Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Bp Pindel do twórców: oby przemówiło w was to, co Boskie i szlachetne

Bycia „dobrymi narzędziami w rękach Boga” życzył przedstawicielom środowisk twórczych z diecezji bielsko-żywieckiej bp Roman Pindel. Duchowny podczas życzeń składanych w refektarzu kurialnym przy okazji spotkania opłatkowego wskazał, że artysta powinien starać się, by przemówiło w jego dziełach to, co jest w nim najszlachetniejsze.

[ TEMATY ]

Bielsko‑Biała

bp Roman Pindel

PB

W życzeniach skierowanych to twórców biskup przypomniał, że w religii chrześcijańskiej Boga nie szuka się po omacku i nie wymyśla mitów, lecz przyjmuje się słowo, które Stwórca wypowiedział przez proroków, a najmocniej przez Syna Bożego.

„Ta Boża wypowiedź wyraża się przede wszystkim w natchnionym słowie Bożym: tym zapisanym w Piśmie Świętym oraz tym przechowywanym w Kościele w rozwijanej tradycji” – wyjaśnił biblista, porównując proces odziaływania natchnionego słowa Bożego do działalności poetyckiej.

„Życzę państwu takiej twórczości, która zasługiwałaby na porównanie do autorów natchnionych. Aby to, co zostawicie po sobie, nawet jeśli to jest bardzo świecka sztuka, niepodobna do sakralnej, było przemówieniem tego, co jest w was najbardziej Boskie, szlachetne i najbardziej potrzebne człowiekowi, który spotka się z wytworem waszej twórczości” – powiedział bp Pindel. „Życzę, by Pan Bóg posługiwał się wami w tym wszystkim, co czynicie” – dodał.

Reklama

Duszpasterz środowisk twórczych ks. dr Szymon Tracz, wykładowca historii sztuki średniowiecznej w Instytucie Historii Sztuki i Kultury Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, przypomniał, że w ramach obchodów 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości na szczególne wspomnienie zasługuje Stanisław Wyspiański.

„Patrzymy na człowieka, który swymi talentami wzbogacił polską kulturę, niejako był zwiastunem tego, co działo się po 11 listopada 1918 roku” – podkreślił, wskazując na projekt jednego z witraży w kościele Mariackim, w którym Wyspiański ukazał Anioła, nakazującego Józefowi ucieczkę do Egiptu.

„Dziś kultura w naszym narodzie trochę przypomina Świętą Rodzinę, która jest zmuszana do różnych ucieczek. Różni ‘herodowie’ czyhają na ludzi kultury i kulturę naszego narodu, więc musimy jej bronić” – stwierdził ks. Traczn.

Reklama

Obok artystów, malarzy, plastyków, muzyków z całego Podbeskidzia oraz spoza regionu, na spotkaniu był obecny poseł z Bielska-Białej, Grzegorz Puda, który zasiada w sejmowej komisji kultury i środków przekazu. W spotkaniu wzięli udział także konserwatorzy, dyrektorzy, kierownicy i pracownicy beskidzkich placówek kulturalnych.

Muzyczny akompaniament do spotkania zapewnił renomowany zespół góralski „Grojcowianie” z jego kierowniczką Jadwigą Jurasz.

2018-01-20 11:09

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Pindel: pielgrzymka to dobry sposób na ewangelizację

2020-08-06 14:44

[ TEMATY ]

pielgrzymka

bp Roman Pindel

wikipedia.org

„Pielgrzymka zewangelizowała niejednego człowieka” – zwrócił uwagę bp Roman Pindel podczas Eucharystii w bielskiej bazylice w Hałcnowie inaugurującej 29. Pieszą Pielgrzymkę Diecezji Bielsko-Żywieckiej na Jasną Górę.

W tym roku z powodu pandemii pielgrzymowanie ma inny kształt niż dotychczas i polega na formie mieszanej: niektórzy pątnicy wędrują indywidulanie, większość jednak uczestniczy duchowo, łącząc się poprzez transmisję internetową i radiową.

Podczas Mszy św. koncelebrowanej bp Pindel zwrócił uwagę, że w dzisiejszych czasach, aby uzasadnić swą wiarę, często trzeba szukać jej nowych form i wyrazu i odwoływać się do mocy Ducha Świętego.

„Dziś stwierdzamy ogromną trudność w przyjęciu wiary przez ludzi młodych, przez dzieci. Dlatego też od 50 lat słyszymy o potrzebie nowej ewangelizacji: z dużym udziałem ludzi świeckich. Celem tej ewangelizacji jest obudzenie wiary, także u tych, których wiara jest letnia albo nigdy nie została wzbudzona, choć zostali ono ochrzczeni, mimo wiary rodziców i nieustannej katechezy Kościoła” – podkreślił ordynariusz diecezji bielsko-żywieckiej i wskazał, że w ramach nowej ewangelizacji mieszczą się także stare formy oddziaływania. Należy do nich m.in. pielgrzymka – „bardzo żywotna w swym oddziaływaniu ewangelizacyjnym”.

„Sami dobrze wiemy, ilu to ludzi poszło na pielgrzymkę ze słabą wiarą albo z troski o kogoś, w intencji nawrócenia kogoś lub czyjegoś powrotu do zdrowia. Pielgrzymka stała się sposobem ewangelizowania niejednego człowieka” – zaznaczył kaznodzieja i zaapelował, by pielgrzymowanie było nadal formą nowej ewangelizacji w sytuacji, gdy fizycznie nie pokonujemy kolejnych kilometrów na trasie do Częstochowy.

„Kiedy pozostajemy w domu, w pracy, kiedy pozostaje nam Msza św. i komunia w naszym parafialnym kościele, gdy nadkładamy sobie drogi, by wypełnić cząstkę własnego pielgrzymowania, gdy możemy sięgnąć po teksty, wysłuchać i przeczytać je lub szukać innych form, by własną wiarę porządkować, umacniać, budować” – wyjaśnił i stwierdził, że wszystko to potrzebne jest, by świadczyć odważnie o wierze w miejscu, w którym żyjemy.

Zamiast pieszego pielgrzymowania na Jasną Górę organizatorzy zaproponowali różne formy uczestnictwa: modlitwę w kościołach, przy krzyżach i w swoich domach. Jak zauważył główny przewodnik bielsko-żywieckiej pielgrzymki na Jasną Górę ks. Damian Koryciński, należy dziś Bogu dziękować także za to, że pielgrzymi nie wyruszają w trasę.

„Należy Mu za to doświadczenie być wdzięcznym. Ponieważ zaczęło się wydawać, że pielgrzymka nam się należy. To jest nieprawda. Pielgrzymka jest łaską, Bożym darem” – stwierdził i poprosił tych, którzy wyruszają „na własną rękę”, by w sercach ponieśli do Matki Bożej intencje wszystkich diecezjan. Dodał, że większość pielgrzymów w ciągu najbliższych sześciu dni będzie mogła uczestniczyć w modlitwach i konferencjach w konkretnych kościołach. Inni płączą się duchowo poprzez transmisje radiowe i internetowe. Każdy dzień rozpoczynać będą Godzinki w kęckim kościele NSPJ, zaplanowano słowo dyrektora pielgrzymki, modlitwę Anioł Pański prowadzoną przez rodziny oraz transmisję Koronki do Bożego Miłosierdzia spod krzyży z różnych miejsc diecezji. Nie zabraknie konferencji w drodze i transmisji ze świątyń beskidzkich oraz tych, które zazwyczaj pątnicy nawiedzają w drodze na Jasną Górę.

Wśród nielicznych pątników pokonujących prawie dwustukilometrową trasę na Jasną Górę jest Ryszard, który idzie pieszo ze swą siostrą Iwoną i bratem Łukaszem. „Nie wiem, jak to będzie. Dotąd pielgrzymowaliśmy w grupie II. Największa obawa to taka, żeby trafić codziennie na Mszę św. Dotąd zawsze mieliśmy przy sobie kapłana” – podkreślił.

Organizatorzy szczególnie zaprosili do uczestnictwa w Drodze Krzyżowej i Mszy św. na zakończenie pielgrzymki na Jasnej Górze.

Hasło tegorocznej pielgrzymki – „Wielka tajemnica wiary” – koncentruje się na Eucharystii.

CZYTAJ DALEJ

Watykan: nie wolno zmieniać formuły Chrztu św.

2020-08-06 12:42

[ TEMATY ]

chrzest

mylu/fotolia.com

Kongregacja Nauki Wiary stwierdziła, że chrzest udzielany z użyciem formuły „My ciebie chrzcimy, w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego” nie jest ważny i musi być powtórzony.

W dokumencie podpisanym przez prefekta Kongregacji Nauki Wiary, kard. Luisa Ladarię, SJ oraz sekretarza tej dykasterii, abp. Giacomo Morandi, a zaaprobowanym przez Ojca Świętego, podkreślono, że wszelkie zmiany formuły Chrztu św. są sprzeczne z nauczaniem Kościoła, który stwierdza, że „gdy ktoś chrzci, sam Chrystus chrzci” (Sob. Watykański II, konst. Sacrosanctum Concilium, n. 7.) i to sam Pan działa w udzielanym sakramencie.

Przypomniano jasne nauczanie Soboru: „nikomu innemu, choćby nawet był kapłanem, nie wolno na własną rękę niczego dodawać, ujmować ani zmieniać w liturgii” (tamże, 22 § 3), zaś kapłan musi mieć przynajmniej wolę czynienia tego, co czyni Kościół. Nie może działać w imieniu innych osób, jak tylko w imię Chrystusa, jako znak Jego obecności w udzielanym sakramencie. Inna formuła oznacza brak zrozumienia samej natury posługi kościelnej, która jest zawsze służbą Bogu i Jego ludowi, a nie sprawowaniem władzy, która dopuszcza się wręcz manipulowania tym, co zostało powierzone Kościołowi przez akt należący do Tradycji – przypomniała Kongregacja Nauki Wiary.

CZYTAJ DALEJ

Stali się natchnieniem

2020-08-06 23:55

Józef Wieczorek

W czwartkowy poranek, 6 sierpnia z krakowskich Oleandrów wyruszył 55. Marsz Szlakiem I Kompanii Kadrowej. Dzień wcześniej organizatorzy i uczestnicy marszu modlili się katedrze wawelskiej, uczestnicząc w Mszy św.

Start marszu rozpoczął się tradycyjnie uroczystym apelem, w którym wzięli udział przedstawiciele władz państwowych, wojskowych i samorządowych. Uczestniczącemu do lat w tej uroczystości prezydentowi Krakowa, Jackowi Majchrowskiemu organizatorzy wręczyli statuetkę „Skrzydło niepodległości”.

Honorowy komendant marszu, minister Jan Józef Kasprzyk, szef urzędu ds. kombatantów i osób represjonowanych, przypomniał : - Tu zaczęło się coś, co jest niezwykle ważne. Tutaj Józef Piłsudski i żołnierze I Kompanii Kadrowej chcieli pokazać Polsce i światu, że dla Polaków nie ma rzeczy niemożliwych, że trzeba wybudzić się ze snu, trzeba wybudzić się z letargu, że trzeba udowadniać swoją postawą, ryzykując tak jako oni swoje życie, że chcieć to móc, że trzeba pokonywać wszelkie trudności, jakie w 1914 roku były dla nas niewyobrażalne. Minister Kasprzyk zauważył, iż żołnierze porwali się na rzecz, która wydawała się niemożliwa – dokonali rzeczy wielkiej; wybudzili naród i przekonali rodaków, że marzenia się spełniają. I zaznaczył: - A dla tego pokolenia największym marzeniem była wolna Polska. Tę wywalczono 4 lata później.

Głos zabrał także znany działacz środowisk niepodległościowych Jacek Smagowicz, który przekonywał: -Najjaśniejsza Rzeczpospolita jest wspólnym dziełem Pana Boga i walczących Polaków o wolność, suwerenności i o wiarę. Zauważył też, że Kadrówka jest w tej chwili jedynym uniwersytetem, w którym na co dzień mówi się o Bogu i o ojczyźnie: - Myśli się o tym. Pamięta się. Czci się pamięć bohaterów i świętych. I to jest dobry kierunek. Zaznaczył także rolę IPN- u w realizacji tej misji. I podkreślił wpływ Kadrówki na historię Polski: - Ludzie Kadrówki odbudowali państwo, przeszli do legendy, stali się natchnieniem dla kolejnych pokoleń Polaków.

Uczestnicy marszu przejdą ponad 120 km taką samą trasą, jaką 106 lat temu pokonali strzelcy Józefa Piłsudskiego: Kraków – Michałowice – Słomniki - Miechów – Wodzisław – Jędrzejów – Choiny nad Nidą– Chęciny – Szewce – Kielce, gdzie dotrą 12 sierpnia.

I Kompania Kadrowa została utworzona przez Józefa Piłsudskiego 3 sierpnia 1914 r. Liczący 144 żołnierzy oddział składał się ze słuchaczy szkół oficerskich Strzelca i Polskich Drużyn Strzeleckich - organizacji mających wykształcić kadry przyszłego Wojska Polskiego. Zgodę na mobilizację oddziałów strzeleckich Piłsudski otrzymał od wojskowych władz austriackich 2 sierpnia 1914 r. Wówczas także poinformowano go, iż po wybuchu wojny rosyjsko-austriackiej polskie formacje mają działać na kierunku Miechów - Jędrzejów - Kielce.

I Kompania Kadrowa stała się zalążkiem 1 pułku piechoty, który następnie rozrósł się do I Brygady Legionów Polskich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję