Reklama

Niedziela Częstochowska

Kolędy ocalone od zapomnienia

Artysta malarz Aleksander Markowski zorganizował 22 stycznia w kościele św. Maksymiliana Kolbego w Częstochowie kolejny wieczór śpiewania kolęd i pieśni ocalonych od zapomnienia.

[ TEMATY ]

patriotyzm

kolędy

Maciej Orman

W rozmowie z „Niedzielą” podkreślił wymowę tej daty. Tego dnia przypada 157. rocznica wybuchu powstania styczniowego, a także 78. rocznica jego urodzin.

– Od lat szukam twórczości, która szczególnie w latach PRL była skazana na unicestwienie – powiedział. Nawiązując do faktu, że jeszcze kilka lat temu niewskazane było publiczne śpiewanie pieśni patriotycznych, dodał: – Czasami trzeba było odwagi, żeby przyjść tu do kościoła na nasz wieczór. Dopiero od kilku lat można je śpiewać bez skrępowania.

Zobacz zdjęcia: Kolędy ocalone od zapomnienia

Organizator nie krył wdzięczności dla proboszcza parafii św. Maksymiliana Kolbego, ks. Gabriela Maciejewskiego. – Dziękuję, że przyjął nas w tym kościele. To wszystko dzięki niemu.

Reklama

Markowski w 2009 r. stracił pracę jako nauczyciel malarstwa w Gimnazjum nr 19 im. Leopolda Okulickiego w Częstochowie, ponieważ nie zgodził się na wykreślenie z programu uroczystości jubileuszowych szkoły ocalonej pieśni polskich jeńców z Ostaszkowa zamordowanych w Katyniu. W tym kontekście przytoczył słowa Jana Zamoyskiego: „Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie”.

Organizator wieczoru przypomniał również swoje spotkanie ze śp. Lechem Kaczyńskim 22 maja 2009 r. w Częstochowie. – Powiedziałem wtedy prezydentowi: „Z serca i duszy dziękujemy. Realizuje Pan myśl Marszałka Piłsudskiego: «Czyńcie wszystko, żeby Polska przestała być przedmiotem, a stała się podmiotem chrześcijańskich dziejów».

Na rozpoczęcie styczniowego wieczoru Aleksander Markowski wraz z jego uczestnikami, tworzącymi Koło Przyjaciół Prawdy i Ocalonych od Zapomnienia Polskich Pieśni, podzielili się opłatkiem i złożyli sobie życzenia. Następnie zaśpiewali m.in. „Kolędę obrońców Lwowa” z 1918 r. na melodię „Lulajże, Jezuniu”, „Kolędę niepodległości” na melodię „Bóg się rodzi” i „Kolędę warszawskich powstańców” na melodię piosenki „Serce w plecaku”. Podczas wieczoru Aleksander Markowski prezentował również obrazy autorstwa śp. Kazimierza, swojego taty, oraz własne.

– Z serca dziękuję za zaangażowanie i przygotowanie kolejnego spotkania. Te pieśni i kolędy to wielki zbiór wiedzy o Polsce. Niech ci Bóg błogosławi. Żyj 100 lat – powiedział ks. Maciejewski, zwracając się do jubilata.

Styczniowy spotkanie było 233. wieczorem śpiewania pieśni ocalonych od zapomnienia.

Aleksander Markowski zapowiedział już kolejny wieczór, który będzie poświęcony pamięci żołnierzy wyklętych: „Bóg, Honor, Ojczyzna. Wieczór w hołdzie powstania 1944-63 – obrońcom duszy narodu”.

Patronat honorowy nad wieczorami objęła europoseł Jadwiga Wiśniewska.

2020-01-22 19:21

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Braterstwo muzyki i krwi

W kościele św. Stanisława, biskupa i męczennika, w Andrychowie, 23 stycznia, kolędowała rodzina Pospieszalskich.

Muzycy zagrali materiał bożonarodzeniowy, który był m.in. emitowany na antenie polskiej telewizji. Ich występ wsparł swym śpiewem Zespół Pieśni i Tańca Andrychów. W rolę konferansjera wcielił się nestor rodu, Jan Pospieszalski, znany z programu „Warto rozmawiać”, a w latach 1976-1980 z występów w „Czerwonych gitarach”.

Lider zespołu, który w wielu wywiadach podkreślał, że jako dziecko mieszkał przy plebanii, podczas koncertu dziękował swoim rodzicom za ich otwartość na życie. Przypomniał, że dzięki nim może mówić, że ma ośmioro rodzeństwa. Na koncercie oprócz najbardziej znanych członków familii – Jana, Mateusza i Marcina – można było usłyszeć charakterystyczny głos Lidii, której solowa płyta „Inaije” ukazała się w 2007 r., oraz 4,5-letniego saksofonistę Józia. W sumie trzy pokolenia Pospieszalskich grały i śpiewały dla Andrychowa.

CZYTAJ DALEJ

Watykan: Polak nuncjuszem w ojczyźnie papieża

2020-02-22 12:40

[ TEMATY ]

nuncjusz

Argentyna

Nuncjusz Apostolski

papież Franciszek

Polak

Krzysztof Tadej

Abp Mirosław Adamczyk, nuncjusz apostolski w Panamie, z numerem „Niedzieli” zapowiadającym Światowe Dni Młodzieży

Ojciec Święty mianował nuncjuszem apostolskim w swej ojczyźnie- Argentynie abp Mirosława Adamczyka, który dotychczas był jego przedstawicielem w Panamie – poinformowało Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej.

Abp Mirosław Adamczyk urodził się 16 lipca 1962 w Gdańsku. Święcenia kapłańskie przyjął 16 maja 1987 z rąk abp Tadeusza Gocłowskiego. Jest kapłan diecezji gdańskiej. Po dwóch latach pracy wikariuszowskiej w parafii św. Ignacego w Gdańsku – Starych Szkotach został skierowany na studia na Papieskiej Akademii Kościelnej. Po ich ukończeniu 1 lipca 1993 rozpoczął pracę w służbie dyplomatycznej Stolicy Apostolskiej, pełniąc posługę w nuncjaturach na Madagaskarze, w Indiach, na Węgrzech, w Belgii, Republice Południowej Afryki i w Wenezueli. Po powrocie do Watykanu pracował m.in. w Sekcji ds. Stosunków z Państwami Stolicy Apostolskiej.

22 lutego 2013 roku Benedykt XVI mianował go nuncjuszem apostolskim w Liberii. 8 czerwca tego roku Franciszek mianował go swoim przedstawicielem w Gambii, a 21 września 2013 w Sierra Leone. 12 sierpnia 2017 roku został nuncjuszem w Panamie.

W tym charakterze gościł Ojca Świętego w budynku nuncjatury podczas odbywających się w tym kraju w styczniu 2019 roku Światowych Dni Młodzieży.

Abp Adamczyk przyjął sakrę biskupią 27 kwietnia 2013 roku w katedrze oliwskiej z rąk kard. Kazimierza Nycza. Oprócz polskiego zna języki: włoski, angielski, francuski i hiszpański.

CZYTAJ DALEJ

We Włoszech zanotowano pierwszą śmiertelną ofiarę koronawirusa

2020-02-22 21:14

[ TEMATY ]

Włochy

ofiara

koronawirus

zachorowania

źródło: wPolityce.pl

We Włoszech zanotowano w piątek pierwszą śmiertelną ofiarę koronawirusa - podały lokalne władze. W szpitalu koło Padwy na północy kraju zmarł 78-letni mężczyzna, jeden z dwóch zarażonych w regionie Wenecja Euganejska.

W ciągu doby zanotowano na północy łącznie 17 nowych przypadków groźnego wirusa, w tym 15 w Lombardii. Wszyscy chorzy zarazili się na terytorium Włoch.

Zmarły mężczyzna to Włoch, mieszkaniec miejscowości Vo. Jego stan był krytyczny, przebywał na oddziale intensywnej terapii. Do szpitala trafił dziesięć dni wcześniej. Nie był w Chinach, gdzie panuje epidemia.

Władze miasteczka, z którego pochodził, podjęły decyzję o zamknięciu szkół i placówek handlowych oraz prowadzą działania, by ustalić, z kim emerytowany murarz miał kontakty w ostatnich dniach.

Przewodniczący władz regionu Luca Zaia powiedział dziennikarzom, że potrzebny jest „kordon sanitarny” w rejonie zarażenia koronawirusem.

Alert ogłosiły też lokalne władze w Lombardii, w rejonie Codogno koło miasta Lodi, gdzie doszło do serii zachorowań wśród osób, które również nie były w Chinach. Wystosowano apel do około 50 tysięcy mieszkańców tej okolicy, by nie wychodzili z domów, jeśli nie ma takiej potrzeby, i by unikali kontaktów towarzyskich. Setki ludzi, którzy mieli kontakty z zarażonymi zostanie przebadanych.

Na tamtejszych stacjach kolejowych nie zatrzymują się pociągi.

Włoski minister zdrowia Roberto Speranza oświadczył, że w tej chwili najważniejszym zadaniem jest zatrzymanie rozprzestrzeniania się wirusa.

Premier Giuseppe Conte podkreślił, że w kraju obowiązują „zasady najwyższej prewencji”. - Jesteśmy gotowi podjąć następne kroki, jeśli będzie to konieczne — dodał.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję