Reklama

Niedziela Wrocławska

Klaretyńskie Dni Młodych

Jest to coroczne spotkanie dla młodzieży, która gromadzi się w imię Jezusa Chrystusa, a prowadzą ją do Niego Misjonarze Klaretyni. Młodzi ludzie z całej Polski spotykają się na 4 dni w Krzydlinie Małej, koło Wołowa. Tu, mieszkając w klasztorze Misjonarzy Klaretynów, tworzą niezwykłą, chrześcijańską wspólnotę.

[ TEMATY ]

klaretyni

Klaretyńskie Dni Młodych

Anna Majowicz

Uczestnicy 6. Klaretyńskich Dni Młodych

Tegoroczne, szóste Klaretyńskie Dni Młodych rozpoczęły się 21 czerwca i przebiegały pod hasłem ,,Magnificat”. Podczas czterech dni młodzi ludzie pogłębili swoją relację z Panem Bogiem i z młodym Kościołem. Łączyli się nie tylko na modlitwie, ale również podczas niezwykłych warsztatów, na których mogli rozwijać swoje pasje i talenty. W tym roku przewidziano 11 grup warsztatowych, w tym: malarskie, teatralne, fotograficzne, wokalne, czy medytacji chrześcijańskiej. Co istotne, młodzież za otrzymane dobra podziękować mogła Bogu podczas codziennej Eucharystii.

Zobacz zdjęcia: Klaretyńskie Dni Młodych 2019

Reklama

Klaretyńskie Dni Młodych to także okazja do spotkania z ciekawymi gośćmi. Krzydlinę Małą odwiedziła najbardziej znana polska perkusistka – Beata Polak oraz Jan Mela – najmłodszy w historii zdobywca biegunów – północnego i południowego w ciągu jednego roku. Pierwszy niepełnosprawny, który dokonał takiego wyczynu. – Zachęcam was do tego, abyście żyli pełną piersią, abyście zawsze sięgali po swoje. Nie pozwólcie, aby coś was ograniczało. Po prostu, spełniajcie marzenia – motywował Jan Mela. W Krzydlinie Małej nie mogło zabraknąć także najbardziej znanego wrocławskiego klaretyna – o. bp Jacka Kicińskiego. Czterodniowe spotkanie uświetniły występy zespołów: Boguchwały oraz Strony B.

2019-06-25 07:33

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nowy Dwór Maz.: klaretynki pożegnały się z placówką

2020-07-09 15:18

[ TEMATY ]

siostry

klaretyni

Adobe Stock

Diecezję płocką opuściły dwie siostry ze Zgromadzenia Sióstr Maryi Niepokalanej Misjonarek Klaretynek. Misjonarki klaretynki zajmowały się katechizacją i sprawami misyjnymi na terenie parafii pw. św. Barbary: „Brak powołań i konieczność tworzenia wspólnoty sprawiły, że musimy przejść do domu w Rembertowie koło Warszawy” – poinformowały zakonnice.

W parafii św. Barbary w Nowym Dworze Mazowieckim (Twierdza Modlin) wspólnotę Zgromadzenia Sióstr Maryi Niepokalanej Misjonarek Klaretynek tworzyły dwie siostry: s. Ewa Grzegorczyn RMI i s. Bogusława Woźniak RMI. Na terenie tej parafii pracowały od 8 lat, a od 6 lat pozostały we dwie. Siostry zajmowały się katechezą szkolną, a także działalnością misyjną m.in. inicjowały spotkania koła misyjnego w parafii.

Powodem decyzji o zamknięciu placówki, w której pracowały, jest brak powołań w zgromadzeniu (na świecie jest tylko 11 Polek należących do tego zgromadzenia, a w Polsce pracuje tylko 6 misjonarek klaretynek). Siostry przeszły do domu w Rembertowie koło Warszawy, ale podkreślają, że w ich wdzięcznej pamięci pozostaną chwile spędzone w Modlinie Twierdzy, gdzie były świadkami budowania „wspólnoty ludzi i wiary”.

Władze zakony wyjaśniły, że decyzja o zamknięciu wspólnoty w Nowym Dworze Mazowieckim spowodowana jest m.in. małą liczbą sióstr w Polsce, niewielką szansą na przeniesienie sióstr z jednej wspólnoty do drugiej ze względu na pracę i obowiązki, które mają, jak również potrzebą wzmocnienia życia braterskiego i wspólnotowego.

Zgromadzenie Sióstr Maryi Niepokalanej Misjonarek Klaretynek założone zostało przez św. Antoniego Marię Klareta i Matkę Antonię París na Kubie w 1855 r. Misjonarki klaretynki, wierne misji pozostawionej przez swoich założycieli, służą w wielu częściach świata - pracują obecnie w 23 krajach. Prowadzą szkoły, przedszkola, ośrodki opieki społecznej, sierocińce, domy rekolekcyjne, szkoły katechetyczne, podejmują się wykładów na uczelniach i w Instytutach Życia Konsekrowanego oraz prowadzą misje. W Polsce siostry są obecne od 1990 r. Od 2004 r. tworzą Delegaturę Europa Wschód.

CZYTAJ DALEJ

Dream team Duda – Morawiecki zdał egzamin

Odpowiedź na pytanie o przyczyny wygranej w tych wyborach leży w świetnej współpracy prezydenta i premiera – mówi Eryk Mistewicz. – Poszczęściło się Polsce, że na czas bardzo trudny spotkali się ze sobą Andrzej Duda, czujący potrzeby zwykłych ludzi, i Mateusz Morawiecki, który dysponuje wiedzą, umiejętnościami i praktyką.

Marzena Kowalewska-Erhardt: „Kto lepiej opowie, na czym mu zależy, ten wygrywa” – przekonuje Pan często. Jak Polskę opowiadał Polakom Andrzej Duda, że jego opowieść przekonała większość wyborców?

Eryk Mistewicz: To była i wciąż jest opowieść oparta na prawdzie. Oparta na spotkaniach z ludźmi. Odpowiedzialna. Nie było w tej kampanii, którą bardzo uważnie śledziłem, deklaracji bez pokrycia. Było przypomnienie, ile udało się zrobić, wpierw dzięki rządowi Beaty Szydło, później – Mateusza Morawieckiego. Szczególnie rząd Morawieckiego – a więc uszczelnienie luki VAT, zarządzanie państwem zgodnie z regułami korporacyjnymi – umożliwił Polsce i Polakom wielką odczuwalną zmianę: to naprawdę wielkie transfery socjalne, pomoc dla rodzin, zajęcie się terenami zapomnianymi. Rząd Morawieckiego dzięki wsparciu Dudy zaproponował duży, ambitny program rozwoju, wsparcie lokalnych wspólnot, czego symbolami stało się choćby otwieranie miejsc i połączeń – czy to kolejowych, czy autobusowych, które wcześniej, w czasie rządów PO-PSL, były zamykane. Nie bez znaczenia było także spełnienie obietnic sprzed 5 lat, w tym obniżenia wieku emerytalnego.

Poszczęściło się Polsce, że na czas bardzo trudny spotkali się ze sobą Andrzej Duda, czujący potrzeby zwykłych ludzi, i Mateusz Morawiecki, który dysponuje wiedzą, umiejętnościami, praktyką, dzięki którym potrafił nadać Polsce impuls rozwojowy. Odpowiedź na pytanie o przyczyny wygranej w tych wyborach leży w świetnej współpracy prezydenta i premiera. Dream team Andrzeja Dudy i Mateusza Morawieckiego zdał egzamin. Szczególnie w czasie największego wyzwania ostatnich lat – epidemii i jej poważnych skutków społecznych i gospodarczych. Nie ma w Polsce, jak w innych krajach, masowych upadłości firm i bezrobocia.

Jeśli wsłuchać się w zarzuty zwolenników Rafała Trzaskowskiego, to właśnie za dużo pieniędzy, inwestycji, rozwoju. Szczególnie atakowano wydatki socjalne, wszystkie programy: 500+, 300+, wyprawki dla dzieci, kolejne emerytury...

Niesamowicie nietrafione były zarzuty dotyczące Centralnego Portu Komunikacyjnego, podczas gdy wszystkie państwa w Europie zastanawiają się, jaki impuls inwestycyjny nadać, jak rozruszać po pandemii swoje przedsiębiorstwa. Szczególnie, jeśli i przy CPK, i przy infrastrukturze kolejowej, i w kolejnych projektach warunki mają umiejętnie faworyzować polskich przedsiębiorców. Tych, którzy tutaj utrzymują ludzi i tutaj płacą podatki.

Podobnie zarzut o wydatki socjalne jest chybiony. To nie pieniądze zdecydowały o sympatii Polek i Polaków. Rządy PiS uwolniły olbrzymie pokłady godności. Umożliwiono polskim rodzinom często po prostu godniejsze życie, wyjazdy rodzinne nad morze, lepsze przygotowanie dzieci do szkoły; ludzie zyskali także dumę z bycia Polakiem. Godność Polaka to z roku na rok coraz więcej działań, jak choćby wchodzenie do największych pism opinii z tekstami o polskiej historii z prawdą o Polsce („Opowiadamy Polskę światu” – projekt Instytutu Nowych Mediów w 80. rocznicę zakończenia II wojny światowej, w którym uczestniczyła także Niedziela). Działań tego typu na taką skalę wcześniej nie było. Nie było systemowych, zaplanowanych przedsięwzięć budowania polskiej godności.

Zgodzi się Pan z opinią, że była to chyba najbardziej agresywna, najmniej sympatyczna kampania wyborcza?

Na pewno była to kampania najdłuższa, przez co rzeczywiście niektórym już puszczały nerwy. Mieliśmy do czynienia de facto z dwiema kampaniami, z wielką awanturą Platforma Obywatelska nakazała bowiem wstrzymanie kampanii z uwagi na koronawirusa. Gdy kampanię wstrzymano i słaba kandydatka Małgorzata Kidawa-Błońska została zmieniona na Rafała Trzaskowskiego, nagle koronawirus zniknął jak nożem uciął. Trzaskowski zaś wszedł na scenę ze świeżością i nową energią. Ta sztuczka PO sprawiła, że kampania Andrzeja Dudy była trudniejsza.

W tej kampanii jak nigdy obrażono znaczną część Polski: mieszkańców wsi, mniejszych miejscowości, także tych, którzy po prostu nie godzą się z agresywną polityką obyczajową, promocją permisywizmu.

Zawsze polityka, debata, a szczególnie kampania, to spór. Dotąd jednak ten spór miał w sobie poszanowanie dla ludzi z konkurencyjną wizją świata. W tej kampanii takiego szacunku zabrakło. Nakręcono spiralę. W finale kampanii Zbigniew Boniek był bliski odbierania głosu starszym mieszkańcom mniejszych miast, warszawscy celebryci nie kryli wobec nich pogardy, a niektórzy proponowali ich eksterminację. Media – niestety, nie tylko te społecznościowe – zamiast uczynić nas mądrzejszymi, lepszymi, wyciągały na światło dzienne to, co w nas najgorsze. Polska inteligencja gdzieś się pochowała, zniknęła. To niesamowite, jak brakowało mi elit, inteligencji w tej kampanii.

Pytanie brzmi, czy można teraz posklejać Polskę. A jeśli tak, to jak to zrobić?

To najważniejsze dziś zadanie stojące przez prezydentem Andrzejem Dudą: budowa zapowiadanej przez niego „koalicji polskich spraw”. W czasach tak intensywnych, określania po pandemii nowego ładu w Europie i w świecie, warto wykorzystywać szanse Polski. A do tego potrzeba jedności klasy politycznej, polskich elit. Niestety, wszystko wskazuje na to, że to raczej idealistyczne marzenia. Czeka nas trzecia tura wyborów prezydenckich.

Trzecia tura wyborów prezydenckich?

Tak. Czekają nas odwołania do Sądu Najwyższego, ale też do Rady Europy, OBWE, Komisji Praw Człowieka. Znając wcześniejsze zacietrzewienie opozycji, musimy być gotowi na poświęcone Polsce posiedzenie Parlamentu Europejskiego, na rezolucje potępiające Polskę. Rezolucje, co szczególnie boli, przygotowywane przez Polaków. To coś nie do wyobrażenia np. we Francji. Choć tamtejsza polityka jest pełna większych napięć, nie do pomyślenia jest, by Francuz występował na forum międzynarodowym przeciw swojemu krajowi, przeciw innym Francuzom. Niestety, nic z tym nie zrobimy. Przegrany sztab musi bowiem jakoś przedstawić swoim wyborcom przyczynę porażki, zracjonalizować ją, szuka więc wszędzie, tylko nie w swoich szeregach i nie w swojej kampanii.

Jaka będzie druga kadencja prezydenta Andrzeja Dudy?

Sklejanie Polski, spokojne prowadzenie polskich spraw. Zdecydowanie silniejsze wyjście ku polskiej inteligencji, ku młodzieży. Mądrzejsza edukacja i mądrzejsze, spokojniejsze media publiczne. Polityka godnościowa. Do tego działania dream teamu Duda – Morawiecki, wzmacnianie polskich firm. Programy społeczne, ochrona polskiej rodziny. Sprawianie, że na koniec kadencji wyborcy będą żałowali, iż Andrzej Duda nie może po raz kolejny stawać do wyborów. Dużo do zrobienia.

Eryk Mistewicz
ekspert marketingu politycznego, autor m.in. Stulecie Polaków, Anatomia władzy, Marketing narracyjny, wydawca portalu opinii Wszystko Co Najważniejsze.

CZYTAJ DALEJ

Sejm wybrał trzech członków państwowej komisji ds. wyjaśniania przypadków pedofilii - gremium w komplecie

2020-07-15 19:15

[ TEMATY ]

sejm

komisja ds. pedofilii

Adobe.Stock.pl

Posłowie wybrali w środę wieczorem trzech członków państwowej komisji ds. wyjaśniania przypadków pedofilii.

Z ramienia Sejmu RP w siedmioosobowym gremium zasiądą rekomendowani przez Prawo i Sprawiedliwość Hanna Elżanowska i Andrzej Nowarski oraz Barbara Chrobak, zgłoszona przez Krajową Radę Prokuratorów przy Prokuratorze Generalnym.

Nad kandydaturami głosowano w porządku alfabetycznym. Pierwotnie decydowała większość 3/5 głosów, nikt jednak nie uzyskiwał w tej formule takiego poparcia. Marszałek Sejmu Elżbieta Witek zarządzała zatem kolejno głosowanie zwykłą większością głosów.

W pierwszej turze takiej formuły głosowania (przeplatanej następnie powrotem do formuły 3/5 głosów) wybrano jedynie Barbarę Chrobak (219 głosów), w drugiej Hannę Elżanowską (230), a w trzeciej Andrzeja Nowarskiego (225).

Barbara Chrobak jest wieloletnim pracownikiem Prokuratury Regionalnej w Katowicach oraz biegłą sądową z zakresu kryminalistycznych badań dokumentów, na liście biegłych Sądu Okręgowego w Katowicach. Pełni funkcję Zastępcy Przewodniczącego Rady Głównej Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury. W 2020 r. reprezentowała Rzecznika Praw Dziecka. Powołała do życia i prowadzi Fundację „Dobro Dziecka Cel Najwyższy”, której cele ukierunkowane są na pomoc dzieciom i rodzinom doświadczonym przez los.

Hanna Elżanowska jest psychologiem, psychoterapeutą, seksuologiem, wieloletnim pracownikiem Instytutu Psychologii KUL JP II. Jest biegłym sądowym w sprawach z udziałem dzieci i młodzieży, specjalistą z zakresu pomocy dzieciom wykorzystywanym seksualnie. Ukończyła studia podyplomowe z zakresu seksuologii klinicznej w Warszawskim Uniwersytecie Medycznym oraz liczne staże i szkolenia specjalistyczne z zakresu psychoterapii, opiniowania sądowego i diagnozy psychologicznej m.in. w Warszawie, Krakowie, Modenie, Belgii oraz Barcelonie.

Andrzej Nowarski jest radcą prawnym z 15-letnim doświadczeniem zawodowym. Ukończył Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz studia LL.M. na uniwersytecie Queen Mary University of London. Jest także absolwentem studiów podyplomowych na Wydziale Prawa Uniwersytetu Warszawskiego. Został wpisany na listę radców prawnych, prowadzoną przez Okręgową Izbę Radców Prawnych w Warszawie. Zdobywał doświadczenie zawodowe w renomowanych kancelariach w Warszawie. Pełnił funkcje nadzorcze w organach nadzoru spółek kapitałowych. Obecnie świadczy usługi doradztwa prawnego w ramach indywidualnej praktyki radcowskiej.

Członkowie wybrani przez Sejm uzupełnili skład siedmioosobowej komisji jako ostatni. Wcześniej jej członkami zostali: powołana przez Prezesa Rady Ministrów b. działaczka opozycji i nauczycielka Elżbieta Malicka, psycholog Justyna Kotowska (rekomendowana przez Prezydenta RP), dr hab. Błażej Kmieciak (powołany przez Rzecznika Praw Dziecka) oraz sędzia w stanie spoczynku Agnieszka Rękas (powołana przez Senat RP).

Celem państwowej komisji do spraw wyjaśniania przypadków czynności skierowanych przeciwko wolności seksualnej i obyczajności wobec małoletniego poniżej lat 15 ma być wyjaśnianie przypadków wykorzystywania seksualnego małoletnich we wszystkich środowiskach społecznych.

Jej zadaniem będzie m.in. identyfikacja zaniedbań i zaniechań organów państwa, a także organizacji pozarządowych, podmiotów i instytucji prowadzących działalność edukacyjną, wychowawczą, opiekuńczą, kulturalną i związaną z kulturą fizyczną, wypoczynkiem i leczeniem.

Zgodnie z obowiązującą od 26 września ub. roku ustawą o państwowej komisji, do jej zadań ma też należeć m.in. wydawanie postanowień o wpisie do Rejestru Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym, zawiadamianie odpowiednich organów o podejrzeniu popełnienia przestępstwa pedofilii, ale także o przypadkach niezawiadomienia właściwego organu o podejrzeniu przestępstwa pedofilii.

Współpracę z państwową komisją deklaruje od początku Kościół. - Gdy komisja faktycznie powstanie i zacznie działać, i gdy będą takie oczekiwania pod adresem Kościoła, to w miarę możliwości i posiadanych narzędzi będziemy z nią współpracować - mówił w wywiadzie dla KAI w grudniu ub. roku abp Wojciech Polak, prymas Polski i delegat KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży.

Komisja ma być organem niezależnym od innych organów władzy państwowej. Jej członkiem nie mógł zostać poseł, senator, poseł do Parlamentu Europejskiego czy m.in. urzędnik samorządowy lub członek partii politycznej. W jej skład mogła natomiast zostać powołana osoba, która m.in. ma obywatelstwo polskie i korzysta z pełni praw publicznych, posiada pełną zdolność do czynności prawnych, nie była prawomocnie skazana za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe. Ponadto posiada tytuł doktora habilitowanego lub tytuł profesora, jest nauczycielem akademickim oraz posiada wyższe wykształcenie prawnicze, medyczne, psychologiczne lub pedagogiczne, a także cieszy się nieposzlakowaną opinią.

Podmiotami uprawnionymi do zgłaszania kandydatów były Naczelna Rada Adwokacka, Krajowa Rada Radców Prawnych, Krajowa Rada Sądownictwa, Krajowa Rada Prokuratorów przy Prokuratorze Generalnym, Naczelna Izba Lekarska oraz Krajowa Izba Psychologów.

Kandydatury do komisji mogły też zgłaszać organizacje pozarządowe, których zadania statutowe przez okres co najmniej 2 lat obejmowały działania związane z prawami dzieci, w szczególności z ochroną praw dzieci i przeciwdziałaniem przemocy, w tym przemocy seksualnej.

Pierwszy raport z działalności komisji miał się ukazać do września br., czyli w rok po uchwaleniu ustawy, lecz nowelizacja dokonana ustawą z dnia 14 maja 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w zakresie działań osłonowych w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 przesunęła ten termin. Pierwszy raport komisja ma opracować i udostępnić w terminie roku od dnia powołania jej składu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję