Święci to trochę zapomniani towarzysze naszego życia wiary. To, w jaki sposób żyli, jak myśleli i jakim problemom stawiali czoła, wcale nie musi być zdezaktualizowane. Okazuje się,
że Anzelm Grün w książce Pięćdziesięciu wspomożycieli po raz kolejny potrafi uczynić z tematu mało popularnego rzecz niezwykle ciekawą. Ożywia na nowo stare historie świętych, ale
bynajmniej nie chodzi tu jedynie o wspominanie historii zacnych i przykładnych, ale o coś więcej. Nie jest to tylko kolejna legenda, ale propozycja weryfikacji naszej
codzienności. W ranach św. Rocha, które były przyczyną jego samotności, widzimy własne odrzucenie, w relacji Klary i Franciszka dostrzegamy własną tęsknotę za miłością
i przyjaźnią, a w Marii Magdalenie wzór dla kobiet rozdartych na swej drodze duchowej, miotających się między życiem domowym, zawodowym i społecznym.
W książce znajdziemy omówienie życia pięćdziesięciu świętych uszeregowanych alfabetycznie. Książkę niekoniecznie trzeba jednak czytać od deski do deski. Można wybrać świętego, którego historia życia
będzie pasować do naszego nastroju czy aktualnego problemu, którym żyjemy. Wybór ułatwi dodany do każdego świętego charakteryzujący go tytuł rozdziału. Książka jest do nabycia we wszystkich
diecezjalnych księgarniach św. Antoniego.
Anzelm Grün, „Pięćdziesięciu wspomożycieli. Święci dla twojego życia”, Wydawnictwo „Jedność”, Kielce 2003 r.
Zaledwie pięć lat po zakończeniu II wojny światowej, 1 listopada 1950 roku, kiedy świat doświadczył totalnego zła, kiedy szał śmierci i okrucieństwa siał zwątpienie w człowieka i krzyczał o nieobecności Boga, papież Pius XII ogłasza ex cathedra dogmat Maryjny. W nieomylną definicję dogmatyczną ubiera prawdę wyznawaną i czczoną w liturgii od starożytności. Co to znaczy, że Maryja jest wniebowzięta? Jakie są podstawy tej doktryny?
W Kościele nikt jej nie podważał, była obecna w różańcowych tajemnicach, w rozwijającym się prężnie kulcie Niepokalanego Serca Maryi. Ta doktryna nie stanowiła nawet problemu w dialogu z prawosławnymi. Co dogmat o Wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny miał dać człowiekowi dotkniętemu traumami XX wieku? Co znaczy dla nas dziś?
Rzym: śladami św. Jana Pawła II do grobu św. Stanisława Kostki
2026-08-15 19:47
ks. Wojciech Kućko /KAI
Vatican Media
Karol Wojtyła wielokrotnie modlił się przy grobie św. Stanisława Kostki
„Gotowe jest serce moje, Boże” - miał według tradycji powiedzieć przed śmiercią Stanisław Kostka, osiemnastoletni nowicjusz jezuicki, gdy umierał 15 sierpnia 1568 r., w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. W roku 300. rocznicy jego kanonizacji przez Benedykta XIII warto przypomnieć, jak mocno ten święty wpisał się także w życie Karola Wojtyły, który cenił sobie wizyty przy jego relikwiach w kościele Sant’Andrea al Quirinale, arcydziele sztuki barokowej Gian Lorenza Berniniego.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.