Reklama

Wierność na emigracji

Dlaczego w udanym małżeństwie zaledwie rok po wyjeździe jednego z małżonków do Ameryki coś zaczyna się wyraźnie psuć? Dlaczego tak trudno niektórym dochować wierności? Co sprawia, że z dobrego ojca i męża (żony i matki) stajemy się w krótkim czasie „wolnym strzelcem” bez zobowiązań? Spróbujmy o tym porozmawiać...

Niedziela w Chicago 5/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Niemal każdy, kto wyemigrował do Stanów Zjednoczonych czy Kanady, spotkał się z kimś, kto odszedł od współmałżonka bądź został przez niego porzucony, nierzadko z gromadką dzieci. Wiele z tych rozstań ma trwały charakter i kończy się rozwodem. Ich liczba wśród amerykańskiej Polonii nie jest wprawdzie tak duża jak wśród Amerykanów, ale z pewnością jest znacznie większa niż w Polsce. Problem niewierności jest o wiele większy, niż wskazują oficjalne statystyki rozwodowe, gdyż wiele z nich kończy się bardziej lub mniej szczęśliwym pojednaniem lub powrotem do domu. Dlaczego tak się dzieje, co sprawia, że w normalnej, katolickiej rodzinie, nieraz już rok po wyjeździe do Ameryki, coś zaczyna się psuć? Gdyby nie czasowa lub stała emigracja, małżonkowie prawdopodobnie nadal byliby ze sobą, wierni przysiędze złożonej w dzień ślubu. Wniosek narzuca się sam. Głównym powodem jest sam fakt emigracji, opuszczenia dotychczasowego środowiska i znalezienia się w całkowicie odmiennych warunkach życia. Jest to z jednej strony źródłem ogromnych stresów, a z drugiej wielu nowych możliwości, których samotny emigrant dotychczas nie posiadał. Spróbujmy zidentyfikować niektóre z czynników, mogących mieć wpływ na zachowanie wierności w takiej sytuacji.

Emocjonalna i seksualna pustka

Reklama

Opuszczenie rodziny na pół roku, rok czy dłużej jest nierzadko pierwszą tak długą rozłąką z rodziną i współmałżonkiem. Niemożność bezpośredniego dzielenia się odczuciami i problemami z najbliższymi może spowodować, że przymusowa samotność przeradza się w osamotnienie. Równie trudna do zniesienia, zwłaszcza dla niektórych osób, jest przymusowa abstynencja od współżycia małżeńskiego. Chociaż przerwy we współżyciu należą do naturalnego cyklu życia małżeńskiego (ciąża, poród, choroby, delegacje czy inne wyjazdy), to z reguły nie są one zbyt długie. Przy braku samodyscypliny wyjazd do innego kraju i separacja z małżonkiem mogą być trudnym wyzwaniem, któremu niektórzy nie chcą lub nie są w stanie sprostać. Brak wierności tłumaczą koniecznością zaspokojenia „naturalnych” potrzeb seksualnych, a abstynencję w tej dziedzinie traktują jako coś niezdrowego.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Uwolnienie od codziennych obowiązków rodzinnych

Samotny emigrant, a w szczególności kobieta, na skutek wyjazdu zostaje radykalnie oddzielony od codziennych obowiązków, w tym wychowania dzieci. Mimo ciężkiej pracy w innym kraju kobieta może, nieraz pierwszy raz od wielu lat, mieć wiele czasu tylko dla siebie. Może odczuwać silną ulgę z powodu uwolnienia od ciężaru obowiązków rodzinnych i małżeńskich. Sytuacja taka, nowa i niespodziewana, może ułatwiać nawiązywanie nowych znajomości prowadzących czasami do niewierności.

Niezależność finansowa

Reklama

Innego rodzaju novum dla pracującego za granicą może być dysponowanie stosunkowo znaczną sumą gotówki. W Polsce wiele rodzin, zwłaszcza uboższych, żyje z dnia na dzień, nierzadko pożyczając pieniądze od znajomych czy rodziny. Zarobione przez któregokolwiek z małżonków pieniądze zwykle w całości składa się do wspólnego rodzinnego budżetu. Emigrant natomiast staje się posiadaczem niemałej ilości gotówki, którą - inaczej niż w Polsce - może dysponować według własnego upodobania. Ich część może wysłać do Polski, a resztę zatrzymać dla siebie. Daje mu to finansową wolność, której dotychczas nie doświadczał. Ponadto w porównaniu z innymi zamożnymi emigrantami współmałżonek może wydawać się pariasem i nieudacznikiem. Dla niektórych pokusą do zaangażowania się w nowy związek staje się również chęć otrzymania bezpiecznego statusu emigracyjnego, a taki status gwarantuje małżeństwo z obywatelem np. Stanów Zjednoczonych.

Łatwość nawiązywania znajomości

Ogromna anonimowość wielkich miast, obca wielu emigrantom wywodzącym się z wiosek i niewielkich miast, sprzyja zawiązywaniu nowych układów przyjaźni i koleżeństwa, które wkrótce mogą przerodzić się w związek innej natury. W Polsce wsparcie i presja ze strony rodziny czy środowiska umacniają znacząco wierność małżonków i trwałość małżeństwa. Na emigracji natomiast nie odgrywają one żadnej roli lub tylko niewielką. Małżonek związany z inną osobą nie spotyka się tu z potępieniem rodziny, bo ona z reguły o niczym nie wie, ani też ze strony znajomych czy współmieszkańców, którzy albo bagatelizują problem, albo uważają, że nie mają prawa mieszać się w cudze życie.
Często związek z inną osobą powstaje w dość przypadkowy sposób, na skutek zamieszkiwania w jednym domu. Na emigracji mężczyźni i kobiety nierzadko mieszkają nie tylko w jednym domu na różnych piętrach, ale nawet w tym samym mieszkaniu czy pokoju. Dla wielu sytuacja taka może stanowić silną pokusę do nawiązania relacji daleko przekraczających koleżeńską życzliwość.
Praca w bogatych krajach daje ponadto możliwość spotykania się w bardzo atrakcyjnych miejscach - w restauracjach, parkach, dyskotekach czy tawernach. Zwłaszcza dla osób z mniejszych miejscowości jest to całkowicie nowe doświadczenie, które samo w sobie może stanowić zachętę do szukania osoby, z którą można by dzielić wolny czas.

Osłabienie wiary i zanik praktyk religijnych

Osoba wyjeżdżająca do pracy za granicą zostaje również pozbawiona wielu praktyk religijnych, w których mniej lub bardziej regularnie uczestniczyła w Polsce. Brak wolnego dnia, praca w sobotę i (lub) niedzielę, oddalenie od polskich ośrodków duszpasterskich, brak samochodu, nieznajomość języka, brak dostępu do prasy religijnej - to tylko nieliczne z wielu barier, na które natrafia samotny emigrant. Brak dostępu do niedzielnej Mszy św. czy spowiedzi może stanowić ogromny szok dla katolika. Istnieje jednak niebezpieczeństwo, że ta nowa sytuacja po pewnym czasie przerodzi się w nawyk, a sumienie wierzącego nie będzie doznawało wówczas niepokoju. W takiej sytuacji niezwykle łatwo zaplanować niedzielę w taki sposób, by oprócz zakupów, spaceru czy zabawy nie było miejsca dla Boga. Do braku praktyk liturgicznych wkrótce może dołączyć ograniczenie czasu na modlitwę lub nawet jej całkowity zanik.
Wymienione powyżej uwarunkowania życia samotnego emigranta, wszystkie lub tylko niektóre, mogą w stosunkowo krótkim czasie doprowadzić do stanu, w którym nawet najsilniejsze więzi rodzinne i małżeńskie nie będą stawać na przeszkodzie w zaangażowaniu się w związek z inną osobą. Nie trzeba podkreślać, że zawsze czyni on ogromne spustoszenie dla niewiernego małżonka, a nierzadko przeradza się w straszliwą tragedię, której skutków często nie jest się w stanie naprawić.

Jak pomóc sobie i innym?

Niezwykle istotne jest, aby małżonek udający się do pracy za granicą miał świadomość zagrożeń, które są z tym związane, oraz aby zrewidował własną relację do małżonka i całej rodziny. Znajomość uwarunkowań pracy daleko od rodzinnego domu być może pozwoli ustrzec się wielu pułapek, które na niego czyhają. Winien być świadomy, że życzliwe odniesienia niekoniecznie muszą wynikać z miłości, a atrakcyjność poznanej osoby jest wzmacniana własną samotnością i oddaleniem od rodziny.
Niezwykle ważne jest podtrzymanie więzi z małżonkiem i rodziną, dlatego też nie należy oszczędzać na rozmowach telefonicznych czy znaczkach. Z najbliższymi należy się dzielić wszystkimi przeżyciami i odczuciami, opowiadać o pracy i warunkach życia na emigracji. Koniecznie należy pamiętać o imieninach, urodzinach, świętach, wysyłać paczki itp. Warto również mieć kontakt z członkami rodziny, mieszkającymi za granicą, na których życzliwość i pomoc zawsze można liczyć. Bezcenne dla zachowania wierności może okazać się ich duchowe i psychiczne wsparcie.
In fuga salus - w ucieczce ratunek. Należy unikać zamieszkiwania z osobami płci przeciwnej, nawet gdyby się to wiązało z większymi kosztami, czy byłoby uciążliwe. Taka jest po prostu dodatkowa cena pracy z daleka od domu. Nie na miejscu są również wspólne wyprawy weekendowe, spacery czy obiady (chyba, że mają one charakter czysto biznesowy).
Za wszelką cenę należy pielęgnować praktyki religijne, szczególnie uczestnictwo we Mszy św., przystępowanie do sakramentu pokuty i pojednania oraz osobistą modlitwę. W chwilach osłabienia, stresu i trudności będą stanowiły one psychiczną i realną podporę; umocnią również pragnienie zachowania wierności małżonkowi. Niezwykle ważna jest także osobista modlitwa osoby samotnej o wytrwanie w czystości.
Zachowanie wierności w czasie pracy za granicą z pewnością nie jest łatwe. Przy zachowaniu ogromnej ostrożności i roztropności, przy wysiłku woli i z pomocą łaski Bożej jest jednak możliwe. Trud wytrwania w czystości stanowi dla samotnego emigranta ogromne umocnienie duchowe i wsparcie w kształtowaniu charakteru.

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Watykan: Papież apeluje o pełną ochronę godności i praw najmłodszych migrantów

2026-08-14 14:17

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

@Vatican Media

Spotkanie Papieża z migrantami

Spotkanie Papieża z migrantami

Papież Leon XIV w opublikowanym w piątek orędziu na Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy zaapelował o pełną i natychmiastową ochronę godności i praw najmłodszych opuszczających swoje kraje. Zdaniem papieża gościnność musi być nie abstrakcyjnym pojęciem, lecz trwałą praktyką duszpasterską.

Nie możemy pozostawać obojętni ani przyzwyczajać się do tak wielkiego cierpienia – napisał Leon XIV w orędziu na 112. Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy (27 września). Dokument, którego hasło brzmi „Nawet jedno z tych dzieci”, Papież poświęca małoletnim doświadczającym migracji i ucieczki. Przypomina o ich nieskończonej godności oraz apeluje o ochronę ich praw, łączenie rodzin i integrację.
CZYTAJ DALEJ

Nakazane święta kościelne w 2026 roku

[ TEMATY ]

Nakazane święta kościelne

Karol Porwich/Niedziela

Publikujemy kalendarz uroczystości i świąt kościelnych w 2026 roku.

Wśród licznych świąt kościelnych można wyróżnić święta nakazane, czyli dni w które wierni zobowiązani są do uczestnictwa we Mszy świętej oraz do powstrzymywania się od prac niekoniecznych. Lista świąt nakazanych regulowana jest przez Kodeks Prawa Kanonicznego. Oprócz nich wierni zobowiązani są do uczestnictwa we Mszy w każdą niedzielę.
CZYTAJ DALEJ

Nikaragua: nie było o nim wieści od czerwca, władze opublikowały wideo z zaginionym biskupem

2026-08-14 16:26

[ TEMATY ]

Nikaragua

prześladowanie chrześcijan

Adobe Stock

Przez półtora miesiąca nie było żadnych wieści na temat bp. Juana Abelardo Maty. Władze odmawiały podania informacji na temat miejsca pobytu duchownego i jego stanu zdrowia. Teraz w rządowych mediach pojawiło się nagranie, w którym uwięziony biskup mówi: „Dziękuję, czuję się dobrze”.

Przez ten czas nie było żadnych informacji na temat zaginionego biskupa. Rząd wprawdzie ogłosił 4 lipca, że został on odesłany do domu po przesłuchaniu dotyczącym pochodzenia niektórych jego aktywów finansowych oraz domniemanych powiązań rodzinnych uznanych za niezgodne ze „stanem kapłańskim”. Wersja ta została zakwestionowana przez organizacje praw człowieka, które potępiły arbitralność zatrzymania. Do momentu opublikowania nagrania nie było możliwe niezależne zweryfikowanie miejsca pobytu emerytowany biskupa Estelí ani stanu jego zdrowia. Na nagraniu rozpowszechnionym w rządowych mediach widać, że hierarcha znajduje się w swoim domu. W swej wypowiedzi nie odnosi się on do swej półtoramiesięcznej nieobecności. Zapewnia jedynie, że czuje się dobrze.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję