Reklama
Gdy słyszymy nazwę „Hebron”, to chyba najczęściej kojarzy się ona z osobą Abrahama. I słusznie, gdyż wiele wydarzeń związanych z jego życiem, o których wspomina Biblia, rozegrało się w tym miejscu lub jego okolicy. Tu nabył on na własność ziemię, na której znajdowała się jaskinia, a tę przeznaczył na grób swej zmarłej małżonki Sary. Ów grób stał się następnie miejscem spoczynku Abrahama oraz jego syna Izaaka i jego małżonki, Rebeki, a także syna Izaaka – Jakuba i jego małżonki Lei. I pewnie tu spoczęłaby również umiłowana żona Jakuba – Rahel, gdyby śmierć nie zabrała jej wcześniej nieopodal Betlejem. Na patriarchach jednak sprawa Hebronu się nie kończy. Kolejną osobą związaną z tym miastem jest Dawid. Tym razem jednak nie chodzi o grób. W Hebronie pokolenia zamieszkujące południową część kraju uznały Dawida za swego władcę. Dzięki temu Hebron był pierwszym miastem pełniącym funkcję stolicy w królestwie Dawidowym, nim Dawid przeniósł ją do Jerozolimy. W Hebronie Dawid panował nad Judą przez 7 lat i 6 miesięcy. Tu przyszli na świat jego synowie. Wreszcie Hebron wiąże się z królem Herodem Wielkim, a ściślej – z dziełem, które powstało na jego polecenie. Chodzi o mauzoleum wzniesione nad pieczarą Makpela, które miało chronić miejsce spoczynku patriarchów oraz ich małżonek, a zapewne i pośrednio upamiętnić samego króla Heroda jako jego budowniczego. To właśnie do tego miejsca skierujemy nasze kroki w wędrówce po Ziemi Świętej.
Makpela, czyli podwojone?
Do wspomnianego mauzoleum możemy dotrzeć na dwa sposoby. Pierwsza droga wiedzie uliczkami starego Hebronu. Jest ciekawa i malownicza. Przenosi w odległe czasy, ale też nosi na sobie ślady i rany ostatnich wojen i konfliktów. U jej kresu znajduje się posterunek kontrolny izraelskich wojsk. Przechodzący tędy muszą się liczyć z kontrolą dokumentów i bagażu. Stąd jeśli wędrujemy tędy większą grupą, trzeba uwzględnić to, że kontrola może zająć nieco czasu, oraz brać pod uwagę, iż w razie jakichś zamieszek przejście to może być zamknięte. Pewniejszy i wygodniejszy jest drugi wariant, którym jest dotarcie do mauzoleum drogą nr 3555, odbijającą w prawo na 41. kilometrze od trasy nr 60, która łączy Jerozolimę z Beer Szewą. Ta droga prowadzi przez Osiedle Kiriat-Arba w kierunku parkingu znajdującego się w pobliżu sanktuarium w Hebronie.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Biblia wspomina, że Abraham na grób dla swej małżonki zakupił od Efrona Chetyty jaskinię położoną na polu zwanym Makpela. Tym słowem zaczęto z czasem określać również samą jaskinię. Samo słowo makpela ma niejednoznaczną etymologię. Znaczy ono: podwójne, podwojone lub pomnożone albo mające charakter sobowtóra. To określenie stało się później podstawą do dyskusji rabinów, którzy zastanawiali się nad jego znaczeniem: czy chodziło o dwie komory grobowe znajdujące się jedna nad drugą, czy też o dwie położone obok siebie. Niektórzy twierdzili, że chodzi raczej o dwie komory o identycznych wymiarach. Inni natomiast odnosili tę nazwę do pochowanych tam par osób lub wskazywali na jej duchowe znaczenie, mówiąc, iż chodzi o podwójną sławę pochowanych: zarówno tę ziemską, jak i tę w niebiosach. Wspomniane dyskusje rabiniczne, niezależnie od ich celu, wskazują, że od III wieku po Chr. nie wchodzono do wnętrza owej jaskini, przez co nie można było jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie o jej kształt.
Ludzka inteligencja, a nie dżiny
Nic nie wskazuje na to, by przez kolejne wieki od chwili pochowania patriarchów wznoszono nad tym miejscem jakiekolwiek budowle. A nawet jeśli, to nie pozostały po nich żadne ślady. Rzecz zmieniła się w latach 34-1 przed Chr., kiedy to na polecenie Heroda Wielkiego zbudowano w tym miejscu na planie prostokąta mur złożony z potężnych ciosanych bloków kamiennych z charakterystyczną wgłębioną obwódką, właściwą budowlom z okresu herodiańskiego. Tak powstało mauzoleum strzegące miejsca pochówku przodków ludu Izraela. Ta budowla imponuje swymi rozmiarami i do dziś budzi podziw. Wystarczy wspomnieć wymiary największego z bloków kamiennych: 7,5 m na 14 m. Nic więc dziwnego, że w przeszłości wygląd tego i innych bloków rozpalał ludzką wyobraźnię. Arabowie, którzy nie znali historii tego miejsca, byli przekonani, że budowlę wzniósł Salomon. Twierdzili, że w przenoszeniu poszczególnych bloków i składaniu ich w całość pomagały mu duchy, które nazywali dżinami.
Reklama
Dziś poznaliśmy technikę zarówno obróbki owych bloków, jak i ich transportu i montażu. Wiemy, że okazała budowla jest wynikiem ludzkiej inteligencji i pracy. Dlaczego jednak użyto tak wielkich bloków do budowy muru? Rzecz w tym, że dźwigały one na sobie ciężar całej budowli. Stąd na narożnikach i w podstawach układano największe z nich, by zapewnić trwałość całej konstrukcji, ponieważ wspomniane mury budowano bez zaprawy. Odpowiednie ułożenie bloków gwarantowało wytrzymałość konstrukcji. Wszystko to wymagało bardzo precyzyjnej pracy zarówno kamieniarzy obrabiających poszczególne bloki, jak i robotników układających je we właściwym porządku. Tak wzniesiona budowla przez swą monumentalność i surowość sprawiała niezwykłe wrażenie, budziła podziw i wskazywała na potęgę miejsca, które chroniła. Wspomnijmy jeszcze o wymiarach budowli. Grubość wzniesionego muru wynosiła 2,6 m, długość – 60 m, a szerokość – 34 m. Wysokość muru była natomiast zmienna, co wynikało z ukształtowania terenu. W najniższych miejscach osiągnęła 15 m, a w najwyższych – 20 m. Mur wieńczyły pionowo ustawione filary zwane lizenami. Tu mur jest nieco cofnięty w stosunku do niższej części muru. To dodaje mu strzelistości. Wszystkie bloki kamienne były wykonane z białego wapienia. Tym samym budowla lśniła bielą i zdawało się, że błyszczała w świetle słońca.
Pod kamiennymi blokami
Wzniesione mauzoleum było niezadaszone. Ciekawostką jest to, że do dziś nie udało się ustalić położenia jego pierwotnego wejścia. Według niektórych archeologów, takiego wejścia mogło w ogóle nie być, choć wydaje się trochę dziwne, by nie było możliwości bezpośredniego nawiedzenia grobów patriarchów. Wiadomo natomiast, że dziedziniec tej budowli był wyłożony kamiennymi płytami. Przypuszcza się również, że postawiono na nim jeden lub kilka pomników upamiętniających pochowane tu osoby. Istnieją też przypuszczenia, że budowla Heroda została wzniesiona na miejscu wcześniejszej, pochodzącej z czasów hasmonejskich (II wiek przed Chr.), ale tego obecnie w żaden sposób zbadać ani potwierdzić się nie da. Kamienne bloki z czasów Heroda, ważące po kilka ton, skrywają to, co ewentualnie może znajdować się pod nimi, jednak pod warunkiem, że podczas prac nad budowlą nie została całkowicie rozebrana ta wcześniejsza. Skomplikowany status religijny tego miejsca stanowi dodatkowy problem w prowadzeniu jakichkolwiek prac archeologicznych.
Dzieje mauzoleum patriarchów nie zamykają się wprawdzie wraz ze wzniesieniem go na polecenie Heroda Wielkiego, zanim jednak przejdziemy do dalszej historii tego miejsca, zatrzymajmy się na chwilę i nacieszmy jego zewnętrznym widokiem.
