Rozmowy o dzieciach wydają się zarówno interesujące, jak i towarzysko twórcze.... Tak się wydawało do niedawna, dopóki nie rozpętano w Polsce dyskusji na temat przemocy w rodzinie. Żywy stał się problem: bić czy nie bić dzieci. Sam nie chciałem się deklarować po którejkolwiek ze stron, zdając sobie sprawę ze złożoności problemu. Mój rozmówca nie miał jednak oporów, jego stanowisko było aż nadto jasne. Na moją luźno rzuconą uwagę, że nie zdarzyło mi się uderzyć dzieci pasem, skomentował to zgryźliwą uwagą o głupocie bezstresowego wychowania. A przecież nie powiedziałem, że w żaden sposób nie karzę dzieci lub za wszelką cenę pragnę je chronić przed stresowymi sytuacjami.
Inni - przeciwnie, sprowadzając rzecz do absurdu, pragną, by postrzegano dzieci jako partnerów w równoprawnym dialogu z rodzicami. Nawet zwykłe klapsy są już w tym wypadku faux pas. Wiele mówiąca była końcowa refleksja prowadzącej jedną z telewizyjnych debat. Pani redaktor wezwała telewidzów, aby wzięli pod uwagę zasłyszane głosy, „zanim wezmą do ręki pas albo pogrzebacz”.
Dla jednych pas jest tym samym, co pogrzebacz, dla innych pas to jedyna forma kary, poza którą rozciąga się wyłącznie sfera bezstresowego wychowania. A pewnie i jedni, i drudzy są po prostu zakładnikami swoich ideologii i to właśnie tacy rodzice są najbardziej niebezpieczni dla dzieci.
To, co jeszcze do niedawna wydawało się niewyobrażalne w polskim systemie prawnym i sprzeczne z fundamentalną definicją rodziny, staje się rzeczywistością za sprawą obecnego kierunku ministerstwa. Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk poinformowała z dumą, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych zaczął wypłacać pierwsze zasiłki opiekuńcze dla tzw. „małżeństw” jednopłciowych.
Wszystko to jest efektem rozporządzenia, które weszło w życie 23 sierpnia i pozwala na transkrypcję zagranicznych aktów małżeństw osób tej samej płci do polskiego systemu. W ten sposób instytucje państwowe przyznają przywileje zarezerwowane w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej wyłącznie dla związku kobiety i mężczyzny.
Niekorzystne warunki panują na tatrzańskich szlakach. W wyższych partiach gór występują śnieg i oblodzenia, a niski pułap chmur ogranicza widzialność. Na Kasprowym Wierchu leży 14 cm śniegu, w Dolinie Pięciu Stawów Polskich – 16 cm, a na Hali Gąsienicowej – 3 cm.
Silne ochłodzenie i opady śniegu w Tatrach pojawiły się w poniedziałek. We wtorek powyżej 1600 m n.p.m. prognozowane są dalsze opady śniegu, a pokrywa śnieżna może miejscami zwiększyć się o 5-10 cm. Na szczytach temperatura wyniesie około minus 1 st. C. Wiał będzie silny, północno-zachodni wiatr osiągający w porywach do 65 km/h i miejscami powodujący zawieje i zamiecie śnieżne.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.