Reklama

Wiadomości

CBOS: pogorszył się stosunek Polaków do uchodźców

38 proc. Polaków jest przeciwnych przyjęciu do Polski mieszkańców krajów, w których trwa wojna. Stosunek do uchodźców się pogorszył. Przyczyną mogą być wywoływane przez nich zamieszki - podaje Centrum Badań Opinii Społecznej (CBOS).

[ TEMATY ]

badania

blvdone/pl.fotolia.com

Do Europy przybywa coraz więcej uchodźców z Bliskiego Wschodu i Afryki.I chociaż w naszym kraju ich liczba jest nadal niewielka, w mediach niemal codziennie pojawiają się doniesienia z tych państw Unii Europejskiej, które przyjęły większość z nich. O stosunek Polaków do uchodźców CBOS pytał również w maju, wkrótce po tragicznych wypadkach, w których zginęło wiele osób próbujących przedostać się do Europy. Obecnie coraz częściej słyszy się o zamieszkach wywoływanych przez uchodźców, gdy próbują ich zatrzymywać służby mundurowe państw, przez które podróżują. Jak pokazują wyniki przeprowadzonego przez CBOS sondażu, pod wpływem tych informacji stosunek do uchodźców zaczyna się zmieniać.

Postawy wobec uchodźców

Generalnie stosunek do uchodźców się pogorszył. Jeszcze w maju, kiedy napływały pierwsze informacje o zbliżającym się kryzysie, Polacy w zdecydowanej większości wyrażali wolę przyjęcia, przynajmniej na pewien czas, uchodźców z krajów objętych konfliktami zbrojnymi. Obecnie jest to nieco ponad połowa ogółu badanych(56 proc., od maja spadek o 16 pkt proc.). Wprawdzie nadal przeważa pogląd o moralnych zobowiązaniach wobec uchodźców, jednak znacząco wzrosła liczba respondentów przeciwnych przyjmowaniu ich przez Polskę (wzrost z 21 proc. do 38 proc.).

Reklama

Sprzeciw wobec przyjmowania uchodźców wyraża większość osób określających swoje warunki materialne jako złe (54 proc.), niemal połowa pracujących na stanowiskach robotniczych (49 proc.) oraz badanych z wykształceniem zasadniczym zawodowym (48 proc.). Przeciwni tego typu pomocy uchodźcom częściej są ludzie młodzi (od 18. do 34. roku życia) niż starsi. Najrzadziej takie stanowisko zajmują ankietowani legitymujący się wyższym wykształceniem (22 proc.).

Co dwunasty Polak (8 proc.) deklaruje, że zna bądź znał uchodźcę mieszkającego w Polsce. Zdecydowana większość z tej grupy twierdzi, że uchodźca ten pochodzi/pochodził z Ukrainy (62 proc.). Wyraźnie rzadziej wymieniani byli obywatele pozostałych państw wchodzących w przeszłości w skład ZSRR (15 proc.), w tym najczęściej Armenii i Białorusi. Co dziesiąty z badanych znających jakiegoś uchodźcę (10 proc.) mówił, że pochodzi on z Afryki. Pojedyncze odpowiedzi: z Tunezji, Maroka i Egiptu zostały zaliczone do kategorii Afryka. Wśród badanych były jeszcze osoby znające uchodźców z Rosji (7 proc.) i Bliskiego Wschodu (4 proc.). Sporadycznie wymieniano także Afganistan, Pakistan, Macedonię, Tybet, Chiny, Mongolię, Wietnam, Tajlandię, Chile, RPA, Rumunię, Bułgarię, Włochy, Anglię i Grecję, które zaliczono do kategorii „Inne kraje pochodzenia”.

Polacy wobec kryzysu imigracyjnego w Europie

Reklama

Medialne doniesienia o rzeszach uchodźców przybywających na południe Europy docierają do niemal całego społeczeństwa. Tylko co jedenasty respondent (9 proc.) nic nie słyszał o problemach z imigrantami (głównie we Włoszech i Grecji). Niemal połowa badanych (46 proc.) twierdzi, że nie tylko słyszała, ale także interesuje się tą problematyką. Zbliżona liczba osób (45 proc.), chociaż jest świadoma tego problemu, nie interesuje się nim specjalnie.

Unia Europejska podejmuje wspólne działania wobec narastającej liczby uchodźców. Niemal wszystkie państwa członkowskie zadeklarowały, że przyjmą do siebie część imigrantów przybyłych do państw południowej Europy. Chociaż odnotowujemy zmianę w ogólnym stosunku Polaków do uchodźców, opinie na temat przyjęcia części z nich w ramach unijnych rozwiązań właściwie się nie zmieniły. Przyjęcie do Polski części uchodźców popiera ponad jedna trzecia badanych (36 proc., od maja wzrost o 3 pkt proc.). Sprzeciwia mu się jednak nieco ponad połowa Polaków (55 proc., wzrost o 2 punkty).

Za przyjęciem części uchodźców w ramach unijnych ustaleń częściej opowiadają się osoby o najwyższych dochodach per capita (50 proc.), mieszkańcy największych miast (47 proc.) i badani z wyższym wykształceniem (45 proc.).

W lipcu polski rząd zadeklarował, że w ciągu dwóch lat Polska przyjmie dwa tysiące uchodźców. Mniej więcej co trzeci badany (34 proc.) uważa, że to liczba odpowiednia. Nieco większa grupa (36 proc.) wyraża jednak pogląd, że to zbyt duże obciążenie dla naszego kraju. Co jedenasty respondent (9 proc.) nie odniósł się do tej liczby, tylko stwierdził, że Polska w ogóle nie powinna przyjmować uchodźców. Niektórzy (6 proc.) są zdania, że nasz kraj powinien wykazać większą solidarność wewnątrzeuropejską i przyjąć większą liczbę uchodźców.

Wśród zwolenników przyjęcia przez Polskę części uchodźców większość (59 proc.) uważa, że pomoc dwóm tysiącom jest zobowiązaniem na miarę naszych sił. Co ósmy (13 proc.) jest zdania, że to zbyt dużo, ale tyle samo osób (13 proc.) twierdzi, że zbyt mało. Natomiast wśród przeciwników tego rozwiązania większość (54 proc.) uważa, że rząd zadeklarował przyjęcie zbyt dużej liczby uchodźców, a co szósty (16 proc.) sądzi, że Polska nie powinna przyjmować żadnych uchodźców. Jednak co piąty przeciwnik przyjmowania uchodźców napływających do UE (21 proc.) uważa, że liczba zadeklarowana przez rząd jest odpowiednia.

Jak rozwiązać problem uchodźców?

W maju Komisja Europejska wystąpiła z pomysłem wprowadzenia obowiązkowego kwotowego podziału imigrantów między kraje członkowskie UE. Na razie pomysł ten nie zdobył wystarczającego poparcia i powrócono do dobrowolnych deklaracji państw. Jednak wraz z rosnącą liczbą uchodźców ponownie pojawiają się propozycje zobowiązania wszystkich krajów UE do względnie równego udziału w kosztach, jakie niesie ze sobą przybycie tak dużej liczby imigrantów.

Większość badanych popierających solidarność europejską w sprawie uchodźców dobrze ocenia także pomysł obowiązkowego kwotowego ich podziału, odgórnie narzuconego państwom członkowskim Unii (69 proc.), ale co czwarty jest przeciwnego zdania (24 proc.). Wśród przeciwników przyjmowania przez Polskę uchodźców przybywających do Europy trzy czwarte (75 proc.) źle ocenia propozycje obowiązkowego rozdzielnika, natomiast co szósty (16 proc.) uznaje to rozwiązanie za dobre.

Polski rząd deklarował, że do naszego kraju przybędą chrześcijanie z Syrii i Erytrei. Wyznanie uchodźców nie jest jednak ważne dla większości ankietowanych. Tylko jedna czwarta (26 proc.) uważa, że powinniśmy przyjmować jedynie chrześcijańskich uchodźców. Prawie dwie trzecie Polaków (63 proc.) uznaje stosowanie kryterium wyznania za niesłuszne, co wskazuje na myślenie o tym problemie w kontekście międzyludzkiej solidarności, a nie religijnych przekonań.

Także wśród osób regularnie uczestniczących w praktykach religijnych, które stanowią wskaźnik przywiązania do wyznawanej religii – w Polsce w przeważającej mierze katolickiej, większość (59 proc.) jest przeciwna stosowaniu kryterium wyznania przy przyjmowaniu uchodźców. Wśród osób w ogóle niepraktykujących religijnie ten sprzeciw jest jeszcze silniejszy (72 proc. uważa, że nie powinno się stosować kryterium wyznania).

Stosunek do uchodźców z Ukrainy

W maju również pytaliśmy o stosunek do uchodźców z Ukrainy. Wprawdzie pytanie brzmiało nieco inaczej i wyniki nie zostały zestawione z sierpniowymi, jednak dotyczyło tej samej kwestii, więc ich porównanie jest uzasadnione. Uzyskane dane świadczą, że stosunek do uchodźców zza naszej wschodniej granicy również się nie zmienił. Połowa badanych (50 proc.) uważa, że Polska powinna przyjmować ukraińskich uchodźców (w maju 46 proc. było zdania, że powinno im się przyznawać status uchodźcy w Polsce). Niemal dwie piąte respondentów (38 proc.) jest jednak temu przeciwnych (w maju 36 proc.). Zmniejszył się natomiast odsetek badanych niemających wyrobionej opinii na ten temat (z 18 proc. do 12 proc.).

Polacy częściej deklarują przychylne nastawienie do uchodźców z sąsiedniej Ukrainy niż do przybyszów spoza Europy. Być może wynika to z pewnego pragmatyzmu, oceny korzyści i strat dla Polski oraz prawdopodobieństwa integracji uchodźców. Poparcie lub sprzeciw wobec stosowania kryterium wyznania przy przyjmowaniu uchodźców w niewielkim stopniu różnicuje stosunek do przyjęcia przez Polskę przybyszów z państw arabskich i Ukrainy.

Co ciekawe, w przeciwieństwie do opinii na temat przyjmowania uchodźców z Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej, stosunek do uchodźców z Ukrainy różnicuje wielkość zamieszkiwanej miejscowości i poziom wykształcenia badanych. Im większa miejscowość i lepsze wykształcenie, tym częściej respondenci opowiadają się za przyjmowaniem uchodźców z Ukrainy.

Zróżnicowanie postaw wobec uchodźców

Osoby, których ogólny stosunek do uchodźców jest bardzo pozytywny (popierają zarówno ich przyjmowanie, jak i zgadzają się na ich osiedlanie się w Polsce) stanowią tylko 6 proc. ogółu badanych, jednak zdecydowana większość z nich (88 proc.) popiera przyjęcie uchodźców zarówno z Bliskiego Wschodu oraz Afryki Północnej, jak i z Ukrainy. Nieliczni z jakichś powodów odmawiają takiej pomocy którejś z grup.

Wśród najliczniejszej grupy badanych, których ogólny stosunek do uchodźców jest raczej pozytywny (deklarują czasową pomoc – w okresie trwania konfliktu) opinie są podzielone. Ponad dwie piąte z nich (44 proc.) popiera przyjmowanie uchodźców zarówno spoza Europy, jak i ze wschodniej Ukrainy. Więcej niż jedna czwarta (28 proc.) popiera przyjmowanie uchodźców z Ukrainy, ale dystansuje się (sprzeciwia bądź nie ma zdania na ten temat) wobec tych spoza Europy, a co dziesiąty (10 proc.) akceptuje uchodźców z Bliskiego Wschodu i Afryki, ale dystansuje się od tych z Ukrainy. Co ósmy badany, który popiera przyjmowanie uchodźców z krajów objętych konfliktami zbrojnymi, nie uznaje za takie osoby ani przybyszów z Bliskiego Wschodu i Afryki, ani tych ze wschodniej Ukrainy (12 proc.). Ci, którzy uważają, że Polska generalnie nie powinna przyjmować uchodźców (stosunek negatywny), w większości (65 proc.) są przeciwni obu grupom przybyszów, którzy obecnie najczęściej szukają azylu w Polsce. Dość często (18 proc.) akceptują oni jednak przyjmowanie uchodźców ze wschodniej Ukrainy.

Zdecydowana większość społeczeństwa jest świadoma problemów, z jakimi borykają się inne kraje UE w związku z napływem uchodźców. Chociaż zatem obecność tych kwestii w dyskursie politycznym w Polsce nie jest wprost proporcjonalna do liczby uchodźców w naszym kraju, może być ona odbiciem nastrojów społecznych, narastającego napięcia wobec tego – nowego w kontekście jego skali – problemu społecznego.

W sierpniowym sondażu CBOS odnotował z jednej strony wzrost niechęci generalnie do uchodźców, z drugiej zaś stabilne, niezmienione opinie na temat bieżących problemów w Europie związanych z uchodźcami z Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej oraz z Ukrainy.

Postawy wobec uchodźców z różnych regionów świata są bardzo zróżnicowane. Najliczniej reprezentowani są przeciwnicy przyjmowania jakichkolwiek uchodźców, ale niemal równie częste są deklaracje gotowości przyjęcia uchodźców zarówno spoza Europy, jak i z sąsiedniej Ukrainy. Trzecią dominującą postawą jest akceptacja jedynie ukraińskich uchodźców.

Różnice w podejściu do uchodźców z krajów arabskich i z Ukrainy raczej nie wynikają z uprzedzeń religijnych, gdyż większość Polaków jest przeciwna stosowaniu kryterium wyznania przy ich przyjmowaniu. Nie oznacza to, że u podstaw mniej przychylnego stosunku do uchodźców z Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej nie leżą obawy dotyczące różnic kulturowych. Na podstawie deklaracji badanych można jednak postawić hipotezę, że obecny kryzys imigracyjny jest rozważany raczej w kategoriach humanitarnych niż społeczno-politycznych.

Badanie przeprowadzono w dniach 17–24 sierpnia br. roku na liczącej 1040 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

2015-09-07 15:17

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nowe spojrzenie na dzieje kamieńskiej kapituły

Niedziela szczecińsko-kamieńska 24/2020, str. IV

[ TEMATY ]

książka

badania

publikacja

Kamień Pomorski

Z. P. Cywiński

Radosław Pawlik (z lewej) i prof. dr hab. Zygmunt Szultka

Historiografia kościelna dotycząca naszego regionu wzbogaciła się w ubiegłym roku o cenną pozycję Radosława Pawlika. Opublikował on wyniki swoich badań dotyczących kapituły katedralnej w Kamieniu Pomorskim.

Autor w swojej książce Kapituła katedralna w Kamieniu Pomorskim na przełomie epok (1498-1549) opracował dzieje kapituły w okresie, gdy kończyło się kościelne średniowiecze i zaczynała epoka nowożytna (1517 r.). Wkrótce też, w wyniku administracyjnego narzucenia luteranizmu przez panujących książąt zniesieniu uległa katolicka diecezja kamieńska.

Kapituła katedralna

Kapituła to kolegium duchownych prałatów i kanoników ustanowione w celu sprawowania i uświetniania kultu Bożego w kościele katedralnym lub kolegiackim. Służyła również biskupowi pomocą w zarządzaniu diecezją, a w czasie wakansu (nieobsadzenia) stolicy biskupiej miała prawo wyboru wikariusza kapitulnego.

W Kamieniu Pomorskim kapitułę uposażył w 1175 r. książę pomorski Kazimierz I, a jej siedzibą został kościół św. Jana Chrzciciela. Przez stulecia kapituła korzystała z posiadanych uprawnień i wywierała doniosły wpływ na życie całego Kościoła pomorskiego. Jej członkowie byli elitą duchowieństwa diecezji, także intelektualną, i zajmowali wysoką pozycję w hierarchii społecznej Księstwa Pomorskiego.

Nowe spojrzenie

Wcześniejsze badania, głównie z drugiej połowy XX wieku skupiały się na analizie prawno-ustrojowej kapituł, na ich fundacji, ustroju, organizacji wewnętrznej, majątku, funkcjach w diecezji i w katedrze. Autor omawianej pozycji badał natomiast stosunki społeczne w obrębie kapituły i charakteryzował tworzących ją duchownych. Ponieważ wcześniejsze opracowania tematu nie były zbyt liczne, autor musiał sięgnąć do rękopiśmiennego materiału źródłowego zawartego w metryce kapituły, gdzie znajdują się protokoły jej posiedzeń i noty z czynności prawnych dokonywanych między sesjami. Dodatkową trudność stanowiło ich chronologiczne przemieszanie w procesie oprawy.

Warto przeczytać

Praca składa się z pięciu rozdziałów. W pierwszym zaprezentowano ustrój i organizację kapituły. Drugi omawia funkcję zarządzania diecezją pozbawioną biskupa, a także zadania liturgiczne i duszpasterskie kolegium, współpracę z niższym duchowieństwem katedralnym, oraz szkołę przykatedralną i uprawnienia sądownicze kapituły.

Trzeci zajmuje się wielkością jej majątku ziemskiego. W czwartym autor omawia uwarunkowania początków reformacji i przebudowę stosunków kościelnych w Księstwie Pomorskim do połowy XVI wieku.

Zajmuje się kondycją Kościoła w tym czasie, okolicznościami i tłem proklamowania reformacji, formowaniem się struktur luterańskiego Kościoła Krajowego w Księstwie. Pokazuje stosunek poszczególnych członków do luteranizmu, przyczyny i motywy przejścia przez kapitułę na protestantyzm oraz jej rolę w reformie kościelnej w państwie.

W ostatnim rozdziale Radosław Pawlik charakteryzuje członków kapituły i uwzględnia problematykę święceń, wykształcenie, pochodzenie terytorialne, społeczne, rodowe, kumulację beneficjów i sprawowane urzędy i funkcje. Pracę zamyka alfabetyczny zestaw biogramów 81 prałatów i kanoników.

Odkrywanie prawdy

Promotorem pracy jest wybitny znawca dziejów Pomorza i Kaszub prof. dr hab. Zygmunt Szultka. Jego zdaniem autor wykorzystał wszystkie dostępne źródła, w tym niewykorzystane dotąd przez badaczy akta kapituły, a także edycje źródeł papieskich. Pozwala to na spojrzenie w nowym świetle przykładowo na przyczynę ruchu reformacyjnego na Pomorzu. Prostuje poglądy protestanckich kronikarzy z XVI i XVII wieku, jakoby Kościół katolicki w Księstwie Pomorskim był w głębokim kryzysie moralnym. Autor stawia tezę przeciwną. Twierdzi, że życie kościelne i religijne znajdowało się wówczas w największym rozkwicie. Postuluje też dalsze badania nad dziejami kapituły, zwłaszcza dla czasów poreformacyjnych.

CZYTAJ DALEJ

Kontakt

Redakcja


Centrala: (34) 369 43 22
Sekretariat: redakcja@niedziela.pl, (34) 369 43 02
Dział ogłoszeń: ogloszenia@niedziela.pl, (34) 369 43 65
Księgarnia: kolportaz@niedziela.pl, (34) 369 43 52
Dział kolportażu: kolportaz.niedziela@niedziela.pl, (34) 369 43 51
Patronaty: patronat@niedziela.pl, (34) 369 43 24
Inspektor Ochrony Danych Osobowych: Monika Książek rodo@niedziela.pl, tel: 506 744 552

Redakcja internetowa

E-mail: internet@niedziela.pl
Dział redakcyjny:
Monika Książek - kierownik (monika@niedziela.pl)
Damian Krawczykowski (damian.krawczykowski@niedziela.pl)
Marcin Mysłek (marcin@niedziela.pl)


Tel.: (34) 369 43 25
Dział techniczny: webmaster@niedziela.pl

 

Edycje diecezjalne

Redakcja zielonogórsko-gorzowska: ks. Adrian Put (redaktor odpowiedzialny), Katarzyna Krawcewicz, Kamil Krasowski
E-mail: aspekty@diecezjazg.pl; zielonagora-gorzow@niedziela.pl
Adres: ul. Obywatelska 1, 65-736 Zielona Góra
Tel.: 666 028 246
Dyżury: pon.-pt. w godz. 10-13
Redakcja częstochowska: Karolina Mysłek, tel. (34) 369 43 70
 
Redakcja toruńska: ks. Paweł Borowski (redaktor odpowiedzialny),
Renata Czerwińska,
Ewa Melerska
E-mail: torun@niedziela.pl
Adres: ul. Łazienna 18, 87-100 Toruń
Tel.: (56) 622 35 30
Redakcja częstochowska: Beata Pieczykura, tel. (34) 369 43 85


Redakcja szczecińsko-kamieńska: ks. Grzegorz Wejman (redaktor odpowiedzialny)
E-mail: szczecin@niedziela.pl
Adres: pl. św. Ottona 1, 71-250 Szczecin
Tel./fax: (91) 454 15 91
Dyżury: pon.- pt. w godz. 9-13
Redakcja częstochowska: Julia A. Lewandowska (edycja.szczecin@niedziela.pl), tel. (34) 369 43 25


Redakcja częstochowska: Ks. Mariusz Frukacz (redaktor odpowiedzialny)
Sławomir Błaut
Maciej Orman
E-mail: czestochowa@niedziela.pl
Adres: ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa
Tel.: (34) 369 43 91, (34) 369 43 85


Redakcja kielecka: ks. Tomasz Siemieniec (redaktor odpowiedzialny), Agnieszka Dziarmaga, Katarzyna Dobrowolska, Władysław Burzawa
E-mail: kielce@niedziela.pl
Adres: ul. Jana Pawła II nr 3, 25-013 Kielce
Tel.: (41) 344 20 77
Redakcja częstochowska: Jolanta Marszałek, tel. (34) 369 43 25
E-mail: edycja.kielce@niedziela.pl


Redakcja legnicka: ks. Piotr Nowosielski (redaktor odpowiedzialny)
E-mail: legnica@niedziela.pl
Adres: ul. Jana Pawła II 1, 59-220 Legnica
Tel.: (76) 724 41 52
Redakcja częstochowska: Marzena Cyfert, tel. (34) 369 43 28
E-mail: edycja.legnica@niedziela.pl


Redakcja lubelska: ks. Mieczysław Puzewicz, Urszula Buglewicz
E-mail: lublin@niedziela.pl
Adres: Kuria Metropolitalna, ul. Prymasa Stefana Wyszyńskiego 2, 20-950 Lublin
Tel. kom.: 607 669 192, tel./fax (81) 743 68 47
Redakcja częstochowska: Maciej Orman, tel. (34) 369 43 85,


Redakcja łódzka:
E-mail: lodz@niedziela.pl
Adres: ul. Ks. I. Skorupki 3, 90-458 Łódź
Tel.: (42) 664 87 52
Dyżury w siedzibie redakcji: pon. i śr. godz. 10-12
Redakcja częstochowska: Ks. Jacek Molka, tel. (34) 369 43 31


Redakcja małopolska: Maria Fortuna-Sudor – redaktor odpowiedzialny,
ks. dr Jan Abrahamowicz – asystent kościelny.
Anna Bandura
E-mail: krakow@niedziela.pl
Adres: ul. Bernardyńska 3, 31-034 Kraków
Tel.: (12) 432 81 57, 605825450
Dyżury: pon. w godz. 13-15, wt. w godz. 10-14 lub po wcześniejszym telefonicznym uzgodnieniu
Redakcja częstochowska: Beata Włoga, tel. (34) 369 43 70


Redakcja bielska: ks. Piotr Bączek (redaktor odpowiedzialny) (baczek@niedziela.pl),
Tel.: 502 271 175
Mariusz Rzymek
Monika Jaworska
E-mail: bielsko-biala@niedziela.pl
Adres: ul. Żeromskiego 5-7, 43-300 Bielsko-Biała
Tel.: (33) 819 06 20
Redakcja częstochowska: Ks. Jacek Molka, tel. (34) 369 43 28


Redakcja podlaska: ks. Marcin Gołębiewski (redaktor odpowiedzialny), Monika Kanabrodzka
E-mail: drohiczyn@niedziela.pl
Adres: ul. Kościelna 10, 17-312 Drohiczyn
Tel./fax: (85) 656 57 54
Dyżury: pon., wt., pt. w godz. 8.30-13.30
Redakcja częstochowska: Beata Włoga, tel. (34) 369 43 70


Redakcja przemyska: ks. Zbigniew Suchy (redaktor odpowiedzialny),
Romana Trojniarz
E-mail: przemysl@niedziela.pl
Adres: pl. Katedralny 4 A, 37-700 Przemyśl
Tel.: (16) 676 06 00, 601 855 100
Dyżury: godz. 9-13
Redakcja częstochowska: Anna Cichobłazińska, tel. (34) 369 43 30
E-mail: edycja.przemysl@niedziela.pl


Redakcja rzeszowska: ks. Józef Kula (redaktor odpowiedzialny),
s. Hieronima Janicka,
Alina Ziętek - Salwik
Adres: ul. Zamkowa 4, 35-032 Rzeszów
Tel./fax: (17) 852 52 74,
E-mail: rzeszow@niedziela.pl
Dyżury: pon.-pt. w godz. 10-12
Redakcja częstochowska: Anna Wyszyńska (edycja.rzeszow@niedziela.pl), tel. (34) 369 43 24


Redakcja sandomierska: ks. dr Wojciech Kania (redaktor odpowiedzialny)
E-mail: ; sandomierz@niedziela.pl
Tel. 601201383
Redakcja częstochowska: Ks. Jacek Molka (biblia@niedziela.pl), tel. (34) 369 43 31


Redakcja sosnowiecka: ks. Tomasz Zmarzły (redaktor odpowiedzialny)
Piotr Lorenc
E-mail: sosnowiec@niedziela.pl
Adres: ul. Wawel 19, 41-200 Sosnowiec
Tel.: (32) 293 51 51 (Kuria),
Redakcja częstochowska: Marzena Cyfert, tel. (34) 369 43 28


Redakcja świdnicka: ks. Mirosław Bendyk (redaktor prowadzący edycję)
E-mail: swidnica@niedziela.pl
Adres: pl. św. Jana Pawła II 2-3, 58-100 Świdnica
Redakcja częstochowska: Julia A. Lewandowska (edycja.swidnica@niedziela.pl), tel. (34) 369 43 25

Dyżur telefoniczny: 602-336-086


Redakcja warszawska: Andrzej Tarwid (redaktor odpowiedzialny),
Asystent kościelny: ks. dr Janusz Bodzon
Wojciech Dudkiewicz, Artur Stelmasiak,
Magdalena Wojtak,
dr Łukasz Krzysztofka
E-mail: warszawa@niedziela.pl
Adres: ul. Długa 29, lok 229, 00-238 Warszawa
Tel.: (22) 635 90 69, 600 340 635
Redakcja częstochowska: Beata Pieczykura, tel. (34) 369 43 85


Redakcja wrocławska: Ks. Łukasz Romańczuk (redaktor odpowiedzialny),
Tel.: 696 719 107,
Marzena Cyfert, Grzegorz Kryszczuk
Wanda Mokrzycka - stała współpraca
E-mail: wroclaw@niedziela.pl
Adres: ul. Katedralna 3 (I piętro), 50-328 Wrocław
Redakcja częstochowska: Sławomir Błaut, tel. (34) 369 43 85


Redakcja zamojsko-lubaczowska:
Ks. Krzysztof Hawro (redaktor odpowiedzialny), Ewa Monastyrska
E-mail: zamosc-lubaczow@niedziela.pl
Adres: ul. Zamoyskiego 1, 22-400 Zamość
Tel.: 783 596 040
Redakcja częstochowska: Marzena Cyfert, tel. (34) 369 43 28


CZYTAJ DALEJ

Tour de Pologne - Pedersen: dedykuję zwycięstwo Jakobsenowi

2020-08-06 20:50

[ TEMATY ]

kolarstwo

Tour de Pologne

PAP

Duńczyk Mads Pedersen

Pierwszy na mecie drugiego etapu Tour de Pologne w Zabrzu Duńczyk Mads Pedersen z ekipy Trek-Segafredo zadedykował zwycięstwo Holendrowi Fabio Jakobsenowi, który po kraksie w środę na finiszu pierwszego odcinka przebywa w stanie ciężkim w szpitalu w Sosnowcu.

„Przede wszystkim chcę dedykować zwycięstwo Fabio, życzę mu szybkiego powrotu do życia i do kolarstwa. Moja ekipa wykonała dziś świetną pracę, pomagając mi wygrać. W tym roku nie ma wielu okazji do ścigania, dlatego trzeba walczyć wszędzie” – powiedział Jakobsen, który w Zabrzu odniósł pierwszy triumf jadąc w zdobytej w zeszłym roku tęczowej koszulce mistrza świata.

Koszulkę najaktywniejszego praktycznie zapewnił sobie Maciej Paterski z reprezentacji Polski. Dzień po dniu uczestniczył w ucieczce i wygrał wszystkie pięć lotnych premii, w tym dwie na czwartkowym etapie.

„Czułem się lepiej niż wczoraj. Współpraca z Juliusem van den Bergiem (towarzyszem ucieczki - PAP) układała się bardzo dobrze. Koszulkę muszę jeszcze dowieźć do Krakowa, co nie będzie łatwe, bo od jutra zaczynają się góry. Wyścig jest ciężki i wymaga dużo sił” – ocenił kolarz ścigający się na co dzień w grupie Wibatech.

Dyrektor sportowy reprezentacji Polski Andrzej Domin jest przekonany, że jego podopieczny utrzyma ciemnoniebieską koszulkę do końca wyścigu.

„Cieszymy się, że zdobyliśmy tę koszulkę. Taki mieliśmy plan na dwa pierwsze dni wyścigu. Teraz liderem naszej drużyny będzie Piotr Brożyna. Wszyscy zawodnicy będą mu pomagać na górskich odcinkach. Wierzymy, że stać go na miejsce w pierwszej dziesiątce klasyfikacji generalnej” – skomentował Domin.

Dyrektor Tour de Pologne Czesław Lang cieszył się przede wszystkim z dobrych wiadomości ze szpitala w Sosnowcu, gdzie przebywa Jakobsen. W kraksie w Katowicach Holender bardzo ucierpiał, ale na szczęście nie doznał urazu mózgu ani kręgosłupa, ale pozostaje w śpiączce farmakologicznej, z której ma być wybudzony w piątek.

„Była wielka niewiadoma, czy Jakobsen przeżyje. Dzięki Bogu, że przeżył i jego stan zdrowia powinien się poprawiać. Dziękuję wszystkim służbom medycznym, bo wykonały wspaniałą pracę. W takich trudnych sytuacjach sprawdzają się ludzie. Wszyscy stanęli na wysokości zadania” – podkreślił.

W piątek kolarze wystartują z Wadowic, rodzinnego miasta Świętego Jana Pawła II, którego setna rocznica urodzin wypadła 18 maja. Lang zdradził w TVP Sport, że honorowym starterem ma być wieloletni osobisty sekretarz Papieża Polaka, kardynał Stanisław Dziwisz. (PAP)

af/ co/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję