Reklama

Wiadomości

Męczennik prawicy

Zabójstwo Charliego Kirka, znanego ze swoich konserwatywnych i chrześcijańskich poglądów, nie tylko wstrząsnęło USA, ale też pokazało, że w Ameryce podziały są równie głębokie jak w Polsce.

Niedziela Ogólnopolska 39/2025, str. 36-37

[ TEMATY ]

Charlie Kirk

PAP/EPA/CAROLINE BREHMAN

Wdowa po Charlie Kirku

Wdowa po Charlie Kirku

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Erika Kirk, żona zamordowanego konserwatywnego aktywisty Charliego Kirka, obiecała, że misja jego organizacji Turning Point USA (TPUSA) będzie kontynuowana. – Jeśli wcześniej myśleliście, że misja mojego męża była ważna, to nie macie pojęcia, co właśnie rozpętaliście w całym kraju i na całym świecie. Nie macie pojęcia – powiedziała. Trzydziestosześcioletnia wdowa, była miss Arizony, kontynuowała: – Nie macie pojęcia, jaki ogień rozpaliliście w tej żonie. Krzyk tej wdowy będzie rozbrzmiewał echem po całym świecie niczym okrzyk bojowy.

Trzydziestojednoletni Charlie Kirk został zastrzelony 10 września podczas przemówienia na Uniwersytecie Utah Valley. Organy ścigania aresztowały już podejrzanego – 22-letniego Tylera Robinsona; podobno mieszkał on z partnerem transpłciowym.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Kirk, obok żony Eriki, pozostawił dwójkę dzieci.

Potęga na kampusach

Reklama

Charlie Kirk był znienawidzony przez liberalno-lewicowe kręgi, w krótkim czasie bowiem został gigantem konserwatywnej i chrześcijańskiej części amerykańskiego społeczeństwa. Urodził się w 1993 r. w Arlington Heights na przedmieściach Chicago, dorastał zaś w Prospect Heights i krótko uczęszczał do Harper College, po czym porzucił naukę, by całkowicie poświęcić się polityce. Od najmłodszych lat był oddanym konserwatystą, zyskał ogólnokrajową sławę po tym, jak napisał dla portalu Breitbart News artykuł o lewicowym przekazie w podręcznikach szkolnych, co doprowadziło do jego występów w mediach i stworzenia TPUSA wraz z Billem Montgomerym, działaczem Tea Party. Organizację założyli w garażu, w Lemont pod Chicago.

I właśnie ta organizacja w krótkim czasie stała się potęgą polityczną, głównie wśród młodzieży. Tak samo szybko Kirk został wpływową osobowością medialną i prominentnym sojusznikiem Donalda Trumpa. Radykalna lewica nie mogła mu tego wybaczyć.

Kirk był też wiodącą postacią ruchu MAGA (Make America Great Again). Wykorzystywał debaty na kampusach, media społecznościowe i codzienny program radiowy The Charlie Kirk Show do promowania konserwatywnych ideałów, takich jak odpowiedzialność fiskalna, wolny rynek, ograniczona rola państwa, i – jak to nazywał – chrześcijańskiego nacjonalizmu.

Był zagorzałym krytykiem ideologii woke, polityki klimatycznej, programów DEI (Deep Inclusion) i liberalnego środowiska akademickiego; często angażował się w konfrontacyjne debaty ze studentami. Odegrał znaczącą rolę w mobilizacji młodych wyborców na rzecz Trumpa.

Reklama

Istotą działalności charyzmatycznego Kirka i jego organizacji było dotarcie do uniwersytetów – od dziesięcioleci bastionów lewicowej i „progresywnej” ideologii. TPUSA deklaruje swoją obecność na ponad 3,5 tys. kampusów szkół średnich i uniwersytetów w całym kraju, określając się jako największa i najszybciej rozwijająca się młodzieżowa organizacja konserwatywna w Ameryce. A po zabójstwie jej szefa zgłoszono zapotrzebowanie na... 40 tys. oddziałów. To tutaj, wśród młodzieży, Kirk stał się najgroźniejszy dla „progresywnych” środowisk, mediów, celebrytów i polityków. To w twierdzach lewicowej ideologii walczył o lepszą Amerykę.

Organizacja prowadzi wiele inicjatyw, w tym mającą na celu sporządzenia listy pracowników naukowych oskarżanych o dyskryminację studentów o poglądach konserwatywnych i promowanie ideologii lewicowej na zajęciach.

W 2021 r. TPUSA uruchomiła z kolei listę obserwacyjną dla rad szkolnych, zawierającą nazwiska i zdjęcia członków rad szkolnych, którzy wprowadzili i propagują lewicowe i genderowe programy nauczania.

Organizacja jest opisywana jako ważna siła konserwatyzmu akademickiego oraz kluczowy gracz w mobilizowaniu młodych wyborców do głosowania na kandydatów Partii Republikańskiej i popierających MAGA.

Przy okazji Kirk zgromadził majątek o wartości 10 mln dol., a TPUSA rocznie operowała 100 mln dol. i zatrudniała setki osób. Lewica traciła grunt pod nogami.

Rodzina jest najważniejsza

Poglądy Kirka były zakorzenione w konserwatyzmie i chrześcijaństwie. Opowiadał się za prawem do posiadania broni, wynikającym z drugiej poprawki do konstytucji, i tradycyjnymi wartościami rodzinnymi, jednocześnie sprzeciwiał się aborcji, kontroli broni, „prawom” osób LGBTQ+ oraz programom różnorodności, równości i integracji (DEI).

Odrzucał „prawa” osób transpłciowych, opisując tożsamość transpłciową jako „chorobę psychiczną”. Popierał również „procesy norymberskie” dla lekarzy zapewniających opiekę „afirmującą płeć”.

Reklama

Kirk zaprzeczał systemowemu rasizmowi, odrzucał koncepcję przywilejów białych, krytykował ustawę o prawach obywatelskich z 1964 r. oraz postacie takie jak Martin Luther King Jr. W swojej retoryce często sprzeciwiał się nielegalnej imigracji, ruchom na rzecz tzw. sprawiedliwości rasowej i odrzucał „krytyczną teorię rasy” jako zagrożenie dla „białej chrześcijańskiej Ameryki”.

Wyznawał tradycjonalistyczne poglądy na temat ról płciowych. Argumentował, że kobiety powinny stawiać macierzyństwo ponad karierę i krytykował antykoncepcję za to, że wywołuje u kobiet „gniew i gorycz”.

Prezentował wyraźne poglądy antyaborcyjne, opisując aborcję jako „duchową walkę” i kluczową kwestię w walce dobra ze złem w amerykańskiej polityce. Utrzymywał, że każda aborcja, niezależnie od okoliczności, jest moralnie zła, i przyrównywał ją do morderstwa. Twierdził, że „nie ma czegoś takiego jak aborcja moralna”.

Kirk określał się jako zagorzały ewangelik i podkreślał, że wiara jest najważniejszym aspektem jego życia. Zaledwie kilka miesięcy przed zabójstwem oświadczył, że chce być zapamiętany przede wszystkim za „odwagę w obronie wiary”. Deklarował: „najważniejsza jest moja wiara”.

Był przekonany, że chrześcijaństwo powinno stanowić fundament amerykańskiego społeczeństwa, i promował pogląd, zgodnie z którym chrześcijanie powinni mieć wpływ na rząd, media, edukację, biznes, sztukę, rodzinę i religię.

Winna lewica

– To mroczny dzień dla naszego stanu. To tragiczny dzień dla naszego narodu. Chcę jasno powiedzieć, że to zabójstwo polityczne – powiedział po zabójstwie gubernator stanu Utah Spencer Cox.

Ideologiczne i polityczne motywy mordercy są oczywiste i słusznie obwinia się za tę tragedię środowiska lewicowe i demokratów. Do politycznych motywów odniósł się prezydent Trump. – Już dawno nadszedł czas – oświadczył – aby wszyscy Amerykanie i media zmierzyli się z faktem, że przemoc i morderstwa są tragicznymi konsekwencjami demonizowania tych osób, z którymi się nie zgadzają, dzień po dniu, rok po roku, w najbardziej nienawistny i nikczemny sposób, jaki tylko jest możliwy. Dodał: – Przez lata radykalna lewica porównywała wspaniałych Amerykanów, takich jak Charlie, do nazistów i najgorszych masowych morderców i przestępców na świecie. Tego rodzaju retoryka jest bezpośrednio odpowiedzialna za terroryzm, który obserwujemy dziś w naszym kraju, i musi się natychmiast skończyć.

Pisarz i komentator polityczny Michael Savage stwierdził, że morderstwo Kirka obnażyło upadek kraju z „fetyszem śmierci”. – Widzimy dziś ludzi świętujących śmierć, a nawet zabójstwa tych, z którymi się nie zgadzają. Coś pękło na Zachodzie. To nie tylko polityka – to utrata religii, wartości, wyższego celu. Charlie Kirk to dostrzegł i próbował z tym walczyć.

Autor od 1986 r. mieszka w USA. Jest dziennikarzem związanym z mediami polonijnymi i amerykańskimi.

2025-09-23 13:58

Ocena: +6 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prezydent: zabójstwo Charliego Kirka budzi najgłębszy sprzeciw i podważa same podstawy demokracji

Prezydent Karol Nawrocki napisał w czwartek, że zabójstwo Charliego Kirka „z powodu różnic politycznych, budzi najgłębszy sprzeciw i podważa same podstawy demokracji”. Dodał, że Kirk - znany amerykański działacza ruchu MAGA - „odważnie bronił wartości cenionych przez nasze narody”.

Bliski sojusznik prezydenta USA Donalda Trumpa, 31-letni Charlie Kirk, zmarł w środę po tym, gdy został wcześniej tego dnia postrzelony podczas przemówienia na Uniwersytecie Utah Valley.
CZYTAJ DALEJ

Bliskość z Nim porządkuje pobożność i uczy wolności serca

2026-01-09 19:19

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Agata Kowalska

Opowiadanie stoi w samym środku dramatu posłuszeństwa. Samuel przychodzi do Saula z twardym słowem Pana. W tle pozostaje wojna z Amalekitami i nakaz objęcia ich „klątwą” (ḥerem), czyli oddaniem wszystkiego Bogu bez prawa do łupu. Saul zachował to, co wyglądało na rozsądny zysk i pobożny zamiar. W perykopie słychać inne kryterium. Samuel zaczyna od znaku słyszalnego: odgłosu owiec i bydła. Zewnętrzny hałas ujawnia wybór serca. Potem pada zdanie-klucz całego wydarzenia: Pan ma upodobanie w posłuszeństwie. Hebrajskie (šāma‘) znaczy „słuchać” i niesie sens „być posłusznym”. Saul słyszy rozkaz, a układa własne usprawiedliwienia. Chce złożyć ofiarę z najlepszego łupu. Samuel widzi w tym odwrócenie porządku. Ofiara wyrasta z przymierza, a przymierze żyje ze słuchania. Prorok nazywa bunt grzechem wróżbiarstwa, a upór winą bałwochwalstwa. To porównania z obszaru praktyk, które obiecują kontrolę i bezpieczeństwo. Serce upierające się przy swoim planie przenosi tę samą postawę na relację z Bogiem. Na końcu brzmi wyrok: odrzucenie słowa Pana prowadzi do odrzucenia króla. W Izraelu władza królewska pozostaje służbą poddającą się Słowu. Tekst dotyka też religijnej pokusy. Człowiek potrafi mnożyć gesty pobożności, a równocześnie omijać posłuszeństwo. Słowo Boga przenika takie zasłony i wzywa do prostoty serca. W starożytnym kulcie tłuszcz ofiary uchodził za część najcenniejszą. Samuel przypomina, że nawet to, co najlepsze, nie zastąpi słuchania. Posłuszeństwo otwiera drogę błogosławieństwu i chroni przed duchowym rozproszeniem. Samuel nie prowadzi sporu o strategię wojny. On odsłania relację króla z Bogiem, która stoi u źródeł decyzji.
CZYTAJ DALEJ

Papież do fińskiej delegacji ekumenicznej: Nieście światło i nadzieję

2026-01-19 12:15

Vatican Media

Mamy istotną misję jako chrześcijańscy posłańcy nadziei, aby nieść światło Pana do najciemniejszych zakątków naszego świata - mówił Leon XIV do przedstawicieli fińskiej delegacji ekumenicznej, którą przyjął na audiencji w Tygodniu Modlitw o Jedność Chrześcijan.

Delegacja z Finlandii przybyła do Rzymu w ramach tradycyjnej pielgrzymki ekumenicznej w dniu wspomnienia św. Henryka - patrona kraju. Jej wizyta zbiega się także z Tygodniem Modlitw o Jedność Chrześcijan, którego hasłem są słowa z Listu do Efezjan: „Jedno jest Ciało i jeden Duch, bo też zostaliście wezwani do jednej nadziei”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję