Dużo lepsza niż część pierwsza – w różnych warstwach – jest bijąca rekordy frekwencji druga część Diuny. By jednak łatwiej zrozumieć film, którego akcja rozgrywa się na fikcyjnej planecie nazywanej Diuną, warto zacząć od książki Franka Herberta, na podstawie której powstał. Łatwiej zrozumieć, dlaczego Paul z rodu Atrydów został uznany przez Fremenów, rdzennych mieszkańców planety, za przepowiedzianego przywódcę, jak przygotował atak na ród Harkonnenów, po którym doszło do przejęcia władzy nad Diuną przez Atrydów. Wreszcie – dlaczego historia dziejąca się w zmyślonym świecie wydaje się nam świetnie znana.
Również w zmyślonym świecie umieścił akcję filmu Biała odwaga Marcin Koszałka, choć rzecz nie dotyczy odległej przyszłości, obcej planety itd. Nieszczęśliwy trójkąt miłosny był pretekstem do pokazania kolaboracji garstki górali z Niemcami w ramach koncepcji Goralenvolku, niestety, w przekłamany sposób, a fikcja jest tu wymieszana z prawdą. Głównym kolaborantem był nie – jak w filmie – paradujący w wymyślonym kolaboracyjnym mundurze młodzian, lecz doświadczony polityk, który miał przeciągnąć na stronę Niemców całą góralszczyznę. Z grupy pokazanych w filmie 300 spędzonych młodych ludzi do SS trafiło tylko kilkunastu, o czym film już milczy. Przeszkodą w powodzeniu całej akcji – o czym chyba nie wiedzieli autorzy filmu – było poczucie polskości górali.
O okolicznościach odejścia Klary z tego świata możemy się dowiedzieć z opowiadań jej sióstr z klasztoru San Damiano, zachowanych w Aktach Procesu Kanonizacyjnego.
Przy końcu swego życia zawołała wszystkie swe siostry i z największą pilnością poleciła im Przywilej ubóstwa. Ogromnie pragnęła mieć zatwierdzenie bullą reguły zakonu, tak żeby mogła przycisnąć bullę do swych ust i potem dopiero umrzeć; i tak jak pragnęła, tak się stało, albowiem kiedy była już bliska śmierci, przybył jeden z braci z listem opatrzonym bullą. Ona wzięła ją z największą czcią i przycisnęła ją do ust, by ją pocałować. A potem, w dniu następnym, wspomniana pani Klara przeszła z tego życia do Pana, zaprawdę jasna, bez zmazy, bez cienia grzechu, do jasności wiecznego światła. Rzecz tę, sama świadek, wszystkie siostry i wszyscy inni, którzy poznali świętość jej, stwierdzają bez wahania1.
Dzisiejsze odrodzenie wiary we Francji to iskra, która jasno świeci, bo nasz świat jest pogrążony w ciemności – mówi Vatican News rektor katedry Notre-Dame, który jutro w murach tej odbudowanej po pożarze świątyni będzie podejmował Leona XIV. Podkreśla, że Francja jest krajem misyjnym, lecz chrześcijanie wiedzą, że ich wiara to skarb, którym nigdy nie przestaną się dzielić.
Ks. Olivier Ribadeau Dumas zastrzega, że chrześcijaństwo nigdy nie miało we Francji ani w żadnym innym kraju złotej ery. Dziś rzeczywiście mamy do czynienia z odrodzeniem wiary. Jest ono niczym iskra, która jasno świeci, bo nasz świat jest pogrążony w ciemnościach. Katolicy z radością świadczą o swej wierze, bo wiedzą, że ludzie tego naprawdę potrzebują, szukają punktów odniesienia w swoim życiu, chcą w istocie by miłość, którą głosi Chrystus stała się fundamentem ich życia.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.