Reklama

Nasze bezpieczeństwo

Niedziela łomżyńska 38/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Warszawskie „młode wilki”

Od wielu już lat utrzymuje się na naszych drogach smutna statystyka: w wypadkach drogowych ginie każdego roku około 6000 osób! A zatem każdego tygodnia na drogach kończy swoją ziemską pielgrzymkę ponad 120 osób! Te przerażające statystyki wcale nie odstraszają kierowców-rajdowców i nie skłaniają ich do przestrzegania przepisów ruchu drogowego. Wręcz przeciwnie. Jak mówią zgodnie policjanci z „drogówek”: na naszych drogach jest coraz bardziej niebezpiecznie. Surowe kary i wysokie mandaty wcale nie odstraszają kierowców od brawurowych wyczynów na naszych drogach.

Pokaż co masz od maską

Reklama

Jedna z pierwszych niedziel wakacji. Na stację benzynową „Statoil” podjeżdżają dwa samochody, z których wysiadają młodzi chłopcy. Zachowują się dość wyzywająco: głośny śmiech, przekleństwa, gesty. Nikt z użytkowników stacji nie ma chyba najmniejszej wątpliwości, że są pod wpływem alkoholu. Nikt nie zwraca młodym ludziom uwagi. Po zatankowaniu pojazdów z piskiem opon wyruszają na aleję Legionów, wymuszając przy tym pierwszeństwo dobrze jadącemu kierowcy seata. Potężny huk pracujących silników na moment mógł nas przenieść w objęte działaniami wojennymi rejony Bagdadu czy Faludży. Postanawiam jechać za nimi. Nie mam najmniejszych szans. Pojazdy z kosmiczną szybkością giną mi z pola widzenia. W terenie zabudowanym obowiązuje od kilku miesięcy jazda z szybkością 50 km/h. Jak widać nie wszystkich ten przepis obowiązuje.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

„Spadaj gościu, Jadę na Mazury”

Jak przejeżdżają przez Łomżę warszawscy kierowcy jadący na północ Polski, można doskonale zobaczyć w czasie weekendowych dni. Nagminnie łamane są przepisy i to po kilkanaście razy. Wyruszam za clio na warszawskich numerach. Swoją podróż rozpoczynam od stacji benzynowej „BP”, kontynuuję ją aleją Legionów w stronę Piątnicy. Warszawiak skręca na pierwszym skrzyżowaniu w prawo w czasie, kiedy jest czerwone światło i nie jest zapalona zielona strzałka dla kierunku jego jazdy. Na prostej ulicy bardzo szybko wskazówka dobija mi do 80 km/h. Mijamy umieszczony na skrzyżowaniu z ulicą Przykoszarową foto-radar. Przed przejściem dla pieszych kierowca z Warszawy gwałtownie hamuje. Na wymalowanych na czerwono i biało pasach pojawia się starszy pan. Spogląda na kierowcę clio, a ten ni stąd ni zowąd przez uchyloną szybę oświadcza, krzycząc: „Spadaj gościu, jadę na Mazury”. Starszy pan odciął się innymi słowami. W czasie naszego postoju inny kierowca (także z Warszawy), ominął nas i wysepkę z lewej strony! Temu jak widać jeszcze bardziej się śpieszyło. Mój kierowca ze stolicy przejeżdża za chwilę skrzyżowanie na czerwonym świetle, by za chwilę wyprzedzać na przejściu dla pieszych. Na koniec wpada z szybkością około 70 km/h na rondo, wymuszając pierwszeństwo na użytkownikach już tam będących.

Łomżyńscy kierowcy boją się „warszawiaków”

Łomżyńscy kierowcy, jak i piesi zgodnie przyznają, że największym niebezpieczeństwem na drogach w mieście są kierowcy z Warszawy. To oni traktują centrum naszego miasta jak normalny „tor wyścigowy”. Państwo z Warszawy przejeżdżają przez wieś - Łomża, mogą sobie pozwolić na drogowe swawole. „Gdyby to się zdarzało sporadycznie, to jeszcze by to człowiek zniósł, ale przecież to jest nagminne. Policja gdzieś tam stanie, to cwaniaki-warszawiaki mrugną sobie światłami i mają to gdzieś” - złości się starszy pan. I ma absolutnie rację. Poza łamaniem przepisów kierowcy z Warszawy są butni, chamscy, aroganccy, wywyższający się. A przecież na drogach wszyscy jesteśmy równi. A skoro was, ze stolicy, męczy droga przez Łomżę, to przecież jest wiele innych dróg, które wiodą na Mazury.

To trwa już od kilku lat

Zapytany przeze mnie łomżyński taksówkarz przyznał, że „brutalna” jazda przede wszystkim kierowców z Warszawy to proceder, który trwa od lat. „Nie wiem, co zrobić, aby było bezpieczniej, a „młode wilki” z Warszawy, aby się opamiętały. Mandatami tu nic nie zdziałamy. Przecież szaleją tak bogaci ludzie stolicy. I co? Mandat, punkty - oni sobie załatwią, mają „wejścia”.
Sytuacja rzeczywiście jest trudna. To cud, że tak rzadko dochodzi do wypadków na Legionów. Myślę, że foto-radary oraz oznakowane policyjne samochody tego nie załatwią. Trzeba czegoś więcej. Jeżeli chcemy, aby nasze miasto było bezpieczne, już dziś trzeba poważnie zastanowić się, jak ograniczyć rajdowe zapędy warszawskich kierowców.

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Odpust św. Stanisława Kostki w 300. rocznicę jego kanonizacji

2026-09-14 16:28

[ TEMATY ]

św. Stanisław Kostka

Parafia Różanki

Karolina Krasowska

Do podgorzowskich Różanek zaprasza administrator parafii ks. Krzysztof Hojzer

Do podgorzowskich Różanek zaprasza administrator parafii ks. Krzysztof Hojzer

18 września przypada liturgiczne wspomnienie patrona Polski oraz dzieci i młodzieży św. Stanisława Kostki. W roku 300. rocznicy jego kanonizacji na uroczystości odpustowe do podgorzowskich Różanek zaprasza administrator parafii ks. Krzysztof Hojzer.

„Początkiem, środkiem i końcem rządź łaskawie, Chryste” - te piękne słowa św. Stanisława Kostki są dla nas ogromnym wyzwaniem, ponieważ święty pokazuje nam, że nie wiek, a otwartość na Boga, duchowość, kształtowanie swojego serca w życiu sakramentalnym prowadzą nas na szczyty wielkości i świętości – mówi administrator parafii pw. św. Stanisława Kostki w podgorzowskich Różankach ks. Krzysztof Hojzer. Kapłan zaprasza na uroczystości odpustowe 18 września z wprowadzeniem relikwii świętego.
CZYTAJ DALEJ

Niezwykłe odkrycie podczas budowy w Lesznie. To mogą być pozostałości kościoła

2026-09-14 09:45

[ TEMATY ]

Leszno

Adobe Stock

Podczas prac przy przebudowie Sali Widowiskowej MOK przy ul. Bolesława Chrobrego archeolodzy natrafili na kamienno-ceglane fundamenty - informuje miasto Leszno na swoim profilu na FB.

Istnieje duże prawdopodobieństwo, że są to pozostałości kościoła pw. św. Ducha i św. Barbary, ufundowanego na przełomie XVI i XVII wieku przez Zofię z Bnina Opalińską.
CZYTAJ DALEJ

MSWiA nawiązało współpracę z Caritasem. Przeszkoli Polaków z ochrony ludności

2026-09-15 10:44

[ TEMATY ]

Caritas

MSWiA

Adobe Stock

MSWiA nawiązało współpracę z Caritasem, który będzie szkolił Polaków w powszechnych warsztatach ochrony ludności. To kolejny społeczny partner MSWiA po Polskim Czerwonym Krzyżu i Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP, który zajmie się organizacją bezpłatnych, praktycznych szkoleń. Dzięki temu wiedza o bezpieczeństwie będzie mogła docierać do kolejnych grup obywateli. Współpraca z Caritasem pozwoli łatwiej dotrzeć z wiedzą o bezpieczeństwie do osób, dla których internet nie jest głównym kanałem informacji. W 2026 roku blisko 9,5 tys. osób zostało przeszkolonych na warsztatach w całej Polsce. Dodatkowo 400 tys. uczestników wzięło udział w Akademii OLiOC - informuje MSWiA.

Powszechne warsztaty ochrony ludności odbywają się już od połowy maja 2026 r.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję