- nauczyciel języka polskiego, wieloletni oazowicz, tata czworga dzieci, pochodzi z Podbeskidzia. Losy rzuciły go jednak na ziemię zagłębiowską. "Studiując na UŚ w Katowicach,
poznałem Ewę - sosnowiczankę. Została moją żoną i zamieszkaliśmy w tych stronach" - wyjaśnia. Pan Andrzej spędza więcej czasu z dziećmi niż żona, która prowadzi własną
firmę i tak naprawdę to ona zarabia na życie. Uważa się za człowieka szczęśliwego. Kocha to, co robi - szkołę, uczniów, z którymi żyje za pan brat. "I choć
wynagrodzenie nauczyciela jest mierne, to jednak nie narzekam. Dzięki temu mam więcej czasu dla rodziny, dla dzieci, które dają więcej szczęścia niż największe bogactwo". Starsze - Kasia i Piotr
przejęły pałeczkę po rodzicach i teraz one wolny czas spędzają w kościelnych organizacjach młodzieżowych. Latem zaś wyjeżdżają na oazy, czasem nawet na dwa turnusy. Warto zaznaczyć,
że Państwo Reszczyńscy kilka lat temu, mając już córkę i syna, postanowili zaadoptować rodzeństwo sierot. W ciągu jednego dnia przybyło im dzieci i obowiązków. "Kochamy
je, jakby były nasze, bo przecież są nasze. Jesteśmy przekonani, że tak miało być i pełni ufności, że Bóg nad nami czuwa, całą gromadkę wychowamy należycie, według tych zasad, które przejęliśmy
z naszych rodzinnych, głębokich wiarą domów" - wyznaje szczęśliwy tata.
Cudowny Medalik, który Kamar znalazł w kieszeni spodenek
W Playa Grande, znanej dzielnicy miasta La Guaira, Kamar Galíndez znajdował się na najwyższym piętrze hotelu Chipi's Beach i właśnie miał rozpocząć swój codzienny trening na siłowni, nieświadomy, że jego życie zmieni się na zawsze - informuje portal aciprensa.com.
Była środa, 24 czerwca, święto św. Jana Chrzciciela. O godzinie 18:05 spokój, jaki roztaczał się z najwyższego punktu hotelu, z imponującym widokiem na ocean, został zakłócony przez ogłuszającą siłę dwóch kolejnych trzęsień ziemi, które zaskoczyły wszystkich, siejąc niepokój i zamieszanie.
Tylko jedno z „jego” dzieci żyje do dziś. Wszystkie pozostałe zmarły wkrótce po narodzinach. Ich rodzice byli pod opieką hospicjum perinatalnego. A on towarzyszył im podczas porodów. O sobie mówi, że jest dodatkiem do hospicyjnej oferty: – Mama letalnie chorego dziecka potrzebuje kogoś, kto poda jej rękę i powie „Nie jesteś sama. My cię trzymamy i nawet, jak będzie ciężko, to nie puścimy”. Tę piękną historię przeczytamy na stronie internetowej Fundacji Gajusz.
Łódzka Fundacja Gajusz pomaga nieuleczalnie chorym dzieciom oraz niemowlętom pozbawionym opieki biologicznych rodziców. Prowadzi hospicjum stacjonarne i domowe, hospicjum perinatalne (wspierające rodziny w przypadku diagnozy śmiertelnej choroby nienarodzonego dziecka) oraz interwencyjny ośrodek preadopcyjny Tuli Luli, zapewniający maluchom troskliwą opiekę do czasu adopcji.
Żyjemy w okresie ponurego kontrastu. Co krok słyszymy o tolerancji, szacunku dla drugiego człowieka i jego przekonań. W praktyce jednak te zasady jakby przestawały obowiązywać wobec jednej grupy – katolików.
W świecie polityki, kultury i tzw. ulicy mówienie źle o Kościele katolickim, księżach, wiernych czy naszej wierze coraz częściej uchodzi za coś, co jest po prostu „w dobrym tonie”. Gdy atakuje się katolików, nagle nie mówi się o „szczuciu” czy „mowie nienawiści”, lecz o „wolności słowa”. A od słowa do czynu bywa już bardzo blisko. Widzimy to każdego dnia – w Polsce i na świecie. Dziś nikt nie każe umierać za wiarę ani chwytać za miecz, by bronić świątyni. Ale czy przez to sami nie zaczęliśmy zbyt łatwo odpuszczać?
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.