Reklama

Wiadomości

Refleksje po debacie

[ TEMATY ]

polityka

debata

Archiwum Beata Szydło/facebook

Z ciekawością i zainteresowaniem Polacy zobaczyli debaty telewizyjne. Najpierw ta między urzędującą premier Ewą Kopacz i kandydatką na premiera ze strony PiS Beatą Szydło. Można snuć wiele refleksji związanych zarówno z formą prowadzenia debaty publicznej, jak i z treścią pytań, które zostały przedłożone kandydatkom. W drugim dniu słuchaliśmy wypowiedzi liderów poszczególnych ugrupowań. Jedna i druga miały być rozmowami o Polsce. Rzeczywiście, wśród pytań i przedstawianych problemów znalazły się sprawy polskie, bo wybory parlamentarne mają służyć przyszłości Polski i Polaków. Mieliśmy przyglądać się wszystkim kandydatom i nabyć oceny na temat ugrupowań startujących do przyszłych rządów.

Rzeczywistość mówi, że są zdecydowane partie, które mają szanse znaleźć się wśród sprawujących władzę, ale są także mniejsze ugrupowania, które mają mniej ław parlamentarnych, i niekiedy stają się języczkiem uwagi. Tak od dłuższego czasu wchodzi do ław rządowych PSL i w koalicjach rządzących czuje się dobrze. Dlatego mniejsze ugrupowania mają szanse do zasiadania w rządzie jako koalicyjne.

Tak więc debata ma poważna znaczenie. Nieraz mogą znaleźć zwolenników ludzie całkiem nowych formacji. Stanęliśmy w sytuacji oglądania i słuchania wielu liderów, którzy niekiedy chcą zabłysnąć swoim politycznym pomysłem, chcą zaistnieć, by w przyszłości szanse stworzenia jakiejś większej, odrębnej partii czy ugrupowania.

W debacie padały ciekawe wypowiedzi, które wydawały się być czasami głosem rozsądku i troski o Polskę i Polaków. Były zdania dotyczące sytuacji Kościoła w Polsce. Bardzo ewidentnie wybrzmiał temat religii w szkole czy funduszu kościelnego. Niektórzy liderzy podejmowali je dość zdecydowanie. W kwestii obecności Kościoła w życiu Polaków wypowiadała się przedstawicielka Zjednoczonej Lewicy. Aż dziwi fakt, że takiego nalotu przeciwko Kościołowi i religii w szkole czy konkordatowi nie zarejestrowano w opiniach SLD. Tymczasem teraz atak jest wzmożony. W wystąpieniach przedstawicielski Zjednoczonej Lewicy zauważa się stanowisko Janusza Palikota, który zasłynął z niezwykłej agresji w stosunku do religii i Kościoła. Zwracamy zatem uwagę na te słowa pełne niechęci do spraw związanych w funkcjonowaniem Kościoła w Polsce.

Reklama

Polacy są ludźmi wierzącymi, w większości katolikami, ochrzczonymi. Oni głosują, wybierają, płacą podatki przeznaczone do budżetu państwa. Zadziwia nas zuchwałość przedstawicieli lewicy, którzy swoimi korzeniami tkwią w ateizmie, mocno serwowanym przez ruchy komunistyczne. Te pozostałości PRL-u w polskim myśleniu są bardzo widoczne w deklaracjach ludzi Zjednoczonej Lewicy. Janusz Korwin-Mikke zauważył, że jeżeli w państwie panuje demokracja to decyduje większość, a Zjednoczona Lewica nie może się pochwalić jakąkolwiek większością, bo jest zdecydowaną mniejszością. Jej wypowiedzi są obelżywe i cyniczne, uderzają w katolików, ludzi wierzących. Gdy ktoś z uczestników dyskusji wspomniał o referendum to trzeba przypomnieć, że odbywa się ono od wielu lat. Nikt nie zmusza uczniów do chodzenia na religię w szkole. Zapisy na religię z przyjęciem wszystkich zobowiązań, o których wiedzą obywatele stanowią wystarczający obraz referendum w sprawie nauki religii w szkole. Gdyby rodzice nie chcieli tego przedmiotu, to by go nie było. Skoro dzieci są zapisywane na religię, to oczywiste, że takie referendum jest wygrane.

Podobnie przedstawiciele Zjednoczonej Lewicy zapomnieli, że fundusz kościelny to nic innego jak majątek kościelny zagrabiony przez jej ojców i praojców, czyli komunistów. Te dobra nie powróciły do Kościoła, zostały skradzione, zniszczone i zdewastowane. Tylko częściowo Kościół odzyskał swoje należności, w większości pozostają jeszcze w rękach państwa. Fundusz kościelny nie jest żadną łaską, którą rząd okazuje Kościołowi. Nie tylko Kościół katolicki ma prawo do takiego funduszu, który zresztą został w jakiś sposób zaprzepaszczony. Inne polskie wspólnoty religijne z tego funduszu korzystają. Np. wspólnota żydowska najdoskonalej wykorzystała możliwości funduszowe.

Gdy dzisiaj niektórzy liderzy mówią o funduszu kościelnym wydają się być zupełnie nieprzygotowani i nieświadomi tego, co mówią. Stąd tym, którzy chcą być liderami naszego życia politycznego i narodowego. Panowie i panie, uczcie się więcej i lepiej, nie wykazujcie swojej ignorancji, nie mówiąc o bezmyślności i głupocie.

Reklama

W wypowiedziach reprezentantki Zjednoczonej Lewicy dało się odnotować zdania dość okrągłe, była to raczej poezja lewicy, bazująca na ich niewłaściwej filozofii niechęci a nawet nienawiści do religii i do Kościoła. Przydałaby się tym ludziom większa wiedza, pokora i lepsza lekcja demokracji. Wiadomo, że demokrację ludową otrzymaliśmy na bagnetach Armii Czerwonej i pewnie na tych ostrzach nasadzone są niektóre myśli pochodzące z opcji ruchu Palikota. Natomiast nie ma to nic wspólnego z polskim patriotyzmem i hasłami tak chętnie głoszonymi przez polską lewicę.

Mam też na uwadze zdania, które wypłynęły od premier Ewy Kopacz. Owszem, gdy chodzi o kwestię religii w szkole, o konkordat jej odpowiedź miała charakter pozytywny. Natomiast straszenie państwem wyznaniowym w sytuacji, gdyby władzę przejęło PiS jest zasadniczym nieporozumieniem. Nie bardzo wiem, czy pani premier wie, o czym mówi. Przecież sama nie tak dawno składała wizytę papieżowi Franciszkowi, pozostały piękne zdjęcia jak całuje go w pierścień, jak klęczy przed sarkofagiem św. Jana Pawła II. Czyżby tu chodziło tylko o fotografię? Czy rzeczywiście nie można byłoby napisać, ze premier Kopacz realizuje ideę państwa wyznaniowego, bo składa wizytę Ojcu Świętemu i całuje w rękę? Państwo wyznaniowe ma określone cechy i naprawdę w żadnym zapisie PiS-u nie ma najmniejszej wskazówki, by Polska miała realizować przymioty państwa wyznaniowego, gdyby to było państwo rządzone przez PiS. Taka wypowiedź Pani Premier budzi zdumienie, a grożenie i straszenie PiS-em jest często obecne w jej oświadczeniach. Trzeba nieco sięgnąć po słownik i określenie pojęć, o porównanie merytoryczne idei głoszonych przez PiS, a zdania, jakie słyszymy z ust przewodniczącej PO budzą zaskoczenie i politowanie.

Gdy chodzi debatę publiczną zauważam pewien brak. Mianowicie, w wielu wypadkach liderzy partii i ugrupowań podejmują sprawy, które wymagają znawstwa eksperckiego. Do takich należą m.in. sprawy Kościoła i państwa, ich wzajemnych relacji. Przecież jest konkordat, który daje najlepsze świadectwo i wzorzec, jakim należy posługiwać się przy określaniu stosunku Kościół - państwo. Tymczasem wypowiedzi liderów wykazują ignorancję. W sprawach politycznych, międzynarodowych zauważaliśmy ogromne braki u wszystkich rozmówców. Przydaliby się eksperci, znawcy tematu, którzy mogliby wesprzeć mocodawców i wiele nauczyć.

Owszem, debata publiczna jest rzeczą cenną i ciekawą, ale winna być przygotowana merytorycznie przez dobrych fachowców. Dobre przygotowanie spotkania i prowadzenie przez dziennikarzy powinno być ambicją władz telewizji, władz rządowych. Takie programy oglądają nie tylko Polacy i przyszli wyborcy, ale przygląda się im świat polityczny Europy czy nawet świata. Jeżeli merytorycznie rozmowy pretendentów do Parlamentu wykazują słaby stopień inteligencji i odpowiedzi, stajemy się ludźmi ośmieszonymi. Wystawieni są na pośmiewisko nie tylko rozmówcy i dyskutanci, ale i kraj. Polska debata publiczna powinna być dobrze przygotowana konkretnie i rzeczowo, odbywać się z pełnym udziałem społeczeństwa. Mamy możliwość lepszego zagospodarowania wielu politologów, profesorów, historyków, znawców ekonomii, którzy mogliby wesprzeć intelektualnie i merytorycznie taką debatę. Na taką ciągle oczekujemy.

W debacie widoczne jest zaniedbanie dotyczące Kościoła. To instytucja, która od wieków służy Polakom. Kościół wpisał się w polską kulturę tradycję, był uczestnikiem życia narodowego zwłaszcza w trudnych czasach zaborów, uczy patriotyzmu. W sytuacjach napięć Kościół był ważnym elementem obecnym w życiu pokoleń Polaków. Nasza dzieje są związane z historią Kościoła i nie można zrozumieć Polski i Polaków bez znajomości Kościoła i Ewangelii. Taka wiedza winna być przypomniana w prowadzonej debacie. Nie po to, żeby Kościół pchał się do polityki, albo tworzył państwo wyznaniowe. Nie zależy mu na tym. Kościół chce być tym, który służy, oświeca, przypomina i radzi jako najlepsza matka, życzliwa dla swojego narodu. Kościół jest osadzony w narodzie.

Marginalizacja Kościoła w czasie przedwyborczym jest dużym błędem. Może on bardzo pomóc narodowi. Tak było w ciągu wieków. Odsuwanie Kościoła, pomijanie go, zapominanie, że jest obecny w naszej kulturze jest rzeczą błędną i złą. Pomijanie tego faktu zaowocuje jakąś płycizną w rozumieniu Polski, jej historii. Ta płytkość i anemiczność jest obecna w postaci wielu niedojrzałych wypowiedzi i programów ludzi, którzy ubiegają się na stanowiska liderów narodowych. Jak wielkie było zainteresowanie się naszą historią i kulturą św. Jana Pawła II? Jego wypowiedzi podczas pielgrzymek do Ojczyzny budziły zainteresowanie i zamyślenie. Po wyborze Papieża Polaka na Stolicę Piotrową tysiące Amerykanów, którzy zapomnieli, że są Polakami, że w ich żyłach płynie polska krew. nagle się ocknęli i przypomnieli sobie polskie korzenie i pochodzenie. Św. Jan Paweł II powiedział: „Kościół przyniósł Polsce Chrystusa - to znaczy klucz do rozumienia tej wielkiej i podstawowej rzeczywistości, jaką jest człowiek. Człowieka bowiem nie można do końca zrozumieć bez Chrystusa. A raczej: człowiek nie może siebie sam do końca zrozumieć bez Chrystusa. Nie może zrozumieć ani kim jest, ani jaka jest jego właściwa godność, ani jakie jest jego powołanie i ostateczne przeznaczenie. Nie może tego wszystkiego zrozumieć bez Chrystusa”. (Warszawa, 2 czerwca 1979 r.).

Może więc warto, bazując na tych słowach, powiedzieć, że Polski nie można zrozumieć bez Chrystusa, bez Kościoła i bez Ewangelii. Zresztą to samo dotyczy Europy. Stary Kontynent będzie dobrze postrzegany i odczytywany tylko wtedy, gdy przyjmuje się go w kontekście Ewangelii i działania Kościoła.

Zauważanie tożsamości Europy jest sprawą chwili. Gdy na teren krajów europejskich wkracza islam, zwarty i wojowniczy, przy słabej zgodności solidarności i harmonii Europejczyków zachodzi poważne zagrożenie dla kultury i tożsamości Europy. Polska ma bardzo dobrze ugruntowaną tożsamość przez wiarę w Jezusa Chrystusa, przez życie w Kościele i z Kościołem. Ateiści, ci, którzy chcieliby wyprowadzić Kościół z Polski albo Polskę z Kościoła uczyniliby nam straszliwą krzywdę i pustkę, pozbawiliby nas duszy i tożsamości. To samo dotyczy Europy. Europa bez Chrystusa jest ziemią niczyją i szybko może stać się lądem barbarzyńskim. Przychodzący do Europy islam bardo szybko pokaże swoje oblicze i mieszkańcy, którzy nie będą mieli własnej duszy i duchowości chrześcijańskiej rozmyją się i utopią się w agresywnym islamie; dojdzie do krachu.

Gdy znajdujemy się w obliczu podstawowych i ważnych problemów musimy wziąć je pod uwagę w polskiej debacie publicznej.

2015-10-22 07:58

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ministerstwo Sprawiedliwości złożyło wniosek o wypowiedzenie konwencji stambulskiej

2020-07-27 17:32

[ TEMATY ]

polityka

Archiwum Ministerstwa Sprawiedliwości

Ministerstwo Sprawiedliwości skierowało w poniedziałek do resortu rodziny wniosek o podjęcie prac nad wypowiedzeniem konwencji stambulskiej - poinformował szef tego resortu Zbigniew Ziobro.

Wniosek w tej sprawie został przekazany do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, które posiada kompetencje do przygotowania wniosku o wypowiedzenie spornej umowy. Złożenie wniosku wypowiedzenie konwencji antyprzemocowej nazywanej stambulską Ziobro zapowiedział w sobotę.

"Dzisiaj złożyłem formalny wniosek do minister rodziny, pracy i polityki społecznej - której to resort jest kompetentny do zainicjowania formalnego procesu związanego z wypowiedzeniem tej konwencji - o podjęcie działań w tym względzie" - poinformował minister sprawiedliwości podczas poniedziałkowej konferencji. Jak podkreślił, jest to pismo oficjalne, formalne złożone przez niego jako ministra sprawiedliwości.

Ziobro uzasadniając tę decyzję, argumentował, że w konwencji znajdują się zapisy "o charakterze ideologicznym", z którymi jego resort się nie zgadza. Zdaniem ministra sprawiedliwości w dokumencie nie ma żadnych rozwiązań w zakresie ochrony kobiet przed przemocą, których Polska by nie spełniała, a w niektórych obszarach polskie standardy są wyższe niż te przewidziane przez konwencję.

Konwencja Rady Europy z 2011 r. o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej (tzw. konwencja stambulska) ma chronić kobiety przed wszelkimi formami przemocy oraz dyskryminacji; oparta jest na idei, że istnieje związek przemocy z nierównym traktowaniem, a walka ze stereotypami i dyskryminacją sprawiają, że przeciwdziałanie przemocy jest skuteczniejsze. Polska podpisała konwencję w grudniu 2012 r., a ratyfikowała - w 2015 r.

Nie wszystkie kraje UE ratyfikowały konwencję. Nie zrobiły tego: Bułgaria, Czechy, Węgry, Łotwa, Litwa i Słowacja oraz nienależąca już do wspólnoty Wielka Brytania, a także Ukraina, Mołdawia i Armenia. (PAP)

autor: Mateusz Mikowski, Natalia Kamińska, Marcin Jabłoński

mm/ nmk/ mja/ lena/

CZYTAJ DALEJ

Nowenna do Matki Bożej rozwiązującej węzły!

[ TEMATY ]

modlitwa

nowenna

Wiesław Podgórski

Obraz Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

Zachęcamy do odmawiania Nowenny do Matki Bożej rozwiązującej węzły. Już od dziś poświęć kilka minut w Twoim życiu i zwróć swą twarz ku Tej, która zdeptała głowę szatanowi.

1. Znak krzyża

2. Akt skruchy – Ojcze nasz – Zdrowaś Maryjo

3. Trzy pierwsze dziesiątki różańca

4. Rozważanie na dany dzień nowenny

5. Dwie następne dziesiątki różańca

6. Modlitwa do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

7. Znak krzyża

Akt skruchy

Boże mój, bardzo żałuję, że Cię obraziłem, ponieważ Ty jesteś nieskończenie dobry i nie masz upodobania w grzechu. Zdecydowanie postanawiam, z pomocą Twojej świętej łaski, już więcej Cię nie obrażać i winy odpokutować.

Rozważanie na dany dzień nowenny

Pierwszy dzień

Święta Matko Ukochana, Przenajświętsza Maryjo, Ty, która rozwiązujesz węzły

pozbawiające oddechu Twoje dzieci, wyciągnij do mnie swoje ręce.

Oddaję Ci dzisiaj ten „węzeł” ...... (nazwać go, w miarę możności) i wszystkie jego negatywne konsekwencje w moim życiu.

Powierzam Ci ten dręczący mnie „węzeł”, który czyni mnie nieszczęśliwym i tak bardzo mi przeszkadza w zjednoczeniu się z Tobą i z Twoim Synem Jezusem, moim Zbawcą.

Uciekam się do Ciebie, Maryjo, która rozwiązujesz węzły, bo w Tobie pokładam nadzieję i wiem, że nigdy nie wzgardziłaś błaganiem grzesznego dziecka, proszącego Cię o pomoc.

Wierzę, że możesz rozwiązać ten „węzeł”, gdyż Jezus daje Ci wszelką moc.

Ufam, że zgodzisz się rozwiązać ten węzeł, gdyż jesteś moją Matką. Wiem, że to zrobisz. Dziękuję Ci, moja ukochana Matko.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Kto szuka łaski, znajdzie ją w rękach Maryi.

Drugi dzień

Maryjo, Matko bardzo kochana, źródło wszystkich łask, moje serce zwraca się dzisiaj do Ciebie. Wyznaję, że jestem grzeszny, i że potrzebuję Twojej pomocy. Przez mój egoizm, urazy, brak wielkoduszności i brak pokory, bardzo często lekceważyłem łaski, jakie dla mnie wypraszasz.

Zwracam się do Ciebie dzisiaj, Maryjo, która rozwiązujesz węzły, abyś mi uprosiła u swego Syna czystość serca, oderwanie się od siebie, pokorę i ufność. Przeżyję dzisiejszy dzień, praktykując te cnoty. Ofiaruję je Tobie w dowód mojej miłości do Ciebie. Powierzam w Twoje ręce ten „węzeł”...... (nazwać go, w miarę możności), który mi przeszkadza być odbiciem chwały Boga.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja ofiarowała Bogu każdą chwilę swojego dnia.

Trzeci dzień

Matko Pośredniczko, Królowo Nieba, Której ręce otrzymują i przekazują wszystkie bogactwa Króla, zwróć ku mnie swoje miłosierne spojrzenie. Składam w Twoje święte ręce ten „węzeł” mojego życia.....,wszelką urazę, wszelki żal, którego on jest źródłem.

