bóg widział ich postępowanie”. Sformułowanie o tym, że Bóg „pożałował” kary, należy do biblijnego języka mówiącego o Bogu w kategoriach ludzkich (antropopatia); akcent pada na Jego wolę ocalenia. Św. Hieronim zwraca uwagę na wariant Septuaginty, gdzie w Jon 3,4 pojawia się „trzy dni”, i broni lektury „czterdzieści”, łącząc ją z postem Mojżesza, Eliasza i Jezusa. Św. Augustyn tłumaczy, że groźba wobec Niniwy nie jest kłamstwem, skoro prowadzi do nawrócenia. Św. Jan Chryzostom widzi w Niniwie miasto ocalone dzięki upomnieniu, które budzi sumienie, a nie zaspokaja ciekawość o przyszłości. Liturgia Wielkiego Postu stawia tę scenę przy prośbie o znak i kieruje spojrzenie ku nawróceniu, które obejmuje decyzje i relacje.
CZYTAJ DALEJ

Ania Golędzinowska: Pustka w sercu glamour. Od kariery modelki do opętania i egzorcyzmów

2026-02-24 21:34

[ TEMATY ]

Ania Golędzinowska

Mat.prasowa/Esprit

Ania Golędzinowska

Ania Golędzinowska

Żyła w blasku fleszy. Mediolan był sceną jej kariery: czerwone dywany, okładki gazet, narzeczony – siostrzeniec Berlusconiego. A jednak za pozorem sukcesu kryła się samotność, której nie goił żaden aplauz. Zanim trafiła do świata mody, Ania Golędzinowska padła ofiarą handlu ludźmi – uwięziona, zmuszana do pracy w nocnym klubie, upokorzona. Uciekła. Lecz prawdziwe wyzwolenie przyszło dopiero później.

O Medjugorje usłyszała od jednego z dziennikarzy. Pojechała na pielgrzymkę z ciekawości, ale też z nadzieją, i wtedy zaczęło się coś, czego nie sposób było zignorować: bluźniercze głosy, niewidzialny opór, nocne zmagania.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję