Reklama

Niedziela Małopolska

Boży pracownik

Jestem przekonany, że sługa Boży ks. Józef Kurzeja jest nam dany przez Pana Boga na ten czas – powiedział abp Marek Jędraszewski.

Niedziela małopolska 16/2025, str. IV-V

[ TEMATY ]

Kraków

MFS/Niedziela

Zakończenie pierwszego etapu procesu to dla parafian (tu na pamiątkowym zdjęciu przy portrecie ks. Józefa) radość i nadzieja

Zakończenie pierwszego etapu procesu to dla parafian (tu na pamiątkowym zdjęciu przy portrecie ks. Józefa) radość i nadzieja

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W kaplicy Arcybiskupów Krakowskich odbyła się sesja zamykająca diecezjalny etap procesu beatyfikacyjnego sługi Bożego ks. Józefa Kurzei – budowniczego kościoła św. Maksymiliana Kolbego w Mistrzejowicach. Owocem prac procesowych są: świadectwa 70 świadków, 940 stron akt procesowych i 2340 stron zebranych dokumentów, który teraz trafią do Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych w Rzymie.

Historia

Jak przypomniał obecny proboszcz parafii, ks. Andrzej Kopicz – postulator sprawy i portator akt do Stolicy Apostolskiej, proces beatyfikacyjny rozpoczął kard. Franciszek Macharski w 2005 r., kontynuował – kard. Stanisław Dziwisz, a obecny metropolita krakowski doprowadził do zamknięcia etapu diecezjalnego.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Przybliżając postać ks. Józefa, proboszcz przywołał m.in. słowa wypowiedziane 22 czerwca 1983 r. przez Jana Pawła II podczas konsekracji kościoła w Mistrzejowicach. Papież zwrócił się bezpośrednio do budowniczego świątyni, którego doczesne szczątki w niej spoczywają, podkreślając: „Taki obraz przyszłego kos´cioła w Mistrzejowicach nosiłes´ w swoim sercu, drogi ksie?z˙e Jo´zefie: obraz ukształtowany przez z˙ywa? wiare?. I z takim obrazem odszedłes´ z tego s´wiata, licza?c zaledwie 39 lat: wyczerpany do kon´ca Boz˙y pracowniku, kapłanie Jezusa Chrystusa”.

Reklama

W 1970 r. ks. Józef Kurzeja, na polecenie kard. Wojtyły, rozpoczął tworzenie duszpasterstwa wśród mieszkańców nowo powstających osiedli w Nowej Hucie. W tym celu zbudował „zieloną budkę”, która pełniła rolę kaplicy i sali katechetycznej. – Ksiądz szybko zyskał sympatię i zaufanie mieszkańców Nowej Huty. Celem, jaki sobie postawił, była budowa kościoła tak materialnego, jak i duchowego – opowiadał ksiądz postulator. Zaznaczył, że ks. Kurzeja był ciągle nękany przez komunistyczne władze. Szykany, których duszpasterz doświadczał, prawdopodobnie doprowadziły do choroby serca i przedwczesnej śmierci. Kapłan zmarł w uroczystość Wniebowzięcia Matki Bożej w 1976 r. Jego pogrzeb na cmentarzu w Grębałowie stał się ogromną manifestacją 20 tys. wiernych!

Dar

– Jestem przekonany, że sługa Boży ks. Józef Kurzeja jest nam dany przez Pana Boga na ten czas – trudny, niełatwy dla polskiego społeczeństwa, narodu, dla Kościoła w Polsce – powiedział metropolita krakowski, zwracając uwagę na aktualne działania zmierzające do obrzydzania kapłaństwa, na próby oddzielenia duszpasterzy od ludzi. Podkreślił: – Ksiądz Józef pokazał, co znaczy służyć wiernie Kościołowi aż do końca, być razem i dzielić wszystkie trudy niełatwego życia w ówczesnej Nowej Hucie.

Reklama

– To było w 1970 r., w czasie kolędy przyszedł do nas nieznany ksiądz z zaproszeniem, żebyśmy chodzili na Mszę św. do „zielonej budki” – wspomina uczestnicząca w sesji Zofia Szaro z mistrzejowickiej parafii. – Ksiądz zrobił na nas wrażenie człowieka bardzo pokornego, otwartego, ciepłego. Zaczęliśmy chodzić na te Msze św. Pani Zofia przyznaje, że kapłan szybko nawiązał kontakt z parafianami, którzy go wspierali. Podkreśla: – Ksiądz kan. Józef Kurzeja umiał tworzyć wspólnotę. Przemawiał do nas ciepło, potrafił przekonać, zaangażować. Pamiętam, jak zapraszając na nabożeństwo w ostatni dzień roku, zachęcał panie, aby przyszły w sylwestrowych strojach, żeby przed zabawą się pomodliły (uśmiech). Chociaż „zielona budka” była oddalona od osiedli, myśmy tam szli bez względu na pogodę. A i później, kiedy została zbudowana kaplica przy przyszłym kościele, tłumy wiernych stały na śniegu, mrozie, deszczu… Czuliśmy, że mamy swoją parafię, że jesteśmy u siebie.

Gdy dopytuję o lekcje religii, pani Zofia opowiada; – Dzieci się garnęły do ks. Józefa. Lubiły chodzić na religię. On kochał swych uczniów, a oni odwzajemniali to uczucie. Z kolei ks. Kopicz zaznacza: – Ksiądz Józef Kurzeja miał wizję Kościoła, miał wizję wspólnoty. To, czego dokonał swym życiem, posługą, świadectwem, stanowi kamień węgielny kościoła w Mistrzejowicach.

– Pierwszy raz mamy taką sytuacje, że ktoś z tak z bliskiego otoczenia może zostać ogłoszony błogosławionym – mówiły jednym głosem Pola, Emilia i Kamila Krawczykówny, które razem z tatą – organistą zadbały o muzyczną oprawę sesji. A Tomasz Krawczyk stwierdził: – To wielkie święto, to budowanie wspólnoty, to uwieńczenie starań i modlitw parafian!

Testament

Pierwszy proboszcz mistrzejowickiej parafii jest obecny w życiu wspólnoty. – W każdy trzeci czwartek miesiąca parafianie spotykają się na Mszy św. połączonej z modlitwą o wyniesienie ks. Józefa na ołtarze – informuje ks. Kopicz. Dodaje, że po Eucharystii ludzie schodzą do krypty, gdzie przy grobie kapłana są odczytywane prośby o jego wstawiennictwo w różnych sprawach. Wspólnie odmawiają modlitwę o beatyfikację kapłana.

Cenną pamiątką po pierwszym proboszczu jest krzyż z umieszczonym na poziomej belce napisem: „Serca sercu”. – Te słowa to testament ks. Józefa – zaznacza ks. Kopicz. – W tym wszystkim, czego doświadczamy, musimy ciągle widzieć serce. Serce ks. Józefa było delikatne, nadwyrężone, chore, ale on tym sercem obejmował wszystkich parafian. Pamiątkowy krzyż znajduje się w centrum uwagi w Wielki Piątek, kiedy parafianie uczestniczą w Drodze Krzyżowej, którą rozpoczynają w miejscu, gdzie stała „zielona budka”, a teraz jest kaplica Matki Bożej Łaskawej. Ulicami Nowej Huty przechodzą do kościoła św. Maksymiliana. – To dla nas czas modlitwy, ale też przypomnienia drogi, jaką przeszedł ks. Józef Kurzeja – zaznacza proboszcz.

Z rozmów wynika że parafianie bardzo czekali na zakończenie diecezjalnego etapu procesu beatyfikacyjnego ks. Józefa. Wiadomość przyjęli z radością i nadzieją. Mają też świadomość, że potrzebny jest cud wyproszony za wstawiennictwem sługi Bożego ks. Józefa Kurzei. – Teraz, gdy etap diecezjalny został zamknięty, zapewne jeszcze więcej osób dowie się o ks. Józefie i zacznie modlić się za jego wstawiennictwem – wyraża nadzieję ks. Andrzej Kopicz. Zauważa: – Może Pan Bóg chce przypomnieć Kościołowi kapłana z sercem, kapłana na ten trudny czas.

2025-04-15 11:56

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kraków: Zarząd Stowarzyszenia "Wiosna" podał się do dymisji

Zarząd Stowarzyszenia "Wiosna" podał się do dymisji w geście solidarności po odwołaniu ze stanowiska prezes Joanny Sadzik i wybraniu na jej miejsce ks. Grzegorza Babiarza. Jak poinformowało radio RMF FM, nowe władze stowarzyszenia po nieoczekiwanych zmianach w zarządzie nie spodziewały się tak dużego oporu ze strony wolontariuszy i wszystkich związanych ze Szlachetną Paczką.

W poniedziałek wieczorem walne zgromadzenie członków stowarzyszenia odwołało Joannę Sadzik z funkcji prezesa stowarzyszenia, którym kierowała po ustąpieniu ks. Jacka Stryczka. Założyciel “Wiosny” i pomysłodawca charytatywnej akcji “Szlachetna Paczka” złożył rezygnację we wrześniu ub. roku po publikacji portalu Onet.pl, w którym jego byli współpracownicy oskarżali go o mobbing.
CZYTAJ DALEJ

Ponad 4500 katechetów straciło pracę. Dane MEN potwierdzają skalę zwolnień po ograniczeniu lekcji religii

2026-07-09 18:29

[ TEMATY ]

katecheci

MEN

zwolnienia z pracy

Adobe Stock

Minister Edukacji Barbara Nowacka przyznała w odpowiedzi skierowanej do Rzecznika Praw Obywatelskich, że po wejściu w życie rozporządzenia z 17 stycznia 2025 r., ograniczającego liczbę godzin religii z dwóch do jednej tygodniowo, w roku szkolnym 2025/2026 pracę straciło 4515 nauczycieli religii. Dane wynikają z Systemu Informacji Oświatowej i zostały przekazane Rzecznikowi Praw Obywatelskich.

Według Ministerstwa liczba nauczycieli religii spadła z 27 393 do 22 876, czyli o około 16,5 proc.
CZYTAJ DALEJ

Pieszo do Asyżu - cz. 3

2026-07-10 22:42

Ks. Łukasz Romańczuk

Trumna z ciałem św. Weroniki Giulliani

Trumna z ciałem św. Weroniki Giulliani

Na pielgrzymce bardzo ważną rolę pełni Msza święta. To właśnie w tej przestrzeni, w której się łączy Niebo z Ziemią, pątnicy czerpią siłę na drogę. I tak właśnie rozpoczęliśmy trzeci dzień naszej drogi - od słuchania słowa Bożego i przyjęcia Komunii świętej.

A Ewangelia dzisiaj to jak wycinek z życia św. Franciszka z Asyżu. Jezus mówi o tym, aby być roztropnym jak węże i nieskazitelnym jak gołębie oraz o tym, że posyła swoich uczniów niczym owce między wilki. Podobnie Biedaczyna z Asyżu posyłał swoich braci z Ewangelią i Chrystusową miłością, a do sułtana poszedł, nie po to, aby się z nim wykłócać, spierać, ale przede wszystkim z pokojem, miłością i prawdą na ustach, co spowodowało, że to spotkanie wyryło piętno na duszy władcy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję