Reklama

Aspekty

Zielona Góra: Konferencja „Pod Aniołami”

Jak przebiega chrześcijański rozwój duchowy? Jak pracować nad sobą? Jak sobie radzić z własną słabością? Nad tymi i podobnymi zagadnieniami pochylali się Monika i dk. Marcin Gajdowie. Konferencja z ich udziałem odbyła się 7 czerwca w zielonogórskiej Kawiarni „Pod Aniołami”.

[ TEMATY ]

Dk. Marcin Gajda

ks. Mariusz Jagielski

Dk. Marcin i Monika Gajdowie wygłosili konferencję w Kawiarni "Pod Aniołami"

Spotkanie zorganizowała miejscowa grupa modlitwy kontemplacyjnej działająca przy parafii św. Józefa. – Monika i Marcin Gajdowie proponują odkrywanie modlitwy kontemplacyjnej nie dla jakiejś nielicznej grupy, ale jako drogi życia duchowego dla wszystkich – mówi opiekun grupy ks. dr Mariusz Jagielski. Była to ostatnia z cyklu konferencja zatytułowana „Dynamika chrześcijańskiego rozwoju duchowego”. – Konferencja jest poświęcona temu jak w sposób zdrowy rozumieć czym jest rozwój życia duchowego, a ten dokonuje się przez wejście w pokorę, czyli nie przez zdobywanie zasług, a przez wejście w prawdę o sobie – przez to Pan Bóg może nas napełniać swoją łaską, bo im więcej prawdy, tym więcej możliwości działania Boga w nas – dodaje ks. Jagielski.

Marcin Gajda od czerwca 2016 r. jest duchownym Kościoła katolickiego (diakon stały). Jest lekarzem, magistrem nauk o rodzinie. Razem z małżonką są terapeutami i rekolekcjonistami. Mieszkają w Bolechowie - małej wsi pod Goleniowem koło Szczecina.

2019-06-09 23:41

Ocena: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ennio Morricone w 2009 roku: wierzę, że Bóg pomaga mi napisać dobrą kompozycję

2020-07-07 16:41

[ TEMATY ]

muzyka

Ennio Morricone

PAP/EPA/ZOLTAN MATHE

„Jestem człowiekiem wiary, ale wiara nie stanowi dla mnie inspiracji podczas tworzenia muzyki” – mówił zmarły 6 lipca br. Ennio Morricone w rozmowie z amerykańskim watykanistą Edwardem Pentinem. W wywiadzie z 2009 r., opublikowanym na łamach National Catholic Register, ten jeden z najlepszych kompozytorów muzyki filmowej opowiadał m.in. o swojej wierze, duchowym wymiarze komponowanej muzyki, podejściu do liturgii i szacunku dla papieża Benedykta XVI.

Jak podkreślił twórca sławnej muzyki do „Misji” – filmu z 1986 roku – wiara, choć ważna w jego życiu, nie wpływa na kształt tworzonych kompozycji muzycznych. „Nie myślę o mojej wierze, kiedy piszę jakiś kawałek muzyki. Myślę o muzyce, jaką muszę napisać - muzyka jest sztuką abstrakcyjną. Ale, oczywiście, kiedy muszę napisać utwór religijny, z pewnością moja wiara wpływa na niego” – zwierzał się twórca ponad 500 niepowtarzalnych kompozycji ilustrujących obrazy filmowe. Podkreślił, że myśl o Bogu, jeśli tekst nie jest religijny, nie jest dla niego czymś koniecznym w procesie komponowania.

„Myślę, że Bóg pomaga mi napisać dobrą kompozycję, ale to już zupełnie inna historia” – dodał Morricone i zaznaczył, że dla niego modlitwa dotyczy innych wymiarów życia niż komponowanie muzyki. „Nie, nie modlę się przed rozpoczęciem pisania muzyki” – przyznał.

Zapytany o duchowy wymiar muzyki do „Misji”, Morricone zwrócił uwagę, że opowieść o jezuitach, którzy udają się do Ameryki Południowej, aby żyć i ewangelizować wśród Indian, odwołuje się do ważnego momentu w dziejach Kościoła, jakim była reforma muzyki po Soborze Trydenckim. Jak zauważył, taką muzykę przywożą do Ameryki filmowi bohaterowie – jezuici, którzy oferują ją tubylcom, a jednocześnie zastają ma miejscu rodzimą muzykę Indian. Zwrócił także uwagę na znaczenie tematu oboju, który łączy się później z tematem odwołującym się do posoborowego motetu renesansowego, a następnie muzyką etniczną. Jego zdaniem zgranie tych trzech elementów zadecydowało o „cudzie tej muzyki”.

Morricone potwierdził też w rozmowie, że bardzo wysoko sobie ceni kulturę i wielką siłę Benedykta XVI, a szczególnie jego próby naprawy „liturgicznych błędów” w Kościele. Kompozytor skrytykował jednocześnie odejście od ważnej tradycji Kościoła, jaką jest chorał gregoriański. Jednocześnie przyznał, że rozumie decyzje Soboru Watykańskiego II o wprowadzeniu Mszy św. w językach narodowych.

„Co mi przeszkadza, to mieszanie świeckiej muzyki ze słowami religijnymi w Kościele lub mieszanie muzyki religijnej z tekstem świeckim” – sprecyzował, wyznając, że żona Maria zawsze prosiła go napisanie Mszy. Jak wytłumaczył, nie napisał jej, bo nie czuł takiej potrzeby.

„Dwa lata temu napisałem kantatę zamówioną z okazji tysiąclecia Sarsiny, wioski w regionie Emilia-Romania. Napisałem religijno-świecką kantatę, ponieważ tytuł tekstu do niej brzmiał «Vuoto d'anima piena» (Pustka pełnej duszy). Jest to sprzeczność. Pusta dusza, która jest pełna, oznacza, że pełnia jest jak pustka. Nieskończoność jest pełna, ale jest też pusta, nieprawdaż? Więc ten tekst był bardzo piękny, łączył się z tekstami mistyków z całego świata, nie tylko katolików” – dodał Morricone.

Ennio Morricone zmarł 6 lipca 2020 r. w Rzymie w wieku 91 lat.

CZYTAJ DALEJ

W 7. rocznicę podróży na Lampedusę Franciszek podkreśla znaczenie spotkania z Jezusem w migrantach

2020-07-08 13:38

[ TEMATY ]

spotkanie

papież Franciszek

Jezus

źródło: vaticanmedia

Kultura dobrobytu, prowadząca nas do myślenia tylko o samych sobie, czyni nas niewrażliwymi na krzyk innych, sprawia, że żyjemy bańkami mydlanymi, które są wprawdzie piękne, ale niczym poza tym, są błahymi i chwilowymi złudzeniami. Mówił o tym Franciszek w kazaniu podczas Mszy św. w kaplicy Domu św. Marty 8 lipca, w siódmą rocznicę swej podróży na włoską wyspę Lampedusę, gdzie spotkał się z imigrantami. Nawiązując kilkakrotnie do tamtego wydarzenia podkreślił znaczenie osobistego spotkania z Jezusem w chorych, ubogich, migrantach i innych cierpiących.

Na wstępie swych rozważań papież przywołał wezwanie z Psalmu 104, odmawianego między czytaniami mszalnymi podczas dzisiejszej liturgii: „Szukajcie zawsze oblicza Pana” i zaznaczył, że owo stałe poszukiwanie „stanowi podstawową postawę życiową człowieka wierzącego”. Oznacza to, że ostatecznym celem jego istnienia jest spotkanie z Bogiem. „Szukanie oblicza Boga jest gwarancją dobrego zakończenia naszej wędrówki po tym świecie, która jest wyjściem do Ziemi Obiecanej, czyli naszej Ojczyzny w niebie” – podkreślił Ojciec Święty.

Zwrócił uwagę, że „oblicze Boga jest zarówno naszym celem, jak i naszą gwiazdą polarną, która pozwala nam nie zagubić życia”. W tym kontekście nawiązał do pierwszego czytania mszalnego, zaczerpniętego z Księgi Ozeasza, mówiącego o zbłąkanym narodzie, który stracił z pola widzenia Trzecią Obietnicę i wędrował przez pustynię niegodziwości”. Zauważył, że „dobrobyt i obfite bogactwo oddaliły serca Izraelitów od Pana i wypełniły je fałszem i niesprawiedliwością”. Jest to grzech, na który również my, chrześcijanie, nie jesteśmy uodpornieni – wskazał kaznodzieja. Dodał, że także w naszych czasach wielu ludzi odchodzi od Boga, idąc za dobrobytem, pieniędzmi i innymi wartościami doczesnymi, a ich życie przypomina bańki mydlane, które są wprawdzie piękne, ale niczym poza tym, są błahymi i chwilowymi złudzeniami.

Odwołał się następnie do czytanego podczas tej Mszy fragmentu Ewangelii św. Mateusza, opowiadającego o powołaniu przez Pana Jezusa dwunastu apostołów i wymieniającego ich imiona. On wezwał ich po imieniu, po kolei, spoglądając im w oczy, a oni przyjęli to Jego spojrzenie. Franciszek zauważył, że mieli oni wielkie szczęście, mogąc oglądać Jezusa twarzą w twarz, słuchać Jego głosu, oglądać czynione przez Niego cuda – tłumaczył mówca.

Wezwał do nawrócenia, podkreślając, iż „poszukiwanie oblicza Boga jest uzasadniane pragnieniem osobistego spotkania z Panem, z Jego nieogarnioną miłością i Jego zbawczą mocą”.

Zauważył, że spotkanie to jest możliwe także dla nas, Jego uczniów trzeciego tysiąclecia, którzy możemy Go dziś dostrzec w chorych, ubogich, potrzebujących, migrantach i cudzoziemcach, których Bóg stawia na naszej drodze. „Osobiste spotkanie z Panem staje się także dla nas czasem łaski i zbawienia, wprowadzając nas w misję, którą powierzył apostołom” – powiedział kaznodzieja. I dodał na zakończenie, że „spotkanie [z Jezusem] i misja są nierozdzielne”.

Ze względu na ograniczenia, spowodowane pandemią koronawirusa, w liturgii papieskiej uczestniczyli jedynie w maseczkach na twarzy pracownicy Sekcji Migrantów i Uchodźców Dykasterii ds. Służenia Integralnemu Rozwojowi Ludzkiemu.

Jednodniowa podróż na małą włoską wyspę Lampedusa 8 lipca 2013 była pierwszą wyprawą Ojca Świętego poza Rzym po jego wyborze na papieża 13 marca tegoż roku. Spotkał się on tam z liczną grupą migrantów i uchod.źców, którzy w owym czasie masowo przybywali z Afryki do Europy właśnie przez tę małą wysepkę. I do tamtych wydarzeń nawiązał on obecnie podczas tej Mszy św.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję