Wydział Teologiczny Uniwersytetu Opolskiego oraz Muzeum Diecezjalne zapraszają do wielkopostnej refleksji. W tym roku podczas wykładów uczestnicy spotkania dowiedzą się więcej o znaczeniu soboru nicejskiego.
Sobór nicejski I został zwołany przez cesarza Konstantyna do Nicei w Bitynii, a jego obrady trwały od 19 do 25 lipca 325 r. Zgromadzenie to zostało uznane na soborze efeskim w 431 r. za pierwszy sobór powszechny. Tysiąc siedemsetna rocznica wydarzenia będzie tematem tegorocznych Wielkopostnych Wykładów Otwartych. Spotkania, jak co roku, odbywać się będą w kolejne soboty Wielkiego Postu w Muzeum Diecezjalnym w Opolu. Pierwszy wykład (8 marca o godz. 17), zatytułowany „Sobór nicejski: prywatno-państwowa biesiada cesarza Konstantyna”, wygłosi ks. prof. Norbert Widok.
To niejedyna propozycja Muzeum Diecezjalnego w ramach wielkopostnego przygotowania duchowego. Wykłady odbywać się będą w sobotnie popołudnia, a w czwartki o godz. 18.30 miłośnicy sztuki będą mogli posłuchać wielkopostnej refleksji opartej na przykładach wybitnego malarstwa europejskiego. „Obraz na Wielki Post” to cykl sześciu wykładów o malarstwie skupiających się na tematyce wielkopostnej i pasyjnej. 6 marca tematem było Miłosierdzie, 13 marca – Krzyż, 20 marca – Tłocznia, 27 marca – Baranek, 3 kwietnia – Imago pietatis, 10 kwietnia – Żałoba. Spotkania prowadzi ks. Wojciech Lippa, dyrektor opolskiego muzeum.
Wielkimi krokami zbliża się tegoroczny Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu. To jego 55 edycja, niestety organizatorzy nie wyciągnęli wniosków z tego co wydarzyło się roku temu. A nieumiejętność pobierania nauki z historii, bywa w skutkach bolesna. Do tegorocznego festiwalu zakwalifikowano piosenkę, której towarzyszy jawnie antyklerykalny teledysk.
Przed rokiem do konkursu premiera zakwalifikowano piosenkę zespołu Dr Misio „Pismo”, jawnie antyklerykalną. Kiedy organizatorzy wykluczyli ją z programu festiwalu, ruszyła lawina, którą określono jednym słowem: bojkot.
Urodził się 8 maja 1786 r. we Francji, w miejscowości Dardilly, niedaleko Lionu. Był jednym z siedmiorga dzieci państwa Mateusza i Marii Vianney, prostych rolników, posiadających dwunastohektarowe gospodarstwo. Jan już od wczesnych lat ukochał modlitwę. Przykładem i zachętą byli dla niego rodzice, którzy codziennie wieczorem wraz ze swoimi dziećmi modlili się wspólnie. Po latach powiedział: „W domu rodzinnym byłem bardzo szczęśliwy mogąc paść owce i osiołka. Miałem wtedy czas na modlitwę, rozmyślania i zajmowanie się własną duszą. Podczas przerw w pracy udawałem, że odpoczywam lub śpię jak inni, tymczasem gorąco modliłem się do Boga. Jakież to były piękne czasy i jakiż ja byłem szczęśliwy”.
Należy pamiętać, iż lata młodości Jana Vianneya, to okres bardzo trudny w historii Francji. W tym czasie bowiem szalała rewolucja, która w dużej mierze przyczyniła się do pogłębienia kryzysu między duchowieństwem a państwem. Walka z Kościołem sprawiła, że wielu księży odeszło od tradycji, składając przysięgę na Konstytucję Cywilną Kleru. Wzrost laicyzacji i głęboko posunięte antagonizmy to tylko główne problemy ówczesnej francuskiej rzeczywistości. Mimo tak trudnych warunków nie zaprzestano sprawowania sakramentów i katechizacji dzieci. Przygotowania do Pierwszej Komunii trwały 2 lata. Spotkania odbywały się w prywatnych domach, zawsze nocą i jedynie przy świecy. Jan przyjął Pierwszą Komunię w szopie zamienionej na prowizoryczną kaplicę, do której wejście dla ostrożności zasłonięto furą siana. Miał on wówczas 13 lat.
Od czasu wybuchu Rewolucji w Dardilly nie było nauczyciela. Z pomocą zarządu gminnego otwarto szkołę, w której uczyły się nie tylko dzieci, ale i starsza młodzież, a wśród niej Jan Maria. Przez dwie zimy uczył się czytać, pisać i poprawnie mówić w ojczystym języku. Stał się bliską osobą miejscowego proboszcza i stopniowo dojrzewało w nim pragnienie zostania księdzem. Ojciec początkowo zdecydowanie sprzeciwiał się, bowiem gospodarstwo potrzebowało silnych rąk do pracy, a poza tym brakowało pieniędzy na opłacenie studiów i utrzymanie młodzieńca. Jednak pod wpływem nalegań syna, ojciec ustąpił.
Kościoły jako miejsca schronienia podczas fal upałów? Coraz więcej wspólnot chrześcijańskich w Europie dostrzega, że chłodne wnętrza świątyń mogą służyć nie tylko modlitwie, ale także ochronie życia i zdrowia najbardziej narażonych osób - zwłaszcza seniorów, chorych i samotnych. Np. w Niemczech rozwijają się inicjatywy otwierania kościołów w czasie ekstremalnych temperatur, trwa ogólnokrajowa akcja #KühleKirche („Chłodny Kościół”). Podobne pomysły pojawiają się także w innych krajach.
Podziel się cytatem
- wskazuje WHO Europe. Organizacja zaleca tworzenie planów ochrony przed upałami, obejmujących m.in. zapewnianie dostępu do chłodnych miejsc dla osób najbardziej narażonych.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.