Reklama

Słowo Redaktora Naczelnego

Entuzjazm wiary

Niedziela w Chicago 23/2006

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Chciałbym omówić, szczególnie na forum religijnym, temat entuzjazmu w życiu. To zjawisko polegające na tym, że człowiek zachwycił się Bogiem, Chrystusem, Ewangelią, Kościołem, ideą zbawienia i Bożego Miłosierdzia i przeżywa te prawdy wiary bardzo radośnie, głęboko. Jest związany z Bogiem, do którego gorąco się modli. Ma świadomość, że wszystko czyni dla Pana Boga, z wielkiej miłości do Niego i pragnie jak najwięcej w życiu zrobić dla swojego Stwórcy i Zbawiciela.
Jest w tym zjawisku coś z wielkiej radości, którą człowiek przeżywa z powodu bliskości Boga. Jakby zakochał się w Bogu i nie widzi nic poza tą wielką miłością do Niego. To tak, jak mówimy czasami o ludziach, że ktoś zakochał się od pierwszego wejrzenia. Coś się wtedy z człowiekiem dzieje, został on wstrząśnięty Bożym nawiedzeniem, Bożą łaską - możemy to nazwać Bożym uderzeniem duszy i człowiek żyje pod wrażeniem owego uderzenia, cieszy się tym i nie może od tego odstąpić. To niezwykła radość wiary, pragnienie, by wszystko zrobić dla Boga. I nic innego nie istnieje. Bóg mój i wszystko moje - jak mawiali święci. Ten entuzjazm wiary u wielu chrześcijan przechodzi w sposób życia. Mamy bardzo wielu księży, zakonnic, zakonników, którzy mocno zakochali się w Bogu i Jemu oddają całe życie.
Byli tacy święci, którzy żyli adoracją Pana Jezusa i świętą obecnością Boga w życiu. Przypomnijmy tu św. Franciszka z Asyżu, św. o. Pio, św. Brata Alberta, a także św. o. Maksymiliana Kolbego. Ten zapał, radość, wynikają z tego, że się coś robi dla Boga, że Bóg jest bardzo ważny w życiu.
I w naszych czasach mamy duszpasterzy, którzy swoje życie poświęcają Panu Bogu i cieszą się wszystkim, co przysparza czci Panu Bogu. Niedawno spotkałem księdza prałata, który starał się o ustanowienie w swojej parafialnej świątyni sanktuarium. Ileż w nim było radości, zapału, żeby uczynić coś dla Matki Bożej. Takich entuzjastów mamy wielu. Są jednak także ludzie, jak mówimy, „zdołowani”, smutni, ogarnięci jakimś marazmem i niechęcią do wszystkiego, jakby nie wierzyli w Boga i w Jego Ewangelię - radosną przecież Nowinę.
Wszystkim nam znane jest zawołanie Sursum corda (W górę serca). Jan Paweł II zaproponował je swojemu sekretarzowi abp. Stanisławowi Dziwiszowi. Trzeba je przypominać szczególnie ludziom przygnębionym, którym trudno dostrzec radość płynącą z wiary. Podziwiać trzeba księży, którzy budowali kościoły w trudnych warunkach, oddawali na nie wszystkie swoje pieniądze, bo jedynym celem była budowa świątyni. Rzucali na szalę wszystko. I mamy w Polsce setki takich kościołów - owoce pracy wielu kapłanów - budowniczych. I chociaż nie wszystkie może są dostatecznie ładne, to ważne jest, że modlą się w nich ludzie, że wierni mają gdzie przyjść, uklęknąć, uczestniczyć we Mszy św.
Trzeba powalczyć o entuzjazm w życiu, o entuzjazm naszych duszpasterzy. Oni są najbardziej powołani do entuzjazmu. Jeżeli będzie on w ich sercach, jeśli będzie ich mobilizował do podejmowania wysiłków dla pogłębienia wiary, to będzie ich także uskrzydlać, będzie pięknem w ich życiu.
Podobnie jest z entuzjazmem wiary u duszpasterzy na emigracji. Spotykamy czasem naszych księży diecezjalnych czy zakonnych, którzy pracują w Ameryce, Kanadzie, czy w Anglii i od razu w rozmowie widać, czy mamy do czynienia z kapłanem, który jest entuzjastą pracy zgodnej ze swoim powołaniem, czy nie. Mam tu na uwadze choćby ks. dr. Adama Galka, redaktora Niedzieli w Chicago, czy jego brata ks. Piotra Galka, który wspomaga dzieło Niedzieli na terenie tej diecezji. Myślę o ks. Ryszardzie Koperze w Nowym Jorku, który entuzjastycznie pracuje dla sprawy Bożej. Jest wiele osób świeckich bardzo oddanych pracy na rzecz Królestwa Bożego. Dostrzegam to i cieszę się, że są ludzie, którzy chcą coś zrobić dla Boga, i którym zależy na bliźnim.
Wyrażamy także podziw i uznanie z podejmowanych inicjatyw duszpasterskich i raduję się z tego, że Duch Święty, wspomaga nasze prace i zamysły. Gdy zbliżają się Zielone Święta - uroczystość Zesłania Ducha Świętego - niech nasza modlitwa biegnie do Ducha Przenajświętszego, który nas wspomoże i doda ducha entuzjazmu w głoszeniu Ewangelii.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Lityński do kleryków: Wzrastajcie, pomimo przeszkód – łaski Pana wam nie zabraknie!

2026-10-13 17:48

[ TEMATY ]

inauguracja roku akademickeigo

Wyższe Seminarium Duchowne w Gorzowie Wlkp.

Karolina Krasowska

Na pierwszym roku formację do kapłaństwa podejmuje 6 kleryków

Na pierwszym roku formację do kapłaństwa podejmuje 6 kleryków

W Wyższym Seminarium Duchownym w Gorzowie Wlkp. 13 października odbyła się uroczysta inauguracja roku akademickiego. Na pierwszym roku formację do kapłaństwa podejmuje 6 kleryków.

Tegoroczna inauguracja odbyła się po raz 80. w historii Zielonogórsko-Gorzowskiego Wyższego Seminarium Duchownego. Rozpoczęła się w seminaryjnej kaplicy od Mszy św., której przewodniczył bp Tadeusz Lityński. Homilię wygłosił bp Adrian Put, który podkreślił, że decyzja o kapłaństwie musi dokonać się w wolności kandydata. - 6 lat tego czasu tutaj jest po to, żeby dojrzeć do tej wolności, którą przynosi nam Ewangelia. "Czy chcesz?" Nie czy będziesz dobry księdzem, nie czy będziesz duże grupy prowadził formacyjne, nie czy będziesz piękne kościoły budował albo świetne grupy Caritas prowadził. Na początku będzie ciebie biskup pytał: "czy chcesz?", "czy jest w tobie tyle wolności, która płynie z Ewangelii, aby podjąć się tego zadania?" – mówił bp Adrian Put. - Wiecie, że czasami są bracia, którzy z różnych powodów mówią: "A jednak nie". To ja dzisiaj was proszę i dzisiaj do was kieruję to słowo. To zanim będziesz odpowiadał biskupowi w katedrze i będziesz słyszał ten głos pełen ufności, wiary, nadziei, ale i trochę lęku, to dojrzyj do tego, żeby odpowiadać w wolności: "tak, chcę". Bo dzisiaj nikt ci nie zagwarantuje, co będziesz robił – kontynuował biskup. - Z biskupem diecezjalnym mamy takie doświadczenia, jak jeździmy po wizytacji szczególnie w tym okresie albo w okresie zimowym, ilu naszych braci w tym okresie tak naprawdę stać tylko na to, żeby ogrzać sypialnię i trochę łazienki, ale są wśród tych ludzi. Ilu naszych braci zmaga się z wieloma remontami, różnymi trudnościami, ale są, bo odpowiedzieli sobie na pytanie, dlaczego chcę, jaka jest moja wolność. Są takie wioski ciągle na naszym terenie, gdzie państwa polskiego już dawno nie ma. Nie ma policji, nie ma szkoły, nie ma poczty, nie ma nawet przystanku autobusowego, ale jest kościół, do którego systematycznie przyjeżdża ksiądz. Tam nawet młodych już nie ma, ale przyjeżdża ksiądz, który głosi Ewangelię Bożą i ile razy było słychać, że tylko ksiądz nam tutaj został – zauważył bp Put. - Więc ja wam nie zagwarantuje, biskup diecezjalny wam nie zagwarantuje tego czy będziecie pracowali na wielkiej parafii i mieli sukcesy, czy będziecie na małej wspólnocie parafialnej, gdzie trzeba będzie troszkę walczyć też o byt. Niczego wam zagwarantować nie możemy poza Ewangelią Jezusa Chrystusa i poza wolnością, do której wzywa nas Chrystus. Więc bardzo pokornie was proszę, abyście ten czas seminaryjny wykorzystali na to, aby dojrzeć w wolności do odpowiedzi na pytanie: "czy chcesz?". Nikt ciebie do święceń nie będzie popychał. To musi być twoja i tylko wyłącznie twoja wolna wola. Chcę, bo wiem, że skoro chcę, to Pan ma dla mnie jakiś plan. I czy będę tam, czy będę gdzie indziej. Czy będę w takiej wspólnocie, czy innej, czy będę miał takie zadanie czy inne, to będzie to moje miejsce zbawienia w wolności – podkreślił biskup.
CZYTAJ DALEJ

Rzym: trwa różaniec w intencji Leona XIV w klinice Gemelli

2026-10-13 18:41

[ TEMATY ]

modlitwa

różaniec

Leon XIV

Joanna Popławska/Niedziela

W kaplicy św. Jana Pawła II w klinice Gemelli w Rzymie rozpoczęła się modlitwa różańcowa w intencji Leona XIV, który jest tam poddawany operacji usunięcia guza w płucu. Modlitwie przewodniczy kard. Baldo Reina, wikariusz generalny diecezji rzymskiej, której papież jest biskupem. Odmawiane są tajemnice bolesne różańca.

„W tej kaplicy, gdzie co dzień modlitewna cisza przyjmuje łzy, przechowuje oczekiwania i ożywia nadzieję, wspólnie wznieśmy nasze błagalne modlitwy, aby Pan wspierał naszego biskupa, papieża Leona i pocieszał tych, którzy są tu leczeni. Rozważając tajemnice bolesne świętego różańca, zwracamy się ku Chrystusowi, który - podobny nam we wszystkim oprócz grzechu - przeszedł przez cierpienie, przemieniając je w źródło życia. Niech Maryja, Uzdrowienie Chorych i Matka Kościoła, towarzyszy naszej modlitwie i uczy nas trwania w miłości” - powiedział kard. Reina w krótkim wprowadzeniu do modlitwy.
CZYTAJ DALEJ

Papież w szpitalu: zabieg przebiegł pomyślnie

2026-10-13 20:05

[ TEMATY ]

Leon XIV

PAP/EPA

Lekarze, którzy operowali Ojca Świętego przekazali szczegóły dotyczące dzisiejszego zabiegu. Papieżowi usunięto dolny płat prawego płuca, a badanie śródoperacyjne potwierdziło rozpoznanie gruczolakoraka płuca.

Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej przekazało pierwsze informacje po operacji, którą przeszedł dziś Ojciec Święty w Poliklinice Gemelli.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję