Reklama

Temat tygodnia

Miejsce dla Boga

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pismo Święte mówi, że po upadku pierwszych rodziców - Adama i Ewy zostali oni wypędzeni z raju i rozpoczęli życie na ziemi, połączone z trudem i wyrzeczeniem (por. Rdz 3), dając początek rodzinie ludzkiej. Przychodzi nam żyć w tych ludzkich rodzinach jako małżonkowie, dzieci, bliższa czy dalsza rodzina. Nasuwa się w związku z tym wiele pytań: jaka jest ta moja rodzina? Czy staram się, by jej członkowie byli szczęśliwi? Czy w tej rodzinie realizuję siebie? Czy jestem dobrym ojcem, matką, mężem, żoną, synem czy córką? Może nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak bardzo w dzisiejszym świecie został przypuszczony atak na rodzinę. Są potężne międzynarodowe siły, robiące wszystko, by ją rozbić, żeby nie wiązać ze sobą mężczyzny i kobiety w imię tzw. wolności wyboru młodych zwłaszcza ludzi, bo wtedy łatwo ich omamić, uzależnić, wkręcić w specjalnie dla tych celów powstały cały przemysł. Zauważamy niepokojący wzrost wskaźnika rozwodów. Prognozy wynikłe z wielkiej polskiej emigracji też nie rysują się optymistycznie. Niemniej jednak nasze społeczeństwo stoi na rodzinie, choć przeżywa różnego rodzaju dramaty, spowodowane biedą, bezrobociem, pijaństwem.
Podczas rekolekcji spróbujmy spojrzeć na życie religijne w rodzinie. Czy jest w niej miejsce dla Boga? Czy zapraszamy do naszego życia Pana Jezusa? A przecież On czeka, żeby przyjść do nas ze swoimi łaskami, żeby pomóc doradzić, pokazać, jak pracować nad sobą jako małżonek i ojciec, żona i matka, uczyć stosunku do tych, którzy potrzebują opieki.
Rozważania rekolekcyjne muszą nam uświadomić, że odchodzenie od Boga, polegające zasadniczo na przekraczaniu Jego przykazań, doprowadza do zniszczenia, do zaistnienia cywilizacji śmierci. W sposób niezwykle jasny i klarowny tłumaczył nam to Sługa Boży Jan Paweł II, z tak ogromnym zapałem głoszący cywilizację życia i przeciwstawiający się temu wszystkiemu, co pochodzi od szatana i prowadzi do unicestwienia. Jako ludzie wierzący winniśmy trzymać się mocno Ewangelii. Winniśmy być pewni, że Dekalog nie tylko trzeba zachowywać, ale trzeba go dziś bronić. Dzisiaj kraje cywilizowane, które wyeliminowały Boga z życia żyjących tam ludzi, wprowadzają ustawy, które doprowadzają do zabijania ludzi starych, chorych, niepełnosprawnych, nienarodzonych. Tak dzieje się z moralnością ludzi, którzy odsunęli na margines przykazania Boże.
Człowiek, któremu brak wewnętrznego oparcia w Bogu, nigdy nie będzie szczęśliwy. Dlatego trzeba dzisiaj wiedzieć, że ewangelizacja to szerzenie radości życia, to siła i nadzieja, płynące z wiary i zaufania Panu Bogu. Mamy dziś tak wiele kościołów, mamy duszpasterzy, mamy możliwości korzystania z sakramentów, ale jak z tego wszystkiego korzystamy? Pogubiliśmy się jakoś na drogach naszego życia, rozchwiał się nam system wartości i stanęliśmy bezradni wobec podstawowych problemów. Musimy wszakże pamiętać, że zawsze jest możliwy powrót na drogi proste i jasne, podpowiadane człowiekowi przez kochającego go Boga. Do naszej dyspozycji stawia On dzisiaj przez posługę Kościoła spowiedź świętą, możliwość pojednania się z bliźnim i szczerą modlitwę.
Skorzystajmy z tej okazji. Pan Bóg niczego nie chce. On zna nasze życie i osobowości. Ale, dając człowiekowi wolną rękę, to nas uczynił panami nie tylko swego życia ale i - wieczności. Pamiętajmy o tym.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Leon XIV jako pierwszy papież uczci relikwię Świętej Tuniki Chrystusa

2026-09-08 07:22

[ TEMATY ]

Leon XIV

pierwszy papież

uczci

relikwia

Święta Tunika Chrystusa

Vatican Media

Święta Tunika Chrystusa z bazyliki w Argenteuil

Święta Tunika Chrystusa z bazyliki w Argenteuil

Podczas czuwania na stadionie Stade de France, w którym wraz z Ojcem Świętym weźmie udział ok. 80 tys. młodych ludzi, zostanie wystawiona Święta Tunika Chrystusa, przywieziona z bazyliki w pobliskim Argenteuil. Leon XIV będzie pierwszym papieżem, który będzie modlił się przy tej relikwii Męki Pańskiej, o którą – jak czytamy na kartach Pisma Świętego, rzucali losy żołnierze pod krzyżem Chrystusa – podaje Vatican News,

Wystawienie Świętej Tuniki podczas czuwania modlitewnego 25 września z dwóch powodów będzie wydarzeniem wyjątkowym. Po pierwsze dlatego, że na co dzień nie jest ona wystawiona na widok publiczny. Wierni, modlący się w bazylice w Argenteuil,gdzie jest przechowywana, mogą zobaczyć jedynie jej niewielki fragment, zaś wystawienie relikwii odbywa się zwyczajowo co 50 lat – choć w ostatnich latach była ona też wystawiana z okazji Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia, Roku Świętego 2025 oraz 1700. rocznicy Soboru Nicejskiego.
CZYTAJ DALEJ

Działaczka skazana za baner pokazujący skutki aborcji została uniewinniona

Sąd Okręgowy w Katowicach uniewinnił działaczkę Fundacji Pro-Prawo do Życia, wcześniej skazaną za publiczne prezentowanie baneru ze zdjęciem przedstawiającym skutki aborcji. Jak poinformował 7 września Instytut Ordo Iuris, sąd odwoławczy uznał, że drastyczność lub kontrowersyjność przekazu nie musi oznaczać jego „nieprzyzwoitości” w rozumieniu art. 141 Kodeksu wykroczeń.

Sprawa dotyczyła zgromadzenia, które odbyło się 2 września 2023 r. na katowickim Rynku, w czasie odbywającego się tam również Marszu Równości. Działaczka Fundacji Pro-Prawo do Życia była organizatorką zgłoszonego wcześniej zgromadzenia, którego uczestnicy sprzeciwiali się aborcji i prezentowali banery, w tym jeden ze zdjęciem przedstawiającym jej skutki.
CZYTAJ DALEJ

Andrzej Poczobut wraca na Białoruś: Jestem gotowy na każdy scenariusz

2026-09-08 13:40

[ TEMATY ]

powrót

Andrzej Poczobut

na Białoruś

każdy scenariusz

FB/Andrzej Poczobut

„Moralnie trzeba być gotowym i do takiego scenariusza. Nie chcę tu rzucać wielkimi słowami, ale wydaje mi się, że jestem gotów, jeżeli władze uznają, że trzeba tę historie raz jeszcze powtórzyć, to jestem gotów ją raz jeszcze powtórzyć. Trzeba być sobą” - powiedział Andrzej Poczobut pytany, czy po powrocie na Białoruś nie boi się ponownego uwięzienia. Białoruski dziennikarz, działacz opozycyjny polskiej mniejszości i więzień polityczny w rozmowie z KAI mówi m.in. o pobycie w Polsce, o tym jak wielkie wrażenie wywarło na nim spotkanie z papieżem Leonem XIV, a także o swoim stanie zdrowia i kondycji psychicznej.

Waldemar Piasecki (KAI): Po nieco ponad czterech miesiącach od uwolnienia i przybyciu do Polski wracasz na Białoruś. Zadam Ci w związku z tym dwa pytania. Pierwsze brzmi: PO CO?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję