Reklama

Niedziela Lubelska

Siostra Heleny Kmieć: szła przez życie jak burza

„Helena nigdy nie bała się podejmować wyzwań, szła przez życie jak burza” - powiedziała Teresa Kmieć. Siostra zamordowanej misjonarki wraz z ks. Pawłem Królem spotkali się ze studentami i pracownikami KUL. Panel odbył się w ramach 50. Jubileuszowego Tygodnia Eklezjologicznego „Po co teologia?”.

[ TEMATY ]

KUL

Helena Kmieć

Parafia Św. Barbary w Libiążu

Siostra Heleny Kmieć przyznała, że trudno było nad nią nadążyć. „Uczyła się w Wielkiej Brytanii, potem studiowała dwa kierunki po angielsku, następnie zatrudniła się jako stewardessa. Cały czas była w drodze. Nigdy nie bała się podejmować wyzwań, szła przez życie jak burza” – wspominała.

Jej zdaniem, chęć wyjazdu na misję do Boliwii było czymś naturalnym dla Heleny. „Nigdy nie miałam czegoś takiego, że się o nią bałam. To był jej kolejny wyjazd za granicę. Wcześniej w ramach wolontariatu misyjnego pomagała na Węgrzech, Rumunii czy Zambii” – tłumaczyła.

Zapytana o to czy wyobraża sobie beatyfikację własnej siostry odparła, że bierze taką możliwość pod uwagę. „Osobiście już dawno przestałam się modlić za Helenkę, bo wierzę, że jest w niebie. Jeśli kiedyś Kościół ogłosi moją siostrę świętą, będę z niej bardzo dumna” – wyznała Teresa Kmieć.

Reklama

O posłudze, jaką zmarła misjonarka pełniła w swojej rodzinnej wspólnocie mówił ks. Paweł Król, wikariusz parafii pw. św. Barbary w Libiążu. Jego zdaniem, Helena miała dar zjednywania sobie ludzi.

„Kiedy do naszej parafii przybyli pielgrzymi w związku ze Światowymi Dniami Młodzieży, na placu kościelnym panował chaos. Dopiero, gdy pojawiła się Helenka, udało się jakoś skierować wszystkich gości na odpowiednie noclegi. Wszyscy wiedzieliśmy, że jeśli trzeba zrobić coś niewykonalnego, to potrzebna jest Helenka – ona wszystko ogarnie” – powiedział kapłan.

Przyznał, że różni ludzie interesują się historią zmarłej parafianki. „Miasto musiało ustawić tablice informacyjne kierujące na cmentarz. Chociaż i tak co chwilę ktoś dzwoni na plebanię z prośbą o wskazówki jak odnaleźć grób Helenki” – wyjaśniał ks. Król.

Reklama

Helena Kmieć zginęła w nocy z 24 na 25 stycznia 2017 r. w wyniku ugodzenia nożem w czasie napadu w Cochabamba w Boliwii. Razem z Anitą Szuwald pracowała jako wolontariuszka misyjna w Boliwii, gdzie planowała do czerwca pomagać siostrom służebniczkom dębickim w prowadzonej przez nie ochronce dla dzieci.

Uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się 18 lutego 2017 r. w sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Trzebini, a 19 lutego były kontynuowane w jej rodzinnym Libiążu. Mszy świętej pogrzebowej przewodniczył kard. Stanisław Dziwisz. Uroczystość pogrzebowa miała charakter państwowy.

2018-04-17 09:19

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nowy rektor KUL: potrzeba wzmocnienia misji Deo et Patriae

2020-06-23 19:15

[ TEMATY ]

wywiad

KUL

rektor

Archiwum KUL

Istnieje potrzeba wzmocnienia misji Deo et Patriae. W ramach tego obszaru będą podejmowane różnorodne aktywności zarówno służące wzmacnianiu relacji z Kościołem katolickim w Polsce i na świecie, jak również działania ukierunkowane na kształtowanie nowoczesnych form patriotyzmu – powiedział w rozmowie z KAI ks. prof. Mirosław Kalinowski, rektor-elekt Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II.

Damian Burdzań (KAI): Od września będzie Ksiądz Profesor 17. Zwierzchnikiem KUL. Wśród Księdza poprzedników byli wybitni profesorowie różnych dziedzin nauki jak i osoby uważane za święte, których procesy beatyfikacyjne są w toku. Co czuje nowo wybrany rektor ponad 100 letniej uczelni?

Ks. prof. Mirosław Kalinowski: Pierwszym odczuciem jest duma i onieśmielenie wobec wielkiej historii i tradycji katolickiej uczelni w Lublinie oraz roli jaką odegrał KUL w historii najnowszej Polski. Kierowały nią wybitne postacie Kościoła i nauki umiejętnie łączące charyzmaty płynące z otrzymanych święceń i służby nauce. Drugą myślą jest troska o społeczność akademicką, która szybko dostosowuje się do zmian cywilizacyjnych i wymagań wynikających z ustawy 2.0. U podstaw powołania do życia KUL była idea relacji wiary i nauki. Istniała ona zawsze w życiu katolickich uczelni, nawet wówczas gdy nie była tak jasno wypowiadana, jak to ma miejsce w ostatniej dekadzie. Stanowi ona jednak centrum życia akademickiego, na czele którego stoi rektor jako sługa i stróż wolności w duchu prawdy w miłości.

Co zdaniem Księdza Rektora wyróżnia KUL na tle innych polskich uczelni?

Różnica jest zawarta w nazwie, mianowicie KUL jest uczelnią katolicką. Cechą wyróżniającą uczelnie katolickie jest ich związek z Kościołem i jego nauczaniem, co więcej w wielu krajach w tym w Polsce, uczelnie są powoływane przez struktury eklezjalne np. konferencje episkopatów krajowych lub zgromadzenia zakonne. O ich sukcesie na wielu kontynentach, również w krajach w większości niechrześcijańskich, stanowi doskonałe połączenie wysokiej jakości kształcenia i prowadzonych badań z odniesieniem do świata wartości. Żadna instytucja w naszym kręgu kulturowym nie ma tak dużego doświadczenia we wspieraniu rozwoju człowieka na poziomie indywidualnym i społecznym jak Kościół katolicki. KUL został utworzony przez Episkopat Polski cieszy się jego poparciem. Oprócz wymienionego aspektu formalnego należy podjąć szerszy wątek, wypełniający przestrzeń życia akademickiego. Po pierwsze prymat godności osoby ludzkiej w prowadzonych badaniach i refleksji naukowej. Podejmowanie pogłębionej refleksji nad problemami współczesnego świata w świetle Ewangelii i nauczania współczesnego Kościoła. Uzmysławia to kwestia związana z trudnościami współczesnych społeczeństw w zakresie posługiwania się zdobyczami cywilizacyjnymi, szczególnie postępami w genetyce, biotechnologii w świecie cyfryzacji. Rodzi się więc pytanie, czy można w aplikowaniu zdobyczy cywilizacyjnych odejść od świata aksjologii? Uczelnie katolickie, w tym KUL podejmują zadanie poszukiwania i proponowania odpowiedzi na najważniejsze pytania współczesnego świata.

Co zmieni się od przyszłego roku na KUL?

Istnieje potrzeba wzmocnienia misji Deo et Patriae (red. Bogu i Ojczyźnie), już podjąłem kroki w tym kierunku, zwracając się do Senatu KUL z prośbą o akceptację powołania prorektora ds. misji i strategii KUL. W ramach tego obszaru będą podejmowane różnorodne aktywności zarówno służące wzmacnianiu relacji z Kościołem katolickim w Polsce i na świecie, jak również działania ukierunkowane na kształtowanie nowoczesnych form patriotyzmu. Widzę jednocześnie potrzebę umacniania wartości duchowych w życiu akademickim.

Jakie doświadczenia z pracy w hospicjum będą wniesione do świata uniwersyteckiego?

- Zagadnienia hospicyjne towarzyszą mojej drodze naukowej od dwóch dekad, zarówno w refleksji teoretycznej w Katedrze Opieki Społecznej Paliatywnej i Hospicyjnej, jak również w zaangażowaniu w Hospicjum Dobrego Samarytanina w Lublinie. Nie zamierzam rezygnować z pracy jako wolontariusz. Wolontariat hospicyjny to nie tylko bezinteresowna aktywność społeczna, ale przede wszystkim postawa życiowa, sposób na życie. Wiąże się z tym przybliżanie procesów wpisanych w naturę człowieka, a często współcześnie wypieranych z pola widzenia, takich jak cierpienie, umieranie, śmierć, żałoba, bliskość i szacunek dla osób w traumatycznych przeżyciach. Obecność, etos towarzyszenia to imiona miłości i są one bardzo oczekiwane szczególnie w sytuacjach kryzysowych. Św. Jan Paweł II pozostawił nam pewną wskazówkę: „Otrzymamy od Pana Boga to, co damy naszemu cierpiącemu bratu”. Znajdzie to odzwierciedlenie w uruchamianych kierunkach w zakresie ochrony zdrowia, np. pielęgniarstwo, na innych kierunkach studiów, w prowadzonych na uniwersytecie badaniach oraz w postawach pracowników i studentów.

Czy zostanie podtrzymana tradycja przesyłania listów do parafii z okazji świąt?

- Tradycja to pewna wartość w wielu obszarach naszego życia, również uniwersyteckiego. Listy z KUL mają swoje miejsce w życiu wspólnot wierzących, zarówno w wymiarze diecezjalnym jak i parafialnym, skąd wywodzą się nasi studenci i pracownicy. Cieszę się z możliwości listownego kontaktu z wiernymi w Polsce i poza jej granicami. Mam nadzieję, że do sprawdzonych form budowania wspólnoty dołączą jeszcze inne sposoby wzajemnych interakcji.

***

Ks. prof. dr hab. Mirosław Kalinowski jest prezbiterem archidiecezji warmińskiej, profesorem nauk teologicznych i nauczycielem akademickim. Zajmuje się teologią pastoralną, w szczególności problematyką opieki paliatywnej i hospicyjnej. W latach 2008-2016 był dziekanem Wydziału Teologii KUL. Pełnił funkcję przewodniczącego Kolegium Dziekanów Wydziałów Teologii w Polsce. Od lutego 2011 r. jest konsultorem Rady Naukowej Konferencji Episkopatu Polski.

Został wybrany 18 czerwca przez Senat KUL nowym rektorem uczelni. Swoją czteroletnią kadencję rozpocznie we wrześniu.

CZYTAJ DALEJ

Wakacje z Bogiem #9: Nie ma wakacji od modlitwy

Od różnych rzeczy można wziąć urlop. Trzeba wypocząć od pracy, żeby zregenerować siły, odpocząć od studiowania i uczenia się, żeby po wakacjach zabrać się do nauki z nowym zapałem i energią. Są jednak rzeczy, od których nie może być wakacji. Nie ma wakacji od Pana Boga, bo jeśli jest On dla nas całym naszym życiem, jeśli jesteśmy z Nim w każdych okolicznościach, to trudno sobie wyobrazić, że moglibyśmy choćby przez dwa tygodnie żyć tak, jakby Boga nie było. Skoro nie można wziąć urlopu od Pana Boga, to tym samym nie można zrobić wolnego od modlitwy. Czas wakacji i urlopu powinien stać się dodatkową możliwością pogłębienia swojej modlitwy i okazję do dłuższej rozmowy z Bogiem o swoich sprawach. Warto więc w wakacyjnych planach umieścić również konkretne postanowienia dotyczące czasu na modlitwę. Istnieje wiele powodów, dla których nie można wziąć wolnego od modlitwy. Zwróćmy uwagę na przynajmniej dwa takie powody.

Wakacje to regeneracja ciała i ducha

Po co w ogóle potrzebne nam są urlopy, wakacje, dni wolne? Głównie po to, aby zregenerować swoje siły, wzmocnić swoją kondycję. Czy ta regeneracja ma dotyczyć tylko ciała? Dlaczego ciału dajemy prawo do regeneracji, a nie martwimy się, co będzie z ożywieniem duszy? Przecież jeśli słaby w nas będzie duchowy człowiek, a my zatroszczymy się jedynie o wzmocnienie ciała, wtedy nasz cielesny człowiek będzie jeszcze bardziej trudny do ukierunkowania. Jest więc wielkim nieporozumieniem wzmacniać w wakacje swoje ciało, a zaniedbać duszę. Nic więc dziwnego, że po powrocie z wakacji opaleni, wykąpani szybko się zmęczymy i wypalimy. Dla wielu ludzi coraz częściej wakacje stają się okazją do grzechu i dlatego muszą się oni mocno zbierać i poprawiać po powrocie. Można więc nie tylko nie zregenerować swoich sił w wakacje, ale jeszcze bardziej je wyeksploatować. Modlitwa jest najlepszym sposobem regeneracji duszy i wcale nie wymaga ona rezygnacji z cielesnych ćwiczeń i odpoczynku. Spróbuj więcej się modlić podczas wakacji, a zapewniam cię, że wrócisz z nich nie tylko szczęśliwszy, ale bardziej zregenerowany.

Modlitwa to też odpoczynek

Oczywiście, że nie chodzi o to, aby w wakacje narzucić sobie jakiś wycieńczający program na modlitwę. Nie chodzi o mnożenie modlitewnych punktów dnia, litanii czy nabożeństw, ale o takie spotkania z Bogiem, które będą przeżywane w ciszy serca, w skupieniu, na łonie natury. Pięknie wyglądają ludzie, którzy przemierzają górskie szczyty z różańcem w ręku, albo modlą się na nim podczas nadmorskich spacerów przy zachodzie słońca. Wiele pożytku zyskują ci, którzy wygospodarują kilkanaście minut dziennie na spotkanie ze Słowem Bożym, a zamiast romansów i kryminałów zabiorą na wakacje jakąś duchową lekturę. Naprawdę niejeden życiorys świętych może okazać się bardziej wciągający niż najbardziej awanturnicza powieść. Przecież wielu świętych nawracało się dzięki lekturze duchowej! Od modlitwy nie warto robić sobie wakacji, bo cóż z tego, że nasze ciało odpocznie, jeśli dusza dalej będzie zmęczona.

CZYTAJ DALEJ

Odszedł do Domu Ojca śp. ks. Roman Jarosz

2020-07-13 21:55

[ TEMATY ]

ks. Roman Jarosz

diecezjazg.pl

śp. ks. Roman Jarosz

W niedzielę, 12 lipca 2020 r., w wieku 63 lat i w 33. roku kapłaństwa, w szpitalu w Nowej Soli zmarł śp. ks. Roman Jarosz, wikariusz parafii pw. św. Józefa Rzemieślnika w Nowej Soli.

Msza św. w intencji zmarłego kapłana z udziałem duchowieństwa Dekanatu Nowa Sól zostanie odprawiona w środę, 15 lipca br., o godz. 20.00 w kościele parafialnym pw. św.  Józefa Rzemieślnika w Nowej Soli.Msza św. pogrzebowa pod przewodnictwem Księdza Biskupa sprawowana będzie w czwartek, 16 lipca, o godz. 11.00 w kościele parafialnym pw. Matki Bożej Fatimskiej w Gubinie.Po jej zakończeniu uczestnicy pogrzebu przejdą na cmentarz komunalny w Gubinie, gdzie odbędą się dalsze obrzędy pogrzebowe.  Ks. Roman Jarosz urodził się 19 listopada 1956 r. w Gubinie w rodzinie Ryszarda i Ireny z d. Szyk. Ukończył Szkołę Podstawową oraz Technikum Obuwnicze w Gubinie. Po maturze wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Paradyżu, ale po trzech latach przerwał studiowanie i zaczął pracę zawodową. Po odbyciu służby wojskowej i latach pracy w Gubinie ponownie wstąpił do Seminarium, by 9 czerwca 1987 r. przyjąć święcenia kapłańskie w Lublinie z rąk Papieża Jana Pawła II. 

Jako wikariusz pracował w następujących parafiach: Świdnica (1987 - 1988) Zielona Góra - Ducha Świętego (1988 - 1989) Brody Żarskie (1989 - 1990) Gaworzyce (1990 - 1993) Gorzów Wlkp. - Trójcy Świętej (1993 - 1995) Bytnica (1995 - 1997) Kożuchów (1998) Międzyrzecz - św. Jana Chrzciciela (1998) Bobrowice (1998 - 1999) Chlebowo (1999 - 2001) Gaworzyce (2001 - 2004) Sława (2005 - 2007) Cybinka (2008 - 2019) Nowa Sól - św. Józefa Rzemieślnika (2019 - 2020).

Śp. ks. Romana Jarosza polecajmy Bożemu Miłosierdziu

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję