Reklama

Gliwice

Barbara i grubiorze

Czujemy się zobowiązani, by ją przypominać. Ona jest patronką naszego miasta – trudno o mocniejsze zobowiązanie – przekonuje ks. Leszek Lepiorz.

Niedziela Plus 48/2025, str. II

ks. Leszek Lepiorz

W kaplicy św. Barbary, nie tylko w czasie misterium, ale każdego dnia, wierni z całego miasta modlą się przed Najświętszym Sakramentem

W kaplicy św. Barbary, nie tylko w czasie misterium, ale każdego dnia, wierni
z całego miasta modlą się przed Najświętszym Sakramentem

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Misterium, przygotowywane przez Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Tarnogórskiej we współpracy z parafią Świętych Apostołów Piotra i Pawła, stało się nie tylko wydarzeniem artystycznym, lecz przede wszystkim modlitewnym zanurzeniem w duchowość świętej – patronki górników i dobrej śmierci.

Kaplica, bractwo i tradycja

Ksiądz Leszek Lepiorz, administrator parafii, podkreśla, że kult św. Barbary jest w Tarnowskich Górach żywy od stuleci: – Wszystko wzięło się z tego, że od II połowy XVIII wieku mamy w parafii kaplicę św. Barbary. Działało tu też bractwo jej imienia. Mamy mocną tradycję górniczą, ale pamiętajmy, że św. Barbara to nie tylko patronka górników – to także patronka dobrej śmierci. Uczy, by pamiętać o świętości życia i o przemijaniu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Kaplica św. Barbary, rozświetlona i odnowiona, stała się miejscem codziennej modlitwy. – To piękne, że ludzie z różnych części miasta, nie tylko z naszej parafii, zatrzymują się tu w ciągu dnia. Wystawiony jest Najświętszy Sakrament, a sama obecność kaplicy mobilizuje do modlitwy – dodaje kapłan. Tradycją parafii jest także Msza św. za górników 7 grudnia, celebrowana zawsze blisko barbórki. To moment wdzięczności za trud pracy pod ziemią i pamięci o tych, którzy odeszli.

Reklama

Jednym z najważniejszych elementów misterium stało się śpiewanie Godzinek ku czci św. Barbary, odtworzonych na podstawie historycznego modlitewnika. Prezes Stowarzyszenia – Zbyszek Pawlak wyjaśnia: – Jako stowarzyszenie mamy modlitewnik z 1747 r. To skarb, który mobilizuje do działania. Chcieliśmy, aby te modlitwy nie zniknęły w szufladach historii. Opracowaliśmy pieśni i teksty, by znów mogły wybrzmiewać wśród ludzi. Barbara jest w Tarnowskich Górach kimś więcej niż symboliczną postacią – wszyscy z nią wyrośliśmy. Prezes Pawlak wyznaje, że misterium to efekt całorocznej pracy. – Przygotowania trwają rok. W misterium bierze udział ok. osiemdziesięciorga artystów – orkiestra dęta, soliści operowi, chórzyści, harfistki. Łączymy zawodowców i amatorów z naszego regionu. To ważne, by kultura i wiara spotykały się właśnie w takim miejscu jak Tarnowskie Góry.

W tegorocznej edycji społeczność parafialna aktywnie włączyła się w śpiew, dzięki czemu Godzinki stały się wspólną modlitwą, a nie jedynie elementem artystycznym.

Towarzyszy ludziom

Ksiądz Lepiorz mocno zaznacza, że misterium nie ma charakteru rozrywkowego: – To nie jest zwykły koncert. To pieśni religijne zanurzone w duchowości, które prowadzą przez życie św. Barbary. Tu chodzi o wejście w jej historię, zrozumienie jej odwagi i zawierzenia Bogu.

Święta, choć żyła w III wieku, pozostaje niezwykle aktualna. Jej wierność Bogu, mimo prześladowań, inspiruje także dziś. – Kilka lat temu powstał piękny film fabularny o św. Barbarze. Uważam, że to jeden z najlepszych filmów religijnych ostatnich lat. Ona pociąga radykalnym zaufaniem Bogu, do końca, mimo sprzeciwu. Jej historia to także przypomnienie o memento mori: pamiętaj o śmierci, żyj świadomie i z Bogiem – dodaje ks. Lepiorz.

Reklama

Święta Barbara od wieków towarzyszy ludziom pracującym w górnictwie, w sytuacjach zagrożenia i trudności. Misterium w Tarnowskich Górach pokazuje ją jednak w pełniejszym świetle – jako tę, która prowadzi do Chrystusa i pomaga wierzącym przygotować się na spotkanie z Nim. Zbigniew Pawlak zauważa: – Barbara jest dla nas pierwszym pośrednikiem do Boga. Chcemy ją pokazywać nie tylko jako patronkę górników, ale też jako patronkę dobrej śmierci – tej przeżywanej w łasce, w pokoju serca. Dlatego misterium odbywa się zawsze jesienią, w czasie, kiedy szczególnie myślimy o przemijaniu.

Co roku data jest nieprzypadkowa – ostatnia sobota października, blisko listopadowej zadumy i zbliżającej się barbórki.

Dzieło, które ma zapalać

Organizatorzy nie ukrywają, że misterium już na stałe wpisuje się w duchową mapę regionu. A plany są jeszcze większe. – W głowach i sercach mamy już czwarte misterium. Chciałbym, aby to nie było tylko powtarzane wydarzenie, ale by to był prawdziwy „katolizator”, który zapala serca do modlitwy i czyni św. Barbarę bliższą współczesnym ludziom – mówi ks. Lepiorz. Prezes Pawlak dodaje, że w przygotowaniu kolejnych edycji pomaga mu stały zespół współpracowników, m.in. Bartłomiej Kwiatkowski – organista parafii oraz dyrygent Aleksander König. – Można powiedzieć, że jesteśmy czcicielami św. Barbary i jej promotorami na Śląsku. Czujemy się zobowiązani, by ją przypominać. Ona jest patronką naszego miasta – trudno o mocniejsze zobowiązanie.

Światło płynące ze świętości III Misterium ku czci św. Barbary to wydarzenie, które łączy historię, duchowość i tradycję. W świecie pochłoniętym pędem życia św. Barbara – młoda kobieta, która nie bała się cierpienia ani śmierci – przypomina o tym, co naprawdę trwałe. A jej wołanie, które wypełniało tarnogórski kościół, wybrzmiewa również dziś: „Nie lękajcie się. Zaufajcie Bogu do końca”.

2025-11-25 15:23

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Patron Dziennikarzy - św. Franciszek Salezy

Niedziela rzeszowska 5/2003

commons.wikimedia.org

Św. Franciszek Salezy

Św. Franciszek Salezy
24 stycznia dziennikarze czcili swojego patrona św. Franciszka Salezego, biskupa i doktora Kościoła. W tym roku, w naszej diecezji wspomnienie to miało szczególne znaczenie, ze względu na obchody 100- lecia pobytu w Jaśle, Sióstr Wizytek, zakonu kontemplacyjnego Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny. Zakon ten został założony właśnie przez tego Świętego. Na jubileusz ten nakłada się okrągła rocznica 400-lecia sakry biskupiej św. Franciszka Salezego. Akt ten miał miejsce 8 grudnia 1602 r. Jest więc okazja, by przypomnieć tą wspaniałą postać, polecając jego opiece wszystkich tych, którzy służą słowem pisanym, mówionym w radio i w telewizji. Św. Franciszek Salezy urodził się 23 sierpnia 1567 r. w rodzinnym zamku w Thorens, niedaleko Annecy we Francji. Ojciec planował dla syna wielką karierę. Zapewnił mu znakomite wykształcenie, najpierw w Annecy, potem w Paryżu i w Padwie. Po uzyskaniu na Uniwersytecie w Padwie doktoratu z zakresu prawa cywilnego i kanonicznego Franciszek powrócił do domu. Ojciec chciał, żeby został adwokatem i członkiem Senatu w Chambery. Upatrzył już nawet dla niego narzeczoną. Franciszek jednak, niemal wbrew ojcu, postanowił zostać kapłanem. Do swoich studiów prawniczych i literackich dołączył teologię. Kiedy otrzymał godność dziekana Kapituły Kanoników w Genewie, ojciec zgodził się z jego planami. Franciszek przyjął święcenia kapłańskie 18 grudnia 1593 r. Prawie rok później, 14 września 1594 r., biskup Genewy de Grenier wysłał go - młodego kapłana w okolice Chabalais. Ks. Franciszkowi towarzyszył jego krewny, kanonik Louis de Sales. Mieli oni tam, w okolicach jeziora Leman, odnowić wiarę katolicką. Obszar ten, bowiem został podbity w 1536 r. przez protestanckich Berneńczyków. Potem został zwrócony księciu Sabaudii. Pośród uprzedzeń, przeciwności i opozycji ks. Franciszek Salezy rozpoczął swą misję, która wytyczyła odtąd kierunek jego życia. Swoją modlitwą, pokutą, nauczaniem i pisarstwem potrafił on nawrócić do Kościoła katolickiego cały ten region. Swoją duchowość oparł na trzech znaczących pojęciach: "pobożność, miłość i miłosierdzie". Streszczają one całą rzeczywistość życia wewnętrznego, wyrażające: świętość, pobożność, pietyzm, miłość, doskonałość i doświadczenie Boga. 8 grudnia 1602 r. Franciszek Salezy otrzymał sakrę biskupią w Thorens. Przez następne 20 lat jako gorliwy pasterz dokładał wszelkich starań, aby odrodzić wiarę w Kościele w duchu reform Soboru Trydenckiego. Jego działalność sięgała poza Sabaudię. Był uznanym kaznodzieją w Paryżu, Chambéry i w Dijon. W tym ostatnim mieście, będącym stolicą Burgundii poznał baronową Joannę de Chantal, z którą 6 czerwca 1608 r. założył Zakon Nawiedzenia Maryi Panny. Zakon ten został zatwierdzony jako żyjący we wspólnocie, kontemplacyjny. Mogły do niego wstępować również wdowy, pragnące poświęcić się życiu zakonnemu, których nie mogły przyjmować inne zakony. Jako biskup, Franciszek Salezy troszczył się zarówno o bogatych, jak i o biednych. Ci ostatni mieli u niego szczególne względy. Franciszek głosił nie tylko kazania, ale prowadził także obfitą korespondencję. W 1608 r. napisał, z myślą o ludziach świeckich, dzieło Filotea - Wstęp do życia pobożnego. W 1616 r. napisał drugie dzieło - Traktat o miłości Bożej. To dzieło skierowane było przede wszystkim do zakonników i duchownych. Obydwie pozycje należą do klasyki duchowości. Franciszek Salezy zmarł 28 grudnia 1622 r. w Klasztorze Sióstr Wizytek w Lyonie. Proces beatyfikacyjny wszczęto w 1661 r., kanonizacja odbyła się 19 kwietnia 1665 r. Aktu tego dokonał papież Aleksander VII. Papież Pius IX ogłosił św. Franciszka Salezego doktorem Kościoła 16 listopada 1877 r.
CZYTAJ DALEJ

Samobójstwo w imię postępu vs Leon XIV jako ostatni realista

2026-01-24 07:00

[ TEMATY ]

felieton

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Papież – wbrew temu, co próbują dziś wmówić zachodnie elitom – nie jest reliktem minionej epoki ani hamulcowym postępu. Jego nauczanie okazuje się dziś czymś znacznie bardziej aktualnym i praktycznym: realnym wsparciem dla cywilizacji, która znalazła się w demograficznym potrzasku. USA i Unia Europejska starzeją się w tempie, jakiego nie znała nowożytna historia. Społeczeństwa bogacą się, a jednocześnie kurczą. I to nie jest przypadek, lecz efekt wyborów kulturowych.

Paradoks polega na tym, że te same kraje, które w imię radykalnej sekularyzacji odrzuciły chrześcijańską wizję człowieka, dziś popełniają na sobie narodowe samobójstwo. Aborcja stała się „modna”, wręcz tożsamościowa. Nie jako dramatyczny wyjątek, ale jako element stylu życia. Efekt? Cywilizacja, w której dziecko – świadomie lub nie – zaczyna być postrzegane jako zagrożenie: dla kariery, wygody, planów, narracji.
CZYTAJ DALEJ

Jubileusz ojca od cudów

2026-01-24 21:27

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Jasna Góra

o. Melchior Królik

o. Melchior Królik

Ojciec Melchior Królik od 66 lat służy Maryi jako kapłan w Zakonie Paulinów. 24 stycznia obchodził swoją rocznicę święceń prezbiteratu, które otrzymał z rąk bp. Karola Wojtyły. Był m.in. definitorem i sekretarzem generalnym zakonu. Przez lata prowadził kronikę jasnogórskiego klasztoru i paulińskiego zakonu. Jest odpowiedzialny za stan zachowania Cudownego Obrazu Matki Bożej, zbiera także materiały dokumentacyjne dotyczące cudów i łask otrzymywanych za wstawiennictwem Maryi. Od prawie 60 lat jest związany z Warszawską Pielgrzymką Pieszą.

– Zawsze Matka Boża była przy mnie, przez całe moje życie. Jako kilkuletni chłopiec zostałem ocalony od hitlerowskich kul i często mówię, że cud życia zawdzięczam Maryi. Gdy obchodziłem 50. rocznicę święceń kapłańskich, napisałem na obrazku:
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję