18 grudnia opłatkiem dzieliło się płockie środowisko kombatanckie. Prezes Płockiego Porozumienia Organizacji Kombatanckich Marek Gajewski, witając uczestników spotkania, przypomniał o wielkiej roli, jaką
w okresie II wojny światowej spełniali polscy żołnierze. „Nie było dla nas nic ważniejszego niż Polska i jej niepodległość” - mówił Prezes. Podkreślił także wielką rolę pamięci o historii Ojczyzny, która
winna być pielęgnowana szczególnie w młodym pokoleniu. Przypomniał w tym kontekście o ważnej inicjatywie, którą od lat mimo trudności podejmuje Związek. Jest nim konkurs organizowany dla młodzieży szkół
średnich, poświęcony losom żołnierzy i dziejom polskiego oręża.
W trakcie spotkania wystąpił Harcerski Zespół Pieśni i Tańca „Dzieci Płocka”. Uczestnicy dzielili się nie tylko tradycyjnym opłatkiem. Na prośbę druha Milkego, założyciela i wieloletniego kierownika
Zespołu, łamano się także ciemnym chlebem, tak jak robili to żołnierze w czasie wojennej zawieruchy.
Z kombatantami opłatkiem dzielił się biskup płocki Stanisław Wielgus. W spotkaniu uczestniczyli m.in. przedstawiciele władz i organizacji kombatanckich.
„Naprawdę wytrzymasz cały sierpień bez kieliszka?" — to pytanie słyszy co roku niemal każdy, kto decyduje się na sierpniową abstynencję. Pobrzmiewa w nim zwykle lekkie powątpiewanie, czasem drwina. A przecież dobrowolne odstawienie alkoholu na miesiąc to ani dziwactwo, ani przesadna dewocja. To jedna z najstarszych i najbardziej praktycznych form chrześcijańskiej miłości bliźniego.
Zacznijmy od tego, czym miesiąc trzeźwości nie jest. Katechizm potępia pijaństwo i nadużywanie, a nie kieliszek wina do obiadu. Sierpniowa abstynencja nie jest więc żadnym zakazem, którego trzeba przestrzegać pod grzechem — sam Chrystus przemienił przecież wodę w wino na weselu w Kanie Galilejskiej.
„Naprawdę wytrzymasz cały sierpień bez kieliszka?" — to pytanie słyszy co roku niemal każdy, kto decyduje się na sierpniową abstynencję. Pobrzmiewa w nim zwykle lekkie powątpiewanie, czasem drwina. A przecież dobrowolne odstawienie alkoholu na miesiąc to ani dziwactwo, ani przesadna dewocja. To jedna z najstarszych i najbardziej praktycznych form chrześcijańskiej miłości bliźniego.
Zacznijmy od tego, czym miesiąc trzeźwości nie jest. Katechizm potępia pijaństwo i nadużywanie, a nie kieliszek wina do obiadu. Sierpniowa abstynencja nie jest więc żadnym zakazem, którego trzeba przestrzegać pod grzechem — sam Chrystus przemienił przecież wodę w wino na weselu w Kanie Galilejskiej.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.