Reklama

Niedziela Sandomierska

Siedem wieków wiary

Jeśli dostrzeżecie obecność Chrystusa zmartwychwstałego, Który od siedmiu wieków wiernie towarzyszy waszym przodkom i wam (...) to ten jubileusz może stać się początkiem czegoś lepszego – powiedział w homilii bp Krzysztof Nitkiewicz.

Niedziela sandomierska 18/2026, str. I-II

[ TEMATY ]

Modliborzyce

Ks. Wojciech Kania/Niedziela

Eucharystii przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz

Eucharystii przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W Parafii św. Benedykta i św. Tekli w Modliborzycach, miejscowości w pobliżu Opatowa, zakończył się Rok Jubileuszu 700-lecia istnienia parafii. Był to czas nie tylko do wspomnień, ale przede wszystkim świadectw żywej wiary, która trwa tu nieprzerwanie od pokoleń.

Mszy św. wieńczącej jubileusz przewodniczył biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz. Wraz z nim przy ołtarzu stanęli kapłani na czele z proboszczem ks. Markiem Drwiłą. Świątynia wypełniła się mieszkańcami Modliborzyc oraz okolicznych miejscowości. Modlitwa miała charakter dziękczynny za przeszłość, za teraźniejszość i za tych wszystkich, którzy przez siedem wieków tworzyli parafię.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Modlitwa za nas samych

W homilii bp Nitkiewicz odnosząc się do przeczytanej Ewangelii powiedział, że sytuacja uczniów Chrystusa zmierzających do Emaus, powtarza się regularnie w życiu każdego chrześcijanina.

– Pełne zawodu wyznanie „a myśmy się spodziewali...” wynika z tego, że rzeczywistość nie odpowiada oczekiwaniom. Zamiast przyjąć słowo Boże wiele osób tworzy swoją własną „Ewangelię”, odrzuca niewygodne prawdy wiary oraz zasady moralne i zadawala się imitującą chrześcijaństwo wizją człowieka, życia, szczęścia. W rezultacie deklarujemy się jako osoby wierzące, lecz brakuje nam wiary, niby wszystko mamy, ale rzeczywistość wymyka się nam z rąk, gasimy pragnienie słoną wodą.

Reklama

Gdyby Chrystus nie dogonił uczniów uciekających z Jerozolimy do Emaus, szybko by o Nim zapomnieli, znajdując dziesiątki usprawiedliwień. Tymczasem On szedł krok w krok za tymi dwoma zawiedzionymi synami, jak pasterz za zbłąkaną owcą. Jezus nigdy z nich nie zrezygnował. Podobnie i obecnie nie rezygnuje z tych, którzy decydują się na formalną bądź praktyczną apostazję. Dzisiaj mamy dobrą okazję, żeby się za nich pomodlić. W jakimś sensie będzie to również modlitwa za nas samych – mówił kaznodzieja.

Żyć blisko Boga

W dalszej części homilii biskup odniósł się wprost do jubileuszu parafii. Podkreślił potrzebę życia blisko Boga, jedności z Nim w Eucharystii i dawania świadectwa, zwłaszcza wobec postępującej laicyzacji.

– Nie wiem, Moi Drodzy, czym tak naprawdę jest dla was jubileusz parafii, dlaczego go celebrujecie i co chcecie w ten sposób osiągnąć. Jeśli to tylko świętowanie dla samego świętowania, bo nie wypada inaczej, to zdecydowanie za mało. Jeśli natomiast dostrzeżecie obecność Chrystusa zmartwychwstałego, Który od siedmiu wieków wiernie towarzyszy waszym przodkom i wam, jest obecny w dobrym i złym, karmi tutejszą wspólnotę swoim Słowem i Ciałem, to ten jubileusz może stać się, podobnie jak w przypadku bohaterów z dzisiejszej Ewangelii, początkiem czegoś lepszego. Oni „w tej samej godzinie (gdy tylko rozpoznali Jezusa) zabrali się i wrócili do Jeruzalem”. Tam spotkali apostołów i pozostałych przyjaciół Chrystusa, dzieląc się nawzajem radosną nowiną, że On zmartwychwstał. A po zesłaniu Ducha Świętego zanieśli ją w najdalsze zakątki świata.

Życzę wam, abyście potrafili podążać tą samą drogą – powiedział biskup.

Na zakończenie liturgii bp Nitkiewicz podziękował wszystkim za obecność oraz wyraził nadzieję, że przeżyty jubileusz przyniesie obfite owoce duchowe.

Z kart historii

Reklama

Dzieje parafii w Modliborzycach sięgają głęboko średniowiecza. Najstarsze pewne wzmianki o jej istnieniu pochodzą z 1326 r., kiedy została wymieniona w wykazach tzw. świętopietrza – podatku płaconego na rzecz Stolicy Apostolskiej. Oznacza to, że parafia musiała funkcjonować już wcześniej, co pozwala zaliczyć ją do jednych z najstarszych wspólnot w regionie.

Od początku była związana z wpływami Benedyktynów ze Świętego Krzyża, którzy odgrywali ważną rolę w organizacji życia religijnego na tych terenach. Pierwszy kościół parafialny istniał już w XV wieku – był to zapewne obiekt drewniany, jak wiele ówczesnych świątyń.

Na przestrzeni wieków parafia przechodziła różne etapy rozwoju. Zmieniały się granice, właściciele dóbr i realia polityczne, ale życie religijne trwało nieprzerwanie. Zachowane księgi metrykalne, prowadzone od XVIII wieku, dokumentują losy kolejnych pokoleń mieszkańców.

Dzisiejsza Parafia św. Benedykta należy od 200 lat do diecezji sandomierskiej i obejmuje okoliczne miejscowości. Nadal pozostaje ważnym centrum życia duchowego, miejscem modlitwy, spotkań i budowania wspólnoty.

700 lat jej istnienia to nie tylko liczba – to historia ludzi, ich wiary, pracy i przywiązania do miejsca, które dla wielu pozostaje duchowym domem.

2026-04-28 22:20

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Portal wpolityce.pl: Msza Święta wyrzucona z gdańskich obchodów 1 września!

2026-08-20 07:24

[ TEMATY ]

Gdańsk

II wojna światowa

Joanna Popławska/Niedziela

W programie tegorocznych obchodów 1 września pod pomnikiem Obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku zabrakło uroczystej Mszy Świętej, która przez lata była częścią rocznicowych uroczystości - informuje portal wpolityce.pl.

Ratujmy mszę i Polskę… Pod pomnikiem Obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku w dniu 1 września każdego roku tradycją stała się uroczysta msza św. w intencji pomordowanych polskich pocztowców. Tradycyjnie za te uroczystości była odpowiedzialna dyrekcja Poczty Polskiej. Od kilku lat tę rolę przejęło Miasto Gdańsk. Tymczasem kilka dni temu odpowiedzialny za to wydarzenie od strony sakralnej proboszcz parafii św. Brygidy ks. Ludwik Kowalski otrzymał telefon z sekretariatu prezydent Gdańska, że tym razem mszy świętej ma nie być…? - pyta w mediach społecznościowych dziennikarz Mariusz Popielarz.
CZYTAJ DALEJ

Ksiądz z Archidiecezji wrocławskiej we Fraterni Kapłańskiej św. Dominika

2026-08-21 15:30

Jakub Gonciarz OP

Ks. Krzysztof Wojtaś [z lewej] i ks. Kamil z warszawsko-praskiej rozpoczęli swój nowicjat dla Fraterni, otrzymując dominikański krzyż

Ks. Krzysztof Wojtaś [z lewej] i ks. Kamil z warszawsko-praskiej rozpoczęli swój nowicjat dla Fraterni, otrzymując dominikański krzyż

Ks. Krzysztof Wojtaś, wikariusz parafii Najświętszego Zbawiciela we Wrocławiu‑Wojszycach, od roku należy do Fraterni Kapłańskiej św. Dominika. Dla czytelników Niedzieli Wrocławskiej opowiada, jak wygląda formacja księży diecezjalnych w rodzinie dominikańskiej oraz jak św. Pier Giorgio Frassati poprowadził go do złożenia przyrzeczenia i życia duchowością św. Dominika.

Jak zaznacza ks. Krzysztof Wojtaś jego spotkania z rodziną dominikańską zaczęła się dzięki spotkaniom w Lednicy. - Pierwszy raz pojechałem na Lednicę w 2002 roku i od tamtej pory to miejsce stało się dla mnie przestrzenią duchowego wzrostu. Później, już jako ksiądz, uczestniczyłem w rekolekcjach dla duchownych na Jamnej czy Lednicy, gdzie poznałem wielu braci kaznodziejów. Ich styl życia, prostota i duchowość św. Dominika zawsze mnie pociągały - podkreśla kapłan w Wojszyc, podkreślając, że rok temu dowiedział się, że powstaje Fraternia Kapłańska św. Dominika — wspólnota dla księży diecezjalnych, którzy chcą żyć duchowością dominikańską. - Napisałem maila do o. Pawła Koniarka OP, promotora fraterni, i zacząłem uczestniczyć w spotkaniach jako postulant. W sierpniu przeżyłem ważny moment: 19 sierpnia odbyły się moje obłóczyny. Prowincjał wręczył mi krzyż dominikański, znak przynależności do rodziny dominikańskiej. Zachowujemy sutannę, ale krzyż jest widocznym symbolem tego, że żyjemy duchowością Zakonu Kaznodziejskiego. W czasie obrzędu otrzymuje się również patrona — świętego lub błogosławionego z rodziny dominikańskiej. Moim został św. Pier Giorgio Frassati, którego kanonizacja była dla mnie impulsem do podjęcia tej drogi. On jako tercjarz należał do dominikańskiej rodziny, więc jego przykład bardzo mnie poruszył - opowiada ks. Wojtaś.
CZYTAJ DALEJ

Papież odprawi dziś Mszę św. przy plaży. 44 lata temu zrobił to Jan Paweł II

2026-08-22 07:44

[ TEMATY ]

papież

Jan Paweł II

odprawi

Mszę św.

przy plaży

44 lata

PAP

Leon XIV w sobotę pojedzie do republiki San Marino i włoskiego miasta Rimini

Leon XIV w sobotę pojedzie do republiki San Marino i włoskiego miasta Rimini

Papież Leon XIV odwiedzi w sobotę republikę San Marino i włoskie miasto Rimini. To będzie pierwsza papieska wizyta w tych miejscach po 44 latach, gdy był tam Jan Paweł II. Na mszy w Rimini, stolicy włoskich wakacji, gdzie są turyści z wielu krajów, w tym z Polski, oczekiwanych jest 25 tys. osób.

Rano papież przybędzie z Watykanu do San Marino, uznawanego za najstarszą istniejącą republikę na świecie, a także za jedno z najstarszych państw świata. Według tradycji zostało założone w 301 roku przez świętego Maryna (Marinusa) - pustelnika i ascetę.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję