Ma 36 lat. Nie żyją jej rodzice. Mąż został zamordowany. Umarli także synowie. Rita zostaje sama i musi odpowiedzieć sobie na pytanie znacznie trudniejsze niż to, co zrobić z resztą życia: co zrobić z bólem, który daje człowiekowi prawo do nienawiści? Ten dylemat jest sednem książki Doroty Ponińskiej Rita z Cascii. Historia kobiety, dla której nie ma rzeczy niemożliwych. Autorka nie pisze klasycznego żywotu świętej. Z faktów, tradycji i literackiej wyobraźni buduje powieść, w której Rita najpierw jest córką, żoną, matką i wdową, a dopiero potem świętą.
Ta dotknięta przez los kobieta, aby wejść do klasztoru augustianek, musi doprowadzić do pojednania zwaśnionych rodów. Staje więc wobec ludzi przyzwyczajonych do wendetty i próbuje ich przekonać, że honor nie musi prowadzić do rozlewu krwi. Sama ma powód większy niż większość z nich, by myśleć inaczej – przebaczyła zabójcom własnego męża.
Ponińska realistycznie rekonstruuje przy tym świat późnego średniowiecza. Umbria pachnie ziołami i ziemią, Florencja żyje handlem, wełną i pieniędzmi. Fikcyjna Bianka, którą autorka wprowadziła, by ożywić narrację, pozwala pokazać ograniczenia, w których żyły ówczesne kobiety, choć niektóre dialogi brzmią bardziej współcześnie, niż podpowiadałaby epoka. Średniowieczne detale w tej opowieści są jednak tylko tłem, pozwalającym Ponińskiej pokazać, że „niemożliwe” w historii Rity nie wydarza się przy grobie ani za sprawą cudu. Wydarza się wtedy, gdy kobieta mająca wszelkie powody do zemsty postanawia jej nie wybrać.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
