Reklama

Kobietom na pomoc

Jesteś bezrobotna? Chcesz to zmienić? Marzysz o własnej firmie lub podniesieniu kwalifikacji? Fundacja „Nadzieja” bezpłatnie pomoże Ci zrealizować marzenia.

Niedziela warszawska 19/2007

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pani Anna z Warszawy z dnia na dzień została zwolniona z pracy. Postanowiła szybko znaleźć inną. Okazało się to jednak bardzo trudne. Nikt nie chciał zatrudnić kobiety w średnim wieku. W końcu załamana dała za wygraną. Całe dnie siedziała w domu przed telewizorem. Z miesiąca na miesiąc pogarszał się jej stan psychiczny. Przestała wierzyć, że jest cokolwiek warta. Pewnego dnia zobaczyła ogłoszenie fundacji „Nadzieja” o szkoleniach skierowanych do bezrobotnych kobiet. Pomyślała, że może to być ostatnia deska ratunku...
Dzisiaj p. Anna prowadzi już własną firmę. Wierzy w siebie, jest zdecydowana, pewna i optymistycznie nastawiana do świata.
Podobnych historii w siedzibie fundacji „Nadzieja” mogą opowiedzieć więcej. Szczególnie teraz, kiedy ruszył nowy projekt szkoleniowo - doradczy dla kobiet. - Widzę jak kobiety, dzięki uczestnictwu w naszych szkoleniach, zmieniają się. Przychodzą cichutkie, nieśmiałe, zalęknione, a wychodzą pewne siebie, radosne, z konkretnymi planami na przyszłość - mówi Jan Kabicz, prezes fundacji „Nadzieja”.
Projekt pt. „Nowe Kwalifikacje, Praca, Przedsiębiorczość dla Bezrobotnych Kobiet”, skierowany jest do kobiet z terenu woj. mazowieckiego, które: ukończyły 30 rok życia, posiadają wykształcenie co najmniej średnie, są bezrobotne lub zagrożone utratą pracy, chcą podjąć własną działalność gospodarczą lub podnieść kwalifikacje. - Projekt skierowaliśmy świadomie właśnie do kobiet. Polskę charakteryzuje bowiem bardzo wysoki, jeden z najwyższych w Unii Europejskiej, procent kobiet, które są bezrobotne. Siedzą w domu, nie są aktywne. Chcemy im pomóc, żeby znalazły pracę i uwierzyły we własne siły - podkreśla prezes Kabicz.
Cykl szkoleń trwa 12 dni, obejmuje 96 godzin zajęć, podzielony jest na dwa zasadnicze bloki: aktywizację oraz przedsiębiorczość. Uczestniczki uczą się m.in.: komunikacji interpersonalnej, kształtowania postaw przedsiębiorczych, negocjacji, rejestrowania firmy, prawa pracy i prawa cywilnego, analizy rynku i tworzenia biznes planu. Co ważne, udział w szkoleniach jest bezpłatny. Mało tego! Po zakończeniu warsztatów 1/3 przeszkolonych kobiet na podstawie opracowanych i zatwierdzonych biznes planów otrzyma dotację na założenie firmy w wysokości 11 500 zł.

ZAPISAĆ SIĘ NA SZKOLENIA i uzyskać o nich szczegółowe informacje można pod adresem: Fundacja Archidiecezji Warszawskiej Pomocy Bezrobotnym i Biednym „Nadzieja”, ul. Nowogrodzka 49, 00-695 Warszawa, tel. (0-22) 522-84-61, rekrutacja@fundacja-nadzieja.org.pl

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Monika – matka św. Augustyna

[ TEMATY ]

święta

Adobe Stock

"Święta kobieta” – można by dziś użyć potocznego określenia, przyglądając się Monice, jej troskom i niespotykanej wręcz cierpliwości, z jaką je przyjmowała.

Nie tylko to było niezwykłe, co musiała znosić jako żona i matka, ale przede wszystkim to, jaką postawą się wykazała i jak ta postawa odmieniła życie jej męża i syna. Monika. Urodzona ok. 332 r. w mieście Tagasta w północnej Afryce, pochodziła z rzymskiej chrześcijańskiej rodziny. Jednak największy wpływ na jej pobożność miała prawdopodobnie piastunka, stara służąca, która, zajmując się dziewczynką, dbała, by ta ćwiczyła się w pokorze, umiarze i spokoju. Gdy młoda kobieta wychodziła za mąż za rzymskiego patrycjusza, była bardzo religijna, znała Pismo Święte, filozofię, ale przede wszystkim wierzyła, że z Bożą pomocą będzie dobrą, cierpliwą żoną i matką. I była. Jednak jeszcze wtedy nie miała pojęcia, jak dużo ją to będzie kosztowało i jak wielkie owoce przyniesie jej życie. Przeczytaj także: Monika i Augustyn Najpierw mąż. Był poganinem, ponadto człowiekiem gniewnym i wybuchowym. Lubił zabawy i rozpustę. Monika potrafiła się z nim obchodzić niezwykle łagodnie. Swą dobrocią i cierpliwością, tym, że nigdy nie dopuszczała do kłótni, a także modlitwami i chrześcijańską postawą spowodowała nawrócenie i przyjęcie chrztu przez męża. Gdy owdowiała w wieku ok. 38 lat, miała świadomość, że mąż odszedł pojednany z Bogiem. Syn. Monika urodziła troje dzieci: dwóch synów – Nawigiusza i Augustyna oraz córkę (prawdopodobnie Perpetuę). Mimo ogromnego wysiłku włożonego w wychowanie dzieci jeden z synów – Augustyn zapatrzony w ojca i jego wcześniejsze poczynania, wiódł od lat młodzieńczych hulaszcze życie, oddalone od Boga. Kolejne 16 lat swojego wdowiego życia Monika poświęciła na ratowanie ukochanego syna. Śledząc ich losy, trudno pojąć, skąd brali siły na tę walkę, np. ona – by odmówić własnemu dziecku przyjęcia do domu po powrocie z Kartaginy (wiedziała, że związał się z wyznawcami manicheizmu), on – by nią pogardzać i przed nią uciekać. Była wszędzie tam, gdzie on. Modliła się i płakała. Nigdy nie przestała. Wreszcie doszło do spotkania Augustyna ze św. Ambrożym. Pod wpływem jego kazań Augustyn przyjął chrzest i odmienił swoje życie. Szczęśliwa matka zmarła wkrótce potem w Ostii w 387 r.
CZYTAJ DALEJ

Pan nadejdzie „w dniu, kiedy się nie spodziewacie”

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Adres listu wymienia obok Pawła Sostenesa - być może owego przełożonego synagogi, którego pobito przed trybunałem Galliona w Koryncie (Dz 18,17); jeśli to on, dawny reprezentant oskarżycieli pisze teraz jako „brat” i współnadawca. Sam Korynt tłumaczy wiele z dalszych rozdziałów: zburzony przez Rzymian, odbudowany jako kolonia z woli Cezara w 44 roku przed Chr., stał się stolicą prowincji Achai i miastem dwóch portów - Lechajon od zachodu i Kenchry od wschodu - węzłem handlu, migracji, kultów i ambicji ludzi, którzy dorobili się szybko i chcieli znaczyć. Do wspólnoty z takiego miasta Paweł pisze: „Kościołowi Bożemu, który jest w Koryncie, uświęconym w Chrystusie Jezusie, powołanym świętym” - świętość jest tu najpierw darem powołania, a dopiero potem zadaniem. Adres rozszerza się na „wszystkich, którzy na każdym miejscu wzywają imienia Pana naszego, Jezusa Chrystusa”: formuła „wzywać imienia Pana”, którą Joel odnosił do JHWH (Jl 3,5), zostaje przeniesiona na Jezusa - to jeden z najstarszych śladów kultu Chrystusa jako Pana i zarazem definicja chrześcijan w ogóle. Dziękczynienie jest kurtuazyjne i zarazem przenikliwe: Paweł dziękuje za ubogacenie „we wszelkie słowo i wszelkie poznanie” - logos i gnōsis to dokładnie te dary, które w Koryncie wybujały w powód podziałów i pychy; Apostoł najpierw za nie błogosławi, zanim zacznie je porządkować. Wspólnota „oczekuje objawienia się Pana” - życie chrześcijańskie ma horyzont adwentowy. A wszystko spina zdanie-kotwica: „wierny jest Bóg, który powołał was do współuczestnictwa (koinōnia) z Synem swoim”. Nadzieja Kościoła nie opiera się na jakości jego członków, lecz na wierności Tego, który powołał.
CZYTAJ DALEJ

Czy Putin obiecał, że Rosja nie zaatakuje NATO? Jest wypowiedź Trumpa

Rosja nie zaatakuje terytorium NATO - zadeklarował w czwartek prezydent USA Donald Trump, powołując się na swoje rozmowy z Władimirem Putinem. Odmówił jednak komentarza, czy temu właśnie poświęcona była wizyta szefa CIA w Moskwie.

- Miałem z nim dobre rozmowy. On nie będzie atakował terytorium NATO - powiedział Trump o Putinie, nie rozwijając wypowiedzi. Odpowiedział w ten sposób na pytanie, czy przywódca Rosji zobowiązał się lub obiecał, że nie zaatakuje Sojuszu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję