Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

Duch trzeźwości

Celem naszego życia jest zbawienie i ta pielgrzymka przypomina nam, że na ziemi nie mamy stałego miejsca, jesteśmy tylko przechodniami – powiedział ks. kan. Henryk Grządko.

Niedziela szczecińsko-kamieńska 20/2024, str. I

[ TEMATY ]

pielgrzymka trzeźwości

Archiwum parafii w Swobnicy

Uczestnicy pielgrzymki w Swobnicy

Uczestnicy pielgrzymki w Swobnicy

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wolność jest najświętszym darem, jaki ofiarowany jest każdemu człowiekowi. Można ten dar wykorzystać w pozytywnym znaczeniu, ale można równocześnie bardzo go zdegradować. Jednym z najbardziej bolesnych wymiarów zniszczenia wolności jest alkoholizm – nieuleczalna choroba, która czyni spustoszenie w nadużywających, ale także wśród szerokiego grona najbliższych. Niezwykle ważna jest więc całościowa praca podejmowana w sferze terapii i wychodzenia z uzależnienia. Jedną z takich form jest coroczna Pielgrzymka Trzeźwości, której szlak wiedzie z naszej archidiecezji do sanktuarium Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej w Rokitnie.

Przez wiele lat pielgrzymka rozpoczynała się w podgryfińskiej Żabnicy – w miejscu szczególnym dla terapeutycznej pracy abstynenckiej. Przez wiele lat Żabnica znana była ze względu na Maraton Trzeźwości. Od 5 już lat organizatorzy, a więc Stowarzyszenie Brata Krystyna w Gorzowie Wlkp., Duszpasterstwo Trzeźwości Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej i Duszpasterstwo Trzeźwości Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej postanowili, aby błogosławiony trud pielgrzymowania został zainaugurowany u Niepokalanego Serca NMP na os. Słonecznym w Szczecinie. W ten sposób piękną klamrą został zwieńczony maryjny wymiar kroczenia do Maryi od szczecińskiego tronu aż po Rokitno.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Koncelebrowaną Mszę św. odprawili bp Henryk Wejman, ks. kan. Ignacy Stawarz – diecezjalny duszpasterz trzeźwości oraz ks. kan. Henryk Grządko z Gorzowa – członek Komisji Episkopatu ds. Trzeźwości.

Po Eucharystii grupa blisko 20 osób, wśród których znajdowali się członkowie wspólnot Anonimowych Alkoholików, rodziny współuzależnionych, Dorosłe Dzieci Alkoholików, a także przyjaciele ruchów trzeźwościowych, wyruszyli na wędrowanie w stronę Rokitna. To właśnie w tej szeroko pojętej wspólnocie wszyscy odnajdują solidarność ducha, a także siłę wspomagającą ich decyzje na trwaniu w osobistej trzeźwości. Pielgrzymi szlak wiódł przez: Żabnicę, Widuchową, Krzywin, Swobnicę, Rów, Smolnicę, Dębno, Witnicę, Gorzów do Rokitna. Kolejny już raz na czele pielgrzymki niesiona była kopia obrazu Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej z Rokitna. Codziennie na trasie pielgrzymi uczestniczyli w Mszy św., modlili się różańcem, Koronką do Bożego Miłosierdzia, rozważali Drogę Krzyżową, słuchali konferencji ascetycznych i terapeutycznych. U kresu pielgrzymowania do Rokitna w uroczystość NMP Królowej Polski dotarło już ponad 300 osób.

Uroczystej Eucharystii przy ołtarzu polowym przewodniczył bp Tadeusz Bronakowski z Łomży, przewodniczący Komisji Episkopatu ds. Uzależnień. Ksiądz kan. Henryk Grządko poproszony o scharakteryzowanie przesłania tej ważnej pielgrzymki, powiedział: – Pielgrzymka to szkoła rezygnacji. Pan Jezus jest najwspanialszym przykładem rezygnacji, oddania siebie, żeby zbawić człowieka. Rezygnacja jest znakiem miłości Jezusa do nas.

Pielgrzymi modlili się szczególnie o wolność od uzależnień i zniewoleń, ale nieśli ze sobą też osobiste intencje. Niektórzy dziękowali za dar trzeźwości, inni prosili o pozytywną zmianę w życiu swoim i swoich bliskich, jeszcze inni przepraszali za popełnione w życiu błędy. Każdy szedł z bagażem doświadczeń i osobistych cierpień, ale i sukcesów. Pośród trudnych i dramatycznych świadectw, słyszanych podczas drogi, pojawiała się nadzieja, że może być lepiej, bo niejednemu z tych pątników udało się wyjść całkowicie z nałogu. Wspomagajmy więc całe dzieło trzeźwości naszą modlitwą.

2024-05-14 13:38

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pójdą w intencji trzeźwości

Niedziela warszawska 26/2024, str. I

[ TEMATY ]

pielgrzymka trzeźwości

Archiwum x. MM

Ks. Maksymilian Michcik (pierwszy z prawej), michalita

Ks. Maksymilian Michcik (pierwszy z prawej), michalita

O trudzie i łaskach pielgrzymowania otrzymanych od Pana Boga oraz o tym, co łączyło błogosławionych: Stefana kard. Wyszyńskiego i ks. Bronisława Markiewicza opowiada ks. Maksymilian Michcik.

Andrzej Tarwid: W najbliższy poniedziałek rozpocznie się 40 Jubileuszowa Piesza Pielgrzymka Młodzieży o Trzeźwość Narodu Polskiego z Warszawy do Miejsca Piastowego. Jak wielkim problemem obecnie jest alkoholizm Polaków? Ks. Maksymilian Michcik: Problem alkoholowy w naszym kraju był i jest olbrzymi. Obecne badania mówią, że na chorobę alkoholową cierpi ok. miliona rodaków. W przeszłości też były to ogromne liczby uzależnionych, dlatego 40 lat temu grupa ówczesnych kleryków Zgromadzenia św. Michała Archanioła zainicjowała pielgrzymkę o trzeźwość. Z czasem, poza pijaństwem, zaczęły się pojawiać inne wielkie problemy. Odpowiadając na nie, poszerzyliśmy naszą intencję główną o kolejne zniewolenia, takie jak: dopalacze, narkotyki, hazard. Na trasie dostajemy wiele intencji z prośbą o modlitwę o wyciągnięcie ludzi z nałogów. Jest też wiele osób, dla których ta pielgrzymka daje siłę do walki z nałogami. To są takie małe cuda, które Bóg daje przez ten pielgrzymi trud.
CZYTAJ DALEJ

Suspendowany kapłan chce organizować "spotkanie ewangelizacyjne". Biskup siedlecki wydaje komunikat

2026-03-08 10:30

[ TEMATY ]

komunikat

spotkanie ewangelizacyjne

bp Kazimierz Gurda

suspendowany kapłan

biskup siedlecki

Diecezja siedlecka

Komunikat bp Kazimierza Gurdy

Komunikat bp Kazimierza Gurdy

- Nie wyrażam zgody na organizowanie przez ks. Daniela Galusa i wspólnotę „Miłość i Miłosierdzie Jezusa” spotkań o charakterze religijnym i stanowczo przestrzegam wiernych przed uczestnictwem w tych spotkaniach. Udział w liturgii i korzystanie z sakramentów sprawowanych przez suspendowanego kapłana wiąże się z ciężką winą moralną - napisał ks. bp Kazimierz Gurda w komunikacie. Ks. Galus w odpowiedzi napisał list otwarty w którym insynuuje, że... biskup powinien się podać do dymisji.

Publikujemy pełną treść komunikatu:
CZYTAJ DALEJ

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy

2026-03-09 11:09

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Emmanuel Tzanes/pl.wikipedia.org

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy, żyję życiem połowicznym. Odradzam się do pełni życia dopiero wtedy, kiedy spotkam się z Bogiem, kiedy stanę przed Nim w prawdzie, pokażę Mu się takim, jaki jestem, niczego nie ukrywając. Bóg jest światłością świata – i moją. Pokaże to noc paschalna, która zajaśnieje pełnią światła.

Jezus, przechodząc, ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: «Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice?» Jezus odpowiedział: «Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Trzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata». To powiedziawszy, splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: «Idź, obmyj się w sadzawce Siloam» – co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił, widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: «Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?» Jedni twierdzili: «Tak, to jest ten», a inni przeczyli: «Nie, jest tylko do tamtego podobny». On zaś mówił: «To ja jestem». Mówili więc do niego: «Jakżeż oczy ci się otworzyły?» On odpowiedział: «Człowiek, zwany Jezusem, uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: „Idź do sadzawki Siloam i obmyj się”. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem». Rzekli do niego: «Gdzież On jest?» Odrzekł: «Nie wiem». Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: «Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę». Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: «Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu». Inni powiedzieli: «Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?» I powstał wśród nich rozłam. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: «A ty, co o Nim mówisz, jako że ci otworzył oczy?» Odpowiedział: «To prorok». Żydzi jednak nie uwierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, aż przywołali rodziców tego, który przejrzał; i wypytywali ich, mówiąc: «Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomy urodził? W jaki to sposób teraz widzi?» Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: «Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomy. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi; nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, będzie mówił sam za siebie». Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: «Ma swoje lata, jego samego zapytajcie». Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: «Oddaj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem». Na to odpowiedział: «Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę». Rzekli więc do niego: «Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy?» Odpowiedział im: «Już wam powiedziałem, a wy nie słuchaliście. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać Jego uczniami?» Wówczas go obrzucili obelgami i rzekli: «To ty jesteś Jego uczniem, a my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś, to nie wiemy, skąd pochodzi». Na to odpowiedział im ów człowiek: «W tym wszystkim dziwne jest to, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg nie wysłuchuje grzeszników, ale wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić». Rzekli mu w odpowiedzi: «Cały urodziłeś się w grzechach, a nas pouczasz?» I wyrzucili go precz. Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go, rzekł do niego: «Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?» On odpowiedział: «A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?» Rzekł do niego Jezus: «Jest nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie». On zaś odpowiedział: «Wierzę, Panie!» i oddał Mu pokłon. A Jezus rzekł: «Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, żeby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą, stali się niewidomymi». Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli, i rzekli do Niego: «Czyż i my jesteśmy niewidomi?» Jezus powiedział do nich: «Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: „Widzimy”, grzech wasz trwa nadal».
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję