Reklama

Niedziela Małopolska

Otwartość i jedność

W dziewięć dni pokonali pieszo 275 km. Pątnicy węgierscy, słowaccy i polscy w sobotę 15 lipca dotarli do krakowskich Łagiewnik!

Niedziela małopolska 30/2023, str. I

[ TEMATY ]

pielgrzymowanie

MFS/ Niedziela

Po modlitwie w sanktuarium bł. Anieli Salawy i śniadaniu, za które podziękowali, śpiewając w trzech językach, pątnicy ruszyli w stronę Krakowa

Po modlitwie w sanktuarium bł. Anieli Salawy i śniadaniu, za które podziękowali, 
śpiewając w trzech językach, pątnicy ruszyli w stronę Krakowa

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Poraz jedenasty odbyła się Międzynarodowa Piesza Pielgrzymka z Węgier (z Hidasnemeti), przez Słowację do Jezusa Miłosiernego w łagiewnickim sanktuarium. – Temat jest zawsze ten sam, to Boże Miłosierdzie – informuje w rozmowie z Niedzielą, organizator pielgrzymki, ks. Stanisław Starostka, salwatorianin. Zaznacza, że pielgrzymowanie wypełnione było modlitwą i konferencjami: – Rozważaliśmy uczynki miłosierne względem duszy i ciała, poznawaliśmy i analizowaliśmy fragmenty z Dzienniczka św. Siostry Faustyny. Każdy dzień rozpoczynał się modlitwą. Pielgrzymi uczestniczyli w Eucharystii, a wieczorem – w Apelu Jasnogórskim.

Salwatorianin przypomina, że normalnie w pielgrzymce brało udział ok. 80-100 osób. – Pierwszy raz po pandemii, w zeszłym roku szło tylko 40 pątników, w tegorocznej pielgrzymce uczestniczy ok. 75 osób, najstarszy brat ma 77, a najmłodszy – 10 lat – informuje ks. Starostka i zaznacza, że z grupą idzie także ks. Jacek Chrząściel, salwatorianin pracujący na Słowacji.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Wśród pątników spotkałam również przewodnika pielgrzymkowego, ks. Andrzeja Dębskiego, pallotyna pielgrzymującego od lat z Suwałk do Wilna oraz z Warszawy na Jasną Górę. Na pątniczy szlak z Węgier do Łagiewnik ks. Dębski wybrał się po raz pierwszy. – Pielgrzymów idących do Łagiewnik wyróżnia otwartość na Pana Boga – podkreśla pallotyn i dodaje: – Cenna jest na tej pielgrzymce zasada jedności. Łączy nas wiara w Jezusa Chrystusa, ale równocześnie chcemy szukać tego, co łączy narody, które reprezentujemy.

Pątników spotkałam w Sieprawiu, gdzie nawiedzili sanktuarium bł. Anieli Salawy, a potem zostali zaproszeni na śniadanie, które na plebanii przygotowali przedstawiciele parafii. – To już tradycja, że na początku lipca podejmujemy tu pielgrzymów – podkreśla Aleksander Suder. Dodaje, że najpierw jest to pielgrzymka idąca na Jasną Górę z Trzemeśni, a potem grupa z Węgier. I przekonuje: – Trzeba się dzielić z drugim, a w przypadku pielgrzymów należy wspierać ich odwagę i wielki trud, na który się decydują.

Z kolei wikariusz, ks. Dominik Kowynia zauważa, że postawa parafian zasługuje na uznanie: – Zmęczeni drogą pielgrzymi potrzebują doświadczyć miłosierdzia, do którego centrum zmierzają. A podejmujące ich osoby mają sposobność, żeby świadczyć to miłosierdzie. To najlepsza okazja, by okazywać je w praktyce, w czynach. W tym wypadku właśnie w przygotowanym śniadaniu, w tych wszystkich darach, w pracy parafian i w życzliwości okazanej pielgrzymom.

Po południu pątnicy dotarli do Łagiewnik na Godzinę Miłosierdzia, po czym zgromadzili się na Eucharystii w kaplicy św. Faustyny. Na: www.pielgrzymka.org więcej o ich pielgrzymowaniu.

