Reklama

Nauka

Ratujmy oddech świata

Mikroplastik, obecny już w atmosferze i ludzkich płucach, stał się globalnym zagrożeniem. Jego zdolność do przenoszenia toksyn i wpływania na klimat pokazuje, że otrzymany od Boga dom wymaga naszej wspólnej odpowiedzialności.

2026-07-06 18:19

Niedziela Ogólnopolska 28/2026, str. 32-33

[ TEMATY ]

Świat pod lupą

Adobe Stock

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Plastik jest jednym z symboli współczesnej cywilizacji. Lekki, tani i trwały zrewolucjonizował przemysł, medycynę i codzienne życie. Jego trwałość ma jednak także ciemną stronę – tworzywa sztuczne praktycznie się nie rozkładają. Zamiast tego rozpadają się na coraz mniejsze fragmenty. Właśnie te drobne cząstki nazywamy mikroplastikiem.

Termin ten pojawił się stosunkowo niedawno. W 2004 r. biolog morski Richard Thompson zauważył w wodach oceanicznych ogromne ilości mikroskopijnych fragmentów plastiku. Kilka lat później amerykańska agencja NOAA zaproponowała praktyczną definicję: mikroplastik to wszystkie cząstki tworzyw sztucznych mniejsze niż 5 mm.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Jak wyjaśnia prof. SGGW Adam Ekielski, problem polega nie tylko na ich wielkości: – Mimo tych rozbieżności intuicyjnie rozumiemy, o co chodzi: to plastik rozdrobniony do takiego stopnia, że zaczyna zachowywać się jak pył. Mikroplastik powstaje głównie z rozpadu większych odpadów – butelek, opakowań czy włókien syntetycznych. Pod wpływem światła słonecznego, tarcia i zmian temperatury plastik kruszy się i rozpada na coraz drobniejsze fragmenty. Podstawowym problemem jest to, że mikroplastik działa jak gąbka: przyciąga i wiąże inne zanieczyszczenia, w tym metale ciężkie czy pestycydy.

Od powietrza... zachowaj nas

Reklama

Jeszcze kilkanaście lat temu naukowcy sądzili, że mikroplastik pozostaje głównie w wodzie i glebie. Dziś wiadomo, że jego cząstki unoszą się w atmosferze, a ich ilość szybko rośnie. – Tempo tego wzrostu zaczyna budzić poważny niepokój – mówi prof. Ekielski. – Największym źródłem tych cząstek okazują się drogi. Ścierające się opony samochodowe, pył drogowy i fragmenty tworzyw z pojazdów mogą stanowić zdecydowaną większość mikroplastiku unoszącego się w powietrzu.

Szacuje się, że aż 84% unoszących się w powietrzu cząstek pochodzi z pyłu drogowego, głównie ze ścierających się opon i elementów karoserii. Do atmosfery trafiają także mikrowłókna z ubrań syntetycznych, drobiny farb, fragmenty opakowań i materiałów budowlanych. W miastach ich stężenie jest wyraźnie wyższe niż na terenach wiejskich, choć – jak podkreślają badacze – nie ma dziś miejsc całkowicie wolnych od mikroplastiku.

Niewidzialny pasażer

Jednym z najbardziej zaskakujących odkryć ostatnich lat jest zdolność mikroplastiku do przemieszczania się na bardzo duże odległości. – Drobiny plastiku wykryto w Pirenejach, Alpach, a nawet w Arktyce. Cząstki unoszą się wraz z wiatrem i mogą pokonywać setki, a nawet tysiące kilometrów – opowiada naukowiec. Oznacza to, że problem mikroplastiku ma charakter globalny.

Reklama

Porywy wiatru zanoszą szkodliwy pył nie tylko na wieś, do lasu, ponad górskie szczyty, na inne kontynenty, ale i w chmury. Tam z kolei mikroplastik może działać jak tzw. jądro nukleacji lodu – czyli cząstka, wokół której tworzą się kryształki lodu w chmurach. W praktyce oznacza to, że mikroplastik może wpływać na powstawanie chmur, ich strukturę, a nawet na to, kiedy i gdzie spadną deszcz lub śnieg. W eksperymentach laboratoryjnych krople wody z mikroplastikiem zamarzały przy temperaturach o 5-10°C wyższych niż krople pozbawione takich cząstek. To znacząca różnica, która może wpływać na procesy klimatyczne.

Plastikowe płuca

Naukowcy wykrywali już cząstki plastiku bezpośrednio w tkance płucnej człowieka. Najmniejsze z nich mogą docierać do pęcherzyków płucnych, gdzie osadzają się podobnie jak drobny pył. Według szacunków, człowiek może rocznie wdychać i połykać dziesiątki tysięcy cząstek mikroplastiku. Ich długoterminowy wpływ na zdrowie pozostaje przedmiotem intensywnych badań.

– Chociaż nie ma jednoznacznego związku między mikroplastikami a zdrowiem ludzkim, ich wszechobecność budzi niepokój organów regulacyjnych na całym świecie – tłumaczy prof. Rajmund Michalski z Instytutu Podstaw Inżynierii Środowiska PAN i podkreśla: – Badania wskazują jednak na to, że mikroplastik jest dobrym nośnikiem dla różnych toksycznych substancji chemicznych. Kwestią kluczową są dodatki stosowane do produkcji tworzyw sztucznych.

Naukowiec zaznacza, że choć badania nad wpływem mikroplastiku na zdrowie wciąż trwają, to pierwsze z nich wykazały, że nanoplastik i mikroplastik mogą być „nowymi czynnikami ryzyka chorób sercowo-naczyniowych”. Mikroplastik może zwiększać prawdopodobieństwo zawału serca, udaru mózgu lub zgonu. Inne badanie powiązało mikroplastik ze stanami zapalnymi i chorobami niezakaźnymi. W badaniu przeprowadzonym na myszach w 2025 r. obrazowanie w czasie rzeczywistym wykazało, że mikroplastik przemieszcza się przez ich mózgi i blokuje naczynia krwionośne.

Reklama

– Chociaż naukowcy stwierdzili, że sugerowanie, iż proces ten może się powtórzyć w ludzkich mózgach, byłoby „przedwczesne”, to autorzy badań doszli do wniosku, że „potencjalny długoterminowy wpływ mikroplastiku na zaburzenia neurologiczne, takie jak depresja i zdrowie układu sercowo-naczyniowego, jest niepokojący” – dodaje prof. Michalski.

Najbardziej narażone na wpływ mikroplastiku są dzieci. – One oddychają szybciej, mają mniejsze drogi oddechowe i spędzają więcej czasu w pomieszczeniach, gdzie stężenie mikroplastiku może być wyższe z powodu tekstyliów, dywanów, zabawek. Ich układy oddechowy i odpornościowy są w fazie rozwoju, co może zwiększać podatność na toksyczne cząstki – stwierdza prof. Ekielski. – U seniorów częściej występują choroby przewlekłe, takie jak astma, które mogą nasilać skutki ekspozycji. Osłabione mechanizmy oczyszczania dróg oddechowych sprawiają, że mikroplastik może dłużej zalegać w płucach.

Odpowiedzialność za dom

Problem mikroplastiku pokazuje, jak silnie działalność człowieka wpływa na środowisko. Tworzywa sztuczne, które wyrzuciliśmy dekady temu, wciąż się rozpadają. I będzie tak jeszcze przez wiele lat. Dlatego coraz częściej mówi się nie tylko o technologicznych rozwiązaniach, ale także o zmianie stylu życia: ograniczeniu plastiku, wyborze naturalnych materiałów czy zmniejszeniu ruchu samochodowego.

Perspektywa chrześcijańska przypomina, że troska o środowisko jest kwestią nie tylko ekologii, lecz także moralnej odpowiedzialności. Jak napisał papież Franciszek w encyklice Laudato si’: „Ziemia jest naszym wspólnym domem i wszyscy jesteśmy ze sobą powiązani”.

Świat, który otrzymaliśmy od Boga, nie jest więc wyłącznie zasobem do wykorzystania. Jest darem. A o dar – jak przypominał papież – trzeba się troszczyć.

Oceń: +3 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jak mówili Prasłowianie?

2026-07-28 14:55

Niedziela Ogólnopolska 31/2026, str. 60-61

[ TEMATY ]

Świat pod lupą

Adobe Stock

Mieszkańcy prehistorycznej osady w Biskupinie zbudowanej ok. 700 roku p.n.e., mówili językiem, którego echo pobrzmiewa ciągle we współczesnej polszczyźnie

Mieszkańcy prehistorycznej osady w Biskupinie zbudowanej ok. 700 roku p.n.e., mówili językiem, którego echo pobrzmiewa ciągle we współczesnej polszczyźnie

Czy można usłyszeć język, który nigdy nie został zapisany? Choć pierwsi Słowianie nie zostawili po sobie żadnych tekstów, ich mowa nie zniknęła bez śladu.

Gdy cofniemy się myślą o 1,5 tys. lat, w gęstych lasach i na rozległych równinach Europy Środkowo-Wschodniej spotkamy ludzi, których dziś nazywamy pierwszymi Słowianami. Nie zostawili po sobie kronik ani zapisanych opowieści. Nie znamy ich imion, nie wiemy, jak opisywali świat w dłuższych narracjach. A jednak język, którym się posługiwali, nie rozpłynął się w przeszłości bez śladu. Przeciwnie – przetrwał, choć w zmienionej formie, i do dziś pobrzmiewa w codziennej mowie milionów ludzi. Jak więc brzmiała ta najstarsza słowiańska mowa?
CZYTAJ DALEJ

Medjugorie: Wielka i skandaliczna profanacja figury Matki Bożej; podpalono również ołtarz!

2026-07-28 09:54

[ TEMATY ]

Medjugorie

Adobe Stock/Red

W nocy z 27 na 28 lipca w Medjugorie doszło do skandalicznej profanacji. Sprawcy podpalili ołtarz i zbezcześcili figurę Matki Bożej na Górze Objawień!

W nocy z poniedziałku na wtorek w miejscu pielgrzymkowym Medjugorie w Bośni i Hercegowinie doszło do kilku aktów wandalizmu. Według policji kantonu Hercegowina-Neretwa, uszkodzenie figury Matki Bożej na Górze Objawień - Podbrdo zgłoszono o godzinie 4:30 rano. Pół godziny później zgłoszono pożar ołtarza polowego za kościołem parafialnym św. Jakuba. Pożar został szybko ugaszony i nie rozprzestrzenił się na kościół. Uszkodzony został jednak ołtarz, który niedawno został odnowiony. Policja zabezpieczyła oba miejsca i wszczęła śledztwo.
CZYTAJ DALEJ

Rząd przeanalizował cztery warianty zmian finansowania Kościołów z pieniędzy publicznych

2026-07-29 17:35

[ TEMATY ]

finanse

Karol Porwich/Niedziela

Międzyresortowy Zespół ds. Funduszu Kościelnego przeanalizował cztery warianty zmian dotyczących finansowania Kościołów i innych związków wyznaniowych. Propozycja wprowadzenia 2% podatku PIT na rzecz wybranego Kościoła oznaczałaby dla budżetu państwa wyższe koszty niż obecne wydatki w ramach Funduszu Kościelnego - wynika z odpowiedzi na dezyderat sejmowej komisji ds. spraw petycji z 13 maja br. Dokument, podpisany przez sekretarza stanu w MON Pawła Bejdę, został przygotowany z upoważnienia premiera oraz ministra obrony narodowej w odpowiedzi na postulaty zgłoszone w petycji obywatelskiej.

Pismo wiceministra obrony narodowej Pawła Bejdy jest odpowiedzią na dezyderat skierowany do Rady Ministrów przez sejmową komisję ds. petycji. Na jej posiedzeniu rozpatrywany był, zgłoszony jeszcze w ub. roku w formie petycji obywatelskiej, postulat wprowadzenia 2% podatku dochodowego od osób fizycznych (PIT) na rzecz wybranego kościoła lub związku wyznaniowego wpisanego do rejestru MSWiA zamiast obecnego Funduszu Kościelnego, który „finansowany z budżetu państwa kwotą ok. 260 mln zł rocznie, obciąża wszystkich podatników, niezależnie od ich wyznania lub światopoglądu”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję