Organizowany corocznie staraniem Parafialnego Oddziału Akcji Katolickiej w Cmolasie festyn rodzinny obfituje w liczne atrakcje. W tym roku też ich nie brakowało, a największą był niewątpliwie koncert
prawdziwej gwiazdy polskiej piosenki - Stana Borysa.
Trzeba było wiele wysiłku ze strony duszpasterzy, działaczy Akcji Katolickiej i wszystkich, którzy zechcieli włączyć się w przygotowania, by festyn przyciągnął kilkutysięczną rzeszę uczestników. 30
maja plac sanktuaryjny w Cmolasie już po raz szósty zatętnił festynowym życiem. Może nawet tegoroczny festyn był organizowany z jeszcze większym rozmachem, na co złożyły się m.in. takie atrakcje jak:
loteria na 5 tys. losów (każdy los wygrywał, a dwie najcenniejsze wygrane - rowery górskie trafiły do szczęśliwców w Cmolasie i na Weryni), wesołe miasteczko, przejazdy kucykiem, zawody sportowe,
występy młodych piosenkarzy i zespołów muzycznych, żołnierska grochówka.
Co do koncertu Stana Borysa - można się było zastanawiać, czy piosenkarzowi, który w kraju bywa tylko gościnnie, uda się nawiązać kontakt z tak zróżnicowaną publicznością? To, że jego przeboje:
Anna, Spacer dziką plażą spotkają się z uznaniem i oklaskami starszej części publiczności, tego można było być pewnym. Spontanicznie reagująca młodzież dowiodła, że sentymentalna nutka polskiej poezji,
obecna w piosenkach Borysa, ciągle ujmuje serca wrażliwych ludzi.
Burmistrz włoskiej miejscowości Abbadia Lariana nad jeziorem Como Roberto Azzoni podziękował polskiej turystce, która uratowała dwóch tonących mężczyzn - podał lokalny portal Qui Como. Kobieta, która jest instruktorką pływania, skoczyła do wody, gdy czekano na przybycie ratowników.
W wieku 72 lat zmarł Jan Frycz, wybitny aktor filmowy i teatralny. W ostatnich latach zmagał się z ciężką chorobą, ale pozostawał aktywny zawodowo.
Informację o śmierci artysty opublikowano na profilu narodowej sceny na Facebooku. „Jan Frycz był niezwykle ważnym członkiem naszego Zespołu – nie tylko wielkim artystą, ale i przyjacielem, a dla wielu z nas również mentorem. Będzie nam bardzo brakować jego charyzmy na próbach, jego śmiechu w kuluarach, długich rozmów i analiz. Przede wszystkim jednak będzie nam go brakować jako pięknego człowieka. Mieliśmy wielkie szczęście, mogąc spotykać się na co dzień” - czytamy.
Trzy osoby z parafii w Siedliskach koło Rzeszowa na pewno zginęły w wypadku polskiego autokaru na Węgrzech; los czwartej osoby nie został jeszcze ostatecznie potwierdzony - powiedział KAI proboszcz parafii pw. św. Józefa w Siedliskach ks. Krzysztof Kochanowicz. Jak podkreślił, wiadomość o tragedii była dla mieszkańców parafii szokiem, a rodziny ofiar potrzebują przede wszystkim modlitwy i wsparcia. Caritas Diecezji Rzeszowskiej zadeklarowała gotowość do pomocy poszkodowanym i ich bliskim.
„Z tego, co tak na 100 proc. wiadomo, to trzy osoby zginęły. Mówi się o czwartej, ale na razie nawet najbliżsi nie wiedzą, bo jeszcze nie wszystkie ofiary zostały zidentyfikowane” - powiedział KAI ks. Kochanowicz. Jak dodał, początkowo pojawiały się informacje o pięciu ofiarach z Siedlisk, jednak według jego wiedzy jedna z tych osób nie pochodziła z tej miejscowości.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.