Reklama

Lubię kroki odmierzać koralikami różańca

Tajemnice radosne

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wrześniowe dni w Janowie Lubelskim zapisały się radością przeżywania „małego jubileuszu” - 20-lecia koronacji wizerunku Matki Bożej Janowskiej. Uroczystość jubileuszowa w sanktuarium trwała cztery dni: poprzez ten czas parafia janowska złożyła podziękowanie Bogu za dar objawienia się Matki Najświętszej w 1645 r. na Białej bednarzowi Wojciechowi Boskiemu. Homilię w czasie uroczystości głosili ojcowie redemptoryści z Torunia - o. Stanisław i o. Andrzej.
Koncelebrowanej Mszy św. odpustowej z udziałem ordynariusza sandomierskiego bp. Andrzeja Dzięgi i licznie zgromadzonych kapłanów przewodniczył bp Antoni Dziemianko z Białorusi.
9 września w ramach modlitw dziękczynnych trwał dzień pokutny. Wieczorem odbyła się Droga Krzyżowa ulicami miasta do Białej na Plac Koronacyjny z udziałem rzeszy wiernych. Krzyż uroczyście poświęcony postawiono na Placu Koronacyjnym. Następnie w miejscu koronacji cudownego obrazu Matki Bożej została odprawiona Msza św.
Sobota była dniem uwielbienia Maryi, Matki Janowskiej, odmówiony został Różaniec Święty, Apel Jasnogórski z procesją po placu maryjnym.
O godz. 18.00 została odprawiona Msza św. pod przewodnictwem bp. Bolesława Pylaka z Lublina z udziałem kapłanów, którzy w 1985 r. przygotowywali uroczystości koronacyjne: księdza dziekana Stanisława Michała Budzyńskiego, obecnie pracującego w parafii Grabowiec k. Zamościa i księdza dziekana Władysława Czajki, obecnie pracującego na Ukrainie.
Niedziela 11 września była dniem zakończenia wszystkich uroczystości i modlitw jubileuszowych. O godz. 12.00 została odprawiona uroczysta Suma z udziałem bp. Andrzeja Dzięgi. Mszy św. koncelebrowanej przewodniczył i homilię wygłosił biskup płocki Stanisław Wielgus.
Uroczystości sobotnie i niedzielne uświetniła orkiestra dęta „Victoria” z Warszawy-Ręmbertowa wraz z solistami Teatru Wielkiego Opery Narodowej w Warszawie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Eucharystia inaugurująca nowy rok pracy Sądu Najwyższego USA. Dlaczego nazywana jest Czerwoną Mszą?

2026-10-06 15:03

[ TEMATY ]

USA

Sąd Najwyższy

Czerwona Msza

Waszyngon

Adobe Stock

Do kierowania się mądrością Ducha Świętego w życiu publicznym i pracy na rzecz sprawiedliwości wezwał abp Timothy Broglio podczas dorocznej Czerwonej Mszy w Waszyngtonie. Liturgia, sprawowana w Katedrze św. Mateusza Apostoła, zgromadziła ponad tysiąc osób, w tym sędziów Sądu Najwyższego, przedstawicieli władz oraz wiceprezydenta J.D. Vance’a. Msza tradycyjnie inauguruje nowy rok pracy Sądu Najwyższego USA.

Podziel się cytatem - powiedział w homilii metropolita Archidiecezji Wojskowej USA. Zachęcił do budowania społeczeństwa opartego na uczciwości, harmonii i trosce o dobro wspólne.
CZYTAJ DALEJ

Ostatni romantyk nie zmieścił się w kadrze. O kinowej „Lalce” Macieja Kawalskiego

2026-10-06 12:30

[ TEMATY ]

film

felieton

Kino Świat

Kinowa „Lalka” Macieja Kawalskiego ma rozmach, piękne kostiumy i znakomitych aktorów. Zabrakło w niej jednak sceny, w której Prus zawarł być może swoje najważniejsze przesłanie: śmierci Ignacego Rzeckiego – ostatniego romantyka – i trzech łacińskich słów odnalezionych w jego kieszeni.

Podziel się cytatem W końcowym, powieściowym wątku „Lalki” Prusa doktor Szuman wypowiada do Ignacego Rzeckiego, wciąż czekającego na powrót Napoleona i Wokulskiego, znamienne słowa: „Romantycy muszą wyginąć, to darmo: dzisiejszy świat nie dla nich….Powszechna jawność sprawia to, że już nie wierzymy ani w anielskość kobiet, ani w możliwość ideałów. Kto tego nie rozumie, musi zginąć albo dobrowolnie sam ustąpić…”. Rzecki zostaje potem sam. Wkrótce umiera. W jego pokoju - z okrągłym stołem z czarnym kałamarzem, ćwierćwiekową pajęczyną i ćwierćwiekową firanką - gromadzą się dawni znajomi. Na koniec zostają tylko Szuman i Ochocki. „Przypatrz mu się pan - mówi doktor Szuman - ostatni to romantyk! Jak oni się wynoszą… Jak oni się wynoszą….”. Ochocki pochyla się, by ująć „zimną już rękę Rzeckiego”, gdy nagle w bocznej kieszeni zmarłego dostrzega list Węgiełka z nakreśloną strofą Horacego: Non omnis moriar (Nie wszystek umrę).
CZYTAJ DALEJ

Zmarł najstarszy kombatant Wojska Polskiego i najstarszy mężczyzna żyjący w Polsce

2026-10-06 17:38

[ TEMATY ]

śmierć

Wojska Obrony Terytorialnej

Kapitan Tadeusz Lutak "Pancerz"

Kapitan Tadeusz Lutak Pancerz

W wieku 109 lat zmarł kapitan Tadeusz Lutak, ps. „Pancerz” - poinformowały w poniedziałek wieczorem Wojska Obrony Terytorialnej. Kpt. Lutak był najstarszym kombatantem Wojska Polskiego i najstarszym mężczyzną żyjącym w Polsce.

„Odszedł żołnierz i patriota, dla którego służba Ojczyźnie była wartością całego życia. Człowiek, którego doświadczenie, postawa i pamięć o historii miały szczególne znaczenie dla kolejnych pokoleń” - czytamy we wpisie WOT na platformie X.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję