Reklama

U progu nowego milenium

Misja

Niedziela częstochowska 17/2001

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wstrząsnęła nami ostatnio wiadomość o brutalnym mordzie dokonanym na polskim kapłanie na Syberii. Jego ciało znaleziono 15 kwietnia br. w jednym z domów wiejskich we wsi Jarcewo, służących miejscowej wspólnocie katolickiej za kaplicę i dom parafialny. Okoliczności znalezienia ciała wskazują na śmierć męczeńską.

Ks. Jan Frąckiewicz pochodził z Nowego Sącza, urodził się 27 stycznia 1924 r. Święcenia kapłańskie przyjął 1 listopada 1986 r. w obrządku bizantyjskim w Libanie.

21 kwietnia 1993 r. wysłał go do pracy na Syberii melchickokatolicki metropolita Bejrutu Habib Bacha. Duszpasterskiej trosce ks. Frąckiewicza powierzono wiernych zamieszkujących tereny od Jenisiejska do Norylska i Diksona w Krasnojarskim Kraju, wzdłuż rzeki Jenisiej, rozciągające się na przestrzeni 2 tys. km. Był niestrudzonym pracownikiem na niwie Pańskiej, obsługiwał 13 wspólnot chrześcijańskich, wśród nich Norylsk, Taunach, Jarcewo. Jego znanym powiedzeniem było: "Jestem w stanie pełnej gotowości". Nie lękał się przestrzeni, zimna, głodu, ani prymitywnych warunków, nie narzekał. A trudności były różne. Był wielkim czcicielem Miłosierdzia Bożego i szerzył ten kult, m.in. wydając pismo Wiestnik Milosierdzia. Kochał młode pokolenie, chciał mu służyć. Znamy takie czasopismo dla młodzieży YOU - siedziba polskiej redakcji jest w Lublinie, a jest to czasopismo amerykańskie. To pismo dla tamtejszej młodzieży wydawał ks. Frąckiewicz w łączności z redakcją macierzystą. Był niezwykłym kapłanem, otwartym na kulturę ludów i narodów Syberii.

Przypomnijmy sobie w tym miejscu słowa Jana Pawła II wypowiedziane w roku 1999 w Bydgoszczy. Ojciec Święty powiedział, że wiek XX to wiek męczenników. Istotnie tak jest. Nigdy w historii Kościoła nie wymordowano tylu chrześcijan, kapłanów, co w wieku XX. Martyrologium rzymskie mówi o prześladowaniach za Nerona, Dioklecjana, za cesarzy rzymskich w pierwszych wiekach chrześcijaństwa. Musimy zdać sobie sprawę, że chrześcijan tam zamordowanych jest o wiele mniej niż tych zamordowanych w XX wieku. To ogromne rzesze ludzi, którzy zginęli za wiarę - przede wszystkim podczas rewolucji bolszewickiej w Rosji, zarówno kapłanów prawosławnych, jak i katolickich; to błogosławione Nazaretanki w Wilnie, zamordowani podczas II wojny światowej kapłani i świeccy, to św. Maksymilian, wszyscy, którzy zginęli za wiarę podczas rządów komunistycznych w wielu krajach. Wyniesieni na ołtarze są symbolem wszystkich świadków Chrystusa i wzorów szlachetności ludzkiej. Mówi się, że każdego dnia ludzie oddają życie za wiarę.

Ks. Jan Frąckiewicz to postać współczesnego misjonarza, lecz jakże podobna do pierwszych misjonarzy chrześcijańskich, którzy rezygnując z tzw. życiowej stabilizacji i stosunkowo wygodnego życia, decydują się na wyjazd w bardzo trudne warunki, by nieść posługę duchową swym braciom, w których widzą biedne dzieci Boże. Niech ks. Jan teraz z nieba pomaga ludziom w odnalezieniu drogi do Zmartwychwstałego - jak pięknie powiedział bp Jan Mazur, administrator apostolski Syberii Wschodniej. A my módlmy się o dobre owoce jego męczeńskiej śmierci i zapatrzmy się na piękny przykład jego życia.

Komentarzy ks. inf. Ireneusza Skubisia dotyczących bieżących wydarzeń w Polsce i świecie można wysłuchać w audycji radiowej "Spotkanie z Niedzielą", emitowanej na falach Radia Fiat w każdy wtorek o godz. 21.30 w pasmach 94,7 FM, oraz w audycji "Wypowiedź dnia" codziennie o godz. 11.00 i na falach Radia Jasna Góra w paśmie 100,6 FM o godz. 12.15.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2001-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Papież o bierzmowaniu: To dar, którego nie należy ukrywać

2026-08-26 14:24

[ TEMATY ]

bierzmowanie

Karol Porwich/Niedziela

Zwracając się do bierzmowanych, którzy uczestniczyli w dzisiejszej audiencji generalnej, Papież zachęcił ich, by nie zatrzymywali dla siebie otrzymanego w tym sakramencie daru, ale każdego dnia nieśli innym jego światło - informuje Vatican News.

Pozdrawiając zebranych w Bazylice Watykańskiej, Leon XIV zwrócił się do 130 młodych pielgrzymów z Diecezji Chiavari, którzy przybyli do Rzymu wraz z bpem Giampio Devasinim, by podziękować za przyjęty niedawno sakrament bierzmowania.
CZYTAJ DALEJ

Św. Monika – matka św. Augustyna

[ TEMATY ]

święta

Adobe Stock

"Święta kobieta” – można by dziś użyć potocznego określenia, przyglądając się Monice, jej troskom i niespotykanej wręcz cierpliwości, z jaką je przyjmowała.

Nie tylko to było niezwykłe, co musiała znosić jako żona i matka, ale przede wszystkim to, jaką postawą się wykazała i jak ta postawa odmieniła życie jej męża i syna. Monika. Urodzona ok. 332 r. w mieście Tagasta w północnej Afryce, pochodziła z rzymskiej chrześcijańskiej rodziny. Jednak największy wpływ na jej pobożność miała prawdopodobnie piastunka, stara służąca, która, zajmując się dziewczynką, dbała, by ta ćwiczyła się w pokorze, umiarze i spokoju. Gdy młoda kobieta wychodziła za mąż za rzymskiego patrycjusza, była bardzo religijna, znała Pismo Święte, filozofię, ale przede wszystkim wierzyła, że z Bożą pomocą będzie dobrą, cierpliwą żoną i matką. I była. Jednak jeszcze wtedy nie miała pojęcia, jak dużo ją to będzie kosztowało i jak wielkie owoce przyniesie jej życie. Przeczytaj także: Monika i Augustyn Najpierw mąż. Był poganinem, ponadto człowiekiem gniewnym i wybuchowym. Lubił zabawy i rozpustę. Monika potrafiła się z nim obchodzić niezwykle łagodnie. Swą dobrocią i cierpliwością, tym, że nigdy nie dopuszczała do kłótni, a także modlitwami i chrześcijańską postawą spowodowała nawrócenie i przyjęcie chrztu przez męża. Gdy owdowiała w wieku ok. 38 lat, miała świadomość, że mąż odszedł pojednany z Bogiem. Syn. Monika urodziła troje dzieci: dwóch synów – Nawigiusza i Augustyna oraz córkę (prawdopodobnie Perpetuę). Mimo ogromnego wysiłku włożonego w wychowanie dzieci jeden z synów – Augustyn zapatrzony w ojca i jego wcześniejsze poczynania, wiódł od lat młodzieńczych hulaszcze życie, oddalone od Boga. Kolejne 16 lat swojego wdowiego życia Monika poświęciła na ratowanie ukochanego syna. Śledząc ich losy, trudno pojąć, skąd brali siły na tę walkę, np. ona – by odmówić własnemu dziecku przyjęcia do domu po powrocie z Kartaginy (wiedziała, że związał się z wyznawcami manicheizmu), on – by nią pogardzać i przed nią uciekać. Była wszędzie tam, gdzie on. Modliła się i płakała. Nigdy nie przestała. Wreszcie doszło do spotkania Augustyna ze św. Ambrożym. Pod wpływem jego kazań Augustyn przyjął chrzest i odmienił swoje życie. Szczęśliwa matka zmarła wkrótce potem w Ostii w 387 r.
CZYTAJ DALEJ

Zachęta do modlitwy o beatyfikację Świadków wiary z Podkarpacia

2026-08-27 09:05

Archidiecezja Przemyska

Słudzy Boży ks. Marcin Tomaka, ks. Jan Siuzdak i Julia Buniowska

Słudzy Boży  ks. Marcin Tomaka, ks. Jan Siuzdak i Julia Buniowska

Metropolita przemyski, abp Adam Szal, zachęca do modlitwy o beatyfikację Świadków wiary z Podkarpacia – Sług Bożych ks. Marcina Tomaki, ks. Jana Siuzdaka i Julii Buniowskiej. – Słudzy Boży związani z Podkarpaciem i archidiecezją przemyską to trzej wyjątkowi kandydaci na ołtarze. Każdy z nich niesie pewne przesłanie – podkreśla abp Adam Szal.

Dlatego Kuria Metropolitalna w Przemyślu wydała specjalną ulotkę [do pobrania poniżej] dotyczącą Kandydatów na ołtarze, które zawiera ich zdjęcia, życiorysy, a przede wszystkim tekst modlitwy za ich wstawiennictwem:
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję