Reklama

Niedziela plus

Tarnów

Mała Jasna Góra

Można powiedzieć, że obraz Matki Bożej Juścieńskiej od kilku stuleci jest świętym szkaplerzem dla pobliskich mieszkańców w ich codziennym życiu.

Niedziela Plus 20/2026, str. IV

[ TEMATY ]

Tarnów

Archiwum parafii

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Podczas urlopu wybrałem się na małą pielgrzymkę na Górę św. Justa z Tęgoborza. Kiedyś znajdowała się tutaj pustelnia, dzisiaj to Sanktuarium Matki Bożej Juścieńskiej w diecezji tarnowskiej. Góra Justa skojarzyła mi się z biblijną górą Karmel i prorokiem Eliaszem, z działalnością pierwszych pustelników na ziemiach kraju oddanego pod opiekę Maryi Królowej Polski.

Znaki

Moja pielgrzymka miała charakter dziękczynny. Niedawno pisałem pracę dyplomową. Zapragnąłem do tej pracy zaprosić Maryję. Pewnego razu otworzył mi się fragment serialu The Chosen z ciekawą sceną, w której Jezus wraz z uczniami podąża na wesele w Kanie Galilejskiej. Apostołowie zapytali Nauczyciela, czy będą tam ważni i wpływowi ludzie, a On z radością odpowiedział, że będzie tam jego Matka – według Jezusa, to najbardziej wpływowa osoba.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Na pierwszych stronach pracy podkreśliłem, że polski pedagog bł. Edmund Bojanowski organizował wszystko pod patronatem Najświętszej Maryi Panny. Taka działalność to Maryjny personalizm. O dziwo, podczas obrony pracy otrzymałem pytanie dotyczące metod Bojanowskiego...

Reklama

Papież Leon XIV, który został wybrany w liturgiczne wspomnienie Matki Bożej Pompejańskiej, stwierdził, że Maryja pragnie z nami wędrować. To zachęta do powszechnej modlitwy różańcowej. Można dostrzegać takie znaki nie tylko w wielkich wydarzeniach, ale także w małych sprawach. Pan Bóg przemawia w ukryciu, przychodzi do nas w ciszy, cierpliwie czeka. Taka jest również historia miejsca, gdzie od wieków znajduje się cudowny, łaskami słynący obraz Matki Bożej Juścieńskiej.

Święte miejsce

Gdy dotarłem na Górę św. Justa, odwiedziłem rodzinę, która opiekuje się kościółkiem i obrazem. Państwo Maria i Kazimierz Osierdowie okazali mi serdeczność i życzliwość, pożyczyli książkę W hołdzie Matce Bożej Juścieńskiej, którą napisał zasłużony dla tego miejsca śp. ks. dr Eugeniusz Krężel, rodak tęgoborski. Jego rodzina modliła się za przyczyną Maryi, która czuwa na Górze św. Justa. Dwa lata temu, gdy odwiedziłem grób moich pradziadków, natrafiłem na grób wspomnianego kapłana z obrazkiem Matki Bożej Juścieńskiej. Wtedy poczułem, że powinienem w końcu pójść na Górę św. Justa, i pokochałem ten cichy zakątek.

Pan Kazimierz oprowadził mnie po sanktuarium, zaprezentował obrazy, pamiątki i ołtarz polowy, opowiadał ciekawostki związane z tym miejscem. Piękne historie można poznawać na szlakach wakacyjnych wędrówek, gdzie przed wiekami swoją duchowość rozwijali święci pustelnicy, którzy wyznaczali prapoczątki polskiej historii i tysiącletniej tradycji. W takich miejscach można wyrazić tęsknotę za Bogiem, który objawia się w pięknie natury i nurcie historii. Tutejsi mieszkańcy przypominają, że to święte miejsce. Od wielu pokoleń przybywały tu procesje i grupy pielgrzymów, którzy dawali świadectwa o otrzymanych łaskach, cudach i uzdrowieniach. Sprawowano wiele Mszy św. błagalnych i dziękczynnych.

Pustelnik

Reklama

Starodawny kościółek na Juście zbudowano na historycznym szlaku z Węgier do Polski. Obecnie wiedzie tędy droga „Przełęcz św. Justa” z Nowego Sącza do Krakowa i Tarnowa. Tutaj znajdowała się pustelnia św. Justa, ucznia i towarzysza św. Andrzeja Świerada z Tropia, św. Urbana z Iwkowej oraz św. Benedykta, spokrewnionego z Mieszkiem I. Wspólnota świętych pustelników porozumiewała się na odległość i cudownym sposobem mogła dzielić się ze sobą wodą źródlaną. To dotycząca początków chrześcijaństwa w Polsce historia, która przetrwała dziesięć wieków!

Kamedulska kronika wspomina o kościołach wzniesionych przez Kazimierza Odnowiciela na fundamentach tutejszych pustelni. Marcin Baroniusz z Jarosławia w żywotach świętych braci Polaków napisał, że św. Just (Justus) to umiłowany wyznawca Chrystusa z Zakonu Kamedułów, Polak, uczeń świętych eremitów nad rzeką Dunajec. Prawdopodobnie w lipcu ok. 1007 r. ciało św. Justa złożono w starym kościele jako relikwie, do których przybywali pielgrzymi. Powstał tutaj klasztor zakonników reguły św. Augustyna – Kanoników Regularnych od Pokuty, Ojców Marków, orędowników kultu Matki Bożej i św. Justa. Wezwanie do tego patrona dołączono do krakowskiej Litanii do Wszystkich Świętych.

Obecny kościółek wybudowano w miejscu starszej świątyni i pradawnej pustelni. W środku można znaleźć chrzcielnicę i XV-wieczną rzeźbę Matki Bożej. Powołanie św. Justa to nie tylko głoszenie Ewangelii. Pustelnik zasłynął również z tego, że pomagał ludziom w wielu codziennych sprawach i trudnościach.

Kult

Wizerunek Matki Bożej Juścieńskiej został umieszczony w ołtarzu, gdzie znajduje się również obraz św. Justa. To miejsce stanowi od pokoleń ośrodek kultu maryjnego. Nie wiadomo, kto umieścił obraz w tym miejscu, dokumenty dotyczące klasztoru potwierdzają nabożeństwo mnichów do Najświętszej Maryi Dziewicy, Chwalebnej Bożej Rodzicielki.

Reklama

Sanktuarium na Juście jest utrzymywane dzięki ofiarności wiernych i pobliskich mieszkańców. Znaczenie kościółka i obrazu Maryi podkreśla coroczna uroczystość odpustowa, obchodzona od wielu lat 8 września – w święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. Czciciele Maryi przynoszą wówczas liczne dary, kwiaty, zebrane plony i bochenki chleba, które w czasie Mszy św. poszczególne wioski składają na ołtarzu. Można poświęcić ziarno na nowe siewy. Pielgrzymi wysławiają Maryję Juścieńską jako Matkę Bożą Siewną i Żywicielkę ludu. Obraz Madonny Juścieńskiej przypomina obraz Matki Bożej Częstochowskiej, jest też podobny do wizerunku Matki Bożej Bocheńskiej.

Jeśli podążymy tropem malarzy, którzy przechodzili przez częstochowskie warsztaty, możemy wywnioskować, że obraz juścieński mógł być namalowany gdzieś w Małopolsce według wzoru jasnogórskiego. Powstał zapewne w pierwszej połowie XVII wieku. Ważną cechą tego okresu w Polsce było szerzenie kultu maryjnego przez jezuitów oraz karmelitów w formie tzw. nabożeństwa świętego niewolnictwa, polegającego na zupełnym oddaniu wszystkiego Matce Bożej, aby prowadziła nas do Jezusa Chrystusa.

Łaskawe wejrzenie

Madonna Juścieńska, przez odwzorowanie tego wizerunku z obrazu na Jasnej Górze, objęła łaskawym wejrzeniem swe dzieci spod Wzgórza św. Justa. Pozostaje do dzisiaj opiekunką pielgrzymów w miejscu uświęconym modlitwą i pokutą św. Justa Pustelnika. Można stwierdzić, że obraz Matki Bożej Juścieńskiej od kilku stuleci jest świętym szkaplerzem dla pobliskich mieszkańców w ich codziennym życiu.

Matka Boża przychodziła i nadal przychodzi nam na ratunek. W takich maryjnych miejscach można usłyszeć w duszy słowa Pana Jezusa: „Tam, gdzie jest Serce Mojej Matki, tam jest Miłosierdzie Boże, tam jest Królestwo Moje”.

2026-05-12 14:52

Ocena: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Spojrzeć z nadzieją

Niedziela Plus 36/2023, str. IV

[ TEMATY ]

Tarnów

Archiwum s. Małgorzaty

To rodzaj procesu, w trakcie którego zostaje przepracowany ból, ale jednocześnie następuje doprowadzenie do wyciszenia – przekonuje w rozmowie z Niedzielą s. Małgorzata Słomka, szarytka.

Maria Fortuna-Sudor: Skąd pomysł na rekolekcje dla osób, które doświadczyły poronienia? S. Małgorzata Słomka: Przy okazji prowadzonych rekolekcji, związanych z odkrywaniem kobiecości, okazało się, że wiele uczestniczek przeżywa ból po stracie swych dzieci w wyniku poronienia. To są zazwyczaj dzieci wyczekiwane, a do poronień często dochodzi w małżeństwach, które długo starają się o potomstwo. Jest to dla nich tym bardziej bolesne doświadczenie. Doszłam do wniosku, że warto opracować duchowy program rekolekcyjny, który mógłby zaprosić Pana Boga w głąb tej rany, straty. A ponieważ już od wielu lat pracuję z kobietami cierpiącymi na syndrom poaborcyjny i prowadzę rekolekcje „Winnica Racheli”, pomyślałam, że dobrze by było zorganizować rekolekcje dla kobiet, które przeżyły poronienie i doświadczają traumy utraconego dziecka.
CZYTAJ DALEJ

Jezus wyznaje Ojca jako Pana nieba oraz ziemi

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Izajasz patrzy na rosnącą potęgę Asyrii. Imperium zdobywa kolejne kraje. Prorok nazywa je „rózgą” oraz „kijem” gniewu Pana. To język narzędzia. Bóg może posłużyć się nawet mocarstwem, by ukarać lud wymagający upomnienia. Tekst od razu dodaje jednak rzecz istotną. Król asyryjski nie myśli w ten sposób. W jego sercu jest pycha oraz zamiar niszczenia narodów. Władca przypisuje sukces własnej mądrości oraz sile ręki. Mówi o przesuwaniu granic, grabieży skarbów oraz upokarzaniu ludów. Izajasz odpowiada ironią. Siekiera nie wywyższa się nad drwala. Piła nie rozkazuje temu, kto nią porusza. Obraz jest przejrzysty. Narzędzie nie jest panem historii. Asyria wykonuje rolę dopuszczoną przez Boga, lecz sama podlega sądowi za przemoc oraz pychę. Zapowiedź kary przyjmuje język choroby oraz ognia. Chwała imperium zgaśnie. Dostatek obróci się w wyniszczenie. Prorok nie zatrzymuje się na wojskowych szczegółach. Pokazuje sens dziejów. Żadna potęga nie jest ostateczna. Żaden król nie może postawić siebie w miejscu Boga. Dobra nowina tego fragmentu polega na tym, że Pan pozostaje Panem historii także wtedy, gdy mocarstwa zdają się nie do zatrzymania.
CZYTAJ DALEJ

65 lat temu usunięto religię ze szkół. Katecheci: ta historia powinna być przestrogą, a nie inspiracją

2026-07-15 10:44

pexels.com

Dokładnie 65 lat temu, 15 lipca 1961 r., Sejm PRL uchwalił ustawę o rozwoju systemu oświaty i wychowania, która doprowadziła do całkowitego usunięcia nauczania religii ze szkół publicznych. Był to jeden z elementów prowadzonej przez komunistyczne państwo polityki ograniczania wolności religijnej i wypychania Kościoła z życia publicznego. "Historia powinna być przestrogą, a nie inspiracją" - podkreśla Tomasz Sypniewski ze Stowarzyszenia Katechetów Świeckich.

Stowarzyszenie Katechetów Świeckich przypomina, że proces ten nie rozpoczął się jednego dnia. Władze PRL przez lata stopniowo ograniczały obecność religii w szkołach: zmniejszano liczbę lekcji, utrudniano zatrudnianie katechetów, usuwano krzyże ze szkół, a ostatecznie całkowicie wyeliminowano religię z systemu edukacji.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję