Reklama

Aspekty

Duchowe serce Wschowy

Fara od wieków jest miejscem spotkania wiernych z żywym Bogiem, ale to także pomnik historii królewskiego miasta – mówi Marta Małkus.

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 41/2025, str. I

[ TEMATY ]

Wschowa

Karolina Krasowska

Marta Małkus, prezes Stowarzyszenia Czas A.R.T.

Marta Małkus, prezes Stowarzyszenia Czas A.R.T.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kamil Krasowski: Na Zamku Królewskim we Wschowie 29 i 30 września odbyła się konferencja poświęcona wschowskiej farze. Z jakiej okazji została zorganizowana?

Marta Małkus: Konferencja pt.: „Siedem wieków wschowskiej fary. Dzieje – ludzie – sztuka” zapowiada jubileusz fary, który przypada w 2026 r. Wtedy minie 700 lat od pierwszej pisemnej wzmianki o wschowskim kościele mariackim. Prezentowane tematy były pogrupowane w bloki tematyczne omawiające źródła do dziejów fary, historię najstarszego kościoła we Wschowie, jego sztukę, a także ludzi, szczególnie duchownych pracujących tu przed wiekami. Nie zabrakło także historii parafii po 1945 r. O tym wszystkim dyskutowaliśmy podczas naszego spotkania wyznaczonego w dzień św. Michała Archanioła. Warto pamiętać, że przed wiekami ten dzień był obchodzony we Wschowie uroczyście. W farze odbywały się uroczystości w niedzielę przypadającą przed 29 września, a na uroczystość patronalną św. Michała odbywały się wybory burmistrza i rady miejskiej. Liczymy, że w przyszłym roku będziemy mogli cieszyć się wydanymi w formie publikacji materiałami pokonferencyjnymi.

Kiedy w źródłach pojawiła się pierwsza wzmianka o tej świątyni i jak na przestrzeni wieków wyglądały jej dzieje?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

W 2026 r. mija 700. rocznica pierwszej pisemnej wzmianki o wschowskiej farze. Parafia wraz z kościołem mariackim ma dłuższą tradycję. Zapewne istniała już przed 1273 r. Jednak rocznicę wzmianki o plebanie Jordanie wyznaczyliśmy jako symboliczną okazję do przypomnienia dziedzictwa głównej świątyni Wschowy. Przez wieki parafia związana była z arcybiskupstwem poznańskim. Pamiętać trzeba o królewskim charakterze Wschowy. Fara od wieków jest miejscem spotkania wiernych z żywym Bogiem, ale to także pomnik historii królewskiego miasta. Modlili się tu zarówno polscy królowie, senatorowie jak i posłowie, starostowie wschowscy, szlachta oraz mieszczaństwo z władzami miasta na czele. Świętowano tu ważne wydarzenia państwowe i miejskie. Tu pracowali wybitni duchowni, którzy skupiali wokół parafii dobrodziejów oraz parafian zaangażowanych w życie religijne. Na kartach historii tego miejsca zapisały się także tragiczne wydarzenia podczas wojen, czasu zarazy, konfliktów wyznaniowych.

Jakie było dawniej, a jakie jest obecnie znaczenie fary św. Stanisława Biskupa i Męczennika w krajobrazie miasta?

Fara od momentu powstania tworzy duchowe serce Wschowy. To najstarsza i główna świątynia miasta. Na historycznych panoramach stolicy ziemi wschowskiej, ale także dziś, jej wieża majestatycznie góruje nad miastem. Wielkie pożary miasta w latach: 1435, 1529 i 1685 miały wpływ na farę. Relikty średniowiecznej budowli przenikają się z częściami odbudowanymi w XVI wieku oraz barokowymi nowościami wprowadzonymi przez rzymianina Pompeo Ferrariego. Bogate wyposażenie oraz wystrój fary, dzięki podjętym w ostatnich latach pracom konserwatorskim, odzyskuje dawny blask. Prace te pozwoliły na nowe ustalenia czasu pochodzenia i autorstwa poszczególnych dzieł. Dzięki nim wiemy, że w głównym ołtarzu znajdują się obrazy zamówione u głogowskiego ucznia mistrzów: Michaela Willmanna oraz Karla Dankwarta – Johanna Philippa Kretschmera. Kościół jest skarbnicą dzieł sztuki z okresu średniowiecza, w której przetrwały cenne paramenty liturgiczne i relikwiarze. W 2023 r., po ponad 100 latach, otworzyliśmy ponownie gałę wieńczącą wieżę. Znalezione dokumenty i pamiątki wzbogaciły naszą wiedzę o Wschowie i parafii.

Jak wyglądają źródła, które pozwalają bliżej poznać historię parafii i fary?

Reklama

Źródła pozwalające ustalić dzieje wspólnoty oraz fary są rozproszone. Częściowo zachowały się na miejscu, jednak kwerenda m.in. w zbiorach: Archiwum Diecezjalnego w Zielonej Górze, Archiwum Państwowego w Poznaniu oraz w Zielonej Górze i Urzędu ds. Wyznań pozwoliłaby uporządkować wiele zagadnień. Niezbędny jest także ponowny, rzetelny przegląd wschowskich kronik mieszczańskich i kościelnych, zapisów powizytacyjnych oraz prasy niemieckojęzycznej i polskojęzycznej. Wiele elementów wyposażenia zostało utraconych w zawierusze dziejów zmian konfesyjnych bądź wojen. Konferencja była okazją do analizy tych strat.

Organizatorem konferencji, oprócz parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika, jest Stowarzyszenie Czas A.R.T. Co należy do jego zadań i jakie miejsce w przestrzeni jego zainteresowań zajmuje dziedzictwo Wschowy?

Misją Stowarzyszenia Czas A.R.T. jest budowanie wspólnoty wokół bogatej przeszłości regionu, poprzez działania na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego, promocję inicjatyw społecznych, edukacji, kultury i turystyki regionalnej, a także popularyzację wiedzy o zabytkach i działanie na rzecz tolerancji, wzajemnego szacunku. Działamy od 2011 r.

2025-10-07 15:20

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wschowa: Biskup konsekrował ołtarz

[ TEMATY ]

fara

Wschowa

Krystyna Pruchniewska

Biskup Tadeusz Lityński konsekrował odnowiony ołtarz we wschowskiej farze

Biskup Tadeusz Lityński konsekrował odnowiony ołtarz we wschowskiej farze

Bp Tadeusz Lityński 24 lutego poświęcił ołtarz w kościele św. Stanisława Biskupa i Męczennika we Wschowie.

Odnowiony ołtarz i ambona powróciły przed kilkoma tygodniami do wschowskiej fary z toruńskiej pracowni konserwacji dzieł sztuki Bartosza Anusiaka. Pasterz diecezji dokonał jego uroczystej konsekracji 24 lutego. Ołtarz i nowa ambona zostały wykonane z drzewa dębowego. W środku ołtarza spoczęły relikwie św. Stanisława Biskupa i Męczennika. Renowacja obu ołtarzy była możliwa dzięki dotacji z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, które sięgnęły przeszło 500 tys. zł. Reszta to wkład własny parafii. Od kilku lat fara będąca dziełem włoskiego architekta Pompeo Ferarri sukcesywnie przygotowuje się do wielkiego jubileuszu 700-lecia parafii, które przypada za 5 lat w 2026 roku.
CZYTAJ DALEJ

Nasze Emaus

2026-04-14 11:20

Niedziela Ogólnopolska 16/2026, str. 20

[ TEMATY ]

Emaus

o. Waldemar Pastusiak

Wikipedia.org.

W drodze do Emaus, Robert Zünd, 1877

W drodze do Emaus, Robert Zünd, 1877
Ten piękny tekst Ewangelii wg św. Łukasza, wielokrotnie przytaczany w okresie wielkanocnym, jest odzwierciedleniem przeżyć nie tylko Apostołów, ale chyba też każdego z nas. Choć droga uczniów trwała zaledwie jeden dzień, to fragment ten często jest streszczeniem całego naszego życia i relacji między nami a Jezusem. Każdy z nas ma swoje plany i oczekiwania. Niejednokrotnie chcemy układać życie po swojemu. Często jednak nic z tego nie wychodzi. Nieraz nawet rozmawiamy o swoich planach z Jezusem, przypominając Mu, że to nasza wola ma się wypełniać, a nie Jego. Im bardziej stawiamy na siebie, tym bardziej jesteśmy tym zaślepieni i nie dostrzegamy Chrystusa. Im bardziej dochodzą do głosu mój egoizm i moja pycha, tym mniej dostrzegam Jezusa. Jak mówi Ewangelista, „oczy ich były jakby przesłonięte, tak że Go nie poznali”. Gdy idziemy przez życie, czasem nam się wydaje, że Boga nie ma obok nas. Problem jednak jest nie w tym, czy On jest, ale w tym, czy umiem Go dostrzec. Bóg, idąc koło nas, nie chce się chować, ale cierpliwie czeka, aż będziemy gotowi, aby z Nim rozmawiać. Zanim jednak zaczniesz do Niego mówić, najpierw Go posłuchaj. Uczniowie wyrazili swoje, powiedzielibyśmy, bolączki związane ze śmiercią Jezusa, swoje oczekiwania i nadzieje, rozumiane, oczywiście, po swojemu. Rzeczywistość zweryfikowała ich patrzenie dość okrutnie. Do ich dobrze ułożonego planu na życie dochodzi jeszcze głos kobiet, mówiących, że miały widzenie aniołów, którzy zapewniali, iż Jezus żyje. Mimo że doświadczyli w wielu cudach Jego nadprzyrodzonej mocy, w zmartwychwstanie uwierzyć nie mogli. Może nawet byli już pogodzeni ze śmiercią Jezusa, ponieważ wiadomość o tym, że żyje, wywołała w nich niepokój. Jakby Jezus nie chciał ich zostawić w spokoju, ale ciągle czymś zaskakiwał. Jak tylko coś już się ułożyło, pogodziliśmy się z czymś, pojawia się kolejna „trudność”. Czasem nam się wydaje, że jesteśmy blisko Boga, i pewnie tak bywa. Apostołowie byli blisko Niego. Ale przychodzi dzień refleksji, w którym i sam Jezus nami „potrząśnie”, może, mówiąc delikatnie: „o nierozumni”, a czasem i mocniej. Zacznij w końcu wierzyć – wierzyć naprawdę. Zmartwychwstanie to nie bajka, to rzeczywistość; nieśmiertelność jest rzeczywistością przygotowaną dla każdego z nas. Po co jesteś uczniem Jezusa? Właśnie po to, aby żyć wiecznie. Spójrz: od początku, od Mojżesza, przez wszystkich proroków o to właśnie chodzi Bogu, byś uwierzył w życie wieczne. Życie, które daje wiara w Jezusa Chrystusa Zmartwychwstałego. Gdzie dokonuje się jej uobecnienie i jednocześnie budzi się nadzieja na jej dopełnienie? W Chrystusie obecnym w Eucharystii. Choć wielu teologów spiera się o to, czy w Emaus była Eucharystia, czy nie, to Apostołowie poznali Go przy łamaniu chleba. W zbliżaniu się do Chrystusa przychodzi nieraz moment ciemności, wtedy Apostołowie wołali – a i my wraz z nimi wołamy: „Zostań z nami, Panie, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił”. Doświadczamy całkowitej niemocy i ciemności umysłu, serca i wiary i wołamy: PANIE! Eucharystia rozjaśnia nasz umysł i nasze serce. To podczas niej rozeznajemy wszystko to, co nas dotyka i czego doświadczamy. W Eucharystii wracamy do momentu, w którym zrodziła się nasza wiara. Do momentu, kiedy zagubiliśmy istotę relacji z Bogiem. Do Jeruzalem. Do wspólnoty, do braci, do tych, którzy także, tak jak my, powiedzą: „Pan rzeczywiście zmartwychwstał”.
CZYTAJ DALEJ

Koniec ataków na papieża? Wiceprezydent USA: Leon XIV "będzie w naszych modlitwach"

2026-04-19 07:51

[ TEMATY ]

Wiceprezydent USA

Papież Leon XIV

ataki

J.D. Vance

nasze modlitwy

Vatican Media/x.com/JDVance

Papież Leon XIV i wiceprezydent USA J.D. Vance

Papież Leon XIV i wiceprezydent USA J.D. Vance

Będziemy modlić się za paieża Leona XIV i mam nadzieję, że on będzie modlił się za nas - powiedział w sobotę wiceprezydent USA J.D. Vance. Papież stwierdził tego dnia, że nie jest w jego interesie prowadzenie dyskusji z prezydentem USA Donaldem Trumpem.

„Jestem wdzięczny papieżowi Leonowi za to, że to powiedział. Podczas gdy narracja w mediach nieustannie podsyca konflikt - a prawdziwe nieporozumienia miały i będą miały miejsce - to rzeczywistość jest często dużo bardziej skomplikowana” - napisał Vance w serwisie X.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję