Reklama

Powstanie i rozwój

Parafia św. Łukasza Ewangelisty w Sosnowcu jest jedyną wspólnotą w naszej diecezji pod tym wezwaniem, jedyną też, w której od 18 lat posługują księża pallotyni. Jej teren wydzielony został z sosnowieckiej parafii św. Tomasza Ap. W związku z rozbudową dzielnicy Pogoń zrodziła się potrzeba objęcia opieką duszpasterską mieszkańców nowo powstałych osiedli.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Parafię erygował biskup częstochowski Stanisław Nowak 18 października 1982 r., jednak już ponad rok wcześniej ks. Szymon Szymocha organizował życie parafialne, najpierw jako administrator, a następnie jako proboszcz tej wspólnoty. Rozpoczęły się żmudne prace budowlane, które w przyszłości zaowocować miały piękną, parafialną świątynią. Wobec ówczesnych władz podtrzymywana była wersja, iż to tylko budowa punktu katechetycznego, gdyż o kaplicy nie można było nawet wspominać. Pawilon stanowił pierwsze miejsce liturgicznych spotkań. W listopadzie 1981 r. ks. prał. Władysław Sobczyk poświęcił plac pod budowę przyszłej świątyni. W październiku 1982 r. odprawiona została pierwsza Eucharystia w kaplicy św. Łukasza Ewangelisty. W powstające dzieło włączało się wielu parafian, nawet młodzież udzielała się przy tworzeniu nowej rodziny. Kolejne lata pracy pierwszego w dziejach proboszcza, ks. Szymona Szymocha oraz wiernych, to systematyczna posługa duszpasterska z dziećmi, młodzieżą, dorosłymi, tworzenie nowych wspólnot parafialnych, prace nad wykańczaniem i upiększaniem kaplicy.

Nowa karta historii

29 czerwca 1989 r. parafia św. Łukasza Ewangelisty przekazana została księżom pallotynom. Tą decyzją rozpoczęta została nowa karta w historii sosnowieckiej wspólnoty. Parafię objął ks. Władysław Nadybał SAC, który przejdzie do historii jako budowniczy nowego kościoła. 29 czerwca 1991 r. bp Stanisław Nowak wmurował kamień węgielny. Od tej chwili rosły mury, na placu pojawiły się dźwigi, ciężkie samochody, ale i oddani, ofiarni parafianie, którzy nie szczędzili czasu i sił w pokonywaniu trudności. W tym czasie rozkwitało też życie duchowe, istniały wspólnoty parafialne, m.in. ministranci i lektorzy, Żywy Różaniec, Oaza Żywego Kościoła, Wieczernik Młodzieżowy, Schola Parafialna. Lata 1993-94 upłynęły pod hasłem solidnej pracy duszpasterskiej i kontynuacji budowy Domu Parafialnego. 18 października 1994 r. ordynariusz diecezji sosnowieckiej, bp Adam Śmigielski SDB dokonał konsekracji nowej świątyni.
W 1999 r. nastąpiła zmiana proboszcza. Miejsce ks. Nadybała zajął ks. Stanisław Flis SZC. Okres sprawowania posługi duszpasterskiej upłynął trzeciemu w dziejach proboszczowi na kontynuowaniu programu opracowanego przez poprzednika. Piękniał teren przykościelny, utworzył się swoisty „żywy pomnik” z drzewek ofiarowanych dla upamiętnienia uroczystych chwil. Przed Domem Parafialnym stanął pomnik Założyciela Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego, św. Wincentego Pallottiego.

Troska o Kościół

Ks. Piotr Ramusiewicz SAC objął sosnowiecką parafię 4 września 2005 r. i duszpasterzuje w niej do dzisiaj. „To historyczna data, rozpoczął się bowiem pracowity czas, zaszły niesamowite zmiany w naszym kościele. Ksiądz Proboszcz wziął wszystko pod lupę. Wynik swoich przemyśleń podał do wiadomości parafianom” - mówi parafianin Czesław Tumidajski. „Natychmiast należy usunąć z filarów zagrażające życiu czarne płytki, podnieść estetykę prezbiterium poprzez ukazanie krzyża w sposób jemu należny, zadbać o ludzi starszych przystępujących do Komunii św. przez ustawienie balustrad, nadać ołtarzowi centralny punkt wzrokowy w chwili wejścia do kościoła, umożliwić wszystkim obecnym w kościele jednakowe warunki przez zainstalowanie nowego nagłośnienia, zmienić ogrzewanie, znaleźć stałe miejsce dla figury Matki Bożej Fatimskiej, doprowadzić prezbiterium do ustaleń soborowych, zbudować ołtarze dla tabernakulum i Matki Bożej Fatimskiej, zmienić oświetlenie prezbiterium” - to tylko niektóre z koniecznych inwestycji. Kolejne miesiące to realizacja planu.
Parafia to jednak nie tylko kościół materialny, ale przede wszystkim kościół żywych kamieni. Ks. Piotr przedstawił też zamierzenie w kwestii ożywienia życia parafialnego poprzez stworzenie grup zainteresowań. Wcześniej urządzona została sala kinowa, służąca też do spotkań przedmałżeńskich. Przygotowano kawiarenkę dla dzieci i młodzieży. Powstała ankieta, która wskaże potrzeby parafian nt. ewentualnego wejścia do wybranej wspólnoty. „Parafianie mogą zgłosić swój udział do wspólnoty biblijnej, charytatywnej, oazy rodzin, duszpasterstwa nauczycieli, chóru parafialnego, mass mediów, scholi dziecięcej lub wspólnoty młodzieżowej” - zaznacza ks. Piotr Ramusiewicz. W życiu wspólnotowym zamierza on iść wyznaczonym programem, nie zaprzepaścić dotychczasowych dokonań, prowadzić duszpasterstwo systematyczne, przybliżać ludzi, zwłaszcza tych młodych do Chrystusa.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

#LudzkieSerceBoga: Poznaj Serce Jezusa, tak bliskie każdemu z nas - rozważania czerwcowe

Tak często myśląc o Bogu czujemy stres i strach. Odległy Stwórca Wszechrzeczy karzący ludzi za ich potknięcia - wielu z nas taki właśnie obraz Boga nosi w sercu. A jaki naprawdę jest Bóg? Jakie jest Jego serce?

Czerwiec to w Kościele miesiąc szczególnie poświęcony Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. Nabożeństwa z litanią, zwane potocznie czerwcowymi, mają za cel zbliżyć nas do serca Boga. Ukazać Jego miłość do nas.
CZYTAJ DALEJ

Trwać przy Bogu

2026-06-02 11:44

Niedziela Ogólnopolska 23/2026, str. 22

[ TEMATY ]

homilia

Karol Porwich/Niedziela

Stałość w wierze jest jedną z najważniejszych cnót. Chodzi o niegasnącą gotowość do kochania Boga i ludzi. Perseverantia to cierpliwe trwanie przy Bogu, we wszelkich przeciwnościach losu. Nie psychologiczny optymizm, ale kurczowe trzymanie Jezusa „za rękę”, duchowe dojrzewanie w otaczającej nas niekiedy ciemności i w czasie próby. W przypadku relacji między ludźmi chodzi o konkretną postawę: bardziej czyn niż słowo (choć ono jest czasem niezastąpione), bardziej długotrwały trud niż efemeryczne poruszenie emocji, czasochłonny wysiłek, a nie ubolewanie. Prorok Ozeasz opisuje postawę Izraela wobec Boga – przyznajmy, że często także naszą. To obraz znikających nagle chmur o świtaniu i porannej rosy w upalny dzień. Gdy chodzimy letnim rankiem po trawie, czujemy przyjemny chłód wilgoci. Jest jej mnóstwo, niczym wody w zbiorniku. A jakież zdziwienie nas ogarnia, gdy po wschodzie Słońca nagle ten bezmiar wilgoci ustępuje miejsca przejmującej suchości, chłód zmienia się w gorąc, a przyjemna miękkość zieleni – w twardość podłoża przypominającego skałę. Jak to możliwe w tak krótkim czasie? – pytamy zaskoczeni. Niemal identycznie dziwi się Ozeasz postawie ludu Bożego wybrania. Wielkie słowa, zapewnienia o wierności Bogu i Jego przymierzu, liczne ofiary, modlitwy, uroczystości oraz święte zwołania... i nagle pustka. Więcej nawet: odwrót! Zwrot ku pogańskiemu kultowi, ku Baalowi, nikczemne zachowanie nielicujące z rangą wybrania i Dekalogiem, złożonymi ślubami i obietnicami. Słomiany zapał – mawiamy w takiej sytuacji, wzruszając ramionami. Konsekwencje stygnięcia wiary Izraela były widoczne w życiu publicznym, gdzie sojusze polityczne były ważniejsze niż zaufanie Bogu. Panował chaos, mnożyły się społeczne konflikty, a moralne zepsucie elit widoczne było gołym okiem. A wszystko to w obliczu niebezpieczeństwa inwazji ze strony potężnej Asyrii. Skąd my to znamy? Wszelkie podobieństwa do sytuacji, w jakiej obecnie się znajdujemy, są nie tylko nieprzypadkowe, ale wręcz ostentacyjnie oczywiste! Kochający swój naród Ozeasz natarczywie napomina, grozi karą Bożą, ale i zachęca swych rodaków do powrotu pod skrzydła Boga. Wprawdzie porównuje Izrael do niewiernej żony, ale jednocześnie przypomina, że Bóg jawi się jako wierny mąż, gotowy do przebaczenia. Jeśli tylko Izrael powróci do lojalności, do głębi, a nie będzie „mydlił oczy” Bogu fałszywym, bo pozbawionym nawrócenia moralnego kultem, On zwróci pogodne oblicze ku swemu ludowi. Pojednanie i odnowienie przymierza możliwe jest w każdej chwili. Czułymi słowami Ozeasz kreśli obraz Boga – jest On pełen miłości, współczucia i cierpienia z powodu zdrady człowieka. Można by powiedzieć, że paradoksalnie upadek każdego z nas Bóg przeżywa jako własną porażkę, bo nas kocha. Poznanie prawdziwego Boga, Ojca Jezusa Chrystusa, a nie boga mojej wyobraźni, ambicji czy aspiracji, jest kluczowe. Wtedy bardziej będziemy wydobywali z siebie miłosierdzie, niż tylko składali ofiary, dawali samych siebie, a nie tylko coś od siebie.
CZYTAJ DALEJ

Hiszpania: dorośli odeszli od wiary, młodzi powracają

2026-06-07 18:53

[ TEMATY ]

młodzi

wiara

Hiszpania

Vatican Media

Hiszpania, do której udał się Leon XIV to kraj postsekularnego paradoksu. Jak wynika z przeprowadzonych w 2025 r. badań, 36 proc. dorosłych Hiszpanów porzuciło wiarę chrześcijańską. Zarazem jednak widać wyraźne odrodzenie wiary wśród młodych. W nowych pokoleniach mniej jest uprzedzeń względem Kościoła. Wiara budzi ciekawość.

W ciągu ostatnich 15 lat Kościół w Hiszpani poniósł bolesne straty. Odsetek mieszkańców, którzy deklarują się jako katolicy spadł z 71,7 proc. do 52,8 proc.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję