Reklama

Wiadomości

Na przejściu w Krajniku Dolnym dziewięć godzin oczekiwania, w Kołbaskowie - osiem

Na przekroczenie polsko-niemieckiej granicy w Krajniku Dolnym (Zachodniopomorskie) trzeba w środę po południu czekać dziewięć godzin, w Kołbaskowie - osiem. Na przejściu Świnoujściu-Garz ruch odbywa się na bieżąco - podała Straż Graniczna.

We wtorek na przejściach granicznych na Pomorzu Zachodnim skontrolowano łącznie prawie 8,5 tys. osób, z czego przeszło 80 zawrócono – poinformował PAP rzecznik prasowy Komendanta Morskiego Oddziału Straży Granicznej w Gdańsku kmdr ppor. SG Andrzej Juźwiak.

W ramach ruchu promowego we wtorek kontrole przeszło ponad 1,2 tys. osób.

W Zachodniopomorskiem otwarte dla ruchu drogowego są trzy przejścia graniczne: w Kołbaskowie, Krajniku Dolnym i Świnoujściu. Wszyscy podróżni wjeżdżający z Niemiec poddawani są na nich kontroli sanitarnej.

Reklama

Wyjątkiem są osoby z obszarów przygranicznych, które mieszkają w Polsce, ale pracują na co dzień w kraju sąsiednim (w tym przypadku w Niemczech), i kierowcy transportu kołowego – np. autobusów i busów. Zwolnieni z kwarantanny są także kierowcy prowadzący pojazdy w międzynarodowym transporcie drogowym, którzy przewożą towary.

Spośród przejść granicznych w województwie, zgodnie z zarządzeniem ministra, otwarte dla ruchu osobowego i towarowego są także przejścia na granicy morskiej – w Świnoujściu i w Kołobrzegu. Pasażerowie promów są poddawani takim samym procedurom, jak osoby przekraczające granicę drogą lądową.

2020-03-18 15:43

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Od soboty zniesienie obowiązku kwarantanny po przekroczeniu granicy Polski

2020-06-12 12:41

[ TEMATY ]

granica

PAP

Polacy od najbliższej soboty po powrocie do kraju nie muszą już odbywać obowiązkowej kwarantanny, podobnie jak obywatele Unii Europejskiej. Granice zewnętrzne jednak nadal będą zamknięte - wynika ze zmiany rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

Otwarcie od 13 czerwca granic Polski oznacza, że podróżni zyskają prawo do swobodnego wjazdu, wyjazdu oraz tranzytu przez terytorium naszego kraju bez obowiązku odbywania kwarantanny. Zniesienie obostrzeń dotyczy również obywateli Unii Europejskiej. Natomiast granice zewnętrzne UE pozostają nadal zamknięte.

Jak wynika ze zmiany rozporządzenia opublikowanego w piątek w Dzienniku Ustaw, kwarantanny nie muszą, poza Polakami powracającymi do kraju, odbywać "cudzoziemcy posiadający zezwolenie na pobyt stały lub zezwolenie na pobyt rezydenta długoterminowego Unii Europejskiej na terytorium innych państw członkowskich UE, państwa członkowskiego Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) - strony umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym lub Konfederacji Szwajcarskiej oraz ich małżonkowie i dzieci przekraczający granicę Rzeczypospolitej Polskiej, stanowiącą granicę zewnętrzną w rozumieniu art. 2 pkt 2 kodeksu granicznego Schengen, w celu przejazdu przez terytorium Rzeczypospolitej Polskiej do miejsca zamieszkania lub pobytu".

Ponadto obowiązek kwarantanny nie ma zastosowania już od piątku w przypadku przekraczania granicy Polski z Litwą. (PAP)

CZYTAJ DALEJ

Londyn: parlamentarzyści powstrzymali liberalizację aborcji

2020-07-07 17:22

[ TEMATY ]

aborcja

Wielka Brytania

fotolia.com

Brytyjscy posłowie nie poparli drastycznej liberalizacji prawa aborcyjnego. Przeciw zmianom w ustawie zagłosowali również ci parlamentarzyści, którzy nie popierają działań organizacji pro-life, ale dostrzegają konieczność skutecznej ochrony praw dziecka poczętego i kobiet.

Dotychczasowa ustawa aborcyjna choć i tak uderzająca w prawo do życia dziecka poczętego, nie ulegnie jednak zmianom pod dyktando lobby, którego celem jest dalsza ekspansja aborcyjnego biznesu na Wyspach Brytyjskich. Nadal obowiązuje więc ochrona życia człowieka w fazie płodowej, a prawo zezwalające na dokonanie aborcji w domu nie zostało trwale zmienione, lecz obowiązuje tymczasowo.

Na wysokości zadania stanęła międzypartyjna grupa posłów pro-life, a w debacie parlamentarnej odnotowano opór ze strony tych posłów, którzy nie popierają bezwzględnej ochrony życia człowieka od poczęcia aż do naturalnej śmierci. Głosowali przeciw poprawkom do ustawy o przemocy domowej głównie z tego powodu, iż były one opracowane w tak fatalny sposób, że zwiększały zagrożenie życia kobiet.

W kampanię sprzeciwu wobec dalszej liberalizacji prawa aborcyjnego zaangażowały się tysiące osób, powiązanych z organizacjami obrony życia. Wysyłano maile protestacyjne do posłów, namawiając do tego również swoje otoczenie.

„Podziękowania należą się tym wszystkim, którzy modlili się w tej intencji, pościli i pisali do swoich posłów. Ta sytuacja pokazuje, że wbrew przeciwnościom wciąć możemy wygrać niektóre bitwy w obronie naszych najsłabszych i dać im szansę narodzin. Te małe zwycięstwa podtrzymują w nas nadzieję do chwili, gdy nasza ziemia będzie wolna od aborcji” - powiedział znany z działań w obronie życia poczętego bp John Keenan.

CZYTAJ DALEJ

Izba Pracy do 15 lipca odroczyła siedem spraw o ustalenie stosunku służbowego sędziów SN

2020-07-08 13:33

[ TEMATY ]

IPN

ludobójstwo

Mateusz Wyrwich

Narodowe Archiwum Cyfrowe, stykówki fotograficzne Centralnej Agencji Fotograficznej z czasów PRL

Do 15 lipca Izba Pracy Sądu Najwyższego odroczyła w środę posiedzenia niejawne ws. siedmiu pozwów o ustalenie nieistnienia stosunku służbowego sędziego SN - poinformował PAP zespół prasowy SN. Sprawy dotyczą przede wszystkim sędziów z izb tego sądu powstałych w 2018 r.

"We wszystkich tych sprawach SN postanowił odroczyć posiedzenia niejawne na 15 lipca 2020 r. celem zapoznania się z pismami złożonymi we wtorek przez Prokuratora Generalnego oraz w środę przez prezes Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych" - powiedział PAP Krzysztof Michałowski z zespołu prasowego SN.

O pozwach pisały w ostatnich miesiącach media, według których jest ich 15. Wnieśli je sędziowie związani ze Stowarzyszeniem Sędziów Polskich "Iustitia" oraz ze Stowarzyszeniem Sędziów "Themis". Pozwy dotyczą sędziów wyłonionych w postępowaniach przed aktualną Krajową Radą Sądownictwa i orzekających przede wszystkim w dwóch powstałych w 2018 r. izbach SN - Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych oraz Izbie Dyscyplinarnej, a także w Izbie Cywilnej. W pozwach wskazuje się, że procedura nominacyjna tych sędziów była nieskuteczna.

Jednocześnie pozwy zawierają wnioski o zabezpieczenie postępowań poprzez odsunięcie wskazanych sędziów SN od orzekania do czasu ostatecznego ich rozstrzygnięcia.

"Na lipcowych posiedzeniach będą rozpoznane wnioski o przekazanie spraw do Izby Dyscyplinarnej i ewentualnie wnioski o udzielenie zabezpieczeń, jeśli sprawy nie zostaną przekazane" - informował PAP w zeszłym tygodniu Michałowski.

W ustawie o SN znajduje się zapis, że sprawy z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych dotyczące sędziów SN należą do właściwości Izby Dyscyplinarnej. Wnioski o przekazanie tych spraw Izbie Dyscyplinarnej w związku z tym złożył na początku maja jej prezes Tomasz Przesławski.

Łącznie w Izbie Pracy SN wyznaczono w lipcu posiedzenia niejawne w odniesieniu do dziewięciu takich pozwów - siedem na 8 lipca i zostały odroczone na 15 lipca. Kolejne z takich posiedzeń jest wyznaczone na czwartek 9 lipca, zaś jedno już pierwotnie było wyznaczone na 15 lipca.

O wyznaczeniu tych spraw w lipcu pisał m.in. portal wpolityce.pl. "Wraz z wnioskami złożono stosowne zabezpieczenia, które jeśli uzna je sąd, spowodują wyłączenie niektórych sędziów Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, która ma orzekać o ważności lub jej braku wyborów prezydenckich" - oceniał portal.

Jeszcze w zeszłym roku pozew taki skierowała np. sędzia z Poznania Monika Frąckowiak. Sędzia ta domaga się uznania, że sędzia Jan Majchrowski z Izby Dyscyplinarnej nie pozostaje w stosunku służbowym sędziego SN. Ostatnio - na początku maja br. - pozew wniósł krakowski sędzia Waldemar Żurek. Domaga się w nim stwierdzenia, że sędzia Kamil Zaradkiewicz z Izby Cywilnej nie jest sędzią, a jego powołanie było nieskuteczne. W obszernym pozwie sędzia Żurek zwrócił się też o zabezpieczenie w formie odsunięcia sędziego Zaradkiewicza od pełnienia wszelkich uprawnień, obowiązków i czynności w SN.

Inne z takich pozwów złożyli m.in. prezes "Iustitii" Krystian Markiewicz oraz sędziowie Bartłomiej Starosta i Paweł Juszczyszyn. (PAP)

Autorzy: Marcin Jabłoński, Mateusz Mikowski

mja/ mm/ robs/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję