Trytoma groniasta kocha słońce. Jest uprawiana w ogrodach na całym świecie. Ze względu na kształt i kolor kwiatów jest nazywana płonącą pochodnią. Kwitnie od lipca do września.
Była pierwszą z roślin sprowadzonych z południowej Afryki do Europy. W 1707 r. trafiła do uprawy w Niemczech. Dobrze zaadaptowała się w Polsce. Jest coraz częściej widziana w naszych ogrodach. Posadziłem ją przypadkowo w swoim ogrodzie, nie znając tak naprawdę jej wymagań. Dostałem sadzonki od znajomej, z czego bardzo się ucieszyłem, gdyż widziałem ją wcześniej na południu Europy. Wtedy nie wiedziałem jeszcze, że będzie mogła rosnąć w Polsce. Przetrwała zimę bez jakichkolwiek osłon czy zabezpieczeń. Ale żeby nie ryzykować, radziłbym zadbać o nią przed zimą.
Trytoma groniasta w naszym klimacie osiąga ponad 1 m wysokości. Zachwyca przede wszystkim kształtem i różnorodnością kolorów – od czerwieni do bieli. Jej kwiaty okazale się prezentują w wazonie, tworząc groniaste kwiatostany. Kwiaty otwierają się od dołu do góry. W miarę jak roślina się rozrasta, z każdym rokiem przybywa ich więcej. Jest to bylina, która potrzebuje stanowiska nasłonecznionego, osłoniętego od zimnych wiatrów czy mrozu. Na zimę trzeba związać jej liście i zabezpieczyć przed przemarznięciem słomą lub otuliną albo zrobić kopczyk z ziemi lub liści. Lubi żyzną i wilgotną glebę, trzeba ją więc podlewać, szczególnie w upalne lato. Pamiętajmy także, aby od czasu do czasu nawozić ją preparatem dla roślin kwitnących, dzięki czemu roślina będzie zdrowa i dobrze rozwinięta.
Trytoma groniasta może być uprawiana nie tylko w ogrodach, ale także w donicach na tarasach. Uprawiana w donicach musi być jesienią wnoszona do cieplejszych pomieszczeń – wówczas mniej ryzykujemy. W sprzedaży są dostępne zarówno nasiona, jak i sadzonki. Te drugie najlepiej sadzić wiosną, wtedy głębiej ukorzenią się przed zimą.
„Mjetek” wyznaje, że Afryka nauczyła go na nowo bycia księdzem. To tu zrozumiał, że Pan Bóg i ludzie oczekują od niego po prostu bycia dobrym człowiekiem.
Obejrzałem film DVD pokazujący sylwetkę „Mjetka” – o. Macieja Malickiego, werbisty, który od ćwierć wieku związany jest z Zimbabwe. Poznałem go chyba już dwa dziesiątki lat temu. Łamał powszechny stereotyp wzoru powołania kapłańskiego i misyjnego, nie tylko realizując misję Kościoła, ale również odkrywając i rozwijając swoje talenty zakonne. Dziś 55-letni gdańszczanin ze swoimi długimi włosami przypomina gwiazdora muzyki pop. Kiedy wsiada na swoją yamahę virago 750 czy wzlatuje na motolotni albo zaczyna grę na gitarze w stylu hard rock, aż trudno uwierzyć, że to duchowny. Kościół misyjny na progu XXI wieku zmienia zasady swojej działalności, przechodzi od misji dla ubogich do misji z ubogimi. – My nie jedziemy, aby nawracać – podkreśla o. Maciej. – Nie burzymy ich świata, chcemy go oprzeć na Ewangelii, miłości i pojednaniu. Staramy się rozwijać wiarę wśród ludności żyjącej bez jasno wytyczonej drogi, ufającej dawnym wierzeniom we wszechpotężne bóstwa, które rzekomo chronią ich domostwa od wszelkich złych wpływów.
Kilkadziesiąt tysięcy młodych katolików bierze udział w organizowanych w portugalskich diecezjach spotkaniach z okazji Wielkiego Postu przygotowujących na Święta Wielkanocne, będących w wielu przypadkach kontynuacją postanowień młodzieży podjętych podczas Światowych Dni Młodzieży zorganizowanych w 2023 r. w Lizbonie. Jak powiedziała KAI Ana Lalanda, działaczka z parafii św. Tomasza w Lizbonie, wydarzenia te obejmują zarówno młodzież uczestniczącą w cotygodniowych zajęciach katechetycznych w parafii, katolickich harcerzy, jak też osoby, które nie należą do żadnej z grup lokalnego Kościoła.
– Wśród wydarzeń, które odbyły się w ostatnich dniach była Droga Krzyżowa, która przeszła ulicami naszego osiedla z inicjatywy dwóch sąsiadujących ze sobą parafii zlokalizowanych przy osiedlu Palma – wyjaśniła Lalanda, precyzując, że wspólne organizowanie akcji ewangelizacyjno-modlitewnych pomiędzy sąsiadującymi ze sobą parafiami zaczęło się upowszechniać po ostatniej edycji ŚDM.
W niedzielę 6 kwietnia kończy 80 lat arcybiskup metropolita-senior Santiago de Chile kard. Celestino Aós Braco OFM Cap., tracąc tym samym prawo udziału w przyszłym konklawe. Obecnie liczba uprawnionych do wyboru kolejnego papieża wynosi 136, a pozbawionych tego prawa - 116. Purpurat chilijski (choć urodzony w Hiszpanii) jest jednym z pięciu kapucynów w Kolegium Kardynalskim.
Przyszły kardynał urodził się 6 kwietnia 1945 w mieście Artaiz w północno-zachodniej hiszpańskiej prowincji Nawarra (archidiecezja Pampeluna). Tam też ukończył szkołę podstawową i średnią, po czym w latach 1960-63 studiował filozofię w Saragossie, a w latach 194-68 - teologię w Pampelunie. 14 sierpnia 1963 rozpoczął nowicjat w Zakonie Braci Mniejszych Kapucynów w mieście Sangüesa w Nawarze. Równo w rok później złożył w nim śluby czasowe, a 16 września 1967 - śluby wieczyste. W latach 1972-80 uzupełniał studia na uniwersytetach w Saragossie i Barcelonie, uwieńczone licencjatem z psychologii. Dzięki tej specjalizacji kształcił się w latach 1980-81 na Papieskim Uniwersytecie Katolickim Chile.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.