Jak pisać o miłości Boga do człowieka? Jakimi słowami ją wyrazić? Co dzieje się z ludzką duszą, kiedy Bóg jej dotyka swoją obecnością? Czy słowa o tęsknocie i wzruszeniu
są wystarczające? Jak uchwycić ograniczoność człowieka, a nadto posługując się nią, poniekąd spontanicznie, zanurzyć się w nieograniczoność Boga? Na czym polega autentyczna duchowość?
Czy aby nie jest ona aż po niemożliwe dynamiczna, żywa, aktywna w działaniu, mimo że szuka wyciszenia i skupienia? Jeśli ciało potrzebuje powietrza aby żyć, to i dusza
potrzebuje łaski, żeby po prostu nią oddychać. Tak piękne i dojrzałe porównanie odnajdujemy w nietypowej książeczce, pt. Wołanie Boga, która jest poświadczonym wołaniem samego Boga
- spisanym przez Marię Sevray. Kontemplacyjne życie tej kobiety, matki i babki (1872-1966) do dzisiaj zadziwia wielu duchownych i świeckich. I te słowa warto zapożyczyć
z tego dzieła: „Łaska - to znaczy Bóg nawiązujący kontakt ze swoim stworzeniem, wlewający się w nie, wnikający w nie, obejmujący je w swe
posiadanie (…) łaska jest tu w każdej chwili, w zasięgu wszystkich, lecz ludzie stali się niewrażliwi na hojność, nawet dusze pobożne. Duszom potrzeba zapału, jaki mają nowo
nawróceni. Wystarczyłoby stanąć w prostocie i czystości wobec każdej z prawd wiary, aby zostać przez nią zawładniętym, gdyby tylko podchodziło się do tego z umysłem
świeżym, nieprzytępionym przez przyzwyczajenie ani przyprószonym pyłami świata. Któż zatem stanie w prostocie wobec każdej z tych prawd? A byłoby czym rozpalić miłość!”
(s. 82-83). Łaska jest niezgłębioną koniecznością, na jaką czeka z utęsknieniem dusza. Łaska jak życiodajna woda wzmacnia ją i karmi. Sprawia i to, że daje wzrost. Ten
rozwój ma swój początek i koniec: początek w Bogu, a koniec w Jego nieogarnionej wszechmocy. Osiągana dojrzałość duszy ludzkiej stale owocuje rozwojem, który
jest przyozdabiany ekscytującym rozpoznawaniem Boga i aktem zgody na Jego świętą wolę. A kiedy tajemnica wzrostu odsłoni tajemnicę wypełnienia, wtedy łaska stanie się chwałą.
Św. Franciszku, naucz nas nie tyle szukać pociechy, co
pociechę dawać, nie tyle szukać zrozumienia, co rozumieć, nie tyle
szukać miłości, co kochać!
Wszechmogący, wieczny Boże, któryś przez Jednorodzonego Syna
Swego światłem Ewangelii dusze nasze oświecił i na drogę życia wprowadził,
daj nam przez zasługi św. Ojca Franciszka, najdoskonalszego naśladowcy
i miłośnika Jezusa Chrystusa, abyśmy przygotowując się do uroczystości
tegoż świętego Patriarchy, duchem ewangelicznym głęboko się przejęli,
a przez to zasłużyli na wysłuchanie próśb naszych, które pokornie
u stóp Twego Majestatu składamy. Amen.
Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa w Polsce. Trend został zatrzymany?
2026-10-02 11:25
tk /KAI
Bożena Sztajner/Niedziela
Do seminariów duchownych w Polsce przyjęto w tym roku 304 kandydatów do kapłaństwa, co stanowi liczbę nieznacznie wyższą niż w ostatnich trzech latach - przekazał KAI ks. Jan Frąckowiak. Zdaniem przewodniczącego zarządu Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych Diecezjalnych świadczy to o stabilnym zatrzymaniu wcześniejszej tendencji spadkowej.
Do seminariów diecezjalnych przyjęto w tym roku 221 kandydatów. Rok wcześniej było ich 188, w roku 2024 - 196, a w roku 2023 - 195 kandydatów. Największą liczbę kandydatów do kapłaństwa przyjęto z diecezji tarnowskiej i warszawsko-praskiej - po jedenastu, oraz gdańskiej i siedleckiej - po dziesięciu.
Oj, pycha kroczy przed upadkiem. Na piątkowej konferencji w Sejmie Krzysztof Nowina-Konopka z WPolsce24 jako jedyny na sali powiedział rzecz elementarną. Marszałek Włodzimierz Czarzasty występuje publicznie, na tle flag, przed kamerami, dziennikarzami, a za pośrednictwem mediów przed milionami Polaków i mówi o prezydencie „Karol Nawrocki”, a o prezesie Trybunału „Bogdan Święczkowski z Trybunału”. Tymczasem nikt do niego samego nie zwraca się „Włodzimierz Czarzasty z Sejmu”, tylko „panie marszałku”. Apel prosty: do ludzi na konstytucyjnych stanowiskach zwracać się adekwatnie. Oczywiste? Jak widać wciąż nie dla wszystkich.
I tu nie chodzi o żaden formalny przepis. Nikt nie wyciąga regulaminu Sejmu ani kodeksu dobrych manier. Zwrot „panie marszałku” nie jest grzecznościowym dodatkiem wobec Włodzimierza Czarzastego. Jest uznaniem powagi urzędu i Sejmu, który ten urząd reprezentuje. Tak samo „panie prezydencie” nie jest ukłonem wobec Karola Nawrockiego, tylko wobec głowy państwa. Kto mówi nazwiskiem i dopiskiem „z Trybunału”, nie obraża prywatnie człowieka, tylko odbiera powagę instytucji, którą tamten sprawuje z woli narodu albo z mocy ustawy. A kto sam nie chce być „Włodzimierzem Czarzastym z Sejmu”, dobrze wie, że tytuł nie należy do niego. Należy do izby.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.