Boże Ojcze, wybacz mi moje winy. Pomóż mi teraz wybaczyć wszystkim, którzy świadomie lub nieświadomie, stali się sprawcami tego „węzła”. W takim stopniu, w jakim Tobie zawierzę, będziesz mógł go rozwiązać. Wobec Ciebie, Matko ukochana, i w imieniu Twojego Syna Jezusa, mojego Zbawiciela, który został tak zelżony, i który potrafił wybaczyć, wybaczam teraz tym wszystkim osobom......, i sobie samemu także wybaczam, na zawsze. Dziękuję Ci Matko, która rozwiązujesz węzły, za rozwiązanie w moim sercu węzła urazy, i tego oto węzła, który Ci powierzam. Amen.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Ten, kto chce łask, zwraca się do Maryi.

Czwarty dzień

Święta Matko Ukochana, przyjmująca wszystkich, którzy Cię szukają, miej litość nade mną.

Składam w Twoje ręce ten „węzeł”..... Przeszkadza mi być w pokoju, paraliżuje moją duszę, przeszkadza mi iść na spotkanie mojego Pana i oddać w służbie dla Niego moje życie.

Rozwiąż Matko ten „węzeł” mojego życia. Poproś Jezusa, by uleczył z paraliżu moją wiarę, potykającą się i upadającą na kamieniach drogi. Idź ze mną, Matko ukochana, abym pojął, że te kamienie są w istocie moimi przyjaciółmi, abym przestał szemrać i bym nauczył się w każdym momencie składać dziękczynienie, uśmiechać się ufny w Twoją moc.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja jest słońcem i cały świat korzysta z Jej ciepła.

Piąty dzień

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, wielkoduszna i pełna współczucia, zwracam się do Ciebie, by oddać w Twoje ręce, po raz kolejny, ten „węzeł”..... Proszę Cię o Bożą mądrość, abym działał w świetle Ducha Świętego, by rozwiązać wszystkie te trudności.

Nikt nigdy nie widział Cię zagniewaną, przeciwnie, Twoje słowa zawsze były tak pełne łagodności, że widziano w Tobie serce Boga.

Uwolnij mnie od goryczy, gniewu i nienawiści, jakie ten „węzeł” we mnie zrodził.

Matko Ukochana, daj mi Twoją łagodność i Twoją mądrość, abym nauczył się wszystko rozważać w ciszy mojego serca. I tak jak Ty to uczyniłaś w Dniu Pięćdziesiątnicy, wstaw się za mnie u Jezusa, bym otrzymał w moim życiu nowe wylanie Ducha Świętego. Duchu Boży, zstąp na mnie!

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja jest bogata w moc u Boga

Szósty dzień

Królowo Miłosierdzia, oddaję Ci ten „węzeł” mojego życia.... i proszę byś mi dała serce,

które umie być cierpliwe, gdy Ty rozwiązujesz ten „węzeł”.

Naucz mnie zasłuchania w Słowo Twojego Syna, spowiadania się, Komunii św., na koniec zostań ze mną i przygotuj moje serce, by z aniołami świętowało łaskę jaką nieprzerwanie mi wypraszasz.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mnie.

Cała jesteś piękna Maryjo i nie pokalała Cię żadna zmaza.

Siódmy dzień

Matko Przeczysta, zwracam się dzisiaj do Ciebie, błagam Cię byś rozwiązała ten „węzeł” w moim życiu... i uwolniła mnie spod panowania Złego. Bóg powierzył Ci wielką moc nad wszystkimi demonami. Wyrzekam się dzisiaj złych duchów i wszelkich związków, jakie mnie z nimi łączyły. Oświadczam, że Jezus jest moim jedynym Zbawicielem, moim jedynym Panem.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, zetrzyj głowę Kusiciela. Zniszcz pułapki, w których uwięzło moje życie. Dziękuję Ci Matko Ukochana. Przez Twą drogocenną Krew uwolnij mnie Panie!

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mnie.

Ty jesteś chwałą Jeruzalem, Ty jesteś dumą naszego narodu.

Ósmy dzień

Dziewicza Matko Boga, bogata w miłosierdzie, miej litość nad Twoim dzieckiem i rozwiąż ten „węzeł”... w moim życiu.

Potrzebuję, byś mnie nawiedziła, tak jak nawiedzałaś Elżbietę. Przynieś mi Jezusa, aby On przyniósł mi Ducha Świętego. Naucz mnie korzystać z cnoty odwagi, radości, pokory, wiary i spraw bym jak Elżbieta został napełniony Duchem Świętym. Chcę żebyś była moją Matką, moją Królową i moją przyjaciółką. Oddaję Ci moje serce i wszystko, co do mnie należy: mój dom, moją rodzinę, moje dobra materialne i duchowe. Należę do Ciebie na zawsze. Złóż we mnie Twoje serce, abym mógł czynić wszystko, co Jezus chce, bym czynił.

Idźmy więc, pełni ufności, do tronu łaski.

Dziewiąty dzień

Matko Przenajświętsza, nasza Orędowniczko, Ty, która rozwiązujesz „węzły”, przychodzę dziś, by Ci podziękować, że zechciałaś rozwiązać ten „węzeł” w moim życiu. Znasz ból, jaki mi sprawia. Dziękuję Matko, że osuszasz w swoim miłosierdziu łzy w moich oczach.

Dziękuję, że mnie przygarniasz w swoje ramiona i pozwalasz, bym otrzymał kolejną łaskę od Boga.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, moja Matko Ukochana, dziękuję Ci za rozwiązanie „węzłów” mojego życia. Otul mnie płaszczem Twej miłości, strzeż mnie, otaczaj swą opieką, napełnij światłem Twego pokoju.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

MODLITWA DO MATKI BOŻEJ ROZWIĄZUJĄCEJ WĘZŁY

Dziewico Maryjo, Matko pięknej Miłości, Matko, która nigdy nie opuściłaś dziecka,

wołającego o pomoc, Matko, której ręce nieustannie pracują dla Twoich ukochanych dzieci, gdyż przynagla je Miłość Boża i nieskończone Miłosierdzie, które wylewa się z Twojego serca, zwróć ku mnie Twoje współczujące spojrzenie. Wejrzyj na kłębowisko węzłów, w których dusi się moje życie.

Ty znasz moją rozpacz i mój ból. Wiesz jak bardzo te węzły mnie paraliżują.

Maryjo, Matko, której Bóg powierzył rozwiązanie „węzłów” życia Twoich dzieci, składam w Twoje ręce wstęgę mego życia.

Nikt, nawet Zły Duch, nie może jej pozbawić Twojej miłosiernej pomocy.

W Twoich rękach, nie ma ani jednego węzła, który nie mógłby zostać rozwiązany.

Matko Wszechmogąca, w swej łasce i mocy, z jaką się wstawiasz u Swojego Syna Jezusa, mojego Zbawcy, przyjmij dzisiaj ten „węzeł” ... (nazwać go w miarę możności).

Na chwałę Boga, proszę Cię, byś go rozwiązała, rozwiązała na zawsze. Pokładam w Tobie nadzieję

Jesteś jedyną Pocieszycielką, jaką dał mi Bóg, jesteś fortecą w mojej słabości, bogactwem w mojej nędzy, wyswobodzeniem ze wszystkiego, co mi przeszkadza być z Chrystusem.

Przyjmij moje wołanie.

Strzeż mnie, prowadź mnie, chroń mnie. Ty jesteś moim bezpiecznym schronieniem.

Maryjo, Ty, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

EGZORCYZM

Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów

Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów,

Ty, która otrzymałaś od Boga posłannictwo i władzę, by zetrzeć głowę szatana, prosimy Cię pokornie rozkaż Hufcom Anielskim, aby ścigały szatanów, stłumiły ich zuchwałość, a zwalczając ich wszędzie, strąciły do piekła. Święci Aniołowie i Archaniołowie - brońcie nas i strzeżcie nas. Amen.

CZYTAJ DALEJ

Stali się natchnieniem

2020-08-06 23:55

Józef Wieczorek

W czwartkowy poranek, 6 sierpnia z krakowskich Oleandrów wyruszył 55. Marsz Szlakiem I Kompanii Kadrowej. Dzień wcześniej organizatorzy i uczestnicy marszu modlili się katedrze wawelskiej, uczestnicząc w Mszy św.

Start marszu rozpoczął się tradycyjnie uroczystym apelem, w którym wzięli udział przedstawiciele władz państwowych, wojskowych i samorządowych. Uczestniczącemu do lat w tej uroczystości prezydentowi Krakowa, Jackowi Majchrowskiemu organizatorzy wręczyli statuetkę „Skrzydło niepodległości”.

Honorowy komendant marszu, minister Jan Józef Kasprzyk, szef urzędu ds. kombatantów i osób represjonowanych, przypomniał : - Tu zaczęło się coś, co jest niezwykle ważne. Tutaj Józef Piłsudski i żołnierze I Kompanii Kadrowej chcieli pokazać Polsce i światu, że dla Polaków nie ma rzeczy niemożliwych, że trzeba wybudzić się ze snu, trzeba wybudzić się z letargu, że trzeba udowadniać swoją postawą, ryzykując tak jako oni swoje życie, że chcieć to móc, że trzeba pokonywać wszelkie trudności, jakie w 1914 roku były dla nas niewyobrażalne. Minister Kasprzyk zauważył, iż żołnierze porwali się na rzecz, która wydawała się niemożliwa – dokonali rzeczy wielkiej; wybudzili naród i przekonali rodaków, że marzenia się spełniają. I zaznaczył: - A dla tego pokolenia największym marzeniem była wolna Polska. Tę wywalczono 4 lata później.

Głos zabrał także znany działacz środowisk niepodległościowych Jacek Smagowicz, który przekonywał: -Najjaśniejsza Rzeczpospolita jest wspólnym dziełem Pana Boga i walczących Polaków o wolność, suwerenności i o wiarę. Zauważył też, że Kadrówka jest w tej chwili jedynym uniwersytetem, w którym na co dzień mówi się o Bogu i o ojczyźnie: - Myśli się o tym. Pamięta się. Czci się pamięć bohaterów i świętych. I to jest dobry kierunek. Zaznaczył także rolę IPN- u w realizacji tej misji. I podkreślił wpływ Kadrówki na historię Polski: - Ludzie Kadrówki odbudowali państwo, przeszli do legendy, stali się natchnieniem dla kolejnych pokoleń Polaków.

Uczestnicy marszu przejdą ponad 120 km taką samą trasą, jaką 106 lat temu pokonali strzelcy Józefa Piłsudskiego: Kraków – Michałowice – Słomniki - Miechów – Wodzisław – Jędrzejów – Choiny nad Nidą– Chęciny – Szewce – Kielce, gdzie dotrą 12 sierpnia.

I Kompania Kadrowa została utworzona przez Józefa Piłsudskiego 3 sierpnia 1914 r. Liczący 144 żołnierzy oddział składał się ze słuchaczy szkół oficerskich Strzelca i Polskich Drużyn Strzeleckich - organizacji mających wykształcić kadry przyszłego Wojska Polskiego. Zgodę na mobilizację oddziałów strzeleckich Piłsudski otrzymał od wojskowych władz austriackich 2 sierpnia 1914 r. Wówczas także poinformowano go, iż po wybuchu wojny rosyjsko-austriackiej polskie formacje mają działać na kierunku Miechów - Jędrzejów - Kielce.

I Kompania Kadrowa stała się zalążkiem 1 pułku piechoty, który następnie rozrósł się do I Brygady Legionów Polskich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję