Każdy człowiek zasługuje na szacunek. Starsi, którymi
jesteśmy albo będziemy, na ten szacunek zasługują w szczególny sposób.
Są słabsi, często schorowani, nie mają już młodzieńczego refleksu
i bystrości, dlatego stają się dla przestępców łatwym obiektem napaści.
O czym powinny wiedzieć osoby w podeszłym wieku?
Życie przynosi ze sobą wiele zaskakujący wydarzeń, o których na
ogół wiemy, ale nie dość wyraźnie uświadamiamy je sobie. Nie sposób
wszystko przewidzieć i wszystkiemu zapobiec, ale warto przypomnieć
o najważniejszych sposobach uniknięcia przykrych niespodzianek.
W mieszkaniu
· zawsze zamykaj drzwi
· stwarzaj wrażenie, że nie jesteś w domu sam
· nie przechowuj w mieszkaniu dużej ilości gotówki i kosztowności
· nie wpuszczaj obcych ludzi. Osoby "urzędowe" - pracownicy
gazowni, elektrowni - zapowiadają swoją wizytę, pracownicy ZUS nie
odwiedzają emerytów i rencistów w domach.
Oszuści próbują zdobyć zaufanie gospodarzy, przeważnie działają
w parach.
· jeżeli spodziewasz się zapowiedzianej wizyty przedstawicieli
instytucji, to zapewnij sobie na ten czas towarzystwo bliskich osób.
· współdziałaj z sąsiadami.
· nie wychodź z domu po zmroku, a jeżeli musisz wyjść, to
zapewnij sobie towarzystwo drugiej osoby lub przewóz samochodem
· unikaj terenów wokół dworców, barów, chodź drogą oświetloną
· nie noś przy sobie zbędnych dokumentów, kosztowności
· pieniądze rozłóż na drobne sumy w trudno dostępnych miejscach.
Pamiętaj, torebka trzymana w ręce kusi złodzieja, łatwo ją wyrwać!
W autobusie, tramwaju, pociągu
· teczkę, siatkę, torebkę trzymaj zawsze w zasięgu wzroku
· podróżuj w oświetlonym przedziale z innymi ludźmi
· przygotuj sobie drobne pieniądze na bilety, aby kupując
je, nie wykładać całego portfela.
Amerykańska influencerka w mediach społecznościowych Kelly Ingram ogłosiła zaskakujący krok: ona i jej dziewięcioosobowa rodzina nawrócili się na katolicyzm w Wielkanoc. Poszukiwanie prawdy teologicznej doprowadziło ich do tej decyzji po latach bycia protestantami, a jej kulminacją była prywatna audiencja w Rzymie.
Według jej własnych relacji, rodzina była głęboko zakorzeniona w wierze protestanckiej od dzieciństwa. Sama Ingram podkreśliła: „Nigdy nie zostanę katoliczką” - słowa, które teraz traktuje z humorem i zdumieniem nad własną przemianą. Głębsze zanurzenie się w historię wiary i pragnienie pełnego zrozumienia protestanckich korzeni zapoczątkowały teologiczną podróż pełną odkryć. Wbrew początkowym oczekiwaniom, poszukiwanie prawdy nieuchronnie zaprowadziło jedenastoosobową rodzinę do Kościoła katolickiego. Nawrócenie nastąpiło w 2026 roku.
Hiob woła do przyjaciół o litość, „bo ręka Boga mnie dotknęła”, a zaraz potem wypowiada pragnienie, które dla prawnika brzmi jak żądanie utrwalenia dowodu: „oby me słowa zostały spisane, oby w księdze utrwalone, rylcem żelaznym i ołowiem na skale wyryte na wieki”. Człowiek, któremu współcześni odmówili racji, apeluje do trybunału przyszłości. Skoro proces doczesny jest nie do wygrania (zob. glossę na 30 IX), niech przynajmniej akta przetrwają. Pismo utrwalone na skale to w starożytności forma najtrwalszej publikacji, jak inskrypcja królewska. Hiob chce, by jego sprawa nie umarła razem z nim. Wtedy, z samego dna, wyrywa się zdanie, które przerosło całą księgę: „lecz ja wiem: Wybawca mój żyje, na ziemi wystąpi jako ostatni”. Hebrajskie goel oznacza krewnego-mściciela, wykupiciela, tego, kto z mocy prawa rodowego wykupywał krewnego z niewoli, odzyskiwał jego ziemię i ujmował się o jego krew (por. Kpł 25; Rt 4). Hiob, opuszczony przez wszystkich, wyznaje, że ma jeszcze jednego Krewnego, który wstanie „jako ostatni”, dosłownie jak ten, kto w procesie zabiera głos na końcu i rozstrzyga. Wulgata przełożyła śmiało: Scio enim quod redemptor meus vivit, i tak te słowa weszły do liturgii za zmarłych, gdzie Kościół śpiewa je nad trumnami do dziś. „Ja sam Go zobaczę, moje oczy ujrzą, nie kto inny; moje nerki już mdleją z tęsknoty”. Tekst hebrajski jest w szczegółach ciemny i tłumacze biedzą się nad nim od wieków, ale kierunek nadziei jest jasny. Hiob spodziewa się zobaczyć Boga po swojej stronie. Chrześcijańska lektura od czasów Ojców słyszała tu przeczucie zmartwychwstania. Dzisiejsza patronka, Teresa z Lisieux, przeszła pod koniec życia własną noc wiary, próbę ciemności, o której mówiła, że siedzi przy stole niedowiarków. Właśnie w tej nocy powtarzała akt ufności. Mała droga i wielka skarga Hioba spotykają się w jednym punkcie. Ufność jest decyzją miłości podjętą w ciemku.
Janusz Radziszewski podczas uroczystego wyznania wiary przed święceniami diakonatu stałego.
Już tylko kilka dni dzieli Janusza Radziszewskiego od święceń diakonatu stałego. 1 października w parafii Podwyższenia Krzyża Świętego kandydat złożył wymagane przed święceniami wyznanie wiary i przysięgę.
To kolejna, a zarazem jedna z ostatnich stacji na drodze Janusza Radziszewskiego do diakonatu stałego. W czwartek 1 października podczas liturgii w wałbrzyskiej parafii na Podzamczu złożył on uroczyste wyznanie wiary oraz przysięgę przewidziane dla kandydata przygotowującego się do przyjęcia święceń.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.