Pamiętam dawne czasy, gdy chodzenie do kościoła było prawdziwą udręką dla osób w wieku średnim i młodych. Zawsze trzeba było stać przez całą Mszę św., bo siedzieli tylko ludzie wiekowi. Starałam się zająć miejsce przy ławkach, żeby móc choć się oprzeć o boczny słupek. Do normalności zaliczano fakt, że jakaś młoda osoba nie wytrzymywała i mdlała... Szybciutko wyprowadzano takich bladych dziewuszkę lub chłopca, podtrzymywanych z dwóch stron, bo przelewali się przez ręce. Maluchy zaś przeważnie usypiały. Bo jeszcze nie było tej współczesnej mody, że dzieci mogą sobie buszować po całym kościele.
Lekcje religii w szkole to były prawdziwe chwile wytchnienia po srogich wymaganiach innych pedagogów.
Tłumy na Jasnej Górze to oddzielny temat. Dlatego gdy byłam tam podczas późnojesiennych Jasnogórskich Dni Skupienia, bardzo się zdziwiłam wieczorną ciszą i pustką. A najpiękniejsze były nocne czuwania, tylko w specjalnych grupach.
Następne to oczywiście odpusty. Ach, te barwne stragany pełne różności tak miłych dziecięcym oczom! Pamiętam z dzieciństwa, że bywały też związane nawet z losowaniem w loterii fantowej. Odpusty w Chałupach należą do najmilszych wspomnień wakacyjnych. Akurat na św. Anny, w lipcu. I na koniec pokaz sztucznych ogni, który podziwiałam z okna mojego pokoiku już po zmroku!
Teraz, z różnych względów, nie muszę już wcześniej wychodzić, by zaklepać sobie w kościele upatrzone miejsce siedzące, bo jest ich do wyboru, do koloru...
A tę całą ogromną organizację zawdzięczamy naszym pasterzom! To oni prowadzą nas po krętych drogach życia doczesnego aż do... życia wiecznego. I chwała im za to!
Niebawem rozpocznie się nowy rok akademicki w Wyższym Seminarium Duchownym Archidiecezji Częstochowskiej. Dla przyszłych księży nie jest to jednak tylko rok akademicki, ale przede wszystkim rok formacji i duchowego dojrzewania do kapłańskiej posługi. – Kiedy mówimy o powołaniu do kapłaństwa trzeba odróżnić, że to nie jest kwestia samorealizacji.
„Ku wolności wyswobodził nas Chrystus”. Wczorajsze zdanie wraca jako nagłówek całego rozdziału o wolności, a Paweł natychmiast pokazuje, że jest ona dla niego przedmiotem sporu na śmierć i życie: „oto ja, Paweł, mówię wam: jeżeli poddacie się obrzezaniu, Chrystus wam się na nic nie przyda”. Uroczyste „ja, Paweł” brzmi jak podpis pod aktem. Sprawa dotyczy roszczenia, jakie z rytem związano. Kto przyjmuje obrzezanie jako warunek zbawienia, ten „zobowiązany jest wypełnić całe Prawo” i przenosi ufność z Chrystusa na system własnych wykonań. „Zerwaliście z Chrystusem wszyscy, którzy szukacie usprawiedliwienia w Prawie; wypadliście z łaski”. Zdanie o „wypadnięciu z łaski” (exepesate tēs charitos) jest jednym z najpoważniejszych w całym Corpus Paulinum. Łaskę można utracić nie tylko przez rozwiązłość, także przez religijną buchalterię, która chce się przed Bogiem wylegitymować sobą. Alternatywę Paweł opisuje jako oczekiwanie: „my zaś z pomocą Ducha dzięki wierze wyczekujemy spodziewanej sprawiedliwości”. Nadzieja zamiast roszczenia, wyczekiwanie zamiast faktury. Finał daje formułę, która godzi wszystkie spory o wiarę i uczynki, zanim wybuchły: „w Chrystusie Jezusie ani obrzezanie, ani jego brak nie mają żadnego znaczenia, tylko wiara, która działa przez miłość”, po łacinie fides quae per caritatem operatur. Wiara działa, a działa przez miłość. Scholastyka zrobi z tego wersetu definicję wiary uformowanej (fides caritate formata). Dzisiejszy patron, bł. Honorat Koźmiński, jest ilustracją tej formuły w polskich dziejach. Kapucyn zamknięty przez zaborcę w klasztornej klauzurze, pozbawiony zwyczajnych narzędzi działania, stworzył z konfesjonału dziesiątki ukrytych zgromadzeń bezhabitowych. Wiara, której odebrano wszystko oprócz miłości, znalazła drogę, bo miłość jest drogą, której zamknąć się nie da.
Najwyższy na świecie pomnik Jezusa Chrystusa ma zostać wybudowany na Filipinach
Polacy pomogą wybudować najwyższy pomnik Jezusa Chrystusa na świecie. Monument ma mieć 207 metrów wysokości. Szczecińska firma SLIPFORM potwierdziła udział w projekcie budowy.
Monument o planowanej wysokości 207 metrów ma powstać w prowincji Ilocos Sur, w północnej części Filipin. Projekt koncepcyjny konstrukcji opracowali inżynierowie i architekci ze Szczecina. Dzięki innowacyjnej technologii szalunków ślizgowych firma deklaruje możliwość wykonania żelbetowego trzonu nośnego konstrukcji w zaledwie 40 dni.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.