2023-07-19 11:37

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Osobisty dar świadectwa

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 32/2021, str. I

[ TEMATY ]

Jasna Góra

pielgrzymowanie

Maciej Krawcewicz

Pielgrzymka z Zielonej Góry wyruszyła 2 sierpnia

Pielgrzymka z Zielonej Góry wyruszyła 2 sierpnia

Diecezjalna Piesza Pielgrzymka zmierza na Jasną Górę. Pątnicy wyszli z trzech głównych ośrodków: Gorzowa, Zielonej Góry i Głogowa.

Najwcześniej, bo 31 lipca, wyszli pielgrzymi z Gorzowa. Głogów rozpoczął pielgrzymkę 1 sierpnia, a Zielona Góra 2. Pielgrzymów odprowadzał bp Tadeusz Lityński.
CZYTAJ DALEJ

Jezus mówi o odejściu: „Tam, gdzie Ja idę, wy pójść nie możecie”

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pexels.com

Wędrówka od góry Hor ku Morzu Czerwonemu prowadzi na drogę okrężną, bo ziemia Edomu zamyka przejście. Lud traci cierpliwość. To późna faza pustyni. Zmęczenie szybko zmienia się w szemranie. Powraca zdanie: „Czemu wyprowadziliście nas z Egiptu, byśmy tu na pustyni pomarli?”. Pojawia się też pogarda dla manny: „pokarm mizerny”. Tekst odpowiada obrazem, że Pan zsyła węże „o jadzie palącym”. W hebrajskim stoi tu słowo powiązane z rdzeniem „palić” (śārāf), stąd tradycyjne „węże serafiny”. Ukąszenie obnaża bezradność. Wyznanie winy brzmi krótko: „Zgrzeszyliśmy”. Mojżesz modli się za lud. Odpowiedź Boga zaskakuje. Wizerunek węża ma stanąć wysoko na palu. Hebrajskie „sztandar, znak” to nēs. Wzrok podniesiony z ziemi przestaje krążyć wokół zagrożenia. Spojrzenie staje się aktem posłuszeństwa wobec słowa Boga. Nie ma tu miejsca na magię przedmiotu. Księga Mądrości dopowie później, że ratunek przychodzi od Boga, a znak jedynie kieruje ku Niemu (Mdr 16,6-7). Równie ważna pozostaje historia po latach. Król Ezechiasz rozbija „węża miedzianego”, bo lud pali mu kadzidło (2 Krl 18,4). Znak łatwo przechodzi w kult rzeczy. W samym brzmieniu hebrajskim pojawia się gra słów: wąż (naḥāš) i miedź (neḥōšet); stąd nazwa „Nehusztan”. Najstarsza lektura chrześcijańska widzi w tym typ krzyża. Justyn Męczennik łączy węża wyniesionego na palu z tajemnicą krzyża w „Dialogu z Tryfonem” (rozdz. 91). Augustyn, komentując słowa Jezusa o wężu z pustyni, tłumaczy ukąszenia jako grzechy, a węża wyniesionego jako śmierć Pana, na którą patrzy wiara.
CZYTAJ DALEJ

Wspólna droga, wspólny cel. Jak przygotować wyjątkowe pamiątki na tegoroczne pielgrzymki?

2026-03-24 10:53

[ TEMATY ]

Artykuł sponsorowany

Materiał prasowy

Pielgrzymka to nie wycieczka. To droga, którą pokonuje się razem – w modlitwie, w trudzie, w milczeniu i w śpiewie. Każdy krok ma znaczenie, każda wspólnota tworzy coś, czego nie da się powtórzyć. I właśnie dlatego pamiątka z pielgrzymki jest czymś więcej niż gadżetem – to znak przynależności, materialny ślad duchowego doświadczenia, który zostaje długo po powrocie do domu.

Koszulka z nazwą grupy, torba z symbolem sanktuarium, bluza z datą i trasą – rzeczy, które na trasie budują poczucie wspólnoty, a po powrocie wracają do codziennego życia i przypominają. Nie jako dekoracja. Jako dowód, że się tam było i że szło się razem.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję