Reklama

Polska

Warszawa: uczczono 94. rocznicę odsłonięcia Grobu Nieznanego Żołnierza

Z okazji przypadającej 2 listopada 94. rocznicy oficjalnego odsłonięcia Grobu Nieznanego Żołnierza pod kolumnadą Pałacu Saskiego na Placu Marszałka Józefa Piłsudskiego odbyła się ceremonia z udziałem przedstawicieli władz państwowych oraz wojska. Uczestniczyli w niej m.in. Samvel Mkrtchian, ambasador Republiki Armenii w Polsce, biskup polowy Wojska Polskiego gen. bryg. Józef Guzdek, a także reprezentujący ministra obrony narodowej gen. dyw. Krzysztof Król, zastępca szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego oraz minister Jan Józef Kasprzyk, szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych.

[ TEMATY ]

Grób Nieznanego Żołnierza

Adam Szewczyk

Gości przywitał gen. bryg. Robert Głąb, dowódca Garnizonu Warszawa. Odczytany został akt erekcyjnego Grobu Nieznanego Żołnierza, a Kampania Reprezentacyjna oddała salwę honorową. Odczytany został list od ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka.

– Oddajemy hołd tym wszystkim, którzy od początku powstania naszej państwowości stali na straży niepodległości i honoru Rzeczypospolitej – powiedział minister Jan Kasprzyk. Szef Urzędu ds. Kombatantów przywołał słowa św. Jana Pawła II, wygłoszone na placu Zwycięstwa podczas swej wizyty w Polsce w ojczystej padał ten żołnierz. Na ilu to miejscach Europy i świata przemawiał swoją śmiercią, że nie może być Europy sprawiedliwej bez Polski niepodległej na jej mapie?” – przypomniał słowa papieża minister Kasprzyk. – Dziś wyrażamy wdzięczność i hołd wszystkim, którzy dla dobra ojczyzny, dla jej niepodległości potrafili poświęcić wszystko – powiedział.

Po złożeniu przez delegacje, m.in. Ministerstwa Obrony Narodowej kwiatów na płycie Grobu Nieznanego Żołnierza trębacz Orkiestry Reprezentacyjnej Wojska Polskiego odegrał utwór „Śpij kolego”. Kwiaty położono również przy tablicy umieszczonej na gmachu Dowództwa Garnizonu Warszawa, poświęconej w czerwcu 1979 r., odnoszącej się do Grobu Nieznanego Żołnierza: „W dziejach Polski — dawnych i współczesnych — grób ten znajduje szczególne pokrycie. Szczególne uzasadnienie. Na ilu to miejscach ziemi symbolicznej matce nieznanego żołnierza – Jadwidze Zarugiewiczowej.

Reklama

***

Podczas I wojny światowej po raz pierwszy zetknięto się z problemem tysięcy poległych i niezidentyfikowanych żołnierzy. Ich prochy leżały często z dala od Ojczyzny, w pobliżu miejsc bitewnych. Pamięć o nich postanowiono zachować wystawiając pomniki, które symbolicznie byłyby hołdem wdzięczności dla wszystkich niezidentyfikowanych poległych żołnierzy.

Jako pierwsi zdecydowali się na ten krok Francuzi. 2 listopada 1918 r. tamtejszy rząd wniósł do parlamentu projekt sprowadzenia prochów Nieznanego Żołnierza i złożenia ich w Panteonie. Projekt przegłosowano 9 listopada 1920 r., a jego realizację wyznaczono na 11 listopada 1920 r. Ostatecznie Nieznany Żołnierz armii francuskiej spoczął pod Łukiem Triumfalnym. Z ośmiu cmentarzy znajdujących się pobliżu miejsc bitew przywieziono ciała niezidentyfikowanych żołnierzy. Umieszczono je w jednakowych trumnach. W obecności ministra wojny Andre Maginota (na jego cześć powstał późniejszy system obronny bunkrów francuskich), August Thien, żołnierz 132. Pułku Piechoty wybrał jedną z trumien i złożył na niej wiązankę kwiatów, wybierając w ten sposób prochy, które złożono następnie pod Łukiem Triumfalnym. Na metalowej płycie, przykrywającej kryptę, widnieje napis „Tu spoczywa żołnierz francuski, który poległ za ojczyznę”.

Reklama

3 listopada 1920 r. uchwałę o upamiętnieniu brytyjskiego nieznanego żołnierza podjął parlament brytyjski, zalecając sprowadzenie prochów Nieznanego Żołnierza brytyjskiego z Francji i złożenie ich w nawie głównej sławnego Opactwa Westminsterskiego. Trumna została wybrana w podobny sposób, w jaki dokonano tego we Francji. Pogrzeb nieznanego żołnierza odbył się 11 listopada 1920 r. Kolejnych latach podobne pomniki-groby powstały jeszcze w USA (1921) i Belgii (1922).

Idea budowy w Warszawie Grobu Nieznanego Żołnierza powstała w 1923 r. 24 stycznia 1925 r. ówczesny minister spraw wojskowych gen. dyw. Władysław Sikorski przedstawił Radzie Ministrów wniosek w sprawie ustanowienia i budowy Grobu Nieznanego Żołnierza, proponując jego lokalizację w centralnym punkcie kolumnady Pałacu Saskiego. Wystrój Grobu zaprojektował Stanisław Ostrowski. Jadwiga Zarugiewiczowa została symboliczną Matką Nieznanego Żołnierza. W dniu 29 października 1925 r. na Cmentarzu Obrońców Lwowa wskazała jedną z trzech trumien zawierających prochy bezimiennych żołnierzy, którą przetransportowano do Warszawy i uroczyście złożoną w kolumnadzie Pałacu Saskiego, po uroczystym pogrzebie w archikatedrze św. Jana Chrzciciela 2 listopada 1925 r.

Obok trumny do niszy wstawiono 14 urn z ziemią z pól bitewnych. Od tamtego czasu GNŻ stał się panteonem narodowej pamięci, miejscem składania kwiatów podczas uroczystości państwowych i wojskowych oraz oficjalnych wizyt zagraniczny delegacji wysokiego szczebla. Kolumnada Pałacu Saskiego została zniszczona w 1944 r. Zachował się jednak jej fragment z Grobem Nieznanego Żołnierza.

2 czerwca 1979 r., podczas swojej pierwszej pielgrzymki do Polski, przy Grobie Nieznanego Żołnierza modlił się papież Jan Paweł II, który złożył swój podpis w Księdze Pamiątkowej GNŻ. W 1988 r. w Wojskowym Instytucie Historycznym opracowano treść nowych 12 tablic upamiętniających całe militarne dzieje Polski, umieszczając na nich nazwy 142 pól bitewnych od Cedyni do Berlina. W 2016 r. została odsłonięta jeszcze jedna tablica zawierająca nazwy miejsc związanych z walkami powojennego podziemia niepodległościowego i obławą augustowską.

Podobnie jak dawniej, tak i dziś na płycie GNŻ kwiaty składają odwiedzający nasz kraj najwyższej wysokiej rangi osobistości – koronowane głowy, przedstawiciele świata polityki, sił zbrojnych, delegacje krajowych i zagranicznych władz państwowych oraz różnego rodzaju organizacji, a także ambasadorzy obejmujący misję dyplomatyczną w Warszawie.

2019-10-31 14:34

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Żołnierski przykład

Niedawno byliśmy z rodziną w Warszawie. Przy tej okazji postanowiliśmy pospacerować po naszej stolicy, odwiedzić charakterystyczne miejsca, ocenić skalę przeobrażeń jej wielkomiejskiego krajobrazu w zestawieniu z zapamiętanymi obrazami sprzed lat. Dżdżyste dni nie sprzyjały zbytnio sentymentalnym spacerom, jednak między kroplami deszczu też dużo można dostrzec. Istotnym punktem na trasie rodzinnego marszu po Warszawie był Grób Nieznanego Żołnierza na placu Marszałka Józefa Piłsudskiego.

Miasto tak doświadczone cierpieniem skrytym pod wojennymi gruzami, które w zamyśle niemieckiego agresora miały stanowić jego grób na wieki, w sposób szczególny czci pamięć obrońców Ojczyzny. Pozostały niewielki fragment kolumnady ongiś okazałego Pałacu Saskiego wymownie obrazuje żywotne w polskim narodzie umiłowanie wolności. Z niejednej wszak klęski kraj nasz podnieść się zdołał, celem czyniąc niepodległość, polskość jako najświętszy depozyt w sercu przechowując. Mimo tylu przemian do dziś nie zmieniła się idea – Polakom chyba najbliższego, warszawskiego grobu nieznanego żołnierza – którą jest uczczenie pamięci poległych w walce o niepodległość. To w tym miejscu w sposób podniosły i godny celebruje się patriotyczne uroczystości, rocznice, przyjmuje zacne delegacje.

To w tym miejscu 2 czerwca 1979 r., podczas pierwszej pielgrzymki do Polski, Jan Paweł II w swojej homilii wygłoszonej na ówczesnym placu Zwycięstwa wypowiedział słowa, które Polakom dały siły, by wkrótce zmienić bieg historii całej Europy: „Niech zstąpi Duch Twój! Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi! Tej ziemi!”. Zatem jest to miejsce szczególne. Uświęcone gorącym pragnieniem zachowania pamięci o ofiarności polskiego oręża oraz całego narodu w obronie prawa do życia w wolności, w niepodległej Ojczyźnie. Uświęcone modlitwą największego z polskiej ziemi, który w Bogu odnajdował przyszłość nie tylko dla swego kraju, ale odważnie Boga wskazującego jako ratunek dla świata.

Przy Grobie Nieznanego Żołnierza nie przystoi zachowywać się niegodnie. Po prostu nie wypada. Wszak to miejsce oddawania szacunku i czci, strzeżone poprzez wystawienie warty honorowej, która stanowi dla żołnierzy zaszczyt i wyróżnienie. Właściwe regulaminy służby wojskowej określają, jak powinni zachowywać się żołnierze w takich miejscach, a ceremoniał wojskowy i regulamin służby wartowniczej w detalach opisuje każdy element odprawy wart – tej codziennej, jak i uroczystej. Przy czym wciąż warto pamiętać, że nie ma ona na celu podnoszenia turystycznych walorów tego miejsca na wzór zmanierowanej i lekko groteskowej odprawy wart na przykład przed pałacem Buckingham. Owszem, robi wrażenie – zwłaszcza na odwiedzających Warszawę turystach – prezentacja kunsztu wojskowego zobrazowana pokazem musztry, ale to wszystko spina tylko klamrą dostojeństwa istotę i cel tej ceremonii, jakim jest poszanowanie pamięci poległych w walce o niepodległość. „Służba wartownicza jest wykonywaniem zadania bojowego w czasie pokoju” – ten fragment z regulaminu służby wartowniczej zna każdy żołnierz. Odnosi się to także do posterunków honorowych, stąd wartownicy zawsze występują z bronią oraz ostrą amunicją, a szczególne uprawnienia przysługujące im w tym momencie zezwalają do jej użycia w krytycznych, acz precyzyjnie określonych sytuacjach. Nie ma w Polsce innego miejsca, gdzie taką honorową służbę pełni się całodobowo przez okrągły rok. To zaszczytny obowiązek, który od lat sprawuje Batalion Reprezentacyjny Wojska Polskiego w Warszawie. To wszystko, jak widać, przydaje tylko miejscu temu wyjątkowości. Również i to, iż w czasach niemieckiej okupacji oddawanie czci poległym w walce o niepodległość przed Grobem Nieznanego Żołnierza było zabronione i surowo karane, a mimo to warszawiacy manifestowali swój patriotyzm, czyniąc podczas przechodzenia w pobliżu grobu skłon głową lub składając przed nim kwiaty. Dziś jest inaczej. Żyjemy w wolnej i niepodległej Ojczyźnie. Wydaje się, że umiłowanie tych charakterystycznych dla naszego narodu wartości jest ciągle żywe i w razie potrzeby nie braknie gotowych do ich obrony. Piszę to jako żołnierz przysięgą zobowiązany do obrony kraju. Jako żołnierz jednak z niemym smutkiem obserwowałem niestosowne w moich oczach zachowanie gawiedzi, beznamiętnie spacerującej wokół pozostałości saskiej arkady, tak niezwykle symbolicznie skrywającej ducha wolności naszego narodu. Ręce w kieszeniach, nawoływania, rubaszne świergolenie, selfie z wartownikiem w tle… Gdzie ten szacunek?

Czy patriotyzm – myślę sobie – to już tylko wrzeszczenie po zapowiedzi „do hymnu!” przez tłum koniecznie wyposażony w biało-czerwone szaliki z frędzelkami obowiązkowo uniesione nad głowami? Gdzie zaduma, gdzie powaga…?

Takie refleksje towarzyszyły mi już do końca naszego krótkiego, rodzinnego pobytu w stolicy. Stały się przyczynkiem do rozmów oraz okazją do zweryfikowania naszych osobistych postaw, mogących stanowić świadectwo nie tylko o nas samych, ale także o naszym/moim stosunku do hołdowania wartościom nadrzędnym. Skłonności do infantylizacji zauważalne są obecnie w prawie każdym obszarze życia społecznego. Także w kościele, gdzie profanum śmielej coraz ociera się o sacrum – podobnie wyrażane poprzez niestosowne, niefrasobliwe zachowywanie się wiernych w świątyni, niestosowny strój, ręce w kieszeniach, żucie gumy…

Rąk załamywać jednak nie warto. Warto natomiast samemu dawać przykład. Dobry przykład. Warto, by sami z siebie pamiętali o tym wszyscy. Ja muszę – jakem żołnierz.

CZYTAJ DALEJ

Zielona Góra: Nowy przełożony wspólnoty franciszkanów

2020-07-15 10:53

[ TEMATY ]

franciszkanie

Zielona Góra

fb

O. Stanisław Czerwonka

O. Stanisław Czerwonka został nowym przełożonym wspólnoty franciszkanów.

Jak podaje strona parafii i facebook „Kapituła prowincjalna Franciszkanów, prowincji krakowskiej, zebrana w Harmężach, w dniu 10.07.2020 roku, wybrała nowym przełożonym o. Stanisława Czerwonkę. O. Stanisław pracował we franciszkańskiej parafii w Zielonej Górze u jej początków i zapewne starsi parafianie będą go pamiętać. W ostatnich latach pracował w Stanach Zjednoczonych w Nowym Jorku. Witać go będziemy z radością i nadziejami, wraz z modlitwą, życzymy mu dużo sił, błogosławieństwa Bożego, życzliwych ludzi i mądrości w prowadzeniu franciszkańskiej parafii. Przed nim wyzwania duszpasterskie, ale także kontynuacja budowy świątyni”.

O. Stanisław Czerwonka zastąpi dotychczasowego proboszcza parafii św. Franciszka w Zielonej Górze o. Stanisława Glistę. 

CZYTAJ DALEJ

Stolica/ Wystawa "Piąta strona Mazowsza" w Muzeum Sportu i Turystyki

2020-07-15 18:40

[ TEMATY ]

Warszawa

wystawa

Mazowsze

Magdalena Wojtak

Jedna z sal ekspozycji jest w białych i czerwonych barwach. To nawiązanie do kolorów papieskiego i kardynalskiego

W warszawskim Muzeum Sportu i Turystyki (MSiT) 16 lipca otwarta zostanie wystawa czasowa pt. "Piąta strona Mazowsza", której celem jest zachęcenie zwiedzających do odwiedzenia czterech średniowiecznych zamków - w Sochaczewie, Ciechanowie, Czersku i Liwie.

"W czasie pandemii, kiedy wiele osób będzie spędzać wakacje w miejscu zamieszkania, Muzeum zachęca do aktywnego wypoczynku, któremu może towarzyszyć odkrywanie swojej +małej Ojczyzny+. Punktem wyjścia wystawy są cztery średniowieczne zamki – Sochaczew, Liw, Ciechanów i Czersk" - napisano w zapowiedzi ekspozycji.

Przypomniano, że Mazowsze to "największe, a zarazem jedno z najładniejszych i najciekawszych województw w Polsce". "Planując w tym regionie rodzinną wycieczkę czy wyjazd ze znajomymi, warto poświęcić więcej czasu na zwiedzanie i poznawanie ciekawych atrakcji turystycznych. (...) Wakacyjna wystawa +Piąta strona Mazowsza+ przybliża interesujące miejsca kultury, które znajdują się na szlakach turystycznych regionu" - czytamy na stronie MSiT.

Zwrócono uwagę, że dla miłośników żeglarstwa "rajem jest Jezioro Zegrzyńskie". "Kajakarze mają do wyboru kilkanaście nizinnych rzek, z Królową Polskich rzek Wisłą na czele. Ogromną rolę dla turystyki odgrywają też Kampinoski Park Narodowy i parki krajobrazowe, z różnorodnymi szlakami i punktami widokowymi" - podkreślono na stronie MSiT.

Wernisaż - 16 lipca o godz. 12 na ekspozycji stałej Muzeum Sportu i Turystyki na II piętrze.

Ekspozycja "Piąta strona Mazowsza" w MSiT powstała we współpracy, m.in. z Kampinoskim Parkiem Narodowym, Towarzystwem Opieki nad Zabytkami w Czersku, Stacją Muzeum w Warszawie, Muzeum Kolei Wąskotorowej w Sochaczewie, Legionowskim WOPRem i Centrum Kultury i Czytelnictwa w Serocku.

Wystawa będzie czynna do końca wakacji.

autor: Grzegorz Janikowski

gj/aszw/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję