Reklama

Niedziela Świdnicka

Świdnica: Prawie 17 mln na renowację katedry

Parafia św. Stanisława, biskupa i męczennika i św. Wacława w Świdnicy otrzymała prawie 17 mln na ratowanie świdnickiej katedry. Minister kultury i dziedzictwa narodowego podjął decyzję o przyznaniu dofinansowania prac konserwatorskich w świątyni.

[ TEMATY ]

katedra

Mariusz Barcicki

15 maja Piotr Gliński, minister kultury i dziedzictwa narodowego, podjął decyzję o dofinansowaniu projektu „Konserwacja, rewitalizacja i digitalizacja barokowego wnętrza gotyckiej Katedry Świdnickiej”.

Jak powiedział KAI ks. dr Daniel Marcinkiewicz, rzecznik świdnickiej kurii biskupiej prace konserwatorskie będą obejmowały m.in.: konserwację rzeźb znajdujących się w nawie głównej, konserwację malowideł na ścianach i sklepieniach prezbiterium oraz konserwację obrazów sztalugowych z nawy głównej wraz z ramami. Kwota dofinansowania wyniosła 16 977 602,47 zł. Inwestycja ma zostać zrealizowana do 30 czerwca 2022 r.

Reklama

Katedra świdnicka jest jedną z najokazalszych świątyń na Dolnym Śląsku. W 2004 roku kościół pw. św. Stanisława i św. Wacława został poniesiony do rangi katedry. Fundatorem świątyni był w 1330 roku Bolko II Świdnicki. Katedra posiada wieżę o wysokości 101 m, jest to najwyższa gotycka wieża w Polsce. W bocznej kaplicy w barokowym ołtarzu znajduje się słynący łaskami obraz Matki Bożej Uzdrowienia Chorych z drugiej połowy XV wieku, koronowany w 2017 roku.

2019-05-23 19:37

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

To już trzy lata

Gdy 1 lipca 2017 roku poszła w świat informacja, że pali się wieża katedry gorzowskiej nasze życie diecezjalne jakby stanęło. Trwająca akurat święto miasta Gorzowa nabrało zupełnie innego znaczenia. Wielu z nas stojąc pod katedrą lub śledząc działania strażaków przed telewizorami miało łzy w oczach. Jakoś trudno było w to wszystko uwierzyć.

Ogień zauważono podczas wieczornej Mszy św. Liturgię przerwano, a do ratowania katedry skierowano blisko 100 strażaków. Na szczęście w związki z licznymi imprezami masowymi w mieście było ich znacznie więcej. Walka z ogniem trwała przez całą noc. W niedzielę 2 lipca nadal trwały działania ratunkowe. Walczono o uratowanie samej wieży, jak i o to by ogień nie przedostał się na korpus świątyni. Dzięki wspaniałej i pełnej poświęcenia postawie strażaków katedrę udało się uratować przed całkowitym zniszczeniem. Jednak straty były bardzo poważne. Niemal natychmiast rozpoczęto działania zmierzające do zabezpieczenia, a później odbudowy spalonej wieży. Pracom restauracyjnym poddano także samo wnętrze.

Działania związane z remontem, konserwacją i zmianą wystroju trwają już blisko trzy lata. Blask odzyskują średniowieczne mury, sklepienia i zakrystia. Widać już jednak zbliżający się kres tych wszystkich prac. Jak Dobry Bóg pozwoli to za kilka miesięcy będziemy mogli cieszyć się odnowioną katedrą.

CZYTAJ DALEJ

Bóg odsłania kawałek Nieba dla nas - 40. PPW - Msza św. w Namysłowie

2020-08-06 10:28

ks. Łukasz Romańczuk

bp Jacek Kiciński

W święto Przemienienia Pańskiego (6 sierpnia) pielgrzymi rozpoczęli swój dzień od Mszy św. w kościele pw. śś. Apostołów Piotra i Pawła w Namysłowie. Liturgii przewodniczył i słowo wygłosił bp Jacek Kiciński.

Na wstępie Mszy św. przewodniczący liturgii wyraził swoją radość z obecności pielgrzymów z grup 3 - biblijna (D.A. Maciejówka) oraz 11 - Ziemia Namysłowska. Zwrócił się także do pielgrzymów gr. 16, którzy licznie przybyli na Eucharystię.

Bardzo się cieszę, że jesteśmy w tej świątyni w Namysłowie w kościele pw. Piotra i Pawła. Pozdrawiam serdecznie grupę namysłowską, wraz z przewodnikiem ks. Piotrem, od niedawna proboszczem tej parafii. Cieszę się, że jest z nami ks. Bartek, który przyjechał z Wrocławia z grupą 3. - biblijną - powiedział bp Jacek.

Rozpoczynając homilię, bp Jacek Kiciński przytoczył słowa z psalmu, “Pan Bóg króluje wobec całej Ziemi”. Rozważając słowa tego psalmu, kaznodzieja mówił o zapominaniu o Panu Bogu w rzeczywistości ludzkiej i uświadomieniu sobie obecności Bożej w naszej przestrzeni jest konieczne.

Pan Jezus każdemu człowiekowi daje zaproszenie, aby naśladował Go w swoim życiu.

Wejść w głębię Jezusowego słowa. Na pierwszym miejscu trzeba dać się zaprosić do wspólnej wędrówki wiary, potem dać się poprowadzić. Nie wystarczy przyjąć zaproszenie, ale trzeba podjąć wysiłek wejścia na górę - zaznaczył biskup.

Decyzja do pójścia za Jezusem jest dobrowolna. Kiedy już człowiek przyjmie to zaproszenie, musi dać się Chrystusowi poprowadzić.

Nauka Jezusa Chrystusa jest bardzo trudna, ale jak zaczynamy żyć słowem Bożym, przyjmujemy naukę Jezusa Chrystusa, to staje się ona łatwa. - powiedział bp Kiciński.

Dobra kondycja duchowa skutkuje też dobrą kondycją fizyczną. Wtedy bez problemu można wejść na górę i nie jest to czas stracony. Im wyżej się wejdzie, tym odczuwalna jest większa radość, ale wiąże się to z wysiłkiem, który trzeba pokonać. Biskup Jacek użył tu porównania inwersji pogodowej do życia duchowego. Kiedy przejdzie się przez chmury, temperatura z każdym krokiem staje się wyższa i widoki piękniejsze.

Trzeba się przedrzeć przez te chmury. Są one myśleniem, “a po co tam idziesz?”. To nic innego jak nasz egoizm.Trzeba pokonać egoizm, wygodę i pragnienie przyjemności - powiedział.

Mówiąc dalej, bp Jacek Kiciński, zauważył znaczenie czterdziestu dni od Przemienienia Pańskiego do męki i śmierci Pana Jezusa. Jest to ściśle związane z rokiem liturgicznym, ponieważ czterdziesty dzień od święta Przemieniania Panskiego wypada na święto Podwyższenia Krzyża Świętego.

Czterdzieści dni przygotowania. Schodzimy z góry, by popatrzeć na krzyż.

Kontynuując, bp Jacek wyraził radość otwartości Pana Boga na człowieka.

Bóg odsłania kawałek Nieba dla nas. (..) Każdy z nas ma swoją górę Tabor i swoje przemienienie. I dziś do każdego z nas, Bóg mówi: “Ty jesteś moim synem umiłowanym, moją umiłowaną córką - powiedział.

Kończąc bp Kiciński polecił zapamiętać ważne słowa:

90 procent naszego życia duchowego to jest ciemność, a 10 procent to jest góra Tabor i ta góra może być tylko jeden raz w życiu, jak w życiu Apostołów. I ten moment należy rozważać w swoim sercu, przypominać sobie.

Po zakończonej Eucharystii pielgrzymi udali się do Siemysłowa. Dziś dotrą do Wierzbicy Górnej.

CAŁA HOMILIA:

CZYTAJ DALEJ

Stali się natchnieniem

2020-08-06 23:55

Józef Wieczorek

W czwartkowy poranek, 6 sierpnia z krakowskich Oleandrów wyruszył 55. Marsz Szlakiem I Kompanii Kadrowej. Dzień wcześniej organizatorzy i uczestnicy marszu modlili się katedrze wawelskiej, uczestnicząc w Mszy św.

Start marszu rozpoczął się tradycyjnie uroczystym apelem, w którym wzięli udział przedstawiciele władz państwowych, wojskowych i samorządowych. Uczestniczącemu do lat w tej uroczystości prezydentowi Krakowa, Jackowi Majchrowskiemu organizatorzy wręczyli statuetkę „Skrzydło niepodległości”.

Honorowy komendant marszu, minister Jan Józef Kasprzyk, szef urzędu ds. kombatantów i osób represjonowanych, przypomniał : - Tu zaczęło się coś, co jest niezwykle ważne. Tutaj Józef Piłsudski i żołnierze I Kompanii Kadrowej chcieli pokazać Polsce i światu, że dla Polaków nie ma rzeczy niemożliwych, że trzeba wybudzić się ze snu, trzeba wybudzić się z letargu, że trzeba udowadniać swoją postawą, ryzykując tak jako oni swoje życie, że chcieć to móc, że trzeba pokonywać wszelkie trudności, jakie w 1914 roku były dla nas niewyobrażalne. Minister Kasprzyk zauważył, iż żołnierze porwali się na rzecz, która wydawała się niemożliwa – dokonali rzeczy wielkiej; wybudzili naród i przekonali rodaków, że marzenia się spełniają. I zaznaczył: - A dla tego pokolenia największym marzeniem była wolna Polska. Tę wywalczono 4 lata później.

Głos zabrał także znany działacz środowisk niepodległościowych Jacek Smagowicz, który przekonywał: -Najjaśniejsza Rzeczpospolita jest wspólnym dziełem Pana Boga i walczących Polaków o wolność, suwerenności i o wiarę. Zauważył też, że Kadrówka jest w tej chwili jedynym uniwersytetem, w którym na co dzień mówi się o Bogu i o ojczyźnie: - Myśli się o tym. Pamięta się. Czci się pamięć bohaterów i świętych. I to jest dobry kierunek. Zaznaczył także rolę IPN- u w realizacji tej misji. I podkreślił wpływ Kadrówki na historię Polski: - Ludzie Kadrówki odbudowali państwo, przeszli do legendy, stali się natchnieniem dla kolejnych pokoleń Polaków.

Uczestnicy marszu przejdą ponad 120 km taką samą trasą, jaką 106 lat temu pokonali strzelcy Józefa Piłsudskiego: Kraków – Michałowice – Słomniki - Miechów – Wodzisław – Jędrzejów – Choiny nad Nidą– Chęciny – Szewce – Kielce, gdzie dotrą 12 sierpnia.

I Kompania Kadrowa została utworzona przez Józefa Piłsudskiego 3 sierpnia 1914 r. Liczący 144 żołnierzy oddział składał się ze słuchaczy szkół oficerskich Strzelca i Polskich Drużyn Strzeleckich - organizacji mających wykształcić kadry przyszłego Wojska Polskiego. Zgodę na mobilizację oddziałów strzeleckich Piłsudski otrzymał od wojskowych władz austriackich 2 sierpnia 1914 r. Wówczas także poinformowano go, iż po wybuchu wojny rosyjsko-austriackiej polskie formacje mają działać na kierunku Miechów - Jędrzejów - Kielce.

I Kompania Kadrowa stała się zalążkiem 1 pułku piechoty, który następnie rozrósł się do I Brygady Legionów Polskich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję