Reklama

Polska

Ludźmierz: przy sanktuarium powstaną nowe budynki dla pielgrzymów i parafian

Jadłodajnia na 100 osób, sala multimedialna, klasztor dla sióstr posługujących w parafii - to nowe obiekty, które powstaną przy sanktuarium w Ludźmierzu.

2020-01-22 09:15

[ TEMATY ]

Ludźmierz

Adam Dziura (adamdziura.9g.pl) / pl.wikipedia.org

- Pragniemy godnie przyjmować pielgrzymów, których co roku do sanktuarium przybywają tysiące. Zależy nam także na tym, by parafianom zapewnić miejsce do spotkania przy ich kościele-bazylice, stąd na wiosnę rozpoczynamy budowę Centrum Pielgrzyma "Tęcza" - mówi w rozmowie z KAI ks. Jerzy Filek, kustosz ludźmierskiego sanktuarium.

Nowe Centrum Pielgrzyma "Tęcza" będzie obejmowało jadłodajnię na ponad 100 miejsc z zapleczem sanitarnym, salę multimedialną dla 150 osób, sklepik z pamiątkami i literaturą religijną, klasztor dla sióstr pracujących w sanktuarium.

Jak podkreśla ks. Jerzy Filek całość będzie wkomponowana w otoczenie tak, aby budynki harmonizowały ze znajdującą się obok plebanią oraz naprzeciw - krużgankami. - Jeszcze nie zapadła decyzja co do pokrycia dachu, więc w dostępnych wizualizacjach projektu prezentujemy dwie opcje. Na pewno istniejący budynek zostanie wyburzony na wiosnę i wówczas ruszy budowa nowego kompleksu - mówi ks. Filek.

Reklama

Ludźmierscy duszpasterze podkreślają, że każda inwestycja niesie ze sobą koszty i dzięki temu daje możliwość włączenia się w powstanie nowego dzieła. - Zapraszamy wszystkich zainteresowanych pomocą do ufundowania "cegiełki" brązowej, srebrnej, złotej lub diamentowej (koszt cegiełki od 500-5000 zł). Pragniemy zaprosić każdego do współpracy w tym dziele, aby miał swój udział, swoją "cegiełkę" w kolejnym etapie rozwoju sanktuarium. Ufamy, że kult i chwała Królowej Podhala jeszcze mocniej rozniesie się w Polsce, wszędzie tam, gdzie jest Polonia i na całym świecie - dodaje ks. Jerzy Filek, ludźmierski kustosz.

Dotychczasowa nazwa istniejącej jadłodajni "Tęcza" zostanie nadana całemu Centrum Pielgrzyma. Nawiązuje ona do wizyty w Ludźmierzu ojca świętego Jana Pawła II, 7 czerwca 1997 roku, gdy po jego odlocie pojawiła się na niebie przepiękna tęcza. - Pozostajemy wierni biblijnemu znaczeniu tego zjawiska, które jest znakiem przymierza Boga z ludźmi - wyjaśnia ks. Filek.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ludźmierz: Pasterka z Prymasem

[ TEMATY ]

prymas Polski

pasterka maryjna

Ludźmierz

Maria Fortuna- Sudor

- W Matki Boskiej Zielnej cudne imieniny bukietem ziół polnych z wami się dzielimy - mówiła przedstawicielka parafii, witając Prymasa Polski na Pasterce Maryjnej

– Przybywam do was, siostry i bracia, abyśmy razem, słuchając Bożego słowa, przeżywając Eucharystię, potrafili na nowo zaczerpnąć u źródeł wiary, bo każda Eucharystia jest tym niewyczerpanym źródłem, z którego czerpiemy. A do źródła prowadzi nas Ona – niepokalana Matka naszego Pana Jezusa Chrystusa, Matka Kościoła nasza Matka, Pani Ludźmierska, Gaździna Podhala, jak ją nazywał św. Jan Paweł II – mówił prymas polski abp Wojciech Polak do zebranych na Pasterce Maryjnej, sprawowanej przy ołtarzu polowym sanktuarium Matki Bożej Ludźmierskiej.

Uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Ludźmierzu rozpoczynają się w wigilię święta Matki Bożej Zielnej, a na pasterkę przybywają czciciele Gaździny Podhala nieraz z odległych stron. W ramach tegorocznego odpustu świętowano 100 - lecie odzyskania niepodległości ojczyzny, a także 55. rocznicę ukoronowania Pani Ludźmierskiej. Przed rozpoczęciem nabożeństwa nastąpiło uroczyste posadzenie Prymasowskiego Dębu Niepodległości w Maryjnym Ogrodzie Różańcowym. Nawiązując do tego wydarzenia, proboszcz parafii, ks. Jerzy Filek zauważył: - W ten sposób Księże Prymasie, potwierdziłeś, że Kościół polski reprezentowany tutaj przez twoją osobę dalej będzie trwał przy narodzie polskim. Wciąż będzie bronił jego chrześcijańskich korzeni. I dodawał: - Chcemy dziś wyśpiewać Magnificat za wielkie rzeczy, które Pan uczynił dla naszej Ojczyzny, dla każdego z nas. Zwracał też uwagę na świętujących srebrny jubileusz kapłaństwa księży zebranych wokół ołtarza i polecał jubilatów modlitwie przybyłych na nabożeństwo.

W homilii abp Wojciech Polak n.in. przypomniał za papieżem Franciszkiem, że wniebowzięcie Matki Bożej jest tajemnicą, która dotyczy przyszłości każdego z nas. I nauczał: – Wniebowzięcie Maryi jest jak drogowskaz, który ukazuje wszystkim cel i sens naszej ziemskiej wędrówki. Wniebowzięcie Maryi uczy nas patrzeć ku górze, bo chrześcijanin, jak przypomniał tutaj przed laty kard. Karol Wojtyła, to właśnie człowiek, który patrzy ku górze. Przekonywał też, że wniebowzięcie Maryi przede wszystkim zapowiada nowe niebo i nową ziemię. Na zakończenie nocnego nabożeństwa Prymas poświęcił przyniesione przez kobiety zioła i kwiaty.

CZYTAJ DALEJ

Chirurg plastyczny zbadał Całun Turyński

2020-02-17 16:53

[ TEMATY ]

całun turyński

Ireneusz Kajdana

Dla wielu podróż do Turynu i zobaczenie Całunu Turyńskiego jest spełnieniem marzeń

Całun Turyński jest jednym z najczęściej badanych przedmiotów na świecie. Analizowano go m.in. pod kątem hematologicznym, chemicznym i biologicznym. Nigdy wcześniej jednak nie robił tego chirurg plastyczny.

Pierwszym jest prof. Bernardo Hontanilla z Kliniki Uniwersyteckiej Nawarry. Wyniki swoich badań opublikował w czasopiśmie „Scientia et Fides”, które ukazuje się również w Polsce, nakładem Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

„Wszystkie dotychczasowe badania stwierdzają, że pozycja człowieka z całunu jest typowa dla ciała po śmierci. Tymczasem chodzi o zwykły ruch osoby, która próbuje wstać” – uważa lekarz. Na całunie „widać odciśnięty wizerunek żywego człowieka” – zapewnia Bernardo Hontanilla. „Jest czymś racjonalnym myślenie, że jeśli całun okrywał ciało Jezusa, to chciałby On pokazać na tym samym przedmiocie nie tylko oznaki śmierci, ale także zmartwychwstania” – dodaje.

„Pozycja ciała na całunie nie jest spowodowana tym, że chce ono wrócić do pozycji, jaką miało na krzyżu, (w tym wypadku ramiona powinny przemieścić się na zewnątrz przypominając postawę ukrzyżowanego). Pozycja ciała pokazuje ten pierwszy i początkowy gest podnoszenia się” – pisze chirurg. Świadomy, że wyniki jego badań mogą wywołać polemikę Bernardo Hontanilla stwierdza: „mam dowody naukowe na potwierdzenie swoich tez”.

„Jeśli te wszystkie ślady, które znajdują się na całunie, połączymy z tym, co opisują Ewangelie, to zauważymy, że wszystko się zgadza w zupełności, nie tylko w śmierci, ale także w zmartwychwstaniu. Zarównie statyczne oznaki śmierci jak też dynamiczne oznaki życia znajdują się na tym samym przedmiocie. Jeśli wizerunek na całunie jest wizerunkiem Jezusa, to wówczas chrześcijanie mają dowód Jego śmierci i zmartwychwstania” – mówi Bernardo Hontanilla.

CZYTAJ DALEJ

Franciszek do Polaków: niech wasze serca, jak serce Jezusa będą ciche i pokorne

2020-02-19 11:06

[ TEMATY ]

audiencja

błogosławieństwo

papież Franciszek

Grzegorz Gałązka

Do kształtowania swych serc na wzór Pana Jezusa, by były ciche i pokorne zachęcił papież pielgrzymów polskich podczas dzisiejszej audiencji ogólnej w Watykanie.

Oto słowa Ojca Świętego skierowane do Polaków:

Serdecznie pozdrawiam polskich pielgrzymów. Drodzy bracia i siostry, cichość, o której mówimy dzisiaj, może zapanować w sercu i przezwyciężyć gniew, ocalić przyjaźnie i odbudować relacje wystawione na próbę przez ambicje i ducha rywalizacji. Pamiętajcie zawsze o zaproszeniu Pana Jezusa: „uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych” (Mt 11, 29). Z serca wam błogosławię. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Papieską katechezę streścił po polsku ks. prał. Paweł Ptasznik z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej: „Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię” (Mt 5,5).

Używany tutaj termin „cisi” dosłownie oznacza słodki, grzeczny, łagodny, wolny od przemocy. Łagodność przejawia się w chwilach konfliktu. Można wówczas zobaczyć, jak reagujemy na sytuację nieprzyjazną, „pod presją”, gdy jesteśmy atakowani i obrażani.

W Piśmie Świętym słowo „cichy” wskazuje także na tego, kto nie ma własności ziemskiej. Dlatego uderza fakt, że trzecie błogosławieństwo mówi właśnie, iż cisi „na własność posiądą ziemię”. W istocie to błogosławieństwo cytuje Psalm 37, którego wysłuchaliśmy na początku. Również tam łagodność wiąże się z posiadaniem ziemi. Te dwie rzeczy wydają się niezwiązane. Tymczasem posiadanie ziemi jest typowym obszarem konfliktu: często walczy się o jakieś terytorium, aby uzyskać panowanie nad nim. Czasownik zastosowany do cichych mówi, że nie zdobywają oni ziemi, ale ją „odziedziczą”.

Pismo św. mówi o „nowej ziemi”, ku której zmierzamy. Oczekujemy jednak, według obietnicy, nowego nieba i nowej ziemi, w których będzie mieszkała sprawiedliwość (por. Iz 65:17; 66,22; 2 P 3,13; Ap 21,1). Zatem cichy jest tym, który „dziedziczy” najbardziej wzniosłe z terytoriów. Nie jest tchórzem, który znajduje sobie pokrętną moralność, by nie popaść w tarapaty. Przeciwnie, jest uczniem Chrystusa, który nauczył się bronić zupełnie innej ziemi. Broni swego pokoju, broni swojej relacji z Bogiem i Jego darów, strzegąc miłosierdzia, braterstwa, zaufania, nadziei.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję