Reklama

Wiara

Ludzkie historie

Emilia z Rajskiej Doliny

Wyjątkowym świadectwem zaufania Bogu dzieli się z Angeliką Kawecką 15-letnia Emilia Piekara.

2026-01-20 14:16

Niedziela Ogólnopolska 4/2026, str. 68-69

Archiwum Emilii Piekary

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jesteś autorką i ilustratorką książki Posłany – o samotności, poszukiwaniu sensu i relacji z Bogiem. Skąd wzięła się inspiracja do tej historii i co najbardziej chciałaś przez nią przekazać młodym czytelnikom?

Niecałe trzy lata temu byliśmy całą rodziną w Norwegii. Cisza, drogi bez bilbordów i przebywanie w obecności przyrody skłoniły mnie do rozmyślań. Któregoś dnia nasunął mi się pomysł dialogu. Nie wiedziałam jeszcze, kto miałby go prowadzić, zapisałam jednak ten pomysł w zeszycie. Wyszła z tego rozmowa Gabriela z Tobiaszem, tuż po ich pierwszym spotkaniu, gdy starszy mężczyzna wchodzi do pokoju i widzi przygnębionego chłopca, siedzącego na łóżku pod oknem. Przez tę opowieść chciałam pokazać młodym czytelnikom, że jest wiele trudnych historii, ale każdy z nas ma szansę dostrzec nadzieję w swoim życiu, jeśli Bóg jest na pierwszym miejscu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Jak kształtowała się Twoja wiara? Masz dopiero 15 lat, a zagadnienie przez Ciebie poruszane jest szalenie dojrzałe.

Reklama

Moja wiara kształtowała się przede wszystkim w domu, wśród rodziny. Rodzice uczyli mnie być uważną na modlitwie. Uczyłam się, że modlitwa nie zawsze jest prośbą i mówieniem. Czasem to także trwanie w Bożej obecności i po prostu słuchanie głosu Boga. Rodzice nauczyli mnie poszukiwać woli Bożej, rozeznawać. Przez jakiś czas byłam też w Skautach Europy, gdzie temat wiary i modlitwy był mocno przez nas rozpoznawany. Należałam także chwilę do oazy przy kościele, a teraz formuję się w Domu Pięknej Miłości (ruch dla młodzieży w wieku 13-18 lat założony przez ks. Marka Dziewieckiego i ks. Franciszka Płaczka – przyp. red.), nieopodal Kalwarii Zebrzydowskiej, gdzie przez rekolekcje i wykłady ks. Marka odkrywam kolejne tajemnice wiary.

Każdy rozdział książki kończy się pytaniami zapraszającymi do rozmowy rodziców z dziećmi. Jak myślisz, dlaczego ważna jest rozmowa o najważniejszych tematach wiary w rodzinie?

Często w książkach można się spotkać z bohaterem, do którego jesteśmy podobni, z którym się utożsamiamy, i to może pomóc lepiej zrozumieć wiele rzeczy. Czasem łatwiej jest wpleść wartości w opowieść niż mówić o nich wprost. Pytania do rozmów zawarte w książce miały być inspiracją dla rodziców, by spróbowali poznać swoje dzieci, a dzieci – rodziców. Zwłaszcza jeśli trzeba poruszyć ważne, trudne tematy. Poza tym jest to po prostu okazja, aby rodzinnie i miło spędzić razem czas, albo chociażby nie milczeć podczas wspólnych posiłków.

Postać Gabriela w Twojej publikacji ma ogromne znaczenie – pomaga on Tobiaszowi odzyskać nadzieję i sens życia. Czy masz takiego swojego „Gabriela” w życiu, który Cię prowadzi?

Reklama

Na pierwszym miejscu są, oczywiście, moi rodzice. Pamiętam od najmłodszych lat, że każdego dnia mieliśmy rodzinną modlitwę. To wtedy stawiałam pierwsze kroki w wierze. Prowadzę także „Dziennik Duchowej Podróży”. Przez kilka lat znajdowały się w nim przede wszystkim rysunki przedstawiające daną scenę z Ewangelii czy też proste słowa modlitwy. Tata i mama często prowadzili rekolekcje i jako dzieci zwykle jeździliśmy razem z nimi. Myślę, że to właśnie dało mi bardzo dużo, że już od małego mogłam uczestniczyć w modlitwach wstawienniczych, konferencjach czy rekolekcjach. Po prostu być, słuchać, patrzeć – i widzieć, jak Bóg działa. Pamiętam też, że kiedy mieliśmy jakieś trudności, mama i tata modlili się i razem rozeznawali, czyli szukali odpowiedzi w modlitwie i pytaniu Pana Boga o podpowiedzi. Nie zamykali się w pokoju i nie mówili, że mamy zaczekać, tylko pozwalali nam w tym uczestniczyć.

Co chciałabyś przekazać swoim rówieśnikom, którzy być może boją się mówić o swojej wierze lub używać talentów, które od Boga otrzymali?

Powiedziałabym, żeby się nie bali, tylko odważnie rozwijali swoje talenty i pasje, a jeśli jeszcze ich nie odkryli – to żeby ich poszukali. Bo każdy jakieś ma. Nie po to, aby je zakopać, ale by je wydobyć i dzielić się nimi z innymi. Jeśli mają jakieś marzenia – niech próbują je spełniać. Kiedyś usłyszałam zdanie, że Bóg nie dawałby nam marzeń i talentów, gdybyśmy nie mogli ich spełnić czy wykorzystać. Każdy jest powołany, ale indywidualnie musi odkryć, do czego.

Ta opowieść została również pięknie przez Ciebie zilustrowana. Jak wygląda proces pracy nad ilustracją i tekstem? Ile czasu zajęła Ci praca nad książką?

Reklama

Na początku czytałam po kolei rozdziały i spisywałam momenty, które chciałam uchwycić przez ilustracje. Potem sporządzałam pierwsze szkice i jeśli były już dokładnie takie, jak chciałam, zaczynałam je malować. Lubię słuchać spokojnej muzyki w trakcie modlitwy, tak samo podczas malowania – pomaga mi się skupić. Akurat w tworzeniu ilustracji do tej książki słuchałam utworu z chrześcijańskiego filmu – zresztą bardzo pięknego – pt. Nieznani bohaterowie. Trzy lata temu zaczęłam pisać i zajęło mi to prawie półtora roku. Potem nastąpił cały proces wydawniczy, w którym książka była poddawana korekcie, składana, a następnie drukowana.

Jak Twoja rodzina wspiera Cię w rozwijaniu talentów?

Dużo daje mi to, że nigdy nie chodziłam do szkoły – od początku byłam w edukacji domowej i miałam dużo czasu na szukanie swoich talentów i zainteresowań. Na początku malowałam akrylem, z czasem próbowałam pasteli i farb olejnych, aż w końcu natrafiłam na akwarele i pokochałam nimi tworzyć. Od prawie czterech lat maluję już tylko akwarelą i w tej technice malarskiej nieustannie się rozwijam. Marzę, aby w przyszłości być ilustratorką książek. Rodzinnie prowadzimy Farmę Edukacyjną w Rajskiej Dolinie, więc przebywanie wśród zwierząt i przyrody (mieszkamy blisko lasu) pozwala mi odnaleźć spokój i przestrzeń do tworzenia. Poza tym w naszym domu wszyscy mają pasję tworzenia, począwszy od rodziców, a skończywszy na młodszych braciach.

Jakie masz plany na przyszłość?

W tym momencie pracuję już nad drugą książką z serii. Jak wspomniałam, moim marzeniem jest bycie ilustratorką książek i mam na swoim koncie już cztery zilustrowane i wydane pozycje innych autorów. W planach mam również wydanie książeczek z wierszami oraz opowiadań dla dzieci z większą liczbą moich ilustracji. Jest to jedno z moich największych pragnień, które powoli się spełnia. Na co dzień moją twórczością i pasjami dzielę się na Instagramie:

@watercolors_emily (ilustracje i książki)

@creative_sweets_emily (pieczenie zdrowych słodkości)

@emilia_z_rajskiej_doliny (ceramika)

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Portugalia/ Do Fatimy przybyło w ub.r. 6,5 mln pątników; w tym ponad 23 tys. Polaków

2026-02-07 08:01

[ TEMATY ]

Fatima

sanktuarium

pielgrzmi

Adobe Stock

Do sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w Fatimie przybyło w 2025 r. ponad 6,5 mln pielgrzymów, przekazała w piątek administracja jednego z najpopularniejszych na świecie miejsc kultu maryjnego.

Liczba ta jest zbliżona do rekordu, jaki zanotowano w 2023 r., kiedy w Portugalii organizowane były Światowe Dni Młodzieży z udziałem papieża Franciszka. Wówczas w Fatimie łącznie w ciągu całego roku odnotowano 6,8 mln wiernych, poinformowała PAP rzeczniczka prasowa sanktuarium fatimskiego Patricia Duarte. Dodała, że w ostatnich kilku latach liczba pątników przekraczała 6 mln, co oznacza, że wróciła do poziomu sprzed pandemii koronawirusa.
CZYTAJ DALEJ

Abp Wojda po wizycie w Afryce: żywy Kościół i pilne potrzeby

2026-02-07 08:26

[ TEMATY ]

Afryka

abp Tadeusz Wojda

Vatican News

Kościół w Afryce Zachodniej rośnie i przyciąga młodych, ale pilnie potrzebuje formacji, spokoju społecznego i wsparcia materialnego. O tych wyzwaniach mówi przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, abp Tadeusz Wojda SAC po niedawnej wizycie w Burkina Faso i na Wybrzeżu Kości Słoniowej.

Celem wyjazdu na przełomie stycznia i lutego były przede wszystkim święcenia dwóch pallotyńskich kapłanów. W programie znalazły się też spotkania z miejscowymi biskupami oraz odwiedziny budowanych sanktuariów. „Kościół afrykański jest bardzo żywy, dynamiczny. Jest bardzo dużo powołań kapłańskich, zakonnych” – podkreśla przewodniczący KEP.
CZYTAJ DALEJ

Od USA może zależeć istnienie Polski

2026-02-07 14:38

[ TEMATY ]

Artur Stelmasiak

Adobe Stock

Nie podobała mi się ostra i postkolonialna reakcja ambasadora USA Tomasa Rosa, ale także nie podobała mi frontalna krytyka prezydenta USA ze strony marszałka Włodzimierza Czarzastego. Choć konflikt z administracją Białego Domu może się podobać elektoratowi lewicy, to dla Polski jest skrajnie niebezpieczny.

Po ostrej wymianie zdań miedzy ambasadorem USA a marszałkiem sejmu i premierem, w mediach tradycyjnych i społecznościowych przybrała fala dyskusji o suwerenności, dumie i honorze. Jednego dnia prawie wszyscy używali narracji konserwatywno-patriotycznej, która wcześniej zarezerwowana była dla prawej strony sceny politycznej. Co najdziwniejsze, bohaterem tego ruchu stał się marszałek Włodzimierz Czarzasty, człowiek który szczyci się tym, że był komunistą i członkiem PZPR. Przypomnę, że komunizm został przywieziony do Polski na taczce z Moskwy tylko po to, by realizować rosyjską politykę kolonialną nad Wisłą. Chichotem historii jest fakt, że ktoś kto był częścią partyjnych struktur imperialnej władzy Moskwy nad Warszawą, dziś jest głównym obrońcą Polski przed „obcymi” wpływami z Waszyngtonu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję