Gwałtowne i silne światło w środku nocy, podobnie jak nieoczekiwana ciemność w środku dnia, poraża. Człowiek czuje się zagubiony. Ogarnia go lęk. Nic dziwnego, że pasterze
trzymający „straż nocną nad swoim stadem” byli przerażeni, gdy „stanął przy nich anioł Pański i chwała Pańska zewsząd ich oświeciła”. Anioł uspakajał: „Nie bójcie
się! Oto zwiastuje wam radość wielką” (Łk 2, 10).
Zgodnie ze wskazaniem anioła, pasterze przybiegli do Betlejem, aby zobaczyć, uwierzyć i adorować Światło, które „zabłysło dziś nad nami, bo Chrystus nam się narodził”
(Antyfona na wejście. Msza o świcie). Według słów Ewangelii ich serca wypełniła radość. Nic więc dziwnego, że opowiadali o tym, co usłyszeli od anioła i co im Bóg przez
niego objawił, i co ujrzeli tej nocy.
Przyjście Zbawiciela na świat oznacza, że ludzka wina została zgładzona. Bóg nam przebaczył: „Oto twój Zbawca przychodzi” - to są słowa nadające radosny rys dzisiejszej uroczystości.
Nawet imiona, jakimi prorok określa wyzwolonych ludzi i ich miasto, odnoszą się nie do narodowych oczekiwań Izraela, lecz do nowego ludu Boga, powstającego z tych mieszkańców ziemi,
którzy uwierzą słowu Zbawiciela.
Nie będą wśród nich jedynie wielcy i mądrzy. Ewangelia mówi przecież, że pierwszymi, którzy przyszli do Jezusa byli pasterze. Oni przede wszystkim uwierzyli słowu, jakie Bóg do nich powiedział.
Przyjęli to słowo i oddali cześć Jezusowi. Pasterze byli ludźmi niskiego stanu. Mało kto się z nimi liczył. Mieli opinię ludzi, którzy nie zachowują szabatu i nie uczęszczają
na nabożeństwa w synagodze, zarzucano im grzechy kradzieży i tym podobne winy. A jednak oni pierwsi zostali wezwani, by powitać Bożego Syna na ziemi. Oni pierwsi usłyszeli
radosną nowinę i ujrzeli chwałę Pańską. Oni pierwsi oddali hołd Jezusowi Maleńkiemu, uznając w Nim ich Boga i Zbawiciela.
Pokłon pasterzy ma zatem wielką wymowę, ponieważ jest znakiem wyróżnienia, jakiego oni sami doznali z Jego strony. On zawsze szczególnie wyróżnia tych, którymi pogardzają i od
których odwracają się ci, którzy uważają się za lepszych i mówią o sobie: „Dziękuję, że nie jestem jako ten celnik”. Pierwszeństwo kontaktu z Jezusem
mają zatem wszyscy czujący się grzesznikami, świadomi zła, które popełnili, odrzucani przez innych. „Błogosławieni ubodzy duchem” (Mt 5, 3) - powie później Jezus - czyli ci,
którzy zło nazywają złem i mają świadomość, że jedynie Bóg jest w stanie ich z niego uwolnić.
W narodzeniu swego Syna Bóg okazał nam miłosierdzie. Jego szczyt zajaśnieje ostatecznie w męce, śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa. Nie dziwi zatem, że Ojcowie Kościoła na Wschodzie
nazywali Narodzenie Pańskie „Paschą”, czyli przemianą losu ludzi.
Nie ma ludzi bez winy. Wszyscy potrzebują zbawienia, czyli miłości i dobroci Boga, która okazała się w Nowonarodzonym. Przyjmijmy ją jako dar, który zobowiązuje do naśladowania
Boga. Łącznie z pasterzami, na początku przerażonymi chwałą Bożą, która ich ogarnęła, ale także z sercem uspokojonym słowami anioła: „Zwiastuję wam radość wielką”, „Pójdźmy
też i my, przywitać Jezusa” - jak wzywa kolęda.
Biskup warszawsko-praski Romuald Kamiński określił zasady dotyczące celebracji Wigilii Paschalnej w diecezji. Zgodnie z komunikatem Komisji Liturgicznej liturgia będzie mogła rozpocząć się najwcześniej o godz. 20.00.
mając na uwadze przepisy Mszału Rzymskiego dla diecezji polskich, wydanie z 2013 r., (por. Wigilia Paschalna w Wielką Noc, p. 3), jak również Listu okólnego o przygotowaniu i obchodzeniu Świąt Paschalnych Kongregacji ds. Kultu Bożego z dnia 16 stycznia 1988 r. (por. p. 78), uwzględniając znaczenie uroczystości Zmartwychwstania Pańskiego, biskup Romuald Kamiński postanawia co następuje:
Łukasz pokazuje Kościół w przeddzień Pięćdziesiątnicy i jest to obraz o zdumiewającej gęstości. Jedenastu wymienionych z imienia, „niewiasty”, Maryja, Matka Jezusa, i bracia Jego, w sali na górze, „trwali jednomyślnie na modlitwie”. Greckie homothymadon, jednomyślnie, jednym sercem, jest jednym z ulubionych słów Dziejów i opisuje wspólnotę, która oddycha razem. Imiesłów proskarterountes, trwali wytrwale, mówi o modlitwie jako o stanie. Kościół rodzi się z wieczernika modlitwy. Obecność Maryi jest tu wymieniona po raz ostatni w Nowym Testamencie, i miejsce tej ostatniej wzmianki jest znaczące. Pośrodku modlącego się Kościoła, w oczekiwaniu na Ducha. Ta, która poczęła z Ducha Świętego w Nazarecie, czuwa teraz przy poczęciu Kościoła z tego samego Ducha. Ojcowie lubili tę symetrię dwóch zwiastowań, nad Nią i nad Kościołem. Maryja niczemu w wieczerniku nie przewodniczy, a wszystko podtrzymuje. Jest pamięcią wydarzeń Jezusa pośród tych, którzy będą o Nim świadczyć. Wspomnienie Matki Bożej Różańcowej, ustanowione po bitwie pod Lepanto (1571), wskazuje właśnie na ten wieczernikowy wzór. Różaniec jest modlitwą trwania, powtarzalną jak oddech, maryjną w formie, chrystologiczną w treści, bo jego rytm nosi tajemnice życia Jezusa. Kto odmawia różaniec, robi dokładnie to, co Kościół w sali na górze. Trwa jednomyślnie na modlitwie „razem z Maryją, Matką Jezusa”, czekając na Ducha, który wciąż przychodzi.
Zbliża się 47. Piesza Pielgrzymka Wrocławska do grobu św. Jadwigi Śląskiej
2026-10-07 15:00
ks. Łukasz
Ks. Łukasz Romańczuk/Niedziela
Ks. Tomasz Płukarski – Główny Przewodnik Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę
Już 17 października tysiące wiernych archidiecezji wrocławskiej wyruszy na szlak prowadzący do grobu św. Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy. O tym, dlaczego warto wyruszyć na pielgrzymkowy szlak opowiada ks. Tomasz Płukarski, główny Przewodnik Pieszej Pielgrzymki Wrocławskiej.
–Pielgrzymka ta ma ogromne znaczenie dla naszej Archidiecezji, bowiem to św. Jadwiga Śląska jest patronką całej naszej archidiecezji, całego Śląska. W przepięknej bazylice w Trzebnicy znajduje się grób świętej Jadwigi Śląskiej i od wieków ludzie tam pielgrzymują. Tak jak my, chrześcijanie, pielgrzymujemy do grobów apostołów świętych Piotra i Pawła w Rzymie czy do świętego Jakuba w Santiago, tak tutaj wierni z Dolnego Śląska pielgrzymują do świętej Jadwigi. To niezwykły fenomen na tle całej naszej ojczyzny, że do grobu świętej tak wielka wspólnota będzie pielgrzymować. W ubiegłych latach było nas około ośmiu, dziewięciu tysięcy. To nie tylko pielgrzymi z Wrocławia, ale także z wielu innych parafii i miejscowości. Będzie nas naprawdę piękna wspólnota” – podkreśla ks. Tomasz Płukarski, dodając, że początki pielgrzymki są związane z czasem wielkich przemian w Kościele i w Polsce. – Myślę, że bardzo ważnym momentem był wybór polskiego kardynała Karola Wojtyły, dziś świętego Jana Pawła II, na stolicę Piotrową. Wydarzyło się to właśnie w dniu wspomnienia liturgicznego świętej Jadwigi. Od tego czasu, kiedy w Rzymie papieżem został Polak, ruch pielgrzymkowy jeszcze bardziej się rozwinął. Prekursorem był świętej pamięci ksiądz Orzech i przez prawie pięćdziesiąt lat wierni pielgrzymują do Trzebnicy. Co ciekawe, przyjeżdżają ludzie nie tylko z naszej archidiecezji, ale także z diecezji świdnickiej czy legnickiej. Mam nawet informację, że jedna z pań przyjedzie specjalnie z Bieszczad, aby przeżyć z nami ten wyjątkowy duch pielgrzymowania” – mówi kapłan.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.