Reklama

Święci i błogosławieni

Patroni stołecznych ulic

Bł. Wincenty Kadłubek

Niedziela warszawska 1/2002

[ TEMATY ]

Kadłubek

Ks. Adam Stachowicz

Relikwie bł. Kadłubka

Relikwie bł. Kadłubka

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Imię bł. Wincentego Kadłubka (ok. 1160-1223), biskupa i zakonnika, pierwszego dziejopisarza Polski, nosi ulica w Warszawie-Gołąbkach.

Wincenty Kadłubek pochodził z Karwowa pod Opatowem. Wywodził się z niższego rycerstwa. Po studiach odbytych w Paryżu i Bolonii został księdzem rozległej wówczas (sięgającej po Lublin, Siedlce i Sandomierz) diecezji krakowskiej. Przypuszcza się, że to właśnie on przyczynił się do sprowadzenia z Modeny do Krakowa relikwii św. Floriana. Zachęcony przez księcia Kazimierza Sprawiedliwego, rozpoczął pisanie w języku łacińskim zbeletryzowanej i udramatyzowanej Kroniki polskiej. "Napisał ją tak starannie i rozsądnie, że zyskał sławę równą pisarzom starożytnym, których przez tyle wieków podziwiamy" - pisał o dziele jego życia ks. Jan Długosz. Po śmierci księcia ( r. 1194) opuszcza Kraków i przybywa do Sandomierza, gdzie zostaje prepozytem miejscowej Kapituły. W r. 1208 został biskupem krakowskim. Konsekracja miała miejsce po 24 maja 1208 r., a konsekratorem był metropolita Henryk Kietlicz. Uczestniczył w synodach biskupich i książęcych, dbał o uposażenie Opactwa Cystersów w Koprzywnicy (dzisiejszym Jędrzejowie). W 1215 r. uczestniczył w IV Soborze Laterańskim. Dbał o rozwój kultu swojego poprzednika na stolicy biskupiej krakowskiej, św. Stanisława Szczepanowskiego. Był pierwszym polskim biskupem, który w Polsce zapalił wieczną lampkę przed Najświętszym Sakramentem. Oprócz katedry na Wawelu wieczne światło zapłonęło wówczas także w kolegiacie w Kielcach.

Po dziesięciu latach zarządzania diecezją krakowską złożył swój urząd i osiadł w klasztorze Cystersów w Brzeźnicy (Jędrzejowie), przy kościele, który sam konsekrował. Realizując znaną zasadę ascetyczną " Bogu wszystko - sobie nic" pozostawił swój majątek rodowy, bogactwo i splendor urzędu biskupiego, sławę, jaką cieszył się na dworze księcia krakowskiego i - jak podaje tradycja - boso i pieszo jako pokutnik udał się do klasztoru. W Jędrzejowie powstała ostatnia, czwarta księga jego kroniki. Zmarł w Jędrzejowie w 1223 r. (najprawdopodobniej 8 marca) i tam został pochowany. Jego relikwie znajdują się w kaplicy jemu poświęconej w kościele w Jędrzejowie.

Błogosławionym ogłosił Wincentego papież Klemens XIII. W rok później w Jędrzejowie odbyły się uroczystości beatyfikacyjne. W 1845 r. część relikwii przeniesiono do Sandomierza, a ubiegłym stuleciu do Krakowa. W 1962 r. rozpoczęto proces kanonizacyjny.

Prymas Tysiąclecia kard. Stefan Wyszyński w 200. rocznicę beatyfikacji bł. Wincentego, mówił: "Autor Kroniki polskiej stawia sobie jako cel uczyć cnoty, zwłaszcza miłości Ojczyzny, miłości własnego kraju, dziejów ojczystych, zachęcać do czynów rycerskich,do czynów wzniosłych. (...) Czegoś równie gorącego i żarliwego nie znajdziemy w piśmiennictwie polskim, bodajże dopiero w kazaniach sejmowych Piotra Skargi. Jest to księga ciekawa, niezwykła, bo jest pełna jakiegoś głębokiego szacunku dla dziejów narodu".

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: +14 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kolejny etap na drodze do kanonizacji bł. Wincentego Kadłubka

[ TEMATY ]

Kadłubek

Ojcowie cystersi z Jędrzejowa wydelegowali do Rzymu o. Grzegorza Brodackiego - zakonnika z jędrzejowskiego archiopactwa, aby na miejscu gromadził i analizował dokumenty służące do przeprowadzenia procesu kanonizacyjnego bł. Wincentego Kadłubka. Był on mnichem w tutejszym klasztorze, tutaj jest pochowany i odbiera cześć.

„O. Grzegorz Brodacki rozpoczyna studia doktoranckie w Rzymie, zna kilka języków i na miejscu będzie mógł monitorować przebieg procesu” – mówi opat jędrzejowskiego klasztoru o. Edward Stradomski.
CZYTAJ DALEJ

Dobra Marta i dobra Maria mieszkają w jednym domu Kościoła

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Joanna Popławska

Paweł dowodzi niezależności swojej Ewangelii biografią, i jest to biografia zeznana jak przed sądem: „słyszeliście przecież o moim postępowaniu ongiś, gdy jeszcze wyznawałem judaizm, jak z niezwykłą gorliwością zwalczałem Kościół Boży i usiłowałem go zniszczyć”. Apostoł niczego nie retuszuje. Jego przeszłość prześladowcy jest częścią argumentu. Nikt nie mógł go nauczyć Ewangelii, bo nie przebywał wśród uczniów. Był po przeciwnej stronie. „Prześcigałem w żarliwości o judaizm wielu rówieśników”. Gorliwość Pawła była gorliwością zelotyczną, wzorowaną na Pinchasie i Eliaszu, gotową do przemocy w obronie Prawa. Przełom opisuje językiem powołań prorockich: „gdy jednak spodobało się Temu, który wybrał mnie jeszcze w łonie matki mojej i powołał łaską swoją, aby objawić Syna swego we mnie”. To niemal dosłowne echo Jeremiasza (Jr 1,5) i Sługi Pańskiego (Iz 49,1). Paweł opisuje nawrócenie jako powołanie w obrębie tej samej historii Boga z Izraelem. Ten, który posyłał proroków, posłał i jego, „abym Ewangelię o Nim głosił poganom”. Znamienna jest dyskrecja: „objawić Syna swego we mnie”. Wydarzenie damasceńskie, które Łukasz opowie trzykrotnie z narracyjnym rozmachem, sam Paweł wspomina półzdaniem. Chronologia, którą podaje, ma wartość dowodową. Nie radził się „ciała i krwi”, poszedł do Arabii, wrócił do Damaszku, dopiero po trzech latach udał się do Jerozolimy „zapoznać się z Kefasem” i pozostał u niego piętnaście dni, nie widując innych apostołów oprócz Jakuba. Grecki czasownik historēsai, zapoznać się, znaczy tyle co odwiedzić w celu poznania. Z tej wizyty nie da się wyprowadzić zależności doktrynalnej. A jednak Paweł nie buduje Ewangelii przeciwko Jerozolimie. Przyszedł do Kefasa, bo komunia z Piotrem należy do prawdy jego posłannictwa. Niezależność objawienia i więź z Kościołem apostolskim nie kłócą się u niego ani przez chwilę. Finał jest doksologią cudzej wdzięczności. Kościoły Judei, znające go tylko ze słyszenia, „wielbiły Boga z mojego powodu”. Prześladowca głosi wiarę, którą chciał zniszczyć. Taka odmiana ma tylko jedno wytłumaczenie, i właśnie ono jest treścią uwielbienia.
CZYTAJ DALEJ

Ozimek: Ukradli pieniądze z tacy i sprzęty liturgiczne

2026-10-07 09:39

[ TEMATY ]

kradzież

opole.policja.gov.pl

56-latek i 47-latka zostali zatrzymani przez kryminalnych z Ozimka w związku z podejrzeniem kradzieży na terenie jednego z kościołów. Łupem złodziejskiej pary padły pieniądze niedzielnej tacy oraz sprzęty liturgiczne ze świątyni. Pokrzywdzeni swoje straty oszacowali na ponad 4 300 złotych. Skradzione dewocjonalia zostały odzyskane. Zatrzymanej parze grozi do 8 lat więzienia.

22 września, policjanci z Ozimka otrzymali informację o kradzieży, do jakiej doszło na terenie jednej z parafii na Opolszczyźnie. Skradzione zostały pieniądze z niedzielnej tacy oraz kilka sprzętów liturgicznych. Pokrzywdzeni swoje straty oszacowali na ponad 4 300 złotych.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję