Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Bp Pindel: poznać wolę Boga, to odkryć, że Stwórca ma plan dla mojego życia

„Poznać wolę Boga, to odkryć, że Stwórca ma plan dla mojego życia” – powiedział bp Roman Pindel do osób uczestniczących 28 września w XII Pielgrzymce Rodzin Diecezji Bielsko-Żywieckiej do Kalwarii Zebrzydowskiej. Pątnicy z Podbeskidzia przeszli kalwaryjskimi Dróżkami, biorąc udział w Drodze Krzyżowej. Modlili się wraz z ordynariuszem podczas Eucharystii przy ołtarzu polowym.

[ TEMATY ]

bp Roman Pindel

Kalwaria Zebrzydowska

PB

Nawiązując do hasła pielgrzymki „Poznawać wolę Boga i odważnie ją pełnić”, biskup przypomniał, że celem ostatecznym człowieka jest poznać Boga i Jego wolę. „Kiedy człowiek pozna wolę Boga, a później chce ją wypełnić, w sposób najdoskonalszy naśladuje Maryję i odpowiada, tak jak Ona powiedziała w Nazarecie: niech mi się stanie według Twego słowa. To znaczy poznać wolę, ale także ją wypełnić - niech się stanie, podpisuję się pod tym” – zaznaczył i wskazał, co zrobić, by poznać wolę Boga i ją wypełniać. Zachęcił, by rozpoznawać ją w całej historii swojego życia i doceniać pragnienia i myśli o podjęciu konkretnej życiowej drogi.

„Takie stanięcie przed Bogiem, z całym życiem, jest najlepszym tłem do tego momentu, by podjąć ważną decyzję” – stwierdził i zauważył, że poznanie woli Boga rodzi pokój serca.

„Dopiero kiedy decyduję, że chcę tego, bo wiem, że Bóg tego chce; dopiero wtedy, kiedy piętrzą się trudności i przeciwności, kiedy się pojawiają zniechęcenia u nas; wtedy, kiedy przełamujemy te trudności, a nawet wtedy, kiedy pojawia się niewiara, zwątpienie, zakwestionowanie motywacji i sensu, a może wtedy, kiedy nie widzimy nawet wdzięczności od człowieka, któremu okazaliśmy miłosierdzie; dopiero wtedy możemy powiedzieć, że to wypełnienie gorliwe woli Bożej podoba się Bogu” – zaznaczył. „Tak rodzi się świętość” – dodał biskup, przekonując, że w wypełnieniu woli Bożej konieczna jest konsekwencja.

Reklama

Wizytę rodzin i małżeństw w kalwaryjskim sanktuarium rozpoczęło nabożeństwo Drogi Krzyżowej. Liczni pątnicy wsłuchiwali się w rozważania pasyjne Anny Golicz, 33-letniej parafianki parafii św. Marcina w Międzyrzeczu Górnym, matki dwójki dzieci, która, zanim zmarła na raka, spisała swoje medytacje. „Kiedy dowiadujesz się, że jesteś śmiertelnie chory, cały świat usuwa się spod nóg. Nagle wszystko przestaje się liczyć i czujesz, że zostało tak mało czasu, a tyle masz jeszcze do zrobienia. Sytuacja ta jest tak bolesna, że nie pozostaje Ci nic innego, jak płakać. Wtedy potrzebny jest przyjaciel; taki, który jest przy Tobie zawsze, który Cię nie opuści i nie zdradzi, któremu możesz zaufać. Dla mnie takim przyjacielem stał się Chrystus” – usłyszeli wyraźnie wzruszeni uczestnicy nabożeństwa.

Przed Mszą św. wystąpił Stanisław Kotlarczyk – inicjator trwającej już 10 lat akcji „Oczy Etiopii”. Kampanię zdecydowała się wspomóc Caritas diecezjalna. Podróżnik z Kobiernic opowiedział o tym, jaką pomoc otrzymali mieszkańcy Afryki, cierpiący na choroby oczu. Zachęcił pielgrzymów, by pomogli finansowo w zakupie specjalistycznego mikroskopu do operacji oczu. Dar ołtarza z poszczególnych dekanatów był przeznaczony w tym roku właśnie na wsparcie akcji dla mieszkańców Etiopii.

Podczas Mszy odnowiono przyrzeczenia małżeńskie i przekazano posługi nowym parom rejonowym Domowego Kościoła. Na koniec odbyła się modlitwa Koronką do Bożego Miłosierdzia i nabożeństwo zawierzenia rodzin Matce Bożej.

2019-09-28 20:47

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Archidiecezja pielgrzymowała do Kalwarii Zebrzydowskiej

2020-08-03 14:40

[ TEMATY ]

Kalwaria Zebrzydowska

pielgrzymka archidiecezji częstochowskiej

Krzysztof Szczepański

Tegoroczne pielgrzymowanie rozpoczęło się w tamtejszej bazylice Matki Bożej Anielskiej, gdzie Mszy św. przewodniczył arcybiskup senior Stanisław Nowak.

Arcybiskupa seniora, ks. prał. Mariana Szczerbę – wikariusza generalnego Kurii Metropolitalnej w Częstochowie, niestrudzonych pielgrzymów kalwaryjskich oraz pozostałych kapłanów powitał ks. prał. Stanisław Gasiński – kustosz Archidiecezjalnego Sanktuarium Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia na Kalwarii w Praszce. – To pielgrzymowanie przeżywamy jako dziękczynienie za 100. rocznicę urodzin św. Jana Pawła II, tak szczególnie związanego z Kalwarią Zebrzydowską – podkreślił. W imieniu pielgrzymów poprosił arcybiskupa seniora o modlitwę w intencjach archidiecezji na czele z abp. Wacławem Depo, o nowe, liczne i święte powołania kapłańskie i zakonne oraz o modlitwę w intencjach przyniesionych przez pielgrzymów.

Zobacz zdjęcia: Archidiecezja pielgrzymowała do Kalwarii Zebrzydowskiej

W imieniu wspólnoty kalwaryjskiego klasztoru Ojców Bernardynów zebranych pozdrowił o. Micheasz Okoński, wikariusz sanktuarium, wyrażając radość z przybycia pątników mimo pandemii.

W homilii abp Nowak wskazał na niebezpieczeństwa, które zagrażają nam z zewnątrz przez ideologie wrogie Bogu i Chrystusowemu Kościołowi. Skierował też prośbę do Matki Bożej Kalwaryjskiej: „Matko, ratuj!”.

Po Eucharystii, idąc śladami pielgrzymowania św. Jana Pawła II, pątnicy udali się na dróżki pasyjne, by zanurzyć się w męce Jezusa i wypraszać łaski dla wszystkich wiernych archidiecezji częstochowskiej.

Przy Bramie Zachodniej Jerozolimy ks. prał. Gasiński złożył abp. Nowakowi podziękowanie za świadectwo wiary i niezłomny trud włożony w kształtowanie przez 36 lat duchowości kalwaryjskiej wśród wiernych archidiecezji częstochowskiej i pielgrzymowanie pomimo niedyspozycji zdrowotnej.

CZYTAJ DALEJ

Szumowski: będzie więcej czerwonych stref, jeśli będą lekceważone zasady sanitarne

2020-08-10 08:45

[ TEMATY ]

koronawirus

Szumowski

Youtube.com

Im bardziej ludzie będą lekceważyć zasady sanitarne, tym bardziej te strefy czerwone rozleją się na mapie, aż w końcu na cały kraj i będziemy mieli istotne obostrzenia w całej Polsce - powiedział w poniedziałek minister zdrowia Łukasz Szumowski.

Szumowski powiedział w programie pierwszym Polskiego Radia, że w ostatnim czasie zwiększyła się w Polsce transmisja pozioma. "To zarażanie się człowieka od człowieka zwiększyło się, jeszcze nie w sposób dramatyczny, ale jednak" - wskazał. Jego zdaniem, wpływ na to ma "pewna beztroska - zmniejszone dystansowanie się, brak maseczek oraz wesela, imprezy rodzinne i kluby, które nie powinny działać, a działają".

Nawiązując do regionalnie wprowadzanych ograniczeń, Szumowski zaznaczył, że obecnie problem koronawirusa jest "punktowy, ale to, czy rozniesie się na całą Polskę, to pytanie zasadnicze". Podkreślił, że "im bardziej ludzie będą lekceważyć zasady sanitarne, tym bardziej te strefy czerwone rozleją się na mapie, aż w końcu na cały kraj i będziemy mieli istotne obostrzenia w całej Polsce".

Dopytywany, co może się wydarzyć w ciągu najbliższych dni, szef MZ podkreślił, że to zależy od tego, czy rygory będą przestrzegane. Dodał, że przy stosowaniu reguł sanitarnych "jest szansa, że utrzymamy mniejsze wzrosty zachorowań".

Pytany o obostrzenia związane z wakacjami, Szumowski odparł, że w tej chwili nie ma danych, aby istotne przyrosty pochodziły z wyjazdów wakacyjnych. "To raczej są imprezy i duże spotkania" - powiedział. Ale - dodał - zależy też, jak te wyjazdy będą wyglądały i czy będziemy podczas nich przestrzegać obostrzeń.

Od soboty w 19 powiatach w kraju obowiązują dodatkowe obostrzenia dot. zasad bezpieczeństwa, higieny i zachowania dystansu społecznego w przestrzeni publicznej.

W "czerwonych" powiatach jest obowiązek noszenia maseczek lub przyłbic wszędzie w przestrzeni publicznej. Wesela i inne imprezy rodzinne mogą się odbywać w grupie do 50 osób. Restauracje i gastronomia obowiązuje zasada zakrywania ust i nosa oraz maksymalnie 1 osoba na 4mkw. Kościoły i miejsca kultu religijnego mają limity maksymalnie 1 osoba na 4 mkw., do 150 osób na zewnątrz. W powiatach w czerwonej strefie w kinach zajęte może być 25 proc. miejsc. Parki rozrywki i wesołe miasteczka są nieczynne. Targi i konferencji nie odbywają się. Siłownie, kluby i centra fitness mają ograniczenie - 1 osoba na 10 mkw. Wydarzenia sportowe mogą się odbywać ale bez publiczności.

W "żółtych" powiatach w przestrzeni publicznej nie trzeba nosić maseczek lub przyłbic. Należy natomiast zachowywać 1,5 metrowy dystans społeczny. Wesela i inne imprezy rodzinne mogą odbywać się do 100 osób. W restauracjach i gastronomii należy zakrywać usta i nos, jest tez limit max. 1 osoba na 4mkw. W kinach także jest limit 25 proc. zajętych miejsc. W strefie żółtej przy organizacji targów i kongresów obowiązuje m.in. limit 1 osoba na 4 mkw. W parkach rozrywki i wesołych miasteczkach może przebywać 1 osoba na 5 mkw. Limity w siłowniach i centrach fitness to 1 osoba na 7 mkw. Wydarzenia sportowe mogą odbywać się przy 25 proc. widowni.

Strefa czerwona obejmuje w woj. śląskim powiaty i miasta na prawach powiatu: pszczyński, rybnicki, wodzisławski oraz Rudę Śląską i Rybnik, w woj. wielkopolskim – ostrzeszowski, w woj. małopolskim – nowosądecki i Nowy Sącz oraz w woj. łódzkim powiat wieluński. Strefa żółta obejmuje w woj. śląskim powiaty i miasta na prawach powiatu: cieszyński oraz Jastrzębie-Zdrój i Żory, w woj. podkarpackim – jarosławski, przemyski i Przemyśl, w woj. wielkopolskim – powiat kępiński, w woj. małopolskim – oświęcimski, w woj. świętokrzyskim – pińczowski, a w woj. łódzkim powiat wieruszowski.(PAP)

Autor: Dorota Stelmaszczyk

dst/ krap/

CZYTAJ DALEJ

Matura - co dalej?

2020-08-11 14:39

Adobe Stock

Dziś dla wielu młodych ludzi zdających w tym roku matury, otworzyły się nowe możliwości. Im lepszy wynik egzaminu dojrzałości, tym większa szansa na dostanie się na upragnione studia. Jak podaje MEN, zdawalność matur w skali kraju wyniosła 74 %. Zapytaliśmy maturzystów, z terenu naszej Archidiecezji, o wrażenia po otrzymaniu wyników matur.

Wśród tegorocznych absolwentek szkoły średniej jest Martyna. Nie miała problemu ze zdaniem matury. Dla niej najtrudniejszy był … reżim sanitarny i postawa jaką należało przyjąć podczas egzaminu.

- Reżim był zaostrzony do tego stopnia, że nie mogliśmy nawet otwierać sami drzwi. Natomiast matura, w kwestii zagadnień i zadań w nich będących była przyjemna do rozwiązywania. Szczególnie język polski, w którym teksty mogły dać dużo do myślenia. Ja osobiście traktowałam to bardziej jako miłą lekturę, aniżeli egzamin dojrzałości.

Z kolei Michał postanowił po maturze zrobić rok przerwy od nauk. Stwierdza, że zdanie egzaminu dojrzałości zamyka pewien rozdział w jego życiu

- Matura odbywała się w trudnym czasie w dziwnych okolicznościach ale jest już przeszłością. Zweryfikowała pracę i zamknęła pewien etap w życiu, a teraz czas na kolejną przygodę i wyruszenie w nieznane. Postanowiłem zrobić rok przerwy i poznać świat z bliska.

Dla Karoliny oczekiwanie na wyniki matur był związane ze stresem. Ostateczny wynik pozwoli jej pójść na pielęgniarstwo.

- Na początku bałam się matury, bo nie wiedziałam co mnie czeka.. Stres był ogromny. Brak wiary w siebie i myśli o zbliżających się wynikach matur, nie dawały spać. Po ich poznaniu poczułam spokój. Jestem zadowolona, choć moje wyniki, nie są najlepsze na świecie. Planuje nadal rozwijać moją pasję i zamierzam iść do Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nysie na profil pielęgniarstwa.

Wszystkich maturzystom gratulujemy wyników i życzymy Wam, abyście zostali przyjęci na upragnione studia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję