Reklama

Homilie

Homilia

Winnica nie jest twoja

2026-09-29 15:28

Niedziela Ogólnopolska 40/2026, str. 22

[ TEMATY ]

homilia

Grażyna Kołek

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Człowiek potrafi przyzwyczaić się niemal do wszystkiego. Do zdrowia, do rodziny, do pracy, do tego, że ktoś codziennie czeka na niego w domu. Po pewnym czasie przestaje dostrzegać w tym dar, a zaczyna widzieć swoją własność. Myśli: „To moje życie, moje pieniądze, moje zdolności, mój czas. Mogę z tym zrobić, co zechcę”.

I właśnie o takim niebezpieczeństwie opowiada dziś Jezus. Gospodarz przygotował winnicę z niezwykłą starannością. Otoczył ją murem, wykopał tłocznię, zbudował wieżę. Wszystko urządził, a później powierzył ją rolnikom. Problem zaczął się wtedy, gdy dzierżawcy zapomnieli, że są dzierżawcami, i zaczęli zachowywać się jak właściciele.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

To jest również nasza pokusa. Człowiek mówi: „moje dziecko” i czasami zapomina, że ono najpierw należy do Boga. Mówi: „moje ciało”, a przecież sam nie zdecydował ani o dniu swoich narodzin, ani o tym, jak długo będzie żył. Mówi: „moje zdolności”, chociaż sam ich sobie nie dał. Mówi: „moja parafia, moje stanowisko, moja wspólnota”, jakby wszystko zaczynało się od niego, a bez niego miało się skończyć.

Reklama

Bóg nie zabrania nam korzystać z winnicy. Pozwala nam kochać, tworzyć, zarabiać, budować, odpoczywać i cieszyć się życiem. Pyta tylko o owoce. Pyta nie o to, ile miałeś spraw do załatwienia, lecz o to, czy wśród tych spraw znalazłeś czas dla człowieka. Nie pyta, jak wiele wiedziałeś o Ewangelii, ale pyta, czy dzięki tobie ktoś doświadczył jej miłości. Można przecież znać wszystkie przykazania, a jednocześnie wydawać cierpkie owoce: złość, pychę, pogardę, obojętność.

Gospodarz posyłał do rolników kolejnych służących. Tak samo Bóg posyła do nas ludzi i wydarzenia, które przypominają nam, że winnica nie jest nasza. Czasem jest to słowo usłyszane podczas Mszy św. Czasem uwaga współmałżonka. Czasem to łzy dziecka. A czasem choroba, która nagle zatrzymuje człowieka i pokazuje mu, że nie nad wszystkim panuje. My jednak nie lubimy takich posłańców. Najłatwiej powiedzieć: „Nie przesadzaj”, „nie wtrącaj się”, „wiem lepiej”. Człowieka można „ukamienować” nie kamieniami, ale słowami. Można go wyrzucić nie za drzwi, lecz ze swojego serca. W końcu gospodarz posłał syna. Bóg nie wysłał przeciwko człowiekowi wojska. Posłał Syna. A człowiek wyprowadził Go poza winnicę i ukrzyżował.

Święty Paweł Apostoł daje nam dzisiaj prostą wskazówkę: „O nic się już zbytnio nie troskajcie”. Nie znaczy to jednak: bądźcie lekkomyślni. Znaczy: przestańcie żyć tak, jakby wszystko zależało wyłącznie od was. Winnica ma Gospodarza. Możesz pracować, troszczyć się i planować, ale nie jesteś sam. Bóg jest bliżej, niż myślisz.

Nie musimy przynosić niezwykłych owoców. Bóg czeka na zwyczajną uczciwość, cierpliwość, wierność i miłosierdzie. Na telefon do samotnej osoby. Na dobre słowo. Na przebaczenie, choć boli. Na modlitwę odmówioną wtedy, gdy człowiekowi się nie chce.

Winnica nie jest nasza, ale została nam powierzona. I to jest wielki zaszczyt. Obyśmy kiedyś, gdy przyjdzie Gospodarz, nie musieli tłumaczyć, dlaczego zmarnowaliśmy Jego dary, lecz mogli Mu pokazać choć jeden dojrzały owoc miłości.

Oceń: +42 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Młodzieńcze, tobie mówię, wstań!

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Grażynak Kołek

Rozważania do Ewangelii Łk 7, 11-17

Wtorek, 16 września. Wspomnienie świętych męczenników Korneliusza, papieża, i Cypriana, biskupa.
CZYTAJ DALEJ

Bartolo Longo nie od zawsze był święty!

[ TEMATY ]

nowenna pompejańska

Bartolo Longo

Archiwum Sanktuarium w Pompejach

Każdy grzesznik, nawet najbardziej upadły, może znaleźć ocalenie w Różańcu – tę myśl zapisał bł. Bartolo Longo

Każdy grzesznik, nawet najbardziej upadły, może znaleźć ocalenie w Różańcu – tę myśl zapisał bł. Bartolo Longo

Dobrze znany scenariusz: pobożny syn wyjeżdża na studia, wpada w złe towarzystwo, oddala się od Boga i popełnia błędy. Najczęściej jednak nie osiągają one takich rozmiarów jak w przypadku Bartolo Longo, który przez lata żył jako satanistyczny kapłan.

Jak wielu świętych, Bartolo wychował się w gorliwej, katolickiej rodzinie. Pobożni rodzice z południowych Włoch, dr Bartolomeo Longo i Antonina Luparelli, codziennie odmawiali Różaniec. W 1851 r. mając zaledwie 10 lat, chłopiec stracił ojca. Był to przełomowy moment w życiu młodego Włocha. Od tego tragicznego wydarzenia Bartolo coraz bardziej oddalał się od wiary katolickiej. Rozpoczynając studia prawnicze na uniwersytecie w Neapolu, pod wpływem m.in. profesorów dołączył do antyklerykalnego ruchu.
CZYTAJ DALEJ

Odmawiam różaniec, ale myślę o wszystkim oprócz różańca

2026-10-05 20:45

[ TEMATY ]

rożaniec

Karol Porwich/Niedziela

W odmawianiu Różańca jest nasza siła

W odmawianiu Różańca jest nasza siła

Przy pierwszym „Zdrowaś Maryjo” jeszcze wiemy, po co się modlimy. Przy drugim przypominamy sobie, że mieliśmy odpisać na wiadomość. Przy trzecim myślimy o jutrze. Przy czwartym wraca rozmowa sprzed kilku dni. Przy piątym zastanawiamy się, czy o czymś ważnym nie zapomnieliśmy. I nagle orientujemy się, że właśnie skończyliśmy dziesiątkę. Chyba wielu z nas zna ten moment.

Bierzemy różaniec do ręki. Siadamy albo wychodzimy na spacer. Chcemy się pomodlić. Naprawdę chcemy. Przez chwilę jesteśmy skupieni, a potem myśli zaczynają biec w zupełnie inną stronę. Praca, zakupy, wiadomość, na którą wciąż nie odpisaliśmy. Ktoś, kto nas zranił. Ktoś, za kim tęsknimy. Sprawa, którą odkładamy od kilku tygodni. Coś, co wydarzyło się dzisiaj. Coś, co może wydarzyć się jutro. Czasem można odnieść wrażenie, że właśnie podczas różańca przypominamy sobie o wszystkim. I wtedy pojawia się myśl: „Przecież ja się w ogóle nie modlę”. Ale może nie do końca tak jest.